Kto i jak to robi? Krótka refleksja nad miastem

  • 28.05.2019, 09:42 (aktualizacja 29.05.2019, 23:22)
  • Michał Grażyńsk
Kto i jak to robi? Krótka refleksja nad miastem
Jeżdżę rowerem po mieście o bardzo różnych porach i to godzinami. Głównym celem jest zrzucenie nadmiernych kilogramów, ale też rozkoszowanie się widokami bujnej roślinności, którą najprzyjemniej przecież obserować w maju.

Ta wiosna, choć chłodnawa (ale też i przez to dla rowerzysty łaskawa - bo rześka), jest wyjątkowo piękna. Muszę przyznać, że ani nad ranem – a wypuszczam się ostatnio w tych godzinach bardzo często, ani przed północą ich nie widziałem. W ciągu dnia to samo. Kiedy zatem i w jaki sposób tak szybko odmalowano pasy i znaki poziome na wielu tomaszowskich ulicach?

Przed laty to zazwyczaj wyglądało tak, że przyjeżdżał barakowóz z przybitym gwoździem znakiem „roboty drogowe” i blokował na tydzień całą ulicę. Jeśli nie blokował całej, to zawężał ruch. Teraz przez tydzień „załatwiono” tyle ulic. Technologia malowania tak się zmieniła czy podejście do wykonywanej pracy?

Michał Grażyńsk
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (1)

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

WuPe
WuPe 29.05.2019, 18:31
W sobotę wieczorem malowali Spalską, to widziałem;-)
Łowca duchów
Łowca duchów 29.05.2019, 22:13
Ale masz zdjęcia? Bo tak może powiedzieć każdy „że widział”
Adam
Adam 28.05.2019, 21:50
Zacznijmy od tego że, drogi czy ciągi rowerowo -piesze są bradzo źle zaprojektowane i oznakowane w naszym mieście, kilka już razy przejechałem się po naszych drogach i zapewne to opiszę w wszelkimi szczegółami bo w niektórych miejscach ... szkoda pisać kiedyś opiszę
<
< 29.05.2019, 16:01
Wszędzie tak jest, no ale jako, że w tym temacie mam jakieś doświadczenia to chętnie poczytam.
varan
varan 28.05.2019, 13:30
"Jeżdżę rowerem po mieście o bardzo różnych porach i to godzinami. Głównym celem jest zrzucenie nadmiernych kilogramów, ale też rozkoszowanie się widokami bujnej roślinności."
Moim zdaniem zdecydowanie większą przyjemność z jazdy rowerem można czerpać na trasach poza miastem. Przede wszystkim jest zdecydowanie bezpieczniej. Dla mnie jazda rowerem po TM to jakiś koszmar. Kierowcy wymuszający pierwszeństwo czy wyprzedzający "na zapałkę" oraz piesi wchodzący pod koła na drogach dla rowerów.
W ostatnich latach powstało dużo szutrowych leśnych dróg po których jazda rowerem to czysta przyjemność, więc nie trzeba ograniczać się powiedzmy do jednego oficjalnego rowerowego szlaku TM-Spała-Inowłódz, który z czasem może się znudzić.
/
/ 28.05.2019, 14:09
No zdarzają się też tacy którzy czują obowiązek popukania się w czoło gdy zobaczą rowerzyste w kamizelkę i kasku a mającego mniej niż 60 lat a więcej niż 8. Popukac się, skomentować. Ubiór, ale i zamykanie roweru na dwa zapięcia. Gacie mam z Kika za 20 zł, ale stara się jak najporzadniej wyposażyć, bo chcę jeździć długo tym samym rowerem. I tak pół roku czekałem.

Tak bardzo niebezpiecznie nie jest trzeba też samemu wolniej jeździć, nie wpychac się na światłach na początek do pierwszego auta bo 3 cm paska przy krwezniku zostało. Stajesz po prostu następny w kolejce tak jakbyś podejechal samochodem.

Można by mnozyc antagonizmy, ale po co? Zacznijmy zstanwiac się nad zgodnym współżyciem, wtedy wiecej ludzi zamieni samochód na rower. Teraz obserwuje tendencje odwrotna. W Tomaszowie pojawiają się pickupy takie jakimi jezdzi Chuck Norris.

Pozostałe