Temat dnia: szkoła, czy klubokawiarnia

  • 29.05.2019, 23:23 (aktualizacja 30.05.2019, 07:04)
  • Mariusz Strzepek
Temat dnia: szkoła, czy klubokawiarnia
Kilka dni temu zadzwoniła do mnie nauczycielka z jednej z tomaszoskich szkół ponadgimnazjalnych. Postanowiła się do mnie odezwać, ponieważ oglądała w internecie moją wypowiedź na temat funkcjonowania m.in. szkoły, w której pracuje. - My już nie jesteśmy szkołą, My już nie uczymy. Jesteśmy placówką kulturalną, która żyje od imprezy do imprezy, od akademii do akademii. Impreza goni imprezę, nie ma czasu na naukę. Myśli Pan, że to jest każda impreza to kilka godzin lub jeden dzień? Nieprawda. Za każdym razem to kilka dni wyjętych z procesu dydaktycznego. Próby, przygotowania, pieczenie ciast, ustawianie krzeseł, a później ich sprzątanie. Przecież to wszystko robią uczniowie, którzy w tym czasie powinni być na lekcjach. A programów nie można zrealizować, bo... nie ma kiedy - mówiła nie kryjąc emocji.

Faktycznie, kiedy przejrzymy profile Facebookowe niektórych tomaszowskich szkół, możemy mieć wrażenie, że ich głównym zadaniem jest organizowanie imprez ku uciesze polityków. Setki zdjęć, a na nich znane, wciąż te same twarze. W nauczycielach, którzy zmuszani są, by w nich uczestniczyć często burzy się krew. Chcą pracować i uczyć. Takie przecież jest zadanie. Przyszli do pracy z konkretną misją a zrobiono z nich "kaowców". Ci właśnie nauczyciele, których mam okazję spotykać, którzy często zatrzymują mnie na ulicy, by ze mną chwilę porozmawiać często zadają to samo pytanie: czy my w tym Starostwie nie mamy co robić

No właśnie: jacy My? Co ja mam wspólnego z tym czy innym urzędnikiem lub urzędniczką, który upodobał sobie to, by... bywać? Bo lubi na przykład, by za każdym razem go przedstawiano, bo ma okazję wsłuchiwać się w odgłos, jaki wydają udarzające o siebie spocone dłonie? Ja mam co robić! Tyram, jak koń w okolicach Morskiego Oka, nie mam czasu, by wyjść z kolegami na piwo, więc czemu ktoś ma mnie obciążać odpowiedzialnością za to, że ten czy inny "leser" zamiast pracować fruwa z miejsca na miejsce?

Coż, gdy się jednak głębiej zastanowić, to jednak Ci ludzie mają racją, bo mają prawo oczekiwać od każdego radnego reakcji na patologię, bo to właśnie w ich imieniu nasze mandaty sprawujemy. Gdy przyglądamy się pracy tych tak zwanych "bywalców" okazuje się, że jej efekty wypadają blado. Co gorsza, wiele tych imprez jest wręcz inspirowanych przez urzędników starostwa. Tak przynajmniej twierdzą nauczyciele. 

Polecamy: Prawym okiem: zbliża się bunt mrówek

Oczywiście nauczyciele (w większości) nie mają w sobie na tyle odwagi, by otwarcie się postawić i zaprotestować. Łatwo ich bowiem szykanować, pomijać przy nagrodach i stosować formy mniej lub bardzoej bezpośredniego mobbingu. Co mają zrobić, jeśli dyrekcja za wszelką cenę chce przypodobać się urzędnikom, którzy na co dzień powinni kontrolować jej działalność zarówno od strony dydaktycznej, jak i administracyjno - organizacyjnej? Spuszczają głowy i robią, co im się każe. Szykują kolejny event, pozyskują sponsorów i zaprzęgają do roboty dzieciaki. 

No właśnie... dzieciaki. Wszak to dla nich są te szkoły.... A tu okazuje się, że jednak są osoby od nich ważniejsze. Słyszmy często, że młodzież jest zła. Mówi się, że nowe pokolenie jest zwyczajnie głupie. Podkreśla się problemy z czytaniem, rozumieniem, brakiem umiętności pracy w grupie, niską przedsiębiorczością, niechęcią do nauki i osobistego rozwoju. Do tego dochodzą problemy natury emocjonalnej. Ktoś się dziwi? Skoro zamiast je rozwiązywać biegają z krzesełkami do sali gimnastycznej i z powrotem. Młodzież nie jest ani mądrzejsza ani głupsza niż była kiedyś, to My nie pokazujemy jej właściwej drogi. 

Może więc pora, by każdy zajął się tym, co do niego należy. Dzieciaki nauką, nauczyciele nauczaniem, a cała reszta niech sobie robi co chce... byle na własny rachunek lub w firmie u szwagra...

czytaj także 

 Edukacja... głupcze. W Tomaszowie nie ma pomysłu na oświatę?

Mariusz Strzepek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 31.05.2019, 23:07
Do "xxx". Cytat z wpisu "xxx":
"To dzięki strajkowi część nauczycieli zaczyna się budzić i domagać by szkoła znowu stała się szkołą - gdzie nauczyciel dobrze uczy, przekazuje wiedzę, wartości, wskazuje wzorce a nie jak maszyna zajmuje się organizowaniem wszelkiego rodzaju "bali" głównie dla lokalnych "kacyków" .
Z tej wypowiedzi "xxx" wynika, że do czasu tego słynnego strajku, nauczycielom w ogóle nie zależało, aby w szkole nauczyciele dobrze uczyli. A po strajku - na razie tylko część nauczycieli "zaczyna się budzić i domagać by szkoła znowu stała się szkołą - gdzie nauczyciel dobrze uczy,... ".

Konkluzja: dobrze, że chociaż część tych "nauczycieli" zaczyna się budzić.
No - dobra, dobra, ale dlaczego wszyscy nie zaczną dobrze uczyć, a ich wyrocznią nie będą wyniki ich uczniów, a jedynie słynny Broniarz ?!
Alejajo
Alejajo 31.05.2019, 13:08
Stan tomaszowskich szkół od podstawowych po średnie to efekt "reform" włodarzy oraz ich dyrektorskich pomazańców...
Ajdejano
Ajdejano 30.05.2019, 15:17
Do Admina: bardzo dobrze odniósł się Pan do uwag tej "zatroskanej" nauczycielki o kształcenie dzieci w szkole.
Jednak, również podzielam uwagi "Niezorientowanej" i Jej pytanie: czy ta "zatroskana " nauczycielka tez była w takim samym stopniu zatroskana o edukację dzieci w czasie strajku nauczycieli, z których większość miała w ...nosie dobro dzieci, natomiast z wielką troską wsłuchiwała się w nawoływania swojego
guru - Broniarza.

I wówczas, nie wyłożył Pan tak jasno i dokładnie strat dzieci w szkołach, jak to zrobił Pan teraz.
Czyli: trochę inna miara oceny sytuacji dzieci wówczas i teraz.
A przecież to ci sami nauczyciele - prawda?
xxx
xxx 31.05.2019, 10:12
To dzięki strajkowi część nauczycieli zaczyna się budzić i domagać by szkoła znowu stała się szkołą - gdzie nauczyciel dobrze uczy, przekazuje wiedzę, wartości, wskazuje wzorce a nie jak maszyna zajmuje się organizowaniem wszelkiego rodzaju "bali" głównie dla lokalnych "kacyków" . Nie jestem nauczycielem ale gwarantuję że młodzież o wiele więcej traci biorąc udział w większości imprez, widząc, zmobingowanego nauczyciela ( bo jakimże wzorcem może być taki nauczyciel ?) niż przez te kilka dni straconych na strajk. Przez te dwa tygodnie nauczyciel mógł być chory i tych zajęć by nie było. Problem to nie strajk a to co dzieje się w tomaszowskich (i nie tylko) szkołach głównie za sprawą niedouczonych partyjniackich urzędników samorządowych.
ComTM
ComTM 30.05.2019, 13:49
Absolutnie trafny artykuł. Imprez mamy pod dostatkiem i jeszcze więcej, tak w szkołach jak i wszelkich innych instytucjach. Właściwie nie ma tygodnia bez "eventów" organizowanych staraniem .... no właśnie czyim? Trudno mi uwierzyć, że większość inicjują oddolnie i spontanicznie, np. uczniowie, nauczyciele, członkinie KGW, członkowie stowarzyszenia czy organizacji X lub Y. Ale większość tych imprez z pewnością jest na koszt podatnika (tzw. środki budżetowe). Są "wigilie", "jajeczka", podsumowania, podziękowania, wizyty, rewizyty, warsztaty, wystawy, wernisaże, uroczystości z okazji lub ku czci oraz dziesiątki innych okoliczności. I na każdym wydarzeniu można się pokazać, podkreślić zasługi, szepnąć w zaufaniu, itd. Jakiż to trud i wysiłek musi być, jaki nienormowany czas pracy... Nie jestem przeciwny jakimś formom świętowania, ale obecnie to już permanentne igrzyska nam się zrobiły.
Niezorientowana
Niezorientowana 29.05.2019, 22:05
Panie redaktorze szkoda, że Pan nie zapytał rzeczonej , zatroskanej o realizację programu nauczycielki czy ta refleksja nie towarzyszyła jej w okresie strajku.
DAN
DAN 30.05.2019, 11:51
no właśnie widać, że NIEZORIENTOWANA w tym temacie. OHYDA.
question
question 29.05.2019, 22:03
No właśnie - ktoś musi pracować, aby pokazać mógł się Ktoś! Za moich czasów, a wierzcie, że było to dziesiąt lat nazad, za czasów złej komuny - nie było czegoś takiego. Apel porządkowy w pierwszy poniedziałek miesiąca, akademia na 1 Maja i tyle, bo 22 lipca przypadał w wakacje. Reszta czasu poświęcona była na naukę. Zapomniałem jeszcze o wykopkach (3 dni) we wrześniu.
asto
asto 29.05.2019, 22:22
g..... prawda, apele co poniedziałek, przed 1 maja 2 tygodnie prób, pochód, rocznica Rewolucji w Mordorze, w październiku Dzień LWP (ważne święto szczególnie w okresie rządów junty wojskowej) itd.
Masz
Masz 06.06.2019, 11:33
rację, ale ludzie szybko zapominają.

Pozostałe