Prawym okiem: oświata na oślep

  • 29.05.2019, 23:19 (aktualizacja 30.05.2019, 01:30)
  • Mariusz Strzepek
Prawym okiem: oświata na oślep
Na portalu mamy dzisiaj prawdziwie oświatowy dzień (obiecuję, że jutrzejszy poświęce zdrowiu). Nie jest to przypadek. W moim przekonaniu oświata w powiecie tomaszowskim jest źle zarządzana i przyszła pora, by zrobić  z tym porządek. Nad edukacją ponadgimnazjalną nikt nie panuje od dłuższego czasu. Nie ma spójnej wizji uwzględniającej współczesne trendy, demografię, oraz geolokalizację miasta.

Brak strategii i chyba pomysłów. Przy okazji wyborów samorządowych, pracując nad programem wyborczym wielokrotnie podkreślałem, że oświata i ochrona zdrowia stanowią dwa najważniejsze czynniki determinujące działania obu samorządów.

W przypadku kształcenia młodych tomaszowian chciałem połączyć interesy uczniów, rodziców i nauczycieli. Jednym z pomysłów było premiowanie wyróżniających się pedagogów. Z tym, że miarą nie miała być średnia ocen, ale autentyczne bezpośrednie zaangażowanie.

Dlatego też w połowie lutego przygotowałem interpelację dotyczącą programów edukacyjnych i szkoleniowych realizowanych przez szkoły ponadgimnazjalne, a finansowanych z środków zewnętrznych w tym unijnych, ministerialnych i innych. Programy te przygotowują bezpośrednio nauczyciele, często pracując przy nich po godzinach swojej oficjalnej pracy.

Zadałem szereg pytań. Wśród nich:

  • Jakiego rodzaju programy realizowano w latach 2014-2018?
  • Ile osób /beneficjenów/ uczestniczyło w ich realizacji?
  • Jaka była wartość pozyskanych środków?
  • Kto przygotowywał projekty /proszę o wskazanie konkretnych osób lub podmiotów/?
  • Kto ponosi koszty ich przygotowania i w jakiej wysokości?
  • Proszę o przekazanie listy projektów realizowanych przez konkretne szkoły?
  • Czy istnieje system premiowania nauczycieli przygotowujących tego rodzaju programy i wnioski?
  • Ilu nauczycieli - autorów wniosków zostało w jakiś /jaki?/ sposób uhonorowanych przez organ prowadzący?
  • Jakiego rodzaju korzyść ( sprzęt, wsparcie technologiczne , kompetencje lub inne) w wyniku realizacji projektu uzyskała szkoła uczniowie i nauczyciele?
  • Czy szkoły mają w swoich planach rozwoju nakreślone działania związane z realizacją projektów z środkami UE?
  • Zasadniczym pytaniem jest także tzw. trwałość poszczególnych projektów

Liczyłem na stosunkowo szybką odpowiedź, bo dane takie powinny być dostępne i w jakiś sposób usystematyzowane w wydziale oświaty. Nie wyobrażam sobie, by można było bez nich prowadzić skuteczną politykę edukacyjną. Dla mnie natomiast byłyby użyteczne przy tworzeniu programu premiującego.

Nie wiem dlaczego zapytanie dotarło do Wydziału dopiero 23 kwietnia, ale już po 7 dniach otrzymałem odpowiedź, że na informację będę musiał poczekać jeszcze kolejny miesiąc. Dlaczego? Ponieważ w maju w szkołach ponadgimnazjalnych przeprowadzane są matury. I to one są najważniejsze dla dyrekcji tych szkół. Tyle, że ja prosiłem o informacje, którymi powinien dysponować na bieżąco Wydział Edukacji Starostwa Powiatowego, bo jeśli ich nie posiada, to znaczy, że organ prowadzący nie ma pojęcia co się w szkołach dzieje.

Żeby było jasne, trudno tu obwiniać o taki stan rzeczy Starostę Mariusza Węgrzynowskiego, który przygotowane pismo pro forma podpisał a urząd pełni od niespełna pół roku. Jest to jednak kolejny przykład na to, jak wiele jest do zrobienia i jak bardzo mało czasu mamy... W Starostwie szykowane są zmiany organizacyjne. Mam nadzieję, że będą one zasadniczne a nie kosmetyczne

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kicay
kicay 30.05.2019, 21:15
Panie Mariuszu - po pierwsze beneficjentem wszystkich projektów UE jest Powiat Tomaszowski i wszystkie umowy (w oryginałach) znajdują się właśnie tam - w Wydziale Edukacji, kopia znajduje się w Wydziale Finansowym. Beneficjentem końcowym jest szkoła - i tu znajduje się kolejna kopia (ale tylko kopia).
W przygotowywanie projektów przed złożeniem wniosku do Urzędu Marszałkowskiego zaangażowani są najczęściej nauczyciele, ale zdarza się też ktoś z kierownictwa szkoły np. Dyrektor/ka. Zdarza się również, że podstawowym animatorem przygotowania projektów jest pracownik administracyjny szkoły. Nie przypuszczam, aby którakolwiek z osób przygotowujących wniosek została za to uhonorowana przez Starostę. A tak naprawdę, gdyby nie zaangażowanie tych ludzi to szkoły nie miałyby wyposażenia niezbędnego do nowoczesnego nauczania, pracowni komputerowych i wiele jeszcze innego wyposażenia, bo, niestety, organ prowadzący stara się jak może aby nie finansować zakupów niezbędnego, nowoczesnego wyposażenia.
Ajdejano
Ajdejano 30.05.2019, 15:47
W temacie lokalnej, samorządowej edukacji może należałoby zacząć od początku.

1. Ogólne programy nauczania w szkołach opracowuje ministerstwo. Wspomaga się fachowcami, profesorami, uznanymi pedagogami, itp., itd. I bardzo dobrze. Ci wszyscy mundrole z pewnością mają odpowiednią wiedzę, tylko jest jeden minus: najczęściej tę wiedzę MUSZĄ podporządkować pod polityczne decyzje swoich sponsorów, czyli zafajdanych polityków w centrali. I tu giną wielokrotnie bardzo dobre rozwiązania, które jednak nie pasują politycznemu dziadostwu.

2. Trzeba spytać: jakie przygotowanie fachowe do prowadzenia edukacji w samorządach mają lokalni kacykowie od tej edukacji i główni samorządowi kacykowie. UWAGA: nie mylić tego przygotowania fachowego z lokalną wsiową "polytyko".
Najczęściej samorządową edukacją zarządzają i tę edukację kształtują lokalni kacykowie "polytycni" z partyjnymi nalepkami na czole.
Ich problemem nie jest prawidłowe zorganizowanie samorządowej edukacji, ale przetrwanie do następnych wyborów i utrzymanie się na dobrym "srołku".
Oni na edukacji znają się tak jak na życiu seksualnym mrówek.

Jaka strategia rozwoju: powiatu, miasta, gminy...... Tony papieru i wielkie pieniądze zmarnowane na te różne strategie. Żeby chociaż jedn z tych "wyświęconych" radnych przeczytał kiedykolwiek chociaż jedną stronę (oprócz strony tytułowej) takiej strategii.
Gdyby nawet ktoś przez pomyłkę coś przeczytał, to to przeczytane będzie uważał za takie różne niezrozumiale banialuki.

I o czym my mamy dyskutować.
question
question 30.05.2019, 21:17
Jak z reguły negatywnie odbieram Twoje wypowiedzi - tym razem przyłączam się do tego głosu.

Pozostałe