Ścieżka? Nie każdemu potrzebna

  • 10.07.2019, 22:04 (aktualizacja 10.07.2019, 22:15)
  • Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Ścieżka? Nie każdemu potrzebna
Do napisania tego listu skłoniły mnie ostatnio zamieszczone artykuły piętnujące zachowania kierowców parkujących na ścieżkach rowerowych.  I bardzo dobrze, że zwracana jest na to uwaga, gdyż jest to zachowanie niezgodne z przepisami.

Jednak, prawdę powiedziawszy, po co mamy budować ścieżki rowerowe, skoro i tak są one fikcją, a rowerzyści, którzy tak o te ścieżki walczą i tak z nich nie korzystają. Przykłady z pewnością wielu z Was zauważyło. Jednak kilkoma się posłużę, bo są dosyć spektakularne (chociaż bez udokumentowania fotograficznego). Niedzielne, czerwcowe przedpołudnie. Ładna pogoda, już ciepło, a jeszcze nie skwarzy. Jadę do Spały na Jarmark. Na drodze przy lesie w tym samym kierunku jedzie mama z małą dziewczynką. A przecież przez las, specjalnie dla nich, zbudowana została ścieżka rowerowa, aby mamusia nie musiała narażać swojego szczęścia na niebezpieczeństwo.

Inny przykład – otóż nie tak dawno o mało nie zostałem pobity. Jadąc ulicą Nowowiejską od Lidla w dół, po ulicy jedzie sobie rowerzysta, pan w sile wieku,. O tyle to istotne, że jak na rowerzystę osiągał dosyć dużą prędkość – troszkę ponad 30 km na godzinę. Dla roweru to dużo – dla samochodu niewiele. W związku z tym, że z przeciwnej strony jechało sporo aut, ten szacowny rowerzysta tamował ruch samochodów zmierzających w tę samą stronę co on. A przecież po drugiej stronie jest ścieżka rowerowa, która została zbudowana specjalnie dla niego.

Żeby jeszcze jechał prosto jak najbliżej prawej krawędzi – ale nie przecież co chwilę znajdują się dziury, które musiał omijać co chwilę zjeżdżając ku środkowej osi jezdni. Wyprzedając go wcisnąłem klakson, aby zwrócić uwagę na nieprawidłowe zachowanie na jezdni. Skręciłem w ul. Konstytucji 3 Maja udając się na parking Kauflandu. I wyobraźcie sobie, że nie zdążyłem wysiąść z samochodu gdy widzę, że nadjechał "kolarz" i zwymyślając mnie wykonywał gesty, jakby chciał mnie uderzyć.

Tamte sytuacje były jeszcze przed ukazaniem się artykułów o parkowaniu na ścieżkach rowerowych. Dzisiaj postanowiłem zrobić parę fotek, aby udokumentować nieprawidłowe zachowania rowerzystów korzystających z jezdni, zamiast wybudowanych specjalnie dla nich – znajdujących się tam ścieżkach rowerowych. I nie musiałem wcale urządzać polowania. Wystarczyło stanąć koło sklepu Bodzio parę minut, aby złapać kilka fotek. W ciągu 5 (pięciu) minut naliczyłem 14 rowerzystów, z których aż 1 (jeden) jechał po ścieżce rowerowej. Pozostali korzystali z chodnika z drugiej stronie ulicy, lub wręcz z jezdni. W tym czasie nie naliczyłem ani jednego samochodu poruszającego się po chodniku bądź po ścieżce rowerowej.

 

PS.

Oczywiście rowerzysta na ostatnim zdjęciu jedzie prawidłowo. Powiat zapomniał jednak o oznakowaniu poziomym

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (6)

Komentarze (14)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Rowerzysta i kierowca
Rowerzysta i kierowca 12.07.2019, 23:45
Pan wybaczy, ale pisze bzdury. Przy ulicy Nowowiejskiej nie ma ścieżki rowerowej, jest tylko tzw. ciąg pieszo rowerowy, czyli chodnik dopuszczony do ruchu pieszych, a z racji dużego spadku bardzo niebezpieczny (były tam już wypadki na linii pieszy-rowerzysta, w tym śmiertelny), w dodatku niezgodny z przepisami dla ścieżek rowerowych jeśli chodzi o nachylenie. Osobiście rowerem ciągami pieszo-rowerowymi nie jeżdżę ze względów bezpieczeństwa, czyli w Tomaszowie zawsze jezdnią, gdyż ścieżki rowerowej zgodniej z Prawem o Ruchu Drogowym ni odpowiednio oznakowanej nie ma żadnej. Na marginesie najczęściej tym rowerem jestem o wiele szybciej, niż przeciętny kierowca tomaszowski bojący się wjechać na rondo, a swoje nędzne umiejętności tłumaczący jako ostrożność. Dużo jeżdżę też samochodem i, naprawdę, nie rowerzyści przeszkadzają w jeździe najbardziej, a *** wołowe w wypasionych samochodach.
Ajdejano
Ajdejano 12.07.2019, 23:19
Do "kierowca&cyklista".
100% racji. Największe zagrożenie jest ze strony tych dziadków leśnych. Do tych p.a.l.an.t.ów nic nie dociera. Lać w łeb i patrzeć, czy równo puchnie.
Motocyklista Kierowca i Rowerzysta
Motocyklista Kierowca i Rowerzysta 12.07.2019, 22:58
Zamiast ścieżek powinien być pas rowerowy osobiście też nie jadę nigdy ścieżka rowerową posiadam kolarkę poruszam się z predkością 30km//h i nie widzi mi się podjeżdzania nią pod krawężniki oraz tak jak na Jana Pawła pokonywać nią łuków...
kierowca &cyklista
kierowca &cyklista 11.07.2019, 23:27
artykuł trochę z *** wzięty, mający wywołać tylko burzę w komentarzach, większość ścieżek wyglądających jak tor do jazdy po muldach faktycznie nie zachęca do korzystania z nich
innym równie istotnym problemem na który trzeba zwrócić uwagę jest to że ludzie w szczególności w starszym wieku jeżdżą rowerami gdzie i jak chcą. okolice rynku : zgorzelicka , fabryczna itd. popierdzielają pod prąd aż huczy tylko czekać aż dojdzie do tragedii
P.S, kierowcy też nie są święci :)
Lpg
Lpg 11.07.2019, 13:28
Ścieżki są a i owszem. A i jakie sa to tez roznie bywa. Nie narodzil sie taki ktoryby wzzystkim dogodzil. Wiec szanujmy to ze mamy sciezkii do cholery szanowni rowerzyscki zacznijcid x nich korzystac. A i poliicja moze otwirzyc oczy.
Pieszy
Pieszy 11.07.2019, 13:27
No właśnie, po co wydawać pieniądze na ścieżki rowerowe, skoro i tak nie są wykorzystywane? Szedłem dzisiaj ulicą Legionów od Piłsudskiego do Słowackiego. Nie tak dawno poruszana była kwestia parkowania na ścieżce rowerowej wybudowanej przy tej ulicy. Ale do rzeczy. Na tym krótkim odcinku minęło mnie czterech rowerzystów w różnym wieku. Trzech jechało po ulicy, a jeden po chodniku z drugiej strony niż ścieżka. Jeden z nich nawet o mało mnie nie przejechał na pasach przy Słowackiego. Moje oczy natomiast nie odnotowały przypadku parkowania na tej ścieżce, o czy nie tak dawno na tej stronie pisano.
ozdrawiam rowerzystów - pieszy.
varan
varan 11.07.2019, 10:03
W ostatnim czasie faktycznie tych dróg rowerowych trochę powstało, natomiast gdy się bliżej przyjrzeć (czytaj przynajmniej raz się po nich przejechać - uwaga do urzędasów którzy te inwestycje odbierali, czy zatwierdzali projekty) to są to w większości pseudo drogi dla rowerzystów. Chodzi przede wszystkim o wysokie krawężniki, np wzdłuż Smugowej, a prawdziwą "perełką" jest krótki odcinek Mazowieckiej gdzie mamy wysokość krawężników w przedziale od 0 cm do nawet 7-9 cm! - ale także brak przejazdów rowerowych np na nowej inwestycji na Legionów czy na ścieżce TM - Spała. Mega bublem jest też ciąg rowerowy w Smardzewicach przypominający rollercoaster. Bezsensownie podniesiono ciąg kilkanaście cm ponad jezdnię przez co wyjazdy z posesji co 15-20 metrów obniżają teren tworząc swego rodzaju muldy dla rowerzystów. Kto wpadł na tak "genialny" pomysł aby drogę rowerową zrobić po stronie posesji zamiast po drugiej stronie. W zasadzie identyczna sytuacja jest na Ludwikowie, drogę rowerową co chwilę przecinają krawężniki z wyjazdów z niezliczonej ilości uliczek, gdy po drugiej stronie można było ułożyć ciąg równy jak stół lub poszerzyć jezdnię i wyznaczyć pasy dla rowerów po obu stronach.
Totalnym nieporozumieniem jest "ścieżka" wzdłuż Podleśnej - proponuję się nie kompromitować i zdemontować oznakowanie ciągu pieszo-rowerowego ! Równie dobrze można co 15 metrów porozrzucać kłody i wykopać doły głębokości 30 cm, a następnie postawić oznakowanie drogi dla rowerów.
Jeśli chodzi o parkowanie na ścieżkach rowerowych to odpowiednie służby zapraszam na Wierzbową w okolice kwiaciarni. Nie wiem czy jeden bloczek z mandatami wystarczy na więcej niż 3 godziny.
Adam N
Adam N 11.07.2019, 20:07
Jadąc od Jana Pawła skręcając w ul. Wierzbową nie ma tam znaku C 13/16 Jak jutro zdąże to na temat tej uicy napisze.
m&m
m&m 11.07.2019, 08:23
Celne. Niektórym rowerzystom się np. wydaje, że ze względu na to, że wydali na rower dwie średnie krajowe, mają ładne geterki, kask i okulary, to uprawnia ich to do śmigania po ulicy. A ścieżka, która jest obok jest dla rowerowego plebsu a nie dla takich super profesjonalistów jak oni. Oczywiście zawsze zwalniam, otwieram szybę i w kilku męskich słowach przypominam o biegnącej obok ścieżce. Sam jestem rowerzystą i przyjemność sprawia mi jazda bezpieczna jeżeli chodzi o samochody. Co za przyjemność co chwilę czuć na plecach pęd wyprzedzającego auta gdy można jechać obok w sposób bezpieczny i nie wkurzający nikogo.
Kolejny temat, to przepis zezwalający na jazdę niekoniecznie w kolumnie, obok siebie. Być może nie jest to tragiczny przepis, ale niektórzy korzystają z niego w tak kur... sposób, że się noż w skrytce samochodowej otwiera. Znów pytanie o minimum wyobraźni i troski o swoje bezpieczeństwo. W niektórych przypadkach korzystanie przez cyklistów z takiej możliwości ociera się o głupotę. Np swobodna jazda obok siebie spędzona na pogaduszce bez zwracania uwagi na duży ruch samochodowy (tiry i wszystko inne) na drodze Tomaszów - Łódź. Postawa typu- jadę prawie środkiem, bo mi wolno i mam wszystkich w ... to kolejny przejaw drogowej głupoty rowerowej.
Jestem kierowcą i rowerzystą, więc jestem w miarę obiektywny i po prostu niektórych edukowałbym ręcznie...
question
question 10.07.2019, 23:13
Odnośnie PS. Rowerzysta na ostatnim zdjęciu nie jedzie prawidłowo, gdyż ma obowiązek korzystać ze ścieżki rowerowej, która wyznaczona jest na chodniku obok jezdni.
Mariusz Strzępek
Mariusz Strzępek 11.07.2019, 08:47
Jedzie prawidłowo, ponieważ ścieżka w tym miejscu obejmuje jezdnię i jest na niej wytyczona. Dokładniej ujmując była wytyczona, ponieważ czekamy od wiosny na odnowienie oznakowannia poziomego. Zwracałem już na to uwagę kilkakrotnie.
question
question 11.07.2019, 10:33
Obowiązują znaki widoczne i poziome i pionowe,.Należy jeździć według oznakowań a nie z pamięci. Na zdjęciu wyraźnie widać, że ścieżka znajduje się na chodniku. I to tylko do ul. Ciepłej.
nazwisko do wiadomości Redakcji
nazwisko do wiadomości Redakcji 10.07.2019, 22:51
Szanowna redakcjo, ominięcie ostatniego akapitu jest manipulacją treści. Nie było żadnego Post Scriptum. Ostatni akapit brzmiał następująco:
"I tak na okrasę trochę w kaszkę naszych zarządców dróg. Nie wiem kto zarządza ulicą Smugową (o której też już kilkakrotnie było pisane), ale znak oznaczający początek ciągu pieszo-rowerowego wskazuje na chodnik, którego szerokość sięga około metra, a żeby było jeszcze dziwniej, z drugiej strony jest znak mówiący o zakończeniu ścieżki. I nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że od strony ul. Ciepłej czy Synów Pułku nie ma znaku początkującego ten ciąg. Dziwię się trochę jak może się coś kończyć, co jeszcze się nie zaczęło. A żeby było jeszcze ciekawiej, nieopodal znaku stoi słup, który właściwie prawie uniemożliwia przejechanie obok rowerem.
I tutaj także rowerzyści korzystają z jezdni niejednokrotnie jadąc pod prąd.
Tak na zakończenie – nie bronię tutaj nagannych zachowań kierowców. Pragnąłem tylko wykazać, że tak kierowcy samochodów jak ii rowerzyści czy piesi popełniają wykroczenia, które są naganne. Właściwym –wydaje mi się – byłoby zachowanie policjantów, którzy nie powinni brakiem zainteresowania normować takie zachowania. Nie jestem za karaniem – może należałoby pomyśleć o upominaniu i zwracaniu uwagi na właściwe zachowania.
Ale – to co według mnie jest najważniejsze – szanujmy się wzajemnie, szanujmy normy prawne, a nie będzie podstaw do warczenia jedni na drugich. Tego życzę wszystkim uczestnikom ruchu drogowego."
Albo umieszczamy treść w całości, albo wcale. Szanujmy się wzajemnie.
Wierzbowa
Wierzbowa 10.07.2019, 22:45
Dobrym przykladem jest ulica Wierzbowa w Tomaszowie gdzie na calej dlugosci jest sciezka rowerowa a stare dziady "dzialkowicze" i tak jada ulica i gibaja sie po calym pasie... noz to dramat jakis jest...

Pozostałe