Jakie znaki, taka jazda

  • 24.07.2019, 21:59
  • Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Jakie znaki, taka jazda
Ostatnie artykuły zamieszczone w NT dot. oznakowania na drogach sprowokowały mnie do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami z jazdy m. in. po głównej drodze rowerowej w mieście w ciągu ul. Św. Antoniego. To wyłącznie moje spostrzeżenia, wymagające może dyskusji z powodu nieprawidłowej interpretacji przepisów ale równocześnie należy je po części traktować jako komentarz do zamieszczonych już artykułów.

Wszystkich chętnych, w szczególności wszystkich uczestników biorących udział w dyskusji dotyczącej  oznakowania jezdni i sposobów korzystania z ruchu po tych jezdniach, opisanych w artykułach

"Scieżka? Nie każdemu potrzebna" (z 10.07.19) i "Na Wierzbowej i w jej okolicach" ( z 16.07.19).

proponuję kolejne spostrzeżenia dot. aktualnej sytuacji w oznakowaniach naszych dróg i ścieżek. Do dalszej dyskusji.

Zapraszam na przejażdżkę rowerową. Np. od Pizzerii przy ul. Panfil do Karczmy Flisackiej przy ul. Utrata (za Niebieskimi Źródłami).

Start od Pizzerii

Startujemy z drogi oznaczonej znakiem C-13/C-16 jako ciąg pieszo-rowerowy (dalej CPR), przejeżdżamy w poprzek ul. Panfil, mamy znak nakazu C-13/C-16 potwierdzający drogę rowerową (w kompilacji z drogą dla pieszych), który za kilka metrów zostaje odwołany (znakiem C- 13a).

Mamy pięknie oznaczony na czerwono przejazd (znak poziomy P-11) na drugą stronę ul. Antoniego i .... dalej nie ma oznakowania drogi rowerowej ani ciągu pieszo-rowerowego w kierunku Pilicy (zdjęcie 1).

Dlaczego nie możemy pojechać w prawo? We wszystkich podobnych sytuacjach w mieście kiedy kończy się droga po jednej stronie i jest przeniesiona na drugą jest znak umożliwiający kontynuację jazdy. A tu nie ma. Ten znak jest, ale wcześniej, przy Aldi. Tylko że my nie mamy żadnego nakazu obserwowania znaków za naszymi plecami ani znaków po przeciwnej stronie ulicy. Tego znaku nie widzimy.

Próbujemy sprawdzić co dalej i zmierzamy w kierunku skrzyżowania ul. Głowackiego i Antoniego. Pięknie oznaczony przejazd (P-11), tylko że po przeciwnej stronie Głowackiego znowu nie ma żadnego znaku  potwierdzającego drogę dla rowerów w kierunku Pilicy (zdjęcie 2). Ten znak powinien być umieszczony, bo gdyby nawet był przesunięty ten niewidoczny dla nas spod Aldi za przejazdem przez ul. Antoniego, to skrzyżowanie i tak by go odwołało. Można tylko zobaczyć znak C- 13/C-16 potwierdzający CPR w kierunku Spały ustawiony już za ul. Strzelecką.

Mamy martwy punkt.

Wracamy. Pozostaje nam jazda po jezdni. Kłopotliwa i niebezpieczna szczególnie na skrzyżowaniu ulic Głowackiego i Antoniego. Ale tylko (czy aż) do  CPN Orlen. Tam możemy wjechać na CPR i po ok. 30 m przy rondzie Mosiewicza mamy koniec drogi rowerowej, musimy się przesiąść na drugą stronę.

Ale po drugiej stronie znowu nie pojedziemy. Też nie ma znaku drogi rowerowej (sytuacja jak z przejazdu przez ul. Antoniego).

Zaskakuje nas natomiast znak zakazu z rysunkiem roweru (zdjęcie 3). To znak B-9: „zakaz wjazdu rowerów” oznaczający zakaz ruchu na jezdni i poboczu rowerów.

Zakaz ruchu rowerów B-9 (dotyczy jezdni)

  1. stosuje się w celu wyeliminowania tych pojazdów przede wszystkim z dróg o dużym natężeniu lub dużej dopuszczalnej prędkości stanowiącej niebezpieczeństwo dla kierowców jadących rowerami. Dotarliśmy do tego znaku z CPRu od strony Orlenu. Nie jesteśmy już kierowcami rowerów.
  2. na drogach, w obrębie których lub w pobliżu których wyznaczono drogę dla rowerów, a znak  nakazujący korzystanie z tej drogi może nie być dobrze widoczny. Nie może być widoczny bo go nie ma. Już od przejazdu w poprzek ul. Antoniego nie ma żadnych znaków rowerowych w kierunku Pilicy.

Ciekawe: po co mielibyśmy w ogóle jeździć po poboczu, które w ogóle nie nadaje się do jazdy (jazda pod prąd po łuku, nierówności, trawa, wąski pas utwardzonego pobocza (rower może mieć 90 cm kierownicę), b. krótki odcinek pobocza do przejazdu przez ul. Mazowiecką). Po co się pchać pod prąd na jezdnię ronda?

Należy też zwrócić uwagę na fakt, że B-9 zakazuje ruchu po poboczu i jezdni  tylko rowerzystom. Od miejsca ustawienia tego znaku w CPR pobocze staje się chodnikiem i piesi mogą z niego korzystać w całości. Rowerzysta prowadzący rower po chodniku to też pieszy. Tu już bez troski o bezpieczeństwo?

 Internauta napisał: Po tych ostatnich nowelizacjach (chyba lipiec 2015) to nie wiadomo do czego B-9 służy, co odwołuje co zakazuje, typowa .......... robota.

Zasada wydaje się prosta: jak jest prawidłowo i jasno oznaczony CPR to jest nakaz [NAKAZ] korzystania z niego przez pieszych i rowerzystów i nie można jeździć ani chodzić po poboczach jezdni i po samej jezdni. Dopiero przy braku tej drogi rowerzysta obowiązany jest do korzystania z pobocza, chyba, że nie nadaje się ono do jazdy lub jazda ta z różnych zrozumiałych powodów jest zakazana. W ostateczności korzysta z jezdni.

A ustawianie dodatkowych znaków to tylko zaśmiecanie przestrzeni drogowej, odwracanie uwagi kierujących i jedna z przyczyn wypadków (przy jednym rondzie ok. 40 znaków). Stawianie znaków powinno być jasne i czytelne. Jeśli ustawiane znaki budzą wątpliwości jeżdżący zaczynają je ignorować.

Stąd też może ścieżka nie każdemu potrzebna.

Bywa też tak, że nie zawsze jazda zgodna z oznakowaniami gwarantuje bezpieczeństwo na drodze.

Po przejechaniu na drugą stronę ul. Mazowieckiej mamy możliwość pojechać w lewo (znak C-13/C-16 – zdjęcie 3) do ronda Drozdowskiego a w prawo znowu znak B-9 (zdjęcie 4), oznaczenia drogi dla pieszych i rowerzystów nie ma. Tu znudzeni wycieczką mogą pojechać CPRem od  Batalionów Chłopskich, Wierzbową i Panfil z powrotem do Pizzerii, niestety, bez rybki z Karczmy. Wytrwali mogą dalej jezdnią przez most, Niebieskie i dotrzeć do Karczmy. 

Uwaga: przy ul. Ściegiennego po lewej stronie zgodnie z kierunkiem naszej jazdy jest znak CPR do ul. Wodnej. Tu, przy Wodnej niepowołana droga rowerowa zostaje odwołana (znak C-13a).

Droga powrotna jest b. dobrze oznakowana w stronę Panfil i do ul. Mościckiego. Od Aldi w stronę ul. Mościckiego możemy spotkać potrójne oznakowania: dwa poziome i jedno pionowe.

Proszę zwrócić uwagę na zdjęcie 5 (od CPNu). Jest znowu B-9. A był C-13/C-16.

Przy okazji:  od ronda Mosiewicza do ronda Drozdowskiego możemy dojechać CPR po prawej stronie ul. Mazowieckiej (uwaga na wysokie krawężniki). Znak B-9 ustawiono od ronda Mosiewicza przy ul. Mazowieckiej po lewej stronie (zdjęcie 3).

Wszystkie 4 znaki B-9 przy rondzie Mosiewicza ustawione są "pod prąd". Główna przyczyna tych nieporozumień leży chyba w tym, że jeden chodnik wykorzystywany jest dla ciągów pieszo-rowerowychw dwóch kierunkach. Ale oznakowania powinny być.

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (5)

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Adam N
Adam N 25.07.2019, 22:40
Do autora tego felietonu
Na temat "rond" i ul. Mazowieckiej opisałem błędy w oznakowaniu tych nowo wyremontowanych odcinków zanim zostało to odebrane ale jak widać odebrano i chyba dla nich jest wszystko okay ???
Co do ciągu rowerowo- pieszych w naszym mieście powoli się zbieram za ich opisanie (Podleśną już opisałem wszystko jest na tej stronie) myślę że po wakacjach będę mógł przedstawić bardzo negatywne spostrzeżenia co do ciągów rowerowo- pieszych na Spalskiej Św. Antoniego oraz nowej takiej drogi ul. Mostowa
Autor
Autor 17.09.2019, 21:36
Sz. p. Wakacje minęły, temat został niejako zablokowany, oznakowania nadal blokują jazdę i nic się nie zmienia.
Czekamy na te deklarowane spostrzeżenia. Bo zima tuz, tuż...
z lupą i słownikiem do tekstu prasowego
z lupą i słownikiem do tekstu prasowego 25.07.2019, 19:51
Tam jest na maksa zchrzanione z tą ścieżką rowerową (spróbujcie dojechać do Dino z Centrum, albo do Orlneu), ale tekst jest równie komunikatywnie napisany

B-9, B-13, B-53 Beee coooo? k....a? Jedyne B jakie kojarze to B16 czyli Benedykt 16 i to się pewnie do końca życia nie zmieni. Do tej pory zero mandatów, z policją mijam się dzień w dzień po kilka tazy. Be be be.

Tomaszowiak
Tomaszowiak 25.07.2019, 11:04
Ano urzędnicy umieli tylko wybudować ronda a infrastruktury podziemnej już nie polozoli. Zobaczycie jak będą wymieniać cieplociag i rozkopia pół ronda. Pozdrawiamtom

Pozostałe