Pracują za karę?

  • 29.07.2019, 21:24 (aktualizacja 29.07.2019, 21:28)
  • Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Pracują za karę?
Kieruję otwarte pytanie do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, jakie ciężkie zbrodnie/ grzechy popełniła część lekarzy pracujących na NPL ? Czemu dyrekcja Tomaszowskiego Centrum Zdrowia zmusza ich do pracy na dyżurach skoro oni sami nie mają na to ochoty ?

Opiszę sytuację, która miała miejsce wczoraj wieczorem. Przed godzina 21 pojechałam z półrocznym synem na doraźną pomoc. Początek wizyty standardowy, rejestraca dziecka w kartotece, bardzo miłe Panie, zapraszamy do pokoju nr 6 do pediatry i tam zaczyna sie cała historia. Z pokoju obok wychodzi oburzona Pani doktor, jakim prawem ktoś śmiał przerwać jej wypoczynek, przeciez jest lato i dzieci nie chorują, ona przyszla do pracy odpocząć a nie leczyć małych pacjentów.

Tak wiec wchodzimy do gabinetu, nie zamykajac jeszcze drzwi i nie siadając do biurka, doktor pyta co sie dzieje. Opowiadam historie choroby dziecka. W niedziele wyszliśmy z oddzialu pediatrycznego, w wypisie od lekarza prowadzacego na oddziale mamy wyraźnie napisane jak postępować, gdy objawy wrócą (należy przepisać lek wg antybiogramu i leczyć dziecko w domu).

Szanowna Pani doktor słysząc, że dziecko leżało na oddziale powiedziała ze ona nie będzie go leczyć i że mam sobie iść na oddzial bo tam był wcześniej leczony, ona dziecka nie zna, historii choroby tez nie, więc to nie jej sprawa! Po tym jak się dowiedziala, że synek leżał w szpitalu, nie wiedząc nawet z jakiego powodu tam był, nie dała dojść do słowa po co przyjechaliśmy.

Dodam, ze doktor nie spojrzała nawet na wypis syna, ani go nie zbadała. Oczywiście na oddziale (tam na szczescie bardzo miła Pani doktor) nie mogła nic zrobić, gdyż nie mieliśmy skierowania, po za tym dziecko nie wymaglo hospitalizacji, a jedynie przepisania leku zgodnie z antybiogramem  

Tak więc wróciłam na dół do szanowej doktor K. z pytaniem czy da mi na piśmie, że nie chce zbadać syna. Oburzona doktor powiedziała, że może go zbadać ale da skierowanie na oddział, bo nie zgadza sie z przepisaniem leku, który zalecil lekarz prowadzący. Podkreślam, że doktor K. nie spojrzała ani razu na zalecenia z wypisu, nawet nie dotknęła tego wypisu, ani też nie dała mi dojść do słowa co dziecku dolega! Nie zgadzala sie z czymś, o czym nawet nie słyszała, chciała się nas jak najszybciej pozbyć.

Podejście Pani doktor K. było conajmniej bezczelne, czuliśmy się jak intruzi, którzy sa niemile widziani. Uważam, że po to jest pomoc doraźna, aby jechać gdy coś się dzieje a przychodnia rejonowa nie pracuje.

Więcej empatii do swojego pacjenta/klienta ma rzeźnik niż doktor K. A przeciez to lekarz, tym bardziej pediatra, powinien wysłuchać, dokładnie zbadać i obejrzeć pacjenta. Przykro mi, że doktor jest zmuszana do pracy na NPL. Mam nadzieję, ze niebawem zakończy Pani odbywanie tam kary.

Cała sytuacja miała pomyślne zakonczenie. Pojechaliśmy na prywatną wizyte do przemiłej doktor Borzęckiej, ktora po wnikliwej analizie choroby dziecka, przepisała leki wg zaleceń, zgadzając sie z nimi. Leki oczywiscie zadziałały i dziecko czuje sie dużo lepiej.

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (52)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Gość
Gość 01.08.2019, 14:10
A ja się dziwię że nie dostała Pani recepty na antybiotyk przy wyjściu z oddziału z przykazem aby wykupić i podać w razie nawrotu objawów (kilka razy robiono tak z moim synem).Gdyby się okazało że antybiotyk źle zadziałał albo byłyby jakieś nieodpowiednie reakcje po nim to odpowiedzialność spada na lekarza który wystawił receptę i nikogo by nie obchodziło że na pediatrii kazali wystawić receptę,skoro pani dr. uznała że ten lek jest niepotrzebny to miało prawo aby Pani odmówić,takie jest moje zdanie.
P
P 01.08.2019, 20:37
Pani dr odmowila badania i zapoznania sie z karta informacyjna, nie miala prawa odmowic zbadac dziecko
Leżąca
Leżąca 01.08.2019, 09:24
Przecież lekarze pracujacy w naszym szpitalu juz nawet nie kryja sie z tym , ze biora lapowki. Ba! Oni maja swoje cenniki. To juz nawet nie jest zabawne.
oczekujący
oczekujący 01.08.2019, 10:27
kto ma to daje, ubodzy skazani są na oczekiwanie
m&m
m&m 31.07.2019, 10:22
Cóż. Płacimy ciężkie pieniądze na służbę zdrowia i np mnie nic nie interesuje ile ma ktoś za dyżur i czy komuś się nie chce. Jest to specyficzna branża i jak mnie np w sklepie sprzedawca potraktuje źle, to idę do innego. Tutaj nie ma miejsca na obrazy czy niewłaściwe podejście. Pacjent powinien być zawsze obsluzoby zgodnie z właściwym standardem. Takie sytuacje są skandaliczne i niedopuszczalne. Krótko mowiac- płacę wymagam. Co mnie obchodzi , że system nieudolny. To p o Co te składki się odprowadza . Niech to zorganizuja profesjonalnie a nie wszyscy są poszukiwani, że mamy opłacona przez składki służbę zdrowia A jak coś, to trzeba lecieć prywatnie. Wtedy lekarz ma dużo czasu i jest miły. Sorry coś jest nie tak, ale to ne powinien być problem pacjenta
Tylko POZ
Tylko POZ 31.07.2019, 02:10
"Kieruję otwarte pytanie do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, jakie ciężkie zbrodnie/ grzechy popełniła część lekarzy pracujących na NPL ? Czemu dyrekcja Tomaszowskiego Centrum Zdrowia zmusza ich do pracy na dyżurach skoro oni sami nie mają na to ochoty ?"

Odpowiedź jest banalna. Bo dyrekcję zmusza do utrzymywania NPLu NFZ bo inaczej szpital nie będzie w sieci. Ale tyle szpitali już wyszło z sieci NFZ więc ile to roboty i będzie spokój i przymusy się skończą.
Maniek
Maniek 30.07.2019, 23:03
Miałem u niej to damo
Jimmy
Jimmy 30.07.2019, 22:11
Dlaczego w pobliskim Piotrkowie tego typu sprawy załatwia się od ręki i PO LUDZKU, a tutaj niemal zawsze napotyka się na mur w postaci fochów, chamstwa, pretensji i piętrzących się przeszkód w sytuacji, gdy w ogóle nie powinno ich być? Podam przykład sprzed mniej więcej dwóch miesięcy: w którąś sobotę obudziłem się z silnym bólem zęba - dokuczał mi z przerwami już wcześniej, ale tym razem sytuacji nie dało się już ignorować. Przy okazji dowiedziałem się, że w naszym "cudownym" mieście NIE ISTNIEJE ŻADEN punkt doraźnej pomocy stomatologicznej działający w weekendy, bo niby po co? Tomaszowianie powinni przecież umieć przewidzieć przyszłość i leczyć zęby z wyprzedzeniem, a jeśli nie byli na tyle przezorni, to niech się męczą - ich problem. Okazało się, że najbliższy punkt nocnej i świątecznej pomocy stomatologicznej działa w Piotrkowie (na ul. Rwańskiej), więc wybrałem się tam z lekkimi obawami co do przebiegu wizyty. Po dotarciu na miejsce przeżyłem SZOK: mimo że okazałem się być jedynym pacjentem, nikt krzywo na mnie nie patrzył i nie zarzucał mi, że miałem czelność przerwać komuś popołudniową sjestę. Po szybkiej rejestracji zostałem przyjęty przez sympatyczną, młodą dentystkę (niestety nie znam jej nazwiska, a szkoda, bo to ktoś bardzo godny polecenia), która w ciągu raptem pięciu minut bez fochów i bez skwaszonej miny uwolniła mnie od bólu (problemem okazało się być ostre zapalenie miazgi w ósemce), po czym poinstruowała mnie co robić z felernym zębem w dalszej kolejności. W trakcie krótkiego, bezbolesnego zabiegu i chwilę po nim prowadziłem z nią miłą rozmowę, w czasie której bez śladu zniecierpliwienia odpowiadała na wszystkie moje pytania. Podkreślam, że była to BEZPŁATNA wizyta w ramach NFZ. To tyle jeśli chodzi o Piotrków, wróćmy do naszego piekiełka. Jestem przekonany, że gdyby nawet analogiczne "pogotowie stomatologiczne" istniało w Tomaszowie, spotkałby mnie tam podobny los, co autorkę komentowanego tutaj listu, i albo zostałbym odprawiony z kwitkiem (skoro "dzieci nie chorują w lecie", to może i "zęby nie bolą w weekendy"), albo zabieg zostałby wykonany w nerwach na "odwal się" w taki sposób, że czułbym się po nim jeszcze gorzej. Dlaczego tak niedaleko nas może być tak NORMALNIE, a mieszkańcy Tomaszowa mają do wyboru albo wątpliwą przyjemność obcowania z tutejszym chamstwem i buractwem, albo ewakuację? Czy ktoś może mi wyjaśnić ten fenomen?
ja
ja 04.08.2019, 06:53
Z góry zakładasz,że w Tomaszowie spotkałby Cie podobny los co autorkę teksyu.Jasnowidz czy co?Takie sytuacje nie zależa od nazwy m,iasta lecz od ludzi.Zarówno dobrze mógłbys trafić na taką sytuację w innym mieście np w omawianym Piotrkowie.Głupie jest takie ocenianie.
gośc
gośc 31.07.2019, 00:30
Ponieważ tam mniej zarabiają. Wystarczy ujawnić zarobki za dyżur na NPL w Tomaszowie i będzie wszystko jasne. Nie ma chętnych to dostają ile akurat zażądają.
P
P 30.07.2019, 22:03
Zaraz sie okaże ze w poczekalni byla cala pielgrzymka naocznych swiadkow! Prosze uprzejmie o nie pisanie nieprawdziwych wypowiedzi osob ktorych tam nie bylo. Chyba ze pisze to ktoras z szanownych pan rejestratorek ktore nie chcialy podac mi nazwiska lekarza . Sprawa jest zgloszona do dyrekcji szpitala i nfz .
Naoczny świadek
Naoczny świadek 30.07.2019, 14:43
Każda sytuacja ma dwie strony.
Wypisanie recepty na lek zgodnie z antybiogramem należy do lekarza prowadzącego w szpitalu lub -jeśli nie było wyniku przede zakończeniem hospitalizacji -do lekarza POZ.
Z tego, co Pan/Pani opisuje powodem wizyty w NPL nie było pogorszenie stanu zdrowia dziecka.
Analogicznie, jeśli chcemy wysłać list na poczcie to kierujemy się na pocztę w godzinach pracy urzędu, a nie na stację benzynową, bo jest czynna 24h.
D
D 30.07.2019, 22:04
Czyzby naocznym swiadkiem jest pani dr Kowalska lub ktos z jej otoczenia ?
P
P 30.07.2019, 21:55
Po pierwsze czemu Pan/ Pani klamie ze byl naocznym swiadkiem? Jedyna osoba ktora byla swiadkiem jest moja znajoma ktora czekala w poczekalni za mna.
Po drugie, nie mamy lekarza prowadzacego w szpitalu, gdyz od niedzieli dziecko nie bylo juz pacjentem oddzialu.
Po trzecie lekarz z oddzialu bez skierowania na oddzial nic zrobic nie moze.
Po czwarte stan dziecka do godzin wieczornych w sobotę byl bardzo dobry, objawy wystapily kolo godziny 19-20, wiec bylo pogorszenie stanu zdrowia i dziecko ni moglo czekac na poniedzialek i otwarcie przychodni rejonowej. Wymagalo natychmiastowego podania leku, ktory jest na receptę i jak juz wspominalam miał byc przepisany jedynie gdy objawy wystapia. A wystapily wlasnie wpisze sobote wieczorem!
Pacjent
Pacjent 30.07.2019, 09:38
NPL jest traktowane przez ludzi jak przychodnia lekarska. Proszę zajrzeć i zobaczyć z czym ludzie przychodzą. Nieraz czekają z jakimś problemem 2-3 dni, żeby tylko nie iść do przychodni i nie czekać w kolejce na wizytę. Potem nawet nie ukrywają tego. Na pytanie jak długo z dzieckiem jest coś niepokojącego, odpowiada - tydzień. Przez tydzień nie mieli czasu dla dziecka. Czas znaleźli w sobotę, niedzielę o trzeciej w nocy. Dziecko śpi. Ale co z tego na NPL załatwi się sprawę szybciej i najczęściej bez długiego czekania. Recepty na leki z npl powinny być wypisywane w ilości maksymalnie na 3 dni. NPL jest naprawdę dla nagłych, poważnych przypadków, a nie przewlekłych. Ile dziecko ma stopni gorączki - 37, od jak dawna - od tygodnia, dostawało środki przeciw gorączce - nie, ile dziecko ma lat - 7, która jest godzina - 2 w nocy w niedziele. Rozmowa z poczekalni.
Mama
Mama 30.07.2019, 07:30
Powiem tak nie raz spotykalam sie z niechęcią lekarzy na npl czy oddziale dzieciecym, kiedys pierwsze wrazenie tez takie miałam o doktor Kowalskiej ale to sie zmienilo nie ładuje antybiotyków w dzieci jak nie trzeba zawsze trafia z diagnozą i moje dzieci ją bardzo lubią. I jak trafiam na npl i jest doktor Kowalska to wiem że uzyskam pomoc tak jak i w poradni, gorszy jest Kołodziejczyk bo wiem że nawet jak tam jest to nie udzieli pomocy
Ktoś przyjazny.
Ktoś przyjazny. 30.07.2019, 05:17
Szanowni Państwo to co dzieje się w naszym szpitalu to czysta żenada.Mam wrażenie ,, że starostwo jako podmiot nadrzędny straciło nad tym kontrolę. Takich sytuacji jest wiele tylko nie każdy ma odwagę o nich głośno mówić. Głośno jest natomiast o tym w jak trudniej kondycji finansowej jest ta placówka.Zatrudnia się stażystów, którzy potem dziwnym trafem dostają etat a ponoć czasy ;kolesiostwa ; dawno minęły.Może Pan Starosta powinien wyjść za biurka i bliżej przyjrzeć się działalności tejże placówki.Dzieje się tam również dużo dobrego ale o tym niestety się nie pisze....Panie Mariuszu a może Pan powinien wrócić do swoich felietonów , które były trafnymi spostrzeżeniami....?.
obywatel
obywatel 30.07.2019, 08:59
Sferą budżetową zarządzają wybrane w demokratycznych wyborach i konkursach elity społeczeństwa, czyli ci którzy są najmadrzejsi i najlepsi w swojej dziedzinie. To osoby pełne empatii, ale przede wszystkim fachowcy z najwyższej półki. Ludzie znający się na wszystkim, z wysokimi umiejętnościami i kwalifikacjami, stale je podnoszący . Również nasi radni stale monitoruja wszystko co dzieje się w okręgach i w terenie. Spotykają się z nami bardzo często i wslu***a się w głos mieszkańców. Proszę by im nie mówić co mają robić bo oni wiedzą wszystko najlepiej. Troszczą się o całą społeczność. Pracują ciężko nad rozwojem infrastruktury, powstawaniem nowych miejsc pracy itd. Szczególnie wspierają młodych ludzi w podejmowaniu zatrudnienia na miejscu. Stwarzają im mnóstwo możliwości by mogli rozwijać się, pracować zgodnie z wykształceniem i awansować. Więc proszę nie narzekać i nie plotkować, tylko uczciwie pracować oraz korzystać z dobrodziejstwa i bogactwa
Fat Seven
Fat Seven 30.07.2019, 06:46
"Pan Starosta powinien wyjść za biurka" - nie ma czasu. Okoliczne wsie organizują święto ziemniaka, ubijania masła, w szkołach studniówki .... doba ma tylko 12 godzin.
Koniec bliski
Koniec bliski 30.07.2019, 01:26
"Przykro mi, że doktor jest zmuszana do pracy na NPL. Mam nadzieję, ze niebawem zakończy Pani odbywanie tam kary."

Tak i oby jak najszybciej zakończył NPL działalność. POZety niech się zajmą swoją działką jak należy. Szkoda czasu i atłasu.
Mama
Mama 29.07.2019, 23:51
Doktor K to doktor łyczek tylko nazwisko znieniala moje dzieci sie jej boja
Anna K.
Anna K. 29.07.2019, 22:38
Nie znam doktor Kowalskiej. To ktos nowy?
Kris
Kris 29.07.2019, 22:23
To sa bzdury w szpitalu w Tomasxowie trzebs z tym zrobic porzadek albo niech ida do prywatnych klinik pracowac
Rrrr
Rrrr 29.07.2019, 21:48
Moze redaktor naczelny tego portalu zbada sprawę przecież ma możliwość
Miłka
Miłka 29.07.2019, 20:39
Warto wspomniec rowniez o lekarzu Kołodziejskim . Pediatra , nieraz mozna było spotkac go w NPLu . Kultury brak , wiedzy brak za to jaki oddech .. jak po dobrej imprezie. Niestety w TCZ pięknie "rączka rączkę myje " . Moi drodzy jezeli macie wybor i mozliwosc to omijajcie ten "szpital " . Robią najgorsza rzecz jaka mozna zrobic a mianowicie udają, ze lecza ludzi .
Dlaczego
Dlaczego 29.07.2019, 21:38
dobrzy i kompetentni lekarze uciekają z naszego miasta? Wydaje mi się, że nad tym faktem należałoby się zastanowić. Czy przyczyną są pensje, czy też inne nieznane nam szarym obywatelom przyczyny?
WuPe
WuPe 29.07.2019, 19:12
Znając życie, pewnie pani doktor miała okres, a mama dziecka mogła być upierdliwa - to dlatego jestem całym sercem za tym by kobiety zarabiały mniej od mężczyzn;-> Niemniej opisana sytuacja jest skandaliczna i zasługije na naganę w papierach. I czemu doktor K, a nie pełnym nazwiskiem? Jesli sytuacja jest prawdziwa nie ma się czego bać. Zniesławienie, pomówienie nie obejmuje wydarzeń prawdziwych. Anonimowość niestety wpływa na tego typu nieprofesjonalne zachowania.
P
P 29.07.2019, 20:42
Byłam bardzo upierdliwa, prosilam o zbadanie syna i przeczytanie wypisu. Bylam na tyle upierdliwa ze przeszkodzilam Pani doktor Kowalskiej w wypoczynku, a przecieciez byla to sobota wieczór i albo ludzie imprezuja albo siedza w domu a ja moj polroczny syn mial akurat wtedy kaprys sie rozchorwac . Postaram sie wytłumaczyć dziecku, zeby chorowalo tylko wtedy gdy czynna jest przychodnia rejonowa :)
rwd
rwd 29.07.2019, 18:27
Niesamowita jest też pani okulistka przyjmująca w poradni. Jest wszechwiedząca, niestety tylko wg siebie. Wyjątkowo niemiła pani.
Pacjentka ginekologii
Pacjentka ginekologii 29.07.2019, 18:11
Niestety też miałam ta nieprzyjemność skorzystać z usług TCZ....wszyscy lekarze tam pracują za karę, szkoda tylko że jak się idzie do nich prywatnie to uśmiech od ucha do ucha i kultura na wysokim poziomie, przykre

Pozostałe