Policja żartuje a ludzie się boją

  • 17.08.2019, 08:47 (aktualizacja 17.08.2019, 09:58)
  • Mariusz Strzepek
Policja żartuje a ludzie się boją
Wczoraj opublikowaliśmy informację o złodzieju, który włamał się do domu sąsiadów, z którego wypłoszony zabrał... klapki. Informaję, jak zwykle podaliśmy za biuletynem informacyjnym tomaszowskiej Policji. Zresztą nie my jedyni, ponieważ obiegła ona niemal całą Polskę. Faktycznie wydawać się mogła dosyć zabawna i została potraktowana jako tzw. "michałek". Problem w tym, że do śmiechu wcale nie jest ofiarom złodzieja. Dlaczego? Ponieważ nie był to pierwszy wybryk sąsiada. Nie od wczoraj nadużywa alkoholu i zachowuje się agresywnie. Także w stosunku do dzieci sąsiadów. O tym jednak ofialny komunikat KPP nie wspomina. Po kolei...

Według zacytowanego przez nas komunikatu "tomaszowscy policjanci zatrzymali 66-latka, który włamał się do domu swoich sąsiadów. Mężczyzna próbował ukraść pieniądze ze świnki skarbonki, lecz został wypłoszony przez właścicielkę domu, która niespodziewanie wróciła do mieszkania. Uciekając w popłochu ukradł klapki należące do gospodarza domu. Za kradzież z włamaniem grozi kara od roku do 10 lat więzienia".

Informacje podawane przez Policję trudno jest nam poprawiać czy jaakoś uszczegóławiać. Szczególnie w dobie mocno egzekwowanych przepisow dotyczacych ochrony danych osobowych. 

- Kochana redakcjo, gdyby post o okrutnej grabieży nie dotyczyła mnie osobiście i tego, że sąsiad od dawna zaczepia mi dzieci, które nota bene przechodzą traumę, bo sąsiad kilkukrotnie łapał ich i okradał z drobnych pieniędzy przeznaczonych np. na lody. Włamywacz kim by nie był i czego by nie ukradł narusza od dawna nasz spokój. A w trakcie włamania miał narzędzie typu grabie krótkie ogrodnicze którymi w moim kierunku wymachiwal. Dla nas nie liczyły się ani klapki ani ta opłakana świnka. A to że mężczyzna jest agresywny i dopuszcza się coraz niebezpieczniejszych metod by zdobyć pieniądze na alkohol. W domu tego dnia nie było dzieci. A co gdyby były... - pisze do naszej redakcji właścicielka mieszkania

Co na to Policja i czy wcześniej zgłaszano jej przypadki agresywnego zachowania sąsiada? 

- Oczywiście że były interwencje. Tylko bagatelizowano nas. Kazali zgłaszać sprawę do dzielnicowego Poczym dzieci baly się wychodzić poza podwórko. Sąsiad rzucał nam kamieniami w psa. Upodobał sobie nasz dom od wielu miesięcy. Teraz jeszcze ta informacja. Mam trójkę dzieci i chciałam zawalczyć o ich spokój, a nie koniecznie stać się pośmiewiskiem całej Polski. Newsem dnia na Onecie. Zero wspomnienia o tym że w domu mieszka trójka dzieci -  pisze właścielka

Młoda mam twierdzi, że nie chce wyolbrzymiac sprawy, ale oboje z mężem pracują i chcą, by ich dzieci czuły się w domu bezpiecznie. Ma żal do Policji, ponieważ liczyła na prawdziwe wsparcie. Podkreśla, że gdyby nie uciekła z domu pierwsza, to agresywny sąsiad mógłby zrobić jej krzywdę.  

- Dzielnicowy albo na urlopie albo się zmieniał jednego na drugiego. Miała miejsce interwencja, jak napadł mi dzieci to go policyjnym radiowozem do domu podrzucili. Tyle w temacie daliśmy spokój... Po 3 miesiącach rzucania kamieniami w psa wpadł na pomysł by zwierzaka wypuścić poza posesję i włamać się do domu - dodaje poszkodowana

Niestety przy opisywaniu zdarzeń często przydałby się szerszy kontekst. Przecież w przypadku podobnych interwencji należałoby sprawdzić, czy są one przypadkiem odosobnionym, czy powtarzają się w sposób regularny a wtedy podjąć konkretne działania. Chyba, że czekamy aż zdarzy się prawdziwe nieszczęście i dopiero wtedy wszyscy będą zachodzić w głowę, wszak każdy widział a udawał niewidomego.

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (15)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

:(
:( 26.09.2019, 12:44
Bac to sie boimy jedynie pana i pana rodziny, panie Mariuszu.
Psikuta bez s
Psikuta bez s 19.08.2019, 08:32
Powinno być tak jak w USA wchodzi złodziej to możesz go odstrzelić a u nas zrobisz takiemu krzywdę to Ci dopier.... Paragrafów i pójdziesz siedzieć za smiecia
A
A 18.08.2019, 16:35
Dajcie Panom wiecej kasy a z pewnoscia beda wiecej pracowac
SA.
SA. 22.08.2019, 00:06
Zabierzcie im kasę... i resztę co mają, wtedy na pewno zaczną pracować... Masz załatwione.
Agnieszka
Agnieszka 18.08.2019, 14:54
Polcja to organ państwa, który ma stać na straży bezpieczeństwa obywateli. Ktoś o tym pamięta? Ignorancja jest najczęściej powodem tragedii.
pies
pies 18.08.2019, 15:16
Policja ostatnio jest dziwna jak nie komendant spadochroniarz znikąd to wpinają sobie w mundur jakieś rasistowskie symbole... obecna władza kompletnie nie panuje nad służbą... przywrócili im emwrytury z PRL-u po 25 latach i myślą, że policja uzdrowiona... nikt tam już praktycznie nie chce iść pracować bo pieniądze marne a atmosfera patologiczna i to ze strony 'petentów' jak i przełożonych.
SA.
SA. 22.08.2019, 00:05
W PRL nigdy nie było tam emerytur po 25 latach. Słabe masz to info. A że nikt nie chce tam pracować to już inna sprawa. Sam na to udzieliłeś sobie odpowiedzi.
szarak
szarak 18.08.2019, 11:44
taka prawda bylem swiadkiem zdarzenia staruszka zglaszala na policj ze syn ja bije i sie awanturuje i wyszeedl niedawno z wieznia i co powiedzial dyzurny zeby zglosila sprawe dzielnicowemu ona pyta ktory to a no ten i ten ale jest na urlopie ok kto go zastepuje ten i ten ale jest chory patrol jezdzi po miescie i nie maja dzis czasu na interwencje kobieta ze lzami w oczach wychodzi z komendy zenada
Edit
Edit 18.08.2019, 08:49
Tekst do edycji, bo czyta się go ciężko.
m&m
m&m 18.08.2019, 08:47
Jak dla mnie, to ojciec rodziny powinien wziasc w takiej sytuacji sprawy w swoje rece...Dziadyga powinen w najlepszym przypadku sikac krwią na ojomie po takim wyczynie...jeszcze zabieranie dzieciom pieniedzy??!!! Po co taki chwast zyje???
Dzięki
Dzięki 18.08.2019, 08:44
Artykuł oddaje smutną rzeczywistość. Tak niestety jest, że organy ścigania często z powodu biurokracji oraz długiego okresu oczekiwania na rozprawę, "rozmywają sprawą". Co powoduje że taki upośledzony umysłowo furiat lub perfidny i wyrachowany podły padalec nęka i zastrasza swoich bliskich innych ludzi sąsiadów czy świadków. Tym którzy drwią z sytuacji, życzę takiego sąsiada oczywiście w celach edukacyjnych.
Motylek 243
Motylek 243 18.08.2019, 08:26
Słuchajcie kochani komentatorzy tekstu ja osobiście znam cala sytuację i wiem kim jest ten pan ktory zakłóca życie ludziom i śmiech o swince skarbonce i klapkach ale jak stanie sie krzywda dzieciom to wtedy nie bedzie do śmiechu. Ciekawa jestem jak potoczyła by sie sprawa gdyby pan włamał się do jednego z Panow policjantów ktory ma dzieci?
Czytajaca
Czytajaca 18.08.2019, 02:18
Dom, mieszkanie, młoda mam i totalny chaos. Czytajcie zanim opublikujecie, bo tekst bez ładu i składu :-\
Cinek
Cinek 17.08.2019, 18:37
Naprawdę nie macie co już pisać?
.
. 17.08.2019, 11:19
Thx

Pozostałe