Narkoman w amoku

  • 08.11.2017, 21:39
  • Mariusz Strzępek
Narkoman w amoku
Policjanci zatrzymali 27-letniego mieszkańca powiatu tomaszowskiego, który będąc pod wpływem narkotyków na dworcu PKP wybił szyby, rozbił donice z kwiatami i powywracał kosze na śmieci. Podejrzany usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia, za co grozi kra nawet do 5 lat pozbawienia wolności

7 listopada 2017r o godzinie 2:55 w nocy, dyżurny policji otrzymał, informację, iż w rejonie ulicy Chopina jakiś mężczyzna wysypywał na ulicę zawartość kosza na śmieci. Dojeżdżając na miejsce interwencji policjanci usłyszeli dźwięk tłuczonego szkła.

 

Pojechali  w rejon dworca PKP, gdzie zauważyli jak młody mężczyzna wybija szyby w oknach budynku. Funkcjonarisze zatrzymali 27-letniego mieszkańca powiatu tomaszowskiego. Policjanci ustalili że sprawca wybił szyby ze wszystkich stron budynku, uszkodził ramię okna oraz porozbijał doniczki z kwiatkami. Ponadto okazało się,  że chwilę wcześniej z kosza powyrzucał śmieci.

 

Łączne straty oszacowano na kwotę ponad 3000 złotych. Mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu - okazało się że był trzeźwy. Funkcjonariusze ustalili, że chwilę przed zdarzeniem zażył narkotyki. Pobrano od niego krew.

 

Mężczyzna noc spędził w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, następnego dnia usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia. Za taki czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalają, w jaki sposób męzczyzna wszedł w posiadanie narkotyków.

 

 

Mariusz Strzępek
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Janko
Janko 09.11.2017, 12:53
Nie ma czegoś takiego jak "narkotyki", niech ustalą co brał, "narkotyki" to może być wszystko, równie dobrze środki legalne, tak zwane "nowe substancje psychoaktywne", u nas zwane dopalaczami.
ABC
ABC 10.11.2017, 01:26
No pewnie ta niby łagodząca trawa. Długo nie jaral, w końcu miał okazję I strzelilo do łba.
Trwa kampania oswajania Polaków z tym narkotykiem, więc będziemy mieli coraz więcej takich przypadków. Szczególnie w biednych dzielnicach. Przed PiSem każda władza temu sprzyjała. W PRLu ich rodzice rozpijali naszych rodziców, teraz uzależniają od dragow.

Pozostałe