Msza "ostatniej szansy" w kościele pw. św. Rodziny przy ulicy Niskiej

  • 10.09.2019, 16:04
  • Joanna Sztymelska
Msza "ostatniej szansy" w kościele pw. św. Rodziny przy ulicy Niskiej…
loadingŁaduję odtwarzacz...
W niedzielę, 8 września 2019 roku, pierwszy raz po wakacyjnej przerwie w kościele pw. św. Rodziny przy ulicy Niskiej w Tomaszowie Mazowieckim odbyła się msza "Ostatniej szansy".

Mszę odprawił ksiądz Grzegorz Chirk - proboszcz parafii 

- Po wakacyjnej przerwie wracamy do naszych mszy świętych ostatniej szansy. I tu nowość, w każdą niedzielę zapraszamy wszystkich chętnych aby skorzystać z tej możliwości przeżywania wspólnie eucharystii o godzinie 19.30  w naszym kościele świętej Rodziny  przy ulicy Niskiej 81. Msze święte przygotowywane przez Oratorium młodych, działające przy naszej Kongregacji. Wszystkich gorąco zapraszamy na spotkanie niedzielne z Chrystusem w naszej kongregacji - powiedział ksiądz Grzegorz Chirk - pomysłodawca przeniesienia mszy "ostatniej szansy" do naszego miasta. 

W niedzielnej mszy udział wzięli szczególni goście. Ojciec Marco Goliani, który na co dzień pracuje w kongregacji w Toronto w Kanadzie, piastujący ważną rolę wizytatora apostolskiego w imieniu papieża wizytuje wszystkie domy apostolskie, który wygłosił słowo Boże w czasie mszy świętej o swojej fascynacji świętym Filipem Neri. Razem z ojcem Marco przyjechał ojciec Andrzej z Radomia, który od 11 lat pracuje w Argentynie jako misjonarz. Ojciec Andrzej przetłumaczył słowa ojca Marco. 
Szczególną intencją w czasie tej mszy było podziękowanie za szczęśliwy powrót z pielgrzymki rowerowej do Częstochowy. 

- Mszy święte  ostatniej szansy, to oczywiście nazwa prowokacyjna. Ostatnia możliwość skorzystania z eucharystii w danym dniu. To ostatnia msza święta, która w niedzielę o tej godzinie jest odprawiana w naszym mieście. Zaczerpnąłem tę nazwę od ojców dominikanów z Wrocławia. I tak przeszczepiliśmy tę nazwę  eucharystię tutaj, w naszym mieście. Wiele lat temu zaczęliśmy od jednej mszy świętej w miesiącu, później zrodziła się potrzeba dwóch mszy, w druga i czwartą niedzielę miesiąca, a teraz również dzięki możliwości przyjścia nowych współbraci do naszej wspólnoty, umożliwiają to, że możemy zaprosić naszych wiernych już w każdą niedzielę na godzinę 19.30 d naszego kościoła - mówi ksiądz Grzegorz Chirk 
 

Joanna Sztymelska
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (7)

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Stasiu
Stasiu 12.09.2019, 12:10
A dlaczego "po wakacyjnej przerwie"? Inicjatywa ta byłaby szczególnie potrzebna w okresie wakacyjnym. Kilka razy miałem taką sytuację: płyniemy z Żoną żaglówką z drugiego końca Zalewu Sulejowskiego. Jedyna możliwość uczestnictwa w Mszy Świętej jest w okolicach portu Zarzęcin (Msza w remizie od 15:30 do 16:30... więc dla żeglarza ciut ryzykowne, bo po niej może być już niedługo wieczorna flauta, czyli brak wiatru), wszystkie pozostałe kościoły gdzieś hen daleko, a rowerów lub samochodu na żaglówkę nie zabierzemy. Więc płyniemy do Smardzewic, gdzie zostawiliśmy dzień wcześniej samochód. A tu wiatr "zdycha" pół godziny wcześniej, niż w prognozach (dodam, że to były czasy, gdy jeszcze obowiązywała strefa ciszy). I albo nie docieramy na żadną Mszę w Tomaszowie lub Smardzewicach, albo docieramy mocno spóźnieni.
Podobnie z wyjazdami wakacyjnymi - powrót w niedzielę, w Czechach przed wyjazdem trafić na kościół z księdzem graniczy z cudem, więc tniemy z południa do centrum. Powinniśmy spokojnie zdążyć, a tu korek na autostradzie i... klapa.
Apeluję, aby tę Mszę o godzinie 19:30 odprawiać w wakacje - głównie w wakacje!
chcę jeszcze raz pojechać do Buenos Aires...
chcę jeszcze raz pojechać do Buenos Aires... 10.09.2019, 21:38
Misjonarz pracujący w Argentynie? Niezła fucha. Kto nie był w boskim Buenos (Aires), ten przegrał życie. Piękne dzielnice San Telmo, Recoleta (z cmentarzem, na którym pochowana jest Maria Eva "Evita" Duarte de Peron), przesiąknięta futbolem La Boca, świetne jedzenie (parillada) i wszechobecne tango powodują, że tam chce się mieszkać...
Portos
Portos 11.09.2019, 13:48
Zapomniałeś o anielskich obliczach ślicznotek w Buenos, oj takiej ulec to nie grzech, Para bailar La Bamba, ech aniołki.
Maciej
Maciej 10.09.2019, 19:11
Super

Pozostałe