Wygrana na inaugurację

  • 14.09.2019, 18:14 (aktualizacja 17.09.2019, 11:45)
  • SportTm
Wygrana na inaugurację
W miniony czwartek siatkarze Lechii rozpoczęli rozgrywki siatkarskiej pierwszej ligi. Drużyna  trenera Bartłomieja Rebzdy pierwszy pojedynek rozegrała w Strzelcach Opolskich, gdzie zmierzyła się z miejscową ZAKSĄ. Naszej drużynie towarzyszyłą spora grupa oddanych fanów

Lechia rozpoczęła sezon od pozytywnego akcentu, w postaci wygrania pierwszej partii 25:23. W drugiej odsłonie naszym siatkarzom poszło jeszcze lepiej, gdyż pokonali oni rywala 25:18.

ZAKSA nie zamierzała rezygnować z walki i w secie numer trzy pokazała całkiem nowe oblicze. Wygrana 25:20 podtrzymała gospodarzy w grze.

Lechiści w czwartej odsłonie wrócili na odpowiednie tory i po wygranej w secie 25:20 wygrali cały mecz 3:1.

Świetny debiut zanotował Mateusz Kańczok, który był najlepszym punktującym w zespole z Tomaszowa. Siatkarz zdobył 18 punktów. Drugim najlepszym wynikiem z tabelce zdobyczy punktowych może się pochwalić Michał Błoński (12 punktów). Od 9 punktów sezon rozpoczął Kamil Gutkowski.

Lechia w meczu wykonała 94 zagrywki, w których zaliczyła cztery asy serwisowe oraz popełniła 12 błędów. Goście tego meczu zanotowali blisko 47 procentową skuteczność w ataku oraz zdobyli 8 punktów blokiem.

ZAKSA Strzelce Opolski – KS Lechia 3:1 (23:25; 18:25; 25:20; 20:25)

 

Drugi z zespołów reprezentujących powiat tomaszowski tj. SMS Spała sezon rozpoczął od prestiżowego, wyjazdowego meczu ze Stalą Nysa. Po nieco ponad godzinnej grze SMS musiał uznać wyższość gospodarzy. SMS przegrał mecz 0:3 (22:25; 17:25; 17:25).

SportTm
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

chłop z jajami
chłop z jajami 14.09.2019, 20:51
Szkoda, że w Tomaszów zamieszkuje tylu sciotowaciałych kastratów. Te bezjajeczne osobniki w ogóle nie interesują się sportem, więc sprawy Lechii są im zupełnie obce. Nawet nie wiedzą, że taki klub istnieje. Jakże blado Tomaszów wypada w porównaniu z np. Zawierciem. Tam sportem żyje całe miasto. I sponsorzy, i zwykli obywatele. Na mecze Virtu Aluron Warty w kasach brakuje biletów. No, ale tam mieszkają chłopy z jajami, a nie bezjajeczne ćoty, które opróżniają kolejne puszki taniego piwa z "Biedro" oraz walą z gwinta najtańszą gorzałę na ul. P.C.K. czy Skłodowskiej - Curie koło cmentarza. No i czasem testują swe niezbyt ceniące się panienki na siedzeniach "beemek" czy innych "golfów". To jedyna forma "sportu", jaki znają. Mięczaki...

Pozostałe