Bo w zupełności wystarczy

  • 15.09.2019, 12:05 (aktualizacja 19.09.2019, 17:36)
  • Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Bo w zupełności wystarczy
Po wypadku z latarnią przy ul. Granicznej wiele osób rozmawia w Tomaszowie na temat stanu technicznego oświetlenia miejskiego. Wśród nich są i tacy którzy nie bacząc na koszty I bez jakiejkolwiek refleksji oczekują od zarządców osiedli, natychmiastowej wymiany latatnii na LEDowe. Przyznam, że bardzo ucieszyłem się, widząc, że Spółdzielnia Mieszkaniowa nie uległa tej presji.

Ekspresowe tempo

W ostatnim tygodniu nie było mnie w Tomaszowie, więc nie wiem dokładnie którego dnia wymieniono latarnię pomiędzy placem zabaw a blokiem Sikorskiego 4A, którą prezentuję na zdjęciu. Starą ścięto na pewno w sobotę 7 września, czego byłem świadkiem. We wtorek 4 września złamała się latarnia przy Graniczniej. Usunięcie starej latarni w trzy dni, instalacja w ciągu następnych siedmiu – no trzeba przyznać, że to ekspresowe tempo.

Spokojnie z nowymi technologiami

Trudno mi ocenić czy sama wymiana była konieczna, skoro administracja uznała, że tak, to widocznie miała racje. Obawiałem się jedynie, że starą – z punktu widzenia zwykłego mieszkańca – oświetlajacą wszystko co trzeba, lampę zastąpi bardzo mocna latarnia LEDowa. Tak jest na sąsiednim osiedlu, a oświetlenie parkingu przy bloku Strzeleka 6, trudno uznać za właściwe. Światło bezpośrednio padające na blok uderza w okna do co najmniej drugiego piętra.

Już sama stała ekspozycja na światło LEDowe budzi na świecie wątpliwości. W Wielkiej Brytanii działają organizacje pozarządowe zwracające na to uwagę. W loklanych samorządach składane są interpelacje w tej sprawie. Zachęcam do wyszukania ich na You Tube. Aktywiści podkreślają – ich zdaniem – szkodliwość zbyt mocnego światła odbitego od ziemi, a co tu jeszcze mówić gdy mieszkanie przez kilka , czy zimą kilkanaście godzin dziennie, jest oświetlane bezpośrednio z lampy jak jest przy Strzeleckiej 6 gdzie światło „wali” wprost do mieszkań.

Niektórzy naukowcy zwracają również uwagę, na niepokojące skutki samej barwy światła. Światlo niebieskie jakie wytwarzają lampy LEDowe, według niektórych, może powodować zaburzenia zwiazane ze snem, do czego nie doprowadzało światło żółte stosowane w starych lampach.

Jako laikowi, trudno mi się oczywiście do tego odnieść. Opieram się na źródłach prasowych – dużych redakcji jak CNN, The Guardian, czy ostrzeżeniach jakie przed rokiem opublikowała francuska agencja rządowa. Przy bloku Sikorskiego 4A zadecydowano zamontować lampę starego typu, ze światłem żółtym. Nowy jest słup. Naklejka znamionowa informuje, że konstrukcja została wyprodukowana w Polsce.

 

Jesteśmy w dobrych rękach

Cieszę sie, że administracja osiedla na którym mieszkam nie działa na hurra i pod wpływem impulsu, pokazowo nie usuwa doszczętnie starego oświetlenia. Mam nadzieje, że zastrzeżenia ws lamp LED docierają również do nich i ktoś je konsultuje z ekspertami. Tak pewnie jest – SM Przodownik – największa tomaszowska spółdzielnia, zarządzajaca osiedlami Hubala I,II, III ale przecież też Niebrowem, już wieloktornie pokazała, że działa rozsądnie. Nieskromie może to zabrzmi, ale porównując stan „mojego” osiedla z takim na przykład osiedlem pomiędzy ulicą Wiejską i Mazowiecką – muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z miejsca w którym mieszkam. Jest czysto, wszelkie naprawy są wykonywane na bieżąco, przestrzeń publiczna jest tu schludna, bezpieczna po protu miła. Widać to po frekwencji na placach zabaw, po codzienni spacerujących sąsiadach. Znam kilka blokowisk w Polsce, również dużo większych od Hubala i z pewnością tomaszowskie może posłużyć za wzór.

Na zdjęciu nr 2 starałem się przedstawić faadę bloku Sikorskiego 4A. Na okna nie pada światło z latarni jak przy Strzeleckiej 6. Przy Sikorskiego, nawet nie zahacza o parter.

Na zdjęciu nr 3 widać, że wszystko co powinno być widoczne wieczorem jest oświetlone. Przy klatkach mamy przecież dodatkowe oświetlenie, które włącza fotokomórka po zbliżeniu się do klatki. Zdjecie jest wykonane przy zgaszonych lampach przyklatkowych. Poczekałem w bezruchu chilę, by pokazać jak świetni działa lampa starego typu. Podczas ruchu jest tu jeszcze widniej. Ale tylko na chwilę.

Zawsze pamiętać należy, że osiedle mieszkaniowe to nie arena widowiskowa czy parking przed marketem, a przede wszystkim miejsce odpoczynku. Również snu.

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Podziel się:
Oceń:

Zdjęcia (2)

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 16.09.2019, 14:18
Do "Maniek": ten Twój wpis pod adresem "Przodownika", to ma być ironia, czy pochwała ?!
Od 30-lat mieszkam w bloku, obok którego stoją latarnie. I od tych 30 lat, żaden nygus ze spółdzielni "Przodownik" nie zainteresował się - jak długo, ku......, ten złom jeszcze będzie stał i się nie zawali.

Parę dni temu, po fali medialnej krytyki, nygusy ze spółdzielni zjawili się pod moim blokiem samochodem z przyczepką, na której były sztyce do zastępczych lamp. Nie miałem czasu czekać, aż nygusy cokolwiek zaczną robić (godzina około 8:00), bo przecież nygusy siedzieli w samochodzie, nic nie robiąc.
Po przyjeździe - nie zauważyłem jakichkolwiek zmian w tych nieszczęsnych latarniach.

Teraz myślę sobie tak: no i gut malina - pokazali ludziom, że "cóś" chcą zrobić i to wystarczy.

PS. Jednak: co tu się spodziewać po takiej spółdzielni i po innych tego typu spółdzielniach, jeżeli w tych tworach 3/4 ludzi, to była komuna.
@Ajdejano
@Ajdejano 17.09.2019, 02:49
Panie Ajdejano,

to że Pan zauważył żadych zmian, nie znaczy, że nic nie było robione. Z tego opisu nic nie wiadomo. Przyjechać mogli zrobić pomiary, ocenić jej stan, zrobić jakikolwiek przegląd. Pana opinia jest lekkomyślna i krzywdząca.

Serwis spółdzielni najłatwiej jest krytykować.

A jest to, przynajmniej na Hubalu I robione rezolutnie i z rozwagą. Ostatnio myli fasady bloków. Przez kilka dni na wysokości młodzi mężczyźni czymś tam pryskali i szorowali.

Dwóch czy trzech chłopaków widać po żylastyh kończynach (jeden był w krótkich spodenkach, było jeszcze w miarę ciepło), widać, że wspinają się w wolnym czasie.

No ale chodzi mi o to, że widac, że to była mała firemka z dostawczym 10-15 letnim niebiskim mercedesem na numerach z Mazowsza (ale nie z Warszawy)

Na dwa tygodnie przed - na klatce karta z informacja by pozamykać okna.

Oprócz weekendów gdy dzieci jest nawięcej i zostawiają jakieś opakowania po czpisach jakieś inne drobne śmieci, jest czysto.

Wielu mieszkańców blokow w Polsce może nam pozazdrościć.
?!
?! 16.09.2019, 20:18
Co to za slownoctwo?!
Maniek
Maniek 16.09.2019, 10:01
Przodownik wzorem dla Zarządców w TM
varan
varan 15.09.2019, 21:24
"Światlo niebieskie jakie wytwarzają lampy LEDowe.." Przecież można zainstalować LEDy o ciepłej barwie światła i problem dyskomfortu zniknie.
@varan
@varan 15.09.2019, 22:06
Barwa to jest tylko jedno z zastrzeżeń na które natykałem się w tekstach o LEDach na ulicach,
ale - moim zdanmiem - ważniejsze to:

1. Nieadekwatny dobór słupów. Za wysokie. A będą walić jak leci te najbardziej popularne ergo najtańsze, które montuje się przy marketach.

2. Zbyt duża moc. Co jest tym bardziej niezrozumiałe, jeśli chodzi nam o oszczędności.

Przecież możnaby też osiedle z czterech stron naświetlić czymś jeszcze wyższym, jak na stadionach i tak mocnych. Było by jeszcze jaśniej. Wszystko byłoby widoczne jak na dłoni, czy więziennym spacerniaku. A z jakichś powodów tak się nie robi.
No co? Też można powiedzieć, że zaprzaństwo, że polecieć po całości, pokosić te pomiędzy blokami i ustawić cztery słupy 20 metrowe od Langego, z derugiej srony za Orlenem, dalej od strony cieplowni i od Ronda Olimpijczyków. Cztery zamiast dwudziestu. Gdyby to skalibrować optymalnie, mogłoby wyjść taniej.

Odpukać, ale na Hubala I już od od 30 lat nie słyszałem by ktoś miał włamanie do samochodu, mieszkania czy piwnicy.

Duże słupy z LEDami przy większych ulicach, między blokami jakieś grzybki tego typu co na ścieżce do Grot.

To też by trochę zniechęcało do wjeżdżania tu dużymi autami, Ale to już inną dyskusje, bo to z kolei jest zmorą chyba wszędzie. Każdy dostawczak niemal pod same drzwi. Bez zastanowienia, czy nawierzchnia odpowiednia, czy połowy osiedla się nie budzi koło 6.
Potrzebuje? To ssee wjeżdżam. Potem kostka bauma połamana, powyrywana po roku od położenia.

Nikt tego nie będzie przestrzegał, jeśli impuls nie pójdzie z góry.
urszula
urszula 15.09.2019, 19:53
Od ponad 2 m-cy na ul. Milenijnej n-ko Agawy stoi słup który lada chwila runie albo na przechodniów albo na jezdnię. Czy nikt z Ceramiki tego nie widzi???
j
j 15.09.2019, 20:12
to samo jest na tej uliczce wczesniej Gęsia? Jakoś tak. Ja tam bardzo rzadko bywam, właściwie to dwa raz tylko byłem w drodze do sklepu po kamizelkę odblaskową na rower. Chwiejący się drewniany słup energetyczny pod kątem 70 stopni.

Korniki wykazały się sporą empatii dla nas ludzi, że nie załatwiły go do końca, ale wiatr może być bezmyślny. Nie jestem pewien czy jest on jeszcze podłączony, ale wydaje mi sie, że kable z niego prowadziły do domków po drugiej stronie ulicy.

I to są potrzeby miasta..A nie w jednej czesci miasta oswietlenie najnowsze (już nie wchodząc w dyskusje o jego wpływie na zdrowie), a w innej (wyasfaltowanej ulicy z chodnikiem!), nawet podstaw nie ma.

Nie róbmy tu Ameryki Łacińskiej, w której zresztą rzeczywistość też sie na tyle zmienia, że widzą, że slumsy mają również wpływ na najzamożniejszych.

Błysk, efekt, dużo chałasu przez chwilę.

Pozostałe