Policjanci ratowali życie rannemu w wpadku mężczyźnie

  • 01.11.2019, 09:54 (aktualizacja 04.11.2019, 17:48)
  • Mariusz Strzepek
Policjanci ratowali życie rannemu w wpadku mężczyźnie
Tomaszowscy Policjanci byli pierwsi na miejscu zdarzenia drogowego, do którego doszło 31 października 2019 roku około godziny 3:10 na autostradzie A1, w kierunku Katowic. Reanimowali nieprzytomnego mężczyznę do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego.

Kiedy dojdzie do wypadku drogowego , są ranni, liczy się każda minuta ważna dla uratowania ludzkiego życia. Tak było i tym razem. Patrol policjantów z Tomaszowa Mazowieckiego , wracając w nocy z zabezpieczenia przejazdu kibiców  piłki nożnej po odbywającym się w Łodzi meczu,  jechał autostradą A1. Funkcjonariusze otrzymali informację o zderzeniu dwóch pojazdów osobowych, do którego doszło blisko miejsca ,w którym się znajdowali. Informację tę przekazali dyżurnemu piotrkowskiej komendy i niezwłocznie pojechali we wskazane przez kierowcę ciężarówki miejsce.

Zabezpieczyli miejsce  aby nie doszło do kolejnych niebezpiecznych zdarzeń. W jednym z pojazdów uczestniczących w zdarzeniu znajdowały się cztery osoby. Wśród nich nieprzytomny mężczyzna. Policjanci szybko ocenili jego stan. Przenieśli poszkodowanego w bezpieczne miejsce i bez chwili zwłoki zaczęli go reanimować. Mundurowi prowadzili akcję ratunkową do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. 

Monitorowali też funkcje  życiowe pozostałych trzech osób poszkodowanych w tym wypadku. Na miejscu zdarzenia pracował też patrol piotrkowskiej drogówki. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że do zdarzenia doszło około godziny 3:10. Kierująca osobowym daewoo, 37-letnia mieszkanka Bełchatowa,  jadąc remontowanym odcinkiem autostrady A1, na 348,3 kilometrze, kierunek na Katowice, z niewyjaśnionych na tę chwilę przyczyn zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w volvo xc90.

Kierowcy byli trzeźwi. Kierująca daewoo i trzech pasażerów trafiło do szpitali w Piotrkowie Trybunalskim, Tomaszowie Mazowieckim i Bełchatowie. Dokładne okoliczności tego wypadku drogowego wyjaśniają piotrkowscy policjanci.  36-latek, który wymagał natychmiastowej pomocy miał sporo szczęścia. Policjanci, którzy udzielili mu natychmiastowej pierwszej pomocy przedmedycznej  wykazali się profesjonalizmem i zaangażowaniem .

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Zdjęcia (1)


Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

WuPe
WuPe 01.11.2019, 10:10
Gratulacje uciciwego wypełnienia swoich obowiązków! Rzadko się zdarza taka postawa wśród policjantów. Na pewno będzie dodatkowa nagroda od komendanta;-)
Wreszcie przywrocony prestiz SŁUŻBY. Policja najlepsza od lat!
Wreszcie przywrocony prestiz SŁUŻBY. Policja najlepsza od lat! 01.11.2019, 12:42
Zyjesz widocznie doswiadczeniami sprzed 6-8 lat. Teraz jest wlasnie norma. I technikalia (ze " nie swoj radiowoz" mozna poprosic o interwencje w terenie na ktorym przez chwile sie znajduje), to jest tyko szczegol.

Widocznie na odprawach podkresla sie, ze wazna jest pomoc nie tylko - jak przed laty - ststystyki, ze obywatel w tym orzelku na glowie poklada olbrzymie zaufanie, ze dla wielu z nas sa niebieskimi archaniołami. Zadne wypelnianie obowiazkow. Bo to nie kest zwyczajna praca. Spokojnie pod byle pretekstem mogliby olac sprawe, patrzac na zegarek, ze juz powinni byc w domu. Tutaj - w mojej ocenie - mielismu do czynienia z bohaterstwem. Nie bojmy sie tego slowa, nie jest ono przypisane jedynie do warunkow wojennych.

Wyrazy uznania i wdziecznosc dla Polocjantow interweniujacych po tym zdarzeniu!
WuPe
WuPe 01.11.2019, 23:38
Nie rozumiem Twego tekstu, jest zbyt infantylny i chaotyczny. Mam wrażenie, że negujesz mą wypowiedź jednocześnie ją popierając? Czytasz bez zrozumienia? Czyli policjant? Jest taki dowcip: przychodzi policjant do biblioteki, pyta - są jakieś książki? - są. - to poproszę dwie.
.
. 02.11.2019, 21:55
Coz ja ci moge zrobic? Sa komemtarze, pisze sobie i ja. Nie podoba sie, ze komus moze pasowac obecna sytuacja, ze czuje soe duzo bezpieczniej niz przed laty. No to co ja ci moge zrobic? Dobrze, na pewno, ze poza przypadkowym spotkaniem gdzies na ulicy nie musimy sie spotykac, bo bys mnie po prostu pobil.
.
. 02.11.2019, 23:43
Ale tak: po raz kolejny obiecuje sobie już tu nie wchodzić a przynajmniej nie odzywać się. To jest najlepszy portal w Tomaszowie, wg moich obserwacji w całym byłym województwie piotrkowskim i jeden z najlepszych w łódzkiem. Całe dotychczasowe życie, na każdym etapie edukacji zachęcano mnie mnie do angażowanie się w życie otoczenia. Trudno się odzwyczaić przez kilka lat.
Jednak poziom emocji w ostatnich latach jest tak wysoki, że po prostu boję się.

Ojciec z Matką zajmowali się swoimi sprawami, od czasu do czasu coś tam robili społecznie, nie jakoś regularnie, ale zdarzało się. Nie pamiętam jednak by siedzieli po nocach i knuli strategie w obronie Rządu, na co tak jak i ja teraz mają wpływ znikomy. I oni żyli spokojniej niż ja.

Dlatego tak sobie postanawiam już od kilku miesięcy, że po ostatnich wyborach:
tylko wieloletnie LEGALNE projekty których celem jest choć mała zmiana społeczna. Żadne pyskówki na forach, żadna agitacja na ulicach. W pojedynkę to jest strata energii. Na ulicy w Tomaszowie agitowałem prawie rok, przez ten czas udało mi się uzyskać deklaracje zaledwie 6 osób, że będą głosować na PiS. Kilka jeszcze tak powiedziało, ale miałem wrażenie, że zrobili to bym się odczepił. Z tą szóstką, to było po 20-30 minutowej rozmowie. Dwa razy szedłem z kimś aż pod dom. Czy poszli? Czy zagłosowali tak jak mówili? Oczywiście nie wiem tego. No i choć mam poczucie swojej cegiełki to jest jednak mało.

Mam poczucie, że mogłem ten czas wykorzystać w obronie przed postkomunistycznym przemysłem pogardy lepiej. Lepiej się przygotowywać merytorycznie i pisząc porządniejsze teksty na forach. Celując przede wszystkich w niezdecydowany elektorat socjalny. Profilując kogoś na ulicy w niespełna minutę (tyle sobie dawałem na obserwacje), większość razy chybiłem. Ludzie mnie po prostu zbywali potem.

Mam ostatnią prośbę.
Jeśli to może zapobiec jakiejś krzywdzie, którą planujesz mi wyrządzić, to nie mam z tym problemu i w takiej samej formie jak się tu dotychczas wypowiadałem, tak i teraz:

PRZEPRASZAM, za wszystkie komentarze które mogły urazić, nie będę tego już robił.

Tyle, że wszystko robiłem intencjonalnie i nie żałuje. Mam kłamać że nie? No chyba lepiej przeprosić. Choć ze strachu to szczerze.

Żegnam.

Pozostałe