Karta podziału politycznego. Gender w Radzie Miejskiej. Samotne matki z oświadczeniami 

  • 02.11.2019, 13:38
  • Mariusz Strzepek
Karta podziału politycznego. Gender w Radzie Miejskiej. Samotne matki z oświadczeniami
Prawie półtorej godziny trwała dyskusja nad projektem uchwały w sprawie przyjęcia przez Miasto Tomaszów Mazowiecki Samorządowej Karty Praw Rodzin. Projekt złożył radny Jarosław Batorski, chociaż jego prawdziwym autorem jest Ordo Iuris. Zdaniem przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej ma ona charakter "kontrowersyjny". Nie da się ukryć, że dokument do życia mieszkańców miasta nie wnosi nic pozytywnego. W rzeczywistości jest dyskryminujący i niezgodny z obowiązującym w Polsce prawem. Zarówno on, jak i cała dyskusja na ten temat mają charakter ideologiczny i propagandowy, a radni, którzy głosowali bezkrytycznie za jego przyjęciem mają poważne powody do wstydu.

Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały, jej celem  jest "urzeczywistnienie potwierdzonej przez ustrojodawcę w preambule Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej „zasady pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot” poprzez wzmocnienie rodziny jako podstawowej wspólnoty społecznej oraz zapewnienie jej ochrony przed wpływami ideologii podważających jej autonomię i tożsamość". 

Wnioskodawcy przypominają też, że Konstytucja RP wymaga, by władze publiczne otoczyły szczególną ochroną i opieką rodzinę, małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzicielstwo i macierzyństwo. Ustawa zasadnicza nakłada także na władze publiczne obowiązek kierowania się dobrem rodziny w prowadzonej polityce społecznej i ekonomicznej.  W ich ocenie żadna społeczność nie może rozwijać się bez udziału rodzin – silne rodziny są fundamentem silnej wspólnoty.

Dzisiaj, gdy nasz kraj mierzy się z wyzwaniami demograficznymi oraz problemem osłabienia więzi społecznych, w tym rodzinnych, tym większe znaczenie zyskuje tworzenie przez władze publiczne korzystnych warunków dla funkcjonowania rodziny i małżeństwa oraz do wzmacniania więzi, na których są one oparte. (...) Przyjęcie Samorządowej Karty praw rodzin jest nie tylko deklaracją poparcia dla silnej rodziny, ale też zobowiązaniem Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego do podjęcia konkretnych działań, których celem będzie ochrona praw rodziców i dobra dziecka w szkole oraz w przedszkolu, uwzględnienie kontekstu praw rodzin w polityce społecznej samorządu, dostosowanie usług społecznych do potrzeb rodzin, promocja dobrych praktyk dotyczących praw rodzin w biznesie, monitorowanie i egzekwowania praw rodzin w całym obszarze kompetencji samorządu terytorialnego oraz tworzenia przez organy samorządu terytorialnego prawa przyjaznego rodzinie.

Autorzy uchwały w jej treści wskazują:

Przyjęcie Samorządowej Karty praw rodzin jest nie tylko deklaracją poparcia dla silnej rodziny, ale też zobowiązaniem Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego do podjęcia konkretnych działań, których celem będzie ochrona praw rodziców i dobra dziecka w szkole oraz w przedszkolu, uwzględnienie kontekstu praw rodzin w polityce społecznej samorządu, dostosowanie usług społecznych do potrzeb rodzin, promocja dobrych praktyk dotyczących praw rodzin w biznesie, monitorowanie i egzekwowania praw rodzin w całym obszarze kompetencji samorządu terytorialnego oraz tworzenia przez organy samorządu terytorialnego prawa przyjaznego rodzinie.

Jakiego rodzaju miałyby to być działania? Dokument wskazuje m.in. na konieczność  przyjęcia „Kodeksu dobrych praktyk” zawierającego zbiór wzorcowych rozwiązań pokazujących, jak praca wychowawcza szkół może zostać zorganizowana w oparciu o zasadę ich pomocniczości wychowawczej wobec rodziny. Dokument taki (nie mając wiążącego charakteru) ma w zasadniczy sposób wpływać na budowę kultury organizacyjnej szkół prowadzonych przez samorząd. Ponadto w szkołach samorządowych muszą być respektowane ustawowe prawa rodziców, w tym w szczególności kompetencji rady rodziców do uchwalenia programu wychowawczo-profilaktycznego oraz do wyrażania zgody na podjęcie współpracy z organizacjami pozarządowymi i wymóg każdorazowego uzyskania zgody rodzica na udział dziecka w zajęciach nieobowiązkowych.

Polecamy:

Tomaszowska Karta Rodziny Wielodzietnej 3+

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (26)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Teresa Łopińska
Teresa Łopińska 08.11.2019, 20:39
No toż to cudowne nawrócenie radnego Batorskiego!
chłopek-roztropek
chłopek-roztropek 04.11.2019, 16:06
"Ło Jezusicku"!!! Jaki tyn "jakub_olczyk" jest mundry !!! Ino jednego mi brakuje: jaka jest konkluzja tego lokalnego filozofa-mundrola z tego Jego mdłego wywodu ?!

PS. Facet ni mo roboty, nudzi sie i dlatego tak glińdzi ?!
AG
AG 06.11.2019, 10:00
Takich filozofów bez pray jest znacznie więcej. Przykład Batorski całe życie bez pracy ;)
jakub_olczyk
jakub_olczyk 04.11.2019, 08:46
Autorzy uchwały, zarówno we wstępie, jak i uzasadnieniu projektu uchwały, bardzo wybiórczo cytują Konstytucję RP, podczas gdy należy na nią patrzeć jako na całość. Uzasadnienie cytuje Konstytucję RP dopiero od art. 18, który brzmi „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.” Małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny to nie to samo, co rodzina, macierzyństwo czy rodzicielstwo. Interpunkcja ma znaczenie. I dalej przywołują art. 71, który w całości brzmi: „1. Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych. 2. Matka przed i po urodzeniu dziecka ma prawo do szczególnej pomocy władz publicznych, której zakres określa ustawa”. Już w tym miejscu autorzy pomijają niewygodną dla nich pełną treść art. 71 w zakresie jego odniesienia do sytuacji materialnej i społecznej rodziny oraz wskazania matki, a nie rodziny jako podmiotu uprawnionego do szczególnej pomocy. Nie mówiąc już o tym, że rozdział Konstytucji RP, z którego ten artykuł pochodzi, nosi nazwę „Wolności i prawa ekonomiczne, społeczne i kulturowe”.
Autorzy pomijają zapisy z preambuły „my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi
w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski” oraz „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem”. Jest to o tyle istotne, że autorzy związani są Ordo Iuris, która to organizacja została powołana, cytuję ze Wikipedią, przez „Fundację Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. ks. Piotra Skargi” i dalej „Instytut zalicza się do grup interesu artykułujących postulaty Kościoła katolickiego”. Odwołując się do Konstytucji RP, należy w tym miejscu przypomnieć zapisy art. 25 ust. 2 1. „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych
i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”.
We wstępie i w uzasadnieniu nie ma natomiast odniesień do innych artykułów Konstytucji RP, w tym:
- art. 1 mówiącego o tym, że „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”,
- art. 2 „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”
i dalej:
art. 30 „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”,
- art. 31 ust. 1 „Wolność człowieka podlega ochronie prawnej”, ust. 2 „Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje” i ust. 3 „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności
i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”,
- art. 32 ust. 1 „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne” i ust. 2 „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”.
- art. 47 „Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”,
- art. 48 ust. 1 „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania o prawie do ochrony życia prywatnego, rodzinnego i decydowania o swoim życiu”.
- art. 53 ust. 3 „Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami” i ust. 6 „Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych”.
Dużo tego, ale jest to wg mnie potrzebne, aby uzasadnić tezę, że nie ma potrzeby uchwalania prawa miejscowego w sytuacji, gdy Konstytucja RP już takie zapisy wprowadza. Nie jest rolą samorządu lokalnego dokonywanie interpretacji treści Konstytucji RP, a wg mnie, taka jest intencja wnioskodawców.
Co do samych zapisów projektu uchwały, to ponownie odniosę się do tylko do tego, co już wcześniej napisałem na FB.
1. Zapis "W szkołach samorządowych muszą być respektowane ustawowe prawa rodziców,
w tym w szczególności kompetencji rady rodziców do uchwalenia programu wychowawczo-profilaktycznego oraz do wyrażania zgody na podjęcie współpracy z organizacjami pozarządowymi i wymóg każdorazowego uzyskania zgody rodzica na udział dziecka
w zajęciach nieobowiązkowych" wynika wprost z Konstytucji RP i nie ma potrzeby jego powielania i przy okazji „interpretowania i poprawiania”. Na pierwszym zebraniu Rady Rodziców, dyrektor szkoły informuje o programie wychowawczo-profilaktycznym i każdy przedstawiciel klasy ma prawo do wniesienia uwag. Dokument „wisi” także na stronie szkoły (a przynajmniej u w szkole u mojej córki tak jest) i ja ten program czytałem, uwag do niego nie mam. Także udział dziecka w jakichkolwiek zajęciach dodatkowych, w tym także
w organizowanych na terenie szkoły przez podmioty z poza szkoły, wymaga każdorazowo zgody rodzica (wycieczka także).
2. Zapis "Zapewnienie rodzicom możliwości weryfikacji zewnętrznych organizacji działających na terenie szkoły oraz materiałów używanych podczas prowadzonych przez nie zajęć nieobowiązkowych powinno następować na dwóch poziomach: zarówno indywidualnie, jak
i zbiorowo, poprzez radę rodziców" także jest realizowany. Każda organizacja i jej materiały są ogólnodostępne. Pytanie, którzy rodzice je czytają? Ja tak, a inni rodzice? Nie wiem. Poza tym, zapoznałem się nie tylko z treściami zewnętrznych podmiotów przekazywanymi w szkole moje córce, ale także z programem nauczania. I dokształcam ją jak mogę … Niebezpieczeństwo takiego zapisu wg mnie tkwi w tym, że na podstawie opinii Rady Rodziców – domyślam się, że wyrażoną w wyniku głosowania zwykłą większością głosów – będzie można wykluczyć niewygodne organizacje z udziału w życiu szkoły. Tylko my, rodzice z Rady Rodziców, niekoniecznie musimy decydować za innych, co jest dobre, a co nie dla ich dzieci. Ja nie wiedzę nic złego w spotkaniu z przedstawicielem organizacji propagującej prawa osób LGBT+, ale innych rodzić może sobie tego nie życzyć. Zgodnie z zapisami Konstytucji RP, przytoczonymi powyżej, zostawmy wolność wyboru, a nie zabraniajmy.
3. "Uzupełnieniem tych rozwiązań powinno być umożliwienie rodzicom uczestnictwa w zajęciach rozwijających ich kompetencje wychowawcze, a dzieciom w warsztatach wspierających wychowawczą rolę rodziny, zgodnie z modelem wychowania integralnego". Przyznam się, że nie znam „modelu wychowania integralnego” i mogę opierać się tylko na wiedzy z internetu, a tam znajduję w opisie tego modelu „rozwój duchowo-religijny”, jako jego najważniejszy element. Ale ja jestem agnostykiem, mnie religia nie interesuje, nie mam nic przeciwko osobom wierzącym, ale niech nie zmuszają mnie do przyjęcia swoich zasad – ja je wywodzę z innych źródeł, jak napisano w preambule do naszej Konstytucji. Co do uczestnictwa rodziców w zajęciach rozwijających ich kompetencje wychowawcze, to proszę popatrzeć na frekwencję na spotkaniach z wychowawcą, na spotkaniach poświęconych przeciwdziałaniu uzależnieniom dzieci … mało nas na nich. I kto miałby to robić? Teraz te spotkania organizują i prowadzą właśnie przedstawiciele organizacji pozarządowych, bo nie ma innych specjalistów. Na konkursy organizowane przez Urząd Miasta zgłaszają się od lat te same podmioty, jak je wykluczymy, bo np. nie są religijne, to kto je będzie prowadził?
4. "Programy współpracy z organizacjami społecznymi powinny uwzględniać zasadę wzmacniania rodziny i małżeństwa oraz wykluczać finansowanie projektów, które godzą w te wartości. Konieczne jest w szczególności wyłączenie możliwości przeznaczania środków publicznych i mienia publicznego na projekty podważające konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny lub autonomię rodziny". Co to znaczy, że „godzą w te wartości”? Konstytucja RP mówi o rodzinie i małżeństwie, nie wartościując ich. Mówi o roli matki i też nie wartościuje na matki lepsze, czy gorsze. A my będziemy? Program współpracy z organizacjami pozarządowymi jest corocznie konsultowany i uchwalany przez Radę Miejską. Jeśli jakiś punkt nie zyskuje uznania większości, to nie się w nim nie znajdzie. Choć jak się popatrzy na ostatnie lata, to dyskusji na forum Rady Miejskiej nie było – program się pojawia i radni bezrefleksyjnie go przyjmują. Wykluczenie finansowania ze środków publicznych, to dla wielu organizacji „likwidacja”. I na jakiej podstawie? Nie ma w Konstytucji RP zapisu o „tożsamości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny”, jest tylko „małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny”. Nie uzurpujmy sobie uchwała prawa do interpretowania Konstytucji RP.
5. "Samorząd powinien wspierać rodziny wychowujące dzieci, w tym wielodzietne. Konieczne jest także wykluczenie prawnej dyskryminacji małżeństw i wychowywanych przez nie dzieci w polityce społecznej. Zbyt często dochodzi do sytuacji, gdy fakt pozostawania przez rodziców w związku małżeńskim negatywnie wpływa na sytuację dziecka. Dotyczy to w szczególności dostępu do usług i świadczeń oferowanych przez samorząd, których przyznanie jest uwarunkowane złożeniem oświadczenia o statusie samotnego rodzica." Rodziny wielodzietne w Tomaszowie Mazowieckim wspieramy, co podkreślają i wnioskodawcy uchwały, od lat. Nie znajduję natomiast żadnych zapisów "dyskryminujących małżeństwa i wychowywane przez nie dzieci w polityce społecznej”. Status rodzica samotnie wychowującego dziecko jest sytuacją specyficzną, ja znam ją tylko z tytułu przysługującej ulgi przy wypełnianiu zeznania podatkowego PIT. Czy są inne? Nie wiem, a jeśli tak, to poproszę o przykłady.
czytelnik
czytelnik 04.11.2019, 08:13
po tekst na trzech stronach?????????? pytam się???? nie można na jednej??? nie zmieści się???
Tez czytelnik
Tez czytelnik 04.11.2019, 09:24
Po to żebyś mial mozliwosc zapytać.
t
t 03.11.2019, 18:48
Nauczyciele w szkołach powinni tylko uczyć
Wyjazdy na zielone szkoły, wycieczki różnego rodzaju, akademie, święta nauczycieli i tak dalej z takich przerw (a jest tego dużo) nic dobrego uczniów nie nauczą.
Może tak starosta i prezydent zlecą w trybie pilnym przeprowadzenie analizy ile dni w roku uczniowie poświęcają na samą naukę (może taki wniosek postawią radni).
m
m 03.11.2019, 22:24
Czekamy na informację publiczną.
Narodowiec
Narodowiec 03.11.2019, 10:14
25 października petycje w tej sprawie złożył Andrzej Fąk prezes koła Ruchu Narodowego. Brawo! Obronimy Polskę i polską rodzinę!
Serio?
Serio? 03.11.2019, 17:58
Raczej ten kraj przez Wami trzeba bronić
Gawriło P
Gawriło P 03.11.2019, 09:32
1. Szkoły winny być kategorycznie pozbawione wszelkich wpływów ideologicznych. Żadnych LPG+, religii czy lobbowania za jedynie słuszną opcją. W szkołach powinno się uczyć naprawdę potrzebnej wiedzy, a nie bzdur o tęczowych troglodytach, fanach tysiącletniego kółka rybackiego czy innych. Szkoła ma być miejscem gdzie przekazuje się wiedzę, którą później będzie można wykorzystać do budowania lepszej przyszłości, a nie do wojenek ideologicznych.

2. Do bandy troglodytów z partii rządzącej oraz opozycji - wy w zdecydowanej większości reprezentujecie poziom rozwoju niewiele wykraczający poza pierwotniaka. Wy, banda, nie rozumiecie, z uwagi na swoje intelektualne upośledzenie, jak prowadzić politykę prorodzinną. Wy, bęcwały, nie rozumiecie, że rozdawnictwo i wybujały socjalizm nic pozytywnego nie przyniosą, ale wy kalkulujecie na krótką metę, byleby nachlać się jak najwięcej, a obywatele to tam ch..., niech jedzą ciastka, nie? xD

3. Batorski też widzę dobry herbatnik, zamordysta. Ordo Iuris to banda przychlastów, którym się z nudów kompletnie we łbach pokiełbasioło!
Czaro
Czaro 03.11.2019, 10:41
Ad 1
Jeśli nie da sie bez otoczki ocenic postepowania wladz Panstwa Polskiego z lat 90-tych, to o jakim pozbawieniu wpływów i ideologii mowa. Odsylam autora do podrecznikow z WOS czy historii 8 klas i wyżej.
Ad 2
To że przy wladzy są takie osoby zawdzięczamy wyborcom i proszę ich nie oczerniać. Jeżeli uważa Pan, że powinno byc inaczej proszę rozpocząć pracę u podstaw do której chętnie zapraszam. Można też przekonać do siebie społeczeństwo i czynnie zaangażować się w politykę. Wówczas frustracje na temat troglodytów znikną.
Dodam, że także nie popieram rozdawania wspolnych pieniędzy.
Ad 3
Wszystko możliwe.

Piszę z telefonu może nie być ogonków
Gawrił
Gawrił 03.11.2019, 16:25
Mi chodzi o to, żeby w szkołach publicznych nie było żadnej religii, ideologii gender, lpg+ oraz innych. Zamiast tego proponuję lekcje ekonomii i podstaw gospodarki żeby młodzi wiedzieli jak funkcjonuje państwo lub że socjalizm (w dowolnym wydaniu) to droga donikąd, że nagradzać benefitami i owszem można, ale wyłącznie tych, którzy pracują, a nie są solonymi bumelantami wyciągającymi łapy po nieswoje.

Szkoła ma być miejscem, które faktycznie przygotuje do dorosłego życia - należy kompletnie zmienić system edukacji, aktualny, mimo reform jest skostniały i idiotyczny, przygotowany przez bandę bezmózgich yeti niemających bladego pojęcia o tym jak należy kształcić!

Widząc na kogo wyborcy postawili i jaki poziom reprezentuje nowa, "stara" władza jestem przekonany, że jedynie używanie języka na ich poziomie sprawi, że cokolwiek zrozumieją. Tym ludziom trzeba jak chłop krowie na rowie wyjaśniać. Nie ma publicznych pieniędzy, wy bando jełopów, są pieniądze podatnika! Skąd się je bierze? Z podatków, wy ośle łby! Żeby było na 500+ komuś trzeba dopierniczyć śrubę! Myślicie, że to nie będzie miało reperkusji? Że ktoś nie podwyższy cen, bo np. akcyza pójdzie w górę? Ludzie! Kurka rurka! Włączcie, do ciężkiej cholery, te swoje otępiałe mózgownice! Wysilcie się na chwilę, pokażcie, że reprezentujecie poziom wyżej niż pierwotniak... Do kogo ta mowa, przecież "pis deł, mom pincet na bombelka i mje państfo deji". Socjalizm należy zniszczyć, promować trzeba pracę, a tej byłoby więcej gdyby nie wyborcy-idioci.

PiS sporo zrobił, pokazał, że można spełnić obietnice wyborcze, ale problem polega na tym iż swoim działaniem więcej spierniczą niż zrobią dobrego. Sam program 500+ to skrajny debilizm - dzietność nie wzrośnie, ale mimo to nazywa się prorodzinnym - no, koń by się uśmiał! Polska się wyludnia, dzietność 1,3, fachowcy wyjeżdżają z kraju - kto tu ma cokolwiek budować? Najlepsze, że gro wyborców PiSu to osoby starsze i mogło się zdawać, że mądrzejsze - ale skąd! To motłoch jeszcze głupszy niż cała kolonia pierwotniaków! Ci ludzie mają gdzieś przyszłość kraju, po co zająć się prawdziwymi zagadnieniami ekonomiczno gospodarczymi skoro można drzeć mordę, że wszystko wina Tuska, Sorosa, Merkel i Żydów.

Chętnie bym poszedł w politykę, ale podejrzewam, że za długo bym miejsca nie zagrzał - szlag by mnie trafił widząc ten kroczący debilizm. Co, niby przekonam troglodytów z PiS/PO/LSD i innych, że socjalizm to nie jest dobra droga, że zamiast 500+ trzeba obniżyć podatki (i wtedy nie będzie potrzeby rozdawnictwa)? Dobre sobie. Ci ludzie to jak już wspomniałem w zdecydowanej większości bezmózgie yeti - nie ważne czy z PiSu, PO, LSD czy od komuchów z Razem.

Co da tłumaczenie skoro ludzie widząc kogoś, kto zbyt mądrze mówi uważają, że chce ich orżnąć? Co z tego, skoro i tak by nie rozumieli bo są za głupi? Co, może mam tłumaczyć? Komu, kurka, tym pierwotniakom? Równie dobrze mógłbym dawać wykład na temat funkcjonowania państwa amebom - efekt byłby identyczny, nikt by niczego nie zrozumiał. No i jeszcze dochodzi jedna rzecz - słynna wojenka polsko-polska, polaryzowanie społeczeństwa. Nie zagłosują na inną opcję bo tam jest mój polityczny adwersarz.

Ludzie to tłumoki, bydło, które rozumie tylko najprostsze rzeczy - daj ciemnemu ludowi jego własne pieniądze, a kupi cię i będzie wybierał do usranej śmierci.

Brzydzę się socjalistami wszelkiej maści, brzydzę się debilizmem wyborców, ale przede wszystkim brzydzę się tego, że muszę się upadlał i używać języka z rynsztoku bo inaczej przekaz nie trafi, nie ruszy.
Pawełek
Pawełek 04.11.2019, 09:36
@Gawrił _ rozumiem, że ty też jesteś to bydło, tłumok, bezmózgie yeti, motłoch, troglodyta... aleś się wysilił inteligentniaku za 0.5 grosika. Wykład warty tyle co ch..j. Prawdziwy 100% jełop - ekonomista u podstaw :-)
Ajdejano
Ajdejano 03.11.2019, 07:40
Do "Brawo!". Tak - masz rację, jeżeli chodzi o sens tego pomysłu. Tak: "Stop ładowania na siłę propagandy lgbt! Brawo! " Jednak mnie rozwala forma tego gniota, który wypichcił Batorski.

Chce rzecznika czegoś-tam ? Niech sam tym rzecznikiem zostanie, ale społecznie.
Poza tym, to dzielenie rodzin: kompletne rodziny - tak, samotne matki, ojcowie - nie, itp., itd.
Trzeba mózgu nie mieć, aby takie hopsztosy wymyślać.

Powracając do tych z LGBT: sam bym tych ludzi wysłał na archipelag gułag.
Brawo!
Brawo! 03.11.2019, 04:19
Wreszcie ktoś się odważył zrobić zabezpieczenie dla Tomaszowa. To że ktoś nie był nigdy okradziony to nie znaczy że nie powinien mieć dobrych drzwi i dobrego zamku, zwłaszcza w takich realiach. Stop ładowania na siłę propagandy lgbt! Brawo!
Popieram
Popieram 02.11.2019, 21:00
Dziwne głosy. Te karty nawet PSL popiera. Nie ma tu nic strasznego. Zabrania dawania kasy organizacjom promującym LGBT, blokuje im wejście do szkół itd. Już nie bądźmy za bardzo hop do teczowego przodu. Spodziewałem się radykalizmu, a jest tylko uporządkowanie pewnych spraw, które są pod ostrzałem medialnym.
Kers
Kers 02.11.2019, 19:46
Włosy mu wyszły razem z rozumem . Dramat . Co ten człowiek sobą reprezentuje .
Ajdejano
Ajdejano 02.11.2019, 18:39
Lekkomyślne projekty przepisów, wymyślanych przez lokalnych "polytykierów" zaczynają być co najmniej śmieszne, jeżeli nie debilne.
No tak: powołajcie rzecznika lub nawet rewolucyjnego komisarza ds: rodziny, ojca, matki, babci, dziadka, kochanki ojca, kochanka matki, itp., itd. Tylko nie zapomnijcie jeszcze o dzieciach.
Pytam: a kto, k....., takiemu rzecznikowi będzie płacił ?! Może znów ja - ze swoich podatków?!

Jeżeli głównym inicjatorem tej śmiesznej inicjatywy jest słynny radny Batorski, to widzę, że jak teraz macha chorągiewką w inna stronę - trochę się Jemu w główce kręci.
Ja
Ja 02.11.2019, 14:42
Prezydent Witko nie wyraził własnego zdania gdy został zapytany co myśli o tym projekcie.
Tworząc prawo trzeba robić to tak umiejętnie jak przy konstytucji. Jedno zdanie. Tak aby nie było niedomówień.
Ta karta to przestrzeń do kombinacji. Co niby ma zmienić w Tomaszowie? Co takiego dobrego wnosi? Kolejny etat dla jakiegoś rzecznika? I co dalej?
Dziwię się, że radni nie widzą, że to bubel prawny.
Ja
Ja 03.11.2019, 17:56
Raczej dodatkowe obowiązki dla urzędnika,, który taka funkcja zostanie „obdarowany” w ramach sowich obowiązków
Vlad_Palovnick
Vlad_Palovnick 02.11.2019, 14:20
Dawniej kułacy, kontrrewolucjoniści, spekulanci i trockiści, teraz gender, LGBT, liberaliści i ateiści.
Już to chyba tu pisałem, ale naprawdę wciąż urzekają mnie u naszej władzy próby połączenia gomułkowszczyzny z wielkomocarstwowym sznytem. Jak mawiał klasyk-ciemny lud to kupi.
Gawriło P.
Gawriło P. 03.11.2019, 09:41
Ej, pseudo hospodarze - tacy jak ty, pseudo prawicowcy (czyli pobożni lewicowcy, zwykli socjaliści a.k.a złodzieje i szubrawcy) plują na lpg, ateistów, liberałów i gender, a sami wrzucają do szkoły nikomu niepotrzebną religię katolicką! Nie wiem co jest gorsze, tęczowa propaganda czy turbo brednie duchownych i tych, którzy ich popierają!

Zrozum, pało tępa, szkoła winna być całkowicie wolna od wszelkich ideologii - żadnych religii, żadnych genderów, żadnych lpg - czysta nauka, fakty! Ale tacy jak ty wolą produkować niewolników i głupców. Ha tfu na was.,
o to jest lpg?
o to jest lpg? 03.11.2019, 13:26
Wg Wikipedii to jest skrót liquefied petroleum gas, czyli propan butan.
Tak się zastanawiam, co ma wspólnego gender, ateiści, liberałowie i wiara katolicka z gazem.
Przerażajace
Przerażajace 02.11.2019, 13:59
W życiu na Batorskiego nie zagłosuje - to jak widać był błędny wybór!

Pozostałe