Zamordystycznie

  • 29.11.2019, 09:18
  • Mariusz Strzepek
Zamordystycznie
Tydzień temu część radnych Rady Powiatu Tomaszowskiego wzięła udział w szkoleniu na temat samorządności. Nauki i wiedzy nigdy za dużo. Jest oczywiście jeden warunek... musi mieć ona sens i nie wprowadzać w błąd. A w przypadku samorządu także posiadać jakieś podstawy prawne. Kiedy ich nie ma... wszelkie dywagacje pozbawione są sensu i stanowią marnotrawstwo czasu. Tymczasem w czasie kilkugodzinnego wykładu dowiedzieliśmy się na przykład, że radni nie mają prawa dyskutować w czasie sesji, że jedynym miejscem do zadawania pytań i prowadzenia sporów są komisje problemowe, a sesja służy jedynie do głosowania. Co ciekawe, prowadząca wykład na pytanie o podstawę prawną do głoszonej tezy, podała szybko artykuł z ustawy o finansach publicznych, który... regulował zupełnie inną tematykę. Zwrócenie na ten fakt uwagi poskutkowało stwierdzeniem, że Pani "nie ma czasu teraz szukać przepisów i że znajdzie je w przerwie, jeśli są one takie ważne". Otóż właśnie są! Pani "profesor" przepisu w antrakcie nie znalazła, czyli cały wykład okazał się kompletną... kompromitacją.

Najgorsze jest jednak to, że po podobnych "szkoleniach", próbuje się wprowadzać w wielu samorządach "zamordyzm", ograniczający prawo i swobodę wypowiedzi radnych, co w mojej ocenie stanowi przejaw kompletnego nie zrozumienia idei samorządności, sensu stanowienia prawa o charakterze lokalnym i demokracji w ogóle.

Niedawno podobne regulacje wprowadziła Łódź, poprzez zmiany w Statucie miasta. Mentalny bolszewizm doprowadził do tego, że radni nie mogą zadawać publicznie pytań Prezydent Hannie Zdanowskiej. Podobnie zrobiła w Gdańsku prezydent Dulkiewicz. Obie Panie ze środowisk na co dzień broniących na ulicznych manifestacjach... demokracji. Żenujące? Jak najbardziej. Debata publiczna jest nieodłącznym elementem tej właśnie często brutalnie gwałconej demokracji.

Rozważania warto zacząć od niedawno wprowadzonych zmian w przepisach samorządowych. Otóż nakładają one między innymi obowiązek rejestracji sesji rad i ich publiczne udostępnianie. W kontekście tego, co napisałem na wstępie należałoby się zastanowić po co ustawodawca takie regulacje wprowadził? Czy celem było jedynie nagrywanie podnoszonych do góry rąk radnych? Śmiem w to wątpić, ponieważ kolejna nowa regulacja dotyczy sposobu głosowań. Od roku są one rejestrowane w formie elektronicznej. 

A może właśnie chodzi o to, by mieszkańcy (członkowie danej wspólnoty samorządowej) mieli możliwość zapoznania się z pracami rady, w tym opiniami poszczególnych radnych, a także przesłankami, jakimi się kierują, podczas głosowań. Wśród tych przesłanek są oczywiście pytania i udzielane na nie odpowiedzi. 

"Kneblowanie" samorządowców ma rzekomo usprawniać pracę rad i ograniczyć czas trwania sesji do absolutnego minimum. Tak na przykład twierdzą w Łodzi. Cóż to za argument? Za czas poświęcony obradom radni są wynagradzani poprzez wypłacane diety. Mają obowiązek siedzieć na sesjach tak długo, jak to jest konieczne. Zwolennicy łódzkiego "zamordyzmu" podkreślają, że pytania są powielane, a radni często wsłuchują się w brzmienie własnego głosu.

Może i jest w tym jakaś "mała prawda". Jednak trzeba na to spojrzeć również z drugiej strony. Wystarczy bowiem krótko prześledzić fora i komentarze internetowe, by zauważyć, że największej krytyce poddawani są milczący radni, tacy którzy bezwolnie podnoszą ręce do góry. Dodatkowo na jakiej podstawie wyborca ma stwierdzić, że dokonał dobrego lub złego wyboru, jeśli nie poprzez wsłuchanie się w głos własnego przedstawiciela. 

Minęło 10 lat i... przeczytajcie sami 

Wyciszanie opozycji

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 01.12.2019, 18:14
Do Admina-radnego powiatowego: jeżeli pisze Pan, że tylko część radnych łaskawie zechciała uczestniczyć w tym szkoleniu, to uniżenie pytam: to szkolenie było całkowicie luźne, czy obowiązkowe, jaka to część tych obiboków-radnych zechciała łaskawie uczestniczyć w tym szkoleniu, kto był inicjatorem tego szkolenia i kto za to szkolenie zapłacił.
Wyjaśnienie: doskonale wiem, że zapłaciliśmy my, czyli podatnicy, ale na kogo była wystawiona faktura za to szkolenie.

Konkluzja.
Dobra, dobra: zgadzam się z opinią, że żadnym radnym nie wolno zamykać ust, ale równoczesnie, zdecydowanie nie zgadzam się na rozpier..... naszej-podatników kasiory na takie badziewiaste "szkolenia".
11
11 01.12.2019, 09:02
Radni bezradni to maja jeden problem.Sami z soba nie moga sobie poradzic i swojego czubka noska nie widza do wywachiwania roznych problemow.
Vlad_Palovnick
Vlad_Palovnick 29.11.2019, 14:25
Ważne by kliknąć też link opisany jako "Wyciszanie opozycji" i zapoznać się z przemyśleniami p. Węgrzynowskiego sprzed 10 lat jako opozycyjnego radnego Rady Miejskiej.
W kontekście artykułu i działalności Starosty w czasach obecnych-cymes!
miss SPA
miss SPA 29.11.2019, 12:38
Może takie szkolenie powinno się odbyć np. w Arłamowie albo gdzieś na Mazurach. Nie byłoby podchwytliwych pytań. Sesje wyjazdowe powinny być niekiedy niekiedy organizowane. tzw. "wymiana doświadczeń" :-)
Arłamów, Mazury :(((
Arłamów, Mazury :((( 29.11.2019, 20:39
Nie lepiej gdzieś dalej np.: Majorka, Dubaj.
Szczególnie ten ostatni jest popularny.
tom
tom 29.11.2019, 11:36
Niech się wstydzą teraz ci co na takich głosowali - obłęd!
:)
:) 29.11.2019, 10:58
Ale swoją droga jak się słucha niektórych radnych... oni zamiast skupić się na pracy to ewidentnie chcą się promować. Jeden, który stwierdził wczoraj, ze jest świetnym Czy dobrym kandydatem mnie wczoraj rozwalił :D Miłość do siebie godna podziwu :)
Obserwator
Obserwator 29.11.2019, 10:52
To jeszcze mało. Dochodzi do tego - jak chodzi o powiat - utajnianie odpowiedzi na interpelacje radnych (MS) i wydłużanie w nieskończoność procesu decyzyjnego dla rozmycia sprawy i zapomnienia wniosków (patrz ostatnia sesja rady powiatu). Aby rozpatrzyć zwykły, organizacyjny wniosek radnego trzeba się "pochylić" i zastanowić nad ewentualnym wprowadzeniem. Żeby się tylko co niektórzy decydenci zbyt nisko nie "pochylali"...
ComTM
ComTM 29.11.2019, 10:29
Władza lubi spokój, podporządkowanie pospólstwa, hołdy i podziw. I nie będzie jej żaden radny pyskował, i jeszcze żeby to było upublicznione i godność urzędu naruszało. A tak poważnie, to doczekaliśmy bardzo specyficznych czasów, w których słowo może mieć dużą "siłę rażenia", szybko się przemieszcza (media, internet), potrafi wykreować bohatera, celebrytę, polityka, etc. Dlatego powoli i w różny sposób zakłada się kaganiec "na twarz" tym, którzy istotnie mają coś do powiedzenia. Jak pokazuje rzeczywistość, nie ma znaczenia opcja sprawujących władzę, bo ich zachowania są podobne. Brzydko to wygląda, ale chyba będzie jeszcze gorzej...
Marek
Marek 29.11.2019, 10:01
Sprawa ze wszech miar naganna, może dlatego radni uciekają przed mieszkańcami. Sam tego doświadczam, kilka dni trwało ustalanie radnych z okręgu II i na ich ustaleniu niestety się zakończyło...

Pozostałe