Klęska Opoczna może być szansą dla Tomaszowa. Trzeba ją tylko uchwycić

  • 10.12.2019, 20:27 (aktualizacja 11.12.2019, 07:15)
  • Mariusz Strzepek
Klęska Opoczna może być szansą dla Tomaszowa. Trzeba ją tylko uchwycić
Oddziały ginekologiczno - położnicze w całej Polsce przeżywają prawdziwy kryzys. Co kilka tygodni docierają do nas informacje o tym, że któryś z nich zostaje zamknięty lub planowane jest jego zamknięcie. Dużą winę za to ponosi demografia i wyludnianie się miast powiatowych takich jak Tomaszów czy Opoczno. Liczba porodów w naszym szpitalu spada niemal każdego roku. W 2019 do końca listopada było ich niespełna 600. To drastyczny ubytek w stosunku lat ubiegłych. Oczywiście ten trend można było przewidzieć, o ile badało się i analizowało na bieżąco strukturę wiekową ludności oraz poziom migracji.

Kilka lat temu przestrzegałem, że należy podjąć pilne działania, by stworzyć u nas z prawdziwego zdarzenia centrum położnictwa (co ma tym większy sens, że mamy całkiem niezły oddział neonatologiczny). Chodziło o to, by warunki w TCZ dostosować do warunków XXI wiecznych i zbudować prawdziwą "tomaszowską markę". 4 lata temu, kiedy razem z Martą Goździk rozmawialiśmy z ordynatorem oddziału, doktor Kocemba mówił o luce pokoleniowej wśród ginekologów. Obecnie zaczynamy odczuwać jej skutki.

To jednak nie wszystko. Uważaliśmy, że cywilizowane warunki, kultura zarządcza oraz osobista personelu powinny ściągać do Tomaszowa pacjentki nie tylko z okolicznych gmin ale i powiatów. To jedyna słuszna droga, a alternatywą jest zamknięcie albo tak jak w Opocznie przekształcenie na Zakład Pielęgnacyjno Opiekuńczy lub oddział geriatryczny. Jedyna możliwość ucieczki w tym przyppadku, to ucieczka do przodu. Pamiętajcie, że za 10-15 lat liczba mieszkańców naszego miasta spadnie poniżej 35 tysięcy. Nie wierzycie? Mogę się założyć... 

Problemy służby zdrowia nigdy nie mają i nie będą mieć charakteru liniowego. Z jednej strony demografia i zmiana potrzeb, z drugiej brak specjalistów, emigracja zarobkowa... wymieniać można w nieskończoność. W tle zazwyczaj są pieniądze. Nie chcę jednak dłużej rozwodzić się nad tym, jak to się stało, że miasta takie jak Tomaszów umierają. Polityka gospodarcza, a w zasadzie jej brak była wszędzie niemalże taka sama, a więc i los miast i miasteczek musi być podobny. Niemal ćwierć wieku temu, jako dosyć młody człowiek, próbowałem co nieco wyjaśniać radnym miejskim (zanim sam nim zostałem). Nic nie rozumieli i się ze mnie wyśmiewali. Dzisiejszy Tomaszów to efekt ich działań i zaniechań.

Obecnie powinniśmy ratować to, co jeszcze można i to co się da. Z punktu widzenia samorządu oznacza to wyznaczenie celów i ich realizację. Pomysłów, do których potrzeba odrobinę wyobraźni, siły i odwagi. Przy okazji pamiętać należy, że nawet najlepsze zewnętrzne wzorce wcale nie muszą się u nas przyjąć, a mogą się stać naszym przekleństwem. Kopiowanie nie musi się sprawdzać. Dlaczego? Powodów jest wiele, a wśród nich i ten, że "każda pliszka swój ogonek chwali". 

Przepraszam, za te drobne dygresje. Znowu jeden z kolegów dziennikarzy powie mi, że piszę w sposób niezrozumiały dla ogółu.Wracam więc do głównego wątku. Wyczytałem dzisiaj na stronach Dziennika Łódzkiego, że oddział ginekologiczno położniczy szpitala w Opocznie ma zostać zamknięty. Generuje straty na poziomie 2 milionów złotych rocznie, brakuje w nim kadry i jest mało porodów. W tym roku było ich ok. 400. Czy to mało? Jeśli porównamy z niemal dwukrotnie większym Tomaszowem, okazuje się, że wcale nie. 

O tym, że Opoczno boryka się z problemami, wiemy już od kilku miesięcy. Jak to zwykle bywa, co dla jednych jest problemem, dla innych może być szansą. Tak jest i w tym przypadku. Upadek Opoczna, jest szansą dla Tomaszowa. Być może trafi nam się niepowtarzalna okazja przejęcią przynajmniej części pacjentek. Trzeba się tylko do tego przygotować. Zapewnić kadrę, oraz przede wszystkim warunki dla kobiet. Oddział należy doposażyć oraz odnowić. Miałem okazję niedawno odwiedzać ciężarną kobietę i naprawdę było mi smutno.

Można przejmować chorych z innych placówek, generować dodatkowe przychody. Świadczy o tym fakt, że w zarządzanym przez naszego radnego, Piotra Kagankiewicza szpitalu w Radomsku liczba porodów jednak rośnie. I to w warunkach mocno konkurencyjnych, bo Radomsko ma stosunkowo blisko szpitale w Częstochowie i Bełchatowie. Opocznianki także będą mieć wybór. Równie blisko jak do Tomaszowa będą miały do... Końskich. 

Dwa tygodnie temu przygotowywaliśmy wnioski do budżetu powiatu na 2020 rok. Zgłosiłem między innymi ten, by 100 tysięcy złotych przeznaczyć na doposażenie oddziału położniczo - ginekologicznego. Zdziwiłem się mocno, kiedy usłyszałem, że szpital potrzeb żadnych na tym oddziale nie dostrzega. Taką ponoć informację członkowie Zarządu uzyskali od Prezesa TCZ. Próbowano więc wniosek, który poparli wszyscy radni zarówno komisji zdrowia, jak i budżetu odrzucić. Ostatecznie, dzięki wsparciu Michała Czechowicza, Leszka Ogórka i Marka Kubiaka na ginekologię trafi 50 tysięcy. Za co serdecznie wszystkim Panom dziękuję w imieniu pacjentek TCZ. Mam też nadzieję, że uda się tę kwotę w trakcie roku budżetowego zwiększyć. 

 

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Basia
Basia 02.01.2020, 16:10
Byłam operowana tutaj. Opieka po zabiegu na najwyższym poziomie, bez bólu. Szczerze polecam
Tomaszowianin
Tomaszowianin 22.12.2019, 07:33
Trzymam kciuki za Opoczno. I tak niedługo wchlonie Tomaszów.
Anka
Anka 15.12.2019, 17:02
Witam ja tez rodzilam w Opocznie dwa razy, i tak wspanialej opieki nie mialam nigdzie, lezalam w paru szpitalach, jesli poród to tylko tam, ale i inne oddzialy w Opocznie przeszlam i naprawde lekarze, pielęgniarki na wysokim poziomie. Trzymam kciuki za Opoczno
Pacjentka
Pacjentka 14.12.2019, 20:40
Sytuacja bardzo podobna dotego co wydarzylo sie jakos czas temu w Piotrkowie Trybunalskim tylko wtedy "cudowna" zmiana miala byc likwidacja bardzo dobrze prosperujacej porodowki wraz z oddzialem noworodków i przeniesienie do szpitala na ul. Roosevelta. Jak sie niedawno okazualo byl to strzal w kolano, pacjentki zaczely uciekac i co?i znowu nie pyknely wspaniałe pomysły. Wy siedzacy na stołkach poknijcie sie w te puste glowy i przestancie na sile wszystkich uszczęśliwiac a zacznijcie sluchac tego co mówi spoleczenstwo, bo szpitale w dużej mierze sluza nam zwyklym zjadaczom chleba.
Pacjent
Pacjent 13.12.2019, 08:10
Giną nieprzychylne opinie dla oddziału ginek/polozniczego w Tomaszowie... Opinie o prywacie na nim, o braku kompetencji, o braku ludzkiego podejścia... Nieładnie. Chronimy tam kogoś czy jak? Po co pisać nam nasze opinie skoro je kasujecie?
Janek
Janek 13.12.2019, 08:57
ŚWIĘTA RACJA!!!!PO CO???MÓJ KOMENTARZ O PRYWACIE ITD. ITP. TEZ ZNIKNĄŁ!!!!
em
em 12.12.2019, 18:40
Rodzilam w Tomaszowie Maz nikomu nie zycze takiej traumy.Zmiencie podejscie Ludzi a nie piszcie o sprzecie.Tomaszow to tragedia!!!!
Marusha
Marusha 12.12.2019, 18:29
Prawda jest taka, że nie sprzęt i nie wyremontowane sale dają poczucie bezpieczeństwa i szacunku dla rodzącej kobiety tylko empatia i szacunek personelu jest najważniejszy.
I póki to się nie zmieni to do tomaszowskiego szpitala nikt nie przyjdzie .
Sama rodziłam w państwowym szpitalu i to było najgorsze przeżycie w moim życiu.
Następny poród będzie w Prywatnej placówce !!!!
Nowak
Nowak 12.12.2019, 16:06
Poziom kultury osobistej i atmosfera personelu wobec pacjentek jest równa zeru taka jest prawda
llll
llll 12.12.2019, 13:01
kto w Opocznie chce ktoś rodzić ?
Tomaszowek
Tomaszowek 12.12.2019, 10:44
Szkoda ze usuwacie komentarze.wstyd!!!!
Mikołaj
Mikołaj 11.12.2019, 20:41
Jak oddziały maja się nie zamykać? W takim systemie same upadną. Duża część kobiet z Tomaszowa i okolic rodzi w Łodzi. Szpitale prywatne z kontraktami nfz (do niedawna) swiadczą bardzo dobre usługi. Kobieta ma wszystko co potrzeba w tym chyba najważniejsze czyli znieczulenie. Matka jest tam klientem. Niestety w krótkim okresie po porodzi żony w warunkach hotelowych (dosłownie) szpital nie dostał konkratu z NFZ. Ciekawe czemu? Wydaje mi się, że te same pieniadze idą za poród do Tomaszowa Opoczna czy do Matki Polki. Druga sprawa jest taka, że prywatnym się zawsze opłaca, natomiast państwowy oddział ma straty i upada. Koszty zarzadzania? Rozwiązanie. Podniesienie jakości usługi. Oddział przyjazny rodzicom, szczególnie matce, znieczulenie, patrzenie na każdego pacjenta tak samo (a nie Ta matka jest od tego dr od tej położnej). Jechać do prywatnych szpitali i się nauczyć jak powinno to wyglądać. Dodam że poród nas nic nie kosztował.
Miłka
Miłka 11.12.2019, 18:37
Trochę za wcześnie dzielić skórę na niedźwiedziu. Jeszcze istniejemy i mam nadzieję że będziemy dalej przyjmować pacjentki do porodu, bo mamy piękny oddział, dobrze wyposażony, miłą kadrę i jesteśmy zdeterminowane by działać, pomimo nieprzemyślanych, złych decyzji odgórnych. Zapraszamy do nas🙂
Pacjentka
Pacjentka 11.12.2019, 19:04
Trzymam za Opoczno kciuki:)
Pacjetka
Pacjetka 11.12.2019, 18:06
A ja mam nadzieję że nie zamkną oddziału w Opocznie lepszego oddziału nie znam a miałam i przyjemność być w Tomaszowie to przepraszam nie dorastacie Opocznu do pięt.
Pacjentka
Pacjentka 11.12.2019, 10:40
Tak naprawdę to wszystko zależy od ludzi i ich podejścia. Rodziłam w naszym szpitalu 2 razy i jeśli o porodówce złego słowa nie powiem bo pielęgniarki tam pracujące miłe pomocne kobiety, natomiast oddział noworodkowy już tak powiedzieć się nie da. Oczywiście zależy od zmiany jaką przyjdzie w danym dniu. Poprostu podejście do pacjentek, wyjaśnienie pewnych rzeczy czy zwykły uśmiech w takich chwilach może wiele zdziałać. Niestety na noworodkach większość pań tam pracujących to jakby za kare i takim przede wszystkim szkolenie z człowieczeństwa by się przydało 🙂 Mimo wszystko w pamięci zostaną mi te mile, uczynne kobietki-ciocie 🙂
Obserwator
Obserwator 11.12.2019, 09:54
Kultura zarządcza niestety pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście rozumiem, że wszystkim się nie dogodzi, ale świadkami "pewnych dyskusji personelu w podniesionym tonie" niekoniecznie powinny być Pacjentki i ich bliscy - u mnie i mojej żony wywołało to spore obawy i wątpliwości co do profesjonalizmu "dyskutujących". Nie od dziś też wiadomo jak traktowane są tzw. "swoje" Pacjentki, a te nie będące pod opieką lekarzy z oddziału. Ciekawe też, że jak dotychczas nikt nie zainteresował się tlumami Pań spoza oddziału, wystającymi czy to na korytarzu czy pod gabinetem USG (A niby Wszyscy naokoło doskonale wiedzą czyje są te zbłąkane owieczki i co gorsza jest przyzwolenie na takie postępowanie). Poza tym ja tu widzę przepaść, a nie lukę pokoleniową wśród tomaszowskich ginekologów - jeszcze trochę i tutaj powstanie oddział geriatryczny! Gdzie się podziali młodzi ludzie, chętni do pracy w tak pięknej profesji? Dlaczego stąd odchodzą?
Pytań jest wiele, a diabeł tkwi w szczegółach. Mimo to wierzę, że może kiedyś oddział ten stanie się takim na miarę XXI wieku, ale na to potrzeba czasu i przede wszystkim ZMIAN, ZMIAN i jeszcze raz ZMIAN, a nie upadku innych!!! Pieniądze, a i owszem się przydadzą, ale wszystkiego nie rozwiążą.

Pozostałe