Przejrzeli i naprawili

  • 13.12.2019, 21:28
  • Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Przejrzeli i naprawili
W czwartek późnym wieczorem gdy ruch uliczny zamierał, około godziny 21, wracając z codziennego spaceru ulicami Tomaszowa natknąłem się prace ekipy montersko–naprawczej na Rondzie Tomaszowskich Olimpijczyków. Panowie za pomocą wyśięgnika grubo na ponad 10 metrów przejrzeli wszystkie lampy nad skrzyżowaniem i jedną naprawili.

Był zimny, wypełniony smogiem wieczór, więc nie chciałem stać długo, jednak obserwowałem chyba całą akcje. Była bardzo sprawna i co warto zauważyć nie zaagażowano do niej żadnej z dodatkowych Służb. Nie zamknięto ulic, prywatne auta swobodnie poruszały się po rondzie.

Mieszkając sporo lat w Warszawie i obserwując często podobne prace, muszę przyznać, że poziom  usług pubicznych w Tomaszowie w porównaniu do tych stołecznych, bardzo pozytynie zaskakuje. To pokrzepiające, bo przy nieporównywalnie mniejszym budżecie nie mamy w Tomaszowie, ani poważniejszych awarii np.: sieci ciepłowniczej, a nawet pojedyńczą latarnie miasto czy powiat naprawia w przeciągu tygodnia.

Jak to wygląda w stolicy? Ano dopiero rano najpierw przyjeżdżają dwa radiowozy, blokują ulicę, tramwaj staje pomiędzy przystankami, motorniczy każe wysiadać, a ludzie muszą przemierzajac błotniste trawniki organizować sobie transport na własną rękę. Także, naprawdę super w Tomaszowie, jestem pod wrażeniem.

loadingŁaduję odtwarzacz...

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

mieszkaniec
mieszkaniec 14.12.2019, 11:49
A na Placu Kościuszki nadal ciemno jak w Unewlu!, kiedy pojawią się odpowiednie lampy?
Wikipedia: Maszt Wolnosci
Wikipedia: Maszt Wolnosci 14.12.2019, 19:50
Jest lepiej tak, niz gdy razi po oczach ten reflektor z kamienic. Tam to jest do dzis, nieraz to swieci. Przyznam, ze wole gdy jest ciemniej.

Gdyby na srodku placu stal duzy (min. 10 metrow), masz z flagą państową moznaby wokół niego postawic z cztery 3 metrowe latarenki, ktore oswietlaly by rowniez plac. Ale tak, bez powodu to bedzie dziwadlo.

Maszt w Warszawie na rondzie Babka: Wikipedia: Masz Wolnosci.
Masz Wolnosci sfinansowali dwaj biznesmeni, miasto wyrazilo zgode na lokalizacje.
Bez masztu duze rondo bylo łysym torowiskiem.

Terz jest pieknie. Nawet gdy mam ciezszy dzien i sobie spojrze bedac tam, robi sie cieplej pod sercem.
@@
@@ 13.12.2019, 21:44
W czwartek cały dzień Św,Antoniego byla oświetlona
.
. 14.12.2019, 01:21
Sprawdzali widocznie przed swietami.

Teraz gdy w co drugiej rodzinie ktos na garach w Londynie, nie jedna przyjedzie z brzuchem a i śniadym mężem do Tomaszowa na swieta. Hindusi bardzo lubią światła. Jedno z ich wazniejszych swiat to Diwali - święto światła

Jesli zalezy nam na wizerunku no to najwiecej ludzi spoza Tomaszowa odwiedza nas w Święta. Nie mówie o przejezdzajacych przez miasto, ale takch ktorzy przenocuja tu chocoaz 1 dobę. Nie patrzcie po hotelach, bo jesli ktos ma w sobie chociaz promil polskosci to nie wysyla gosci do hotelu.

Spi sie po domach, wczesniej popije (i nie ma w tym nic zlego, od tego sa swieta. Co to? Wyjazd czy wylot gdzies to jest jakis przymusowy standard? Dlaczego tradycja ma byc gorsza), potem spacer sw Antoniego.

Swiatla musza byc gotowe.
.
. 14.12.2019, 02:06
Przy Kościele lutrów znowu jest uszkodzona bomba latarniana. Czyli klosz wisi ale jest dziurawy. Rzucone czymś było w ciągu ostatnich kilku dni, bo nie było tego w czasie gdy zgłaszałem brak klosza przy lampie chwilę dalej.

Chodzę tamtędy bardzo często, o ile bomby są brudne, to samych dewastacji kloszy nie widzę.

Plastikowe słupy są nieraz poniszczone, ale klosze nie.

Słup przy banku spółdzielczym uszdzkodził najprawodpodobniej dostawca do któregoś ze sklepu.

Też trochę apelujmy o ostrożność, bo to, że ktoś musi zrobić dostawę nie oznacza, że dewastowanie małej architektury przez gwałtowne cofanie jest akceptowalne. Potem to czeka na wymianę miesiącami i szpeci. A na Warszawskiej drogowskaz turystyczny z wykrzywionym skrzydełkiem stoi jeszcze od czasów poprzedniego prezydenta. Też wieżdżane było na chodnik jakimś wyższym autem.

Żyjemy potem latami oglądając coś brzydkiego, co miało ozdabiać. Niezależnie już czy stawianie tego było zasadne, jeśli już jest to dlaczego tak szybko ma być niszczone. I to nie żulerka, tylko ci tzw. pracujący, porządni obywatele.

Po Tomaszowie jeździ też mały dostawczak Poczty Polskiej, który ma cały plastikowy błotnik rozwalony od takiego nieostrożnego cofania. Gdyby był puknięty podczas ruchu byłaby wgnieciowna karoseria. Tylko przy cofaniu możliwa jest wgniotka plastikowej osłony zderzaka. Potem są powyginane słupy miesiąc po instalacji.

Zwróciłem na to uwagę, bo wjechały na środek chodnika, mimo, że na parkingu były wolne miejsca. Dwie dziewuchy tym jeżdżą. Nie odzywałem się, bo nie ma co się szarpać, a że nie przyzna racji to więcej niż pewne. Ale spojrzeć kto to można.

Nie wiem jak jest w Tomaszowie, ale w wielu miastach tymi mniejszymi dostawczakami Poczty Polskiej jeźdżą ludzie z innych firm. Poczta zleca w ten sposób usługę dostarczenia przesyłek kurierskich. Samochody też są spoza PP. Poczta stawia warunek że muszą być białe, nakleja czerwony pasek z logo, podpisują umowę i wjo! Poza tym może niekaralność jak przy pracy w magazynie i prawko kat. B i to wszystko.

Gdzieś w Wielkopolsce było tych firm mało i doszło do zmowy cenowej. Lokalny oddział Poczty Polskiej się zgodził na dyktat cenowy, bo nie byłoby komu dostarczać przesyłek. Były zarzuty. Na temat sytuacji w Tomaszowie nie wypowiadam się, bo nie mam wiedzy co do struktur lokalnej Poczty.

Pozostałe