Przystanek Tleń - pensjonat w Borach Tucholskich

  • 15.12.2019, 18:44 (aktualizacja 17.12.2019, 09:38)
  • Mariusz Strzepek
Przystanek Tleń - pensjonat w Borach Tucholskich
Podróżując polskimi drogami w górę mapy, dojeżdża się do obszarów, które wyraźnie odznaczają się na tle dotychczasowego krajobrazu, widzianego zza szyby samochodu.

Krainy województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego mogą bowiem szczycić się obecnością licznych Parków Krajobrazowych, oraz znanego kompleksu Parku Narodowego Bory Tucholskie. Mimo iż punktem docelowym, z założenia nie była kraina Tucholi to widząc piękno, otaczającej przyrody, nie sposób się nie zatrzymać i chociaż przez chwilę nie obserwować malowniczych, dziewiczych terenów. Wśród mijanych na trasie miejscowości, spotkać można Tleń noclegi, w kameralnym Przystanku Tleń, który zaprasza do siebie na chwilę, by przekonać się, że warto zostać na dłużej. Jakie atrakcje dla przyjezdnych przewiduje Tleń hotel?

Tleń atrakcje kuchni w Pensjonacie Tleń

Wewnątrz urokliwego pensjonatu Przystanek Tleń znaleźć można ciekawą historię, którą z pewnością zapragnie się zgłębić. Warto też poznać bliżej genezę budynku, wpisującego się w krajobraz i obyczaje regionu. Potwierdza to także kuchnia, pełna aromatów i smaków lasu, który jest przecież najbliższym sąsiadem Przystanku Tleń. To właśnie las dostarcza składników, które mogą uraczyć podniebienia odwiedzających, którzy przybywają z różnych stron kraju i świata. W kuchni Przystanku Tleń, czas się zatrzymał, ale obsługa podąża wraz ze wskazówkami zegara. Co to oznacza? Tradycyjne, polskie potrawy, oparte na dziczyźnie, sezonowych produktach i skarbach lasu, czyli wydawać by się mogło - prostota, urozmaicona jest wyobraźnią szefa kuchni, który wkładając w każdą potrawę serce, serwuje niespotykane dania. Jak mówi przysłowie "przez żołądek do serca" tak też kuchnia pensjonatu, rozkochuje w sobie gości, którzy w Przystanku Tleń nie widzą tylko przystanku, ale też miejsce, gdzie chcą zostać na dłużej. Dlatego też infrastruktura budynku przygotowała bazę noclegową, która zatrzymuje wspomnienia o tych okolicach na dłużej.

Pokojowy świat

Każdy, kto w pokojach spodziewa się powielenia krajobrazu zza okna, z pewnością się zdziwi, ale nigdy nie rozczaruje. Tleń hotel, chociaż wpisany w leśny pejzaż, w swoich apartamentach kryje obraz podróży po całym świecie. Każdy pokój jest przemyślany i urządzony w klimacie, odnoszącym się do kultur wielu krajów ze wszystkich zakątków planety. Jednocześnie zagospodarowanie wnętrz sprzyja komfortowemu odpoczynkowi na najwyższym poziomie. Każdy pokój wyposażony jest we własną łazienkę, telewizor i akcesoria, ułatwiające pobyt. Największym jednak atutem są okna na świat, a dokładniej na las lub pobliski zalew rzeki Wda.

Bory Tucholskie aktywnie

Myśląc, że Tleń atrakcje przeznaczone są tylko dla grzybiarzy lub miłośników zbieractwa, jest się w wielkim błędzie. Oferta okolicy przygotowała coś dla osób aktywnych, oraz tych, którzy chcą kontemplować piękno natury. Jakie rozrywki czekają w Tlenie?

  • Przygody z kajakiem - Przystanek Tleń położony jest nad malowniczą rzeką Wda, która uznawana jest za najdłuższe koryto w Borach Tucholskich. Naturalne warunki wodne sprzyjają więc uprawianiu kajakarstwa, dlatego baza tych sportów oferuje trasy, na których swoich sił mogą spróbować wszyscy. Nizinny charakter rzeki sprawia, że wiosłowanie nie stawia oporów i przynosi wiele przyjemności, a podziwianie piękna Tucholskich lasów z perspektywy wodnego nurtu to niezapomniane przeżycie.
  • Tucholskie kręcenie rowerowym kółkiem, czyli liczne trasy, które można podążać jednośladem, w zależności od upodobań i umiejętności. Leśne ścieżki wyznaczają zupełnie inne standardy w jeździe rowerem niż miejskie szosy lub specjalnie przygotowane trasy. Mimo iż nie jest to wymagający teren górzysty, to wybierając wysoki poziom pętli i szlaków, można się solidnie, ale zawsze pozytywnie zmęczyć.
  • Spokojne sporty, czyli wędkarstwo, spacery i poszukiwania grzybów, z których przecież las słynie, są jednak najczęściej wybieraną formą rekreacji w tych regionach. Bogactwo odmian szlachetnych grzybów, które w Borach Tucholskich pojawiają się już w czerwcu, ściąga w te strony największych zapaleńców, ale też amatorów. Wędkarze, lubiący zarzucać wędkę w spokoju i ciszy, z pewnością znajdą swoje miejsce nad rzeką Wda, która płynie wolno i jest wierną strażniczką okazałej Tucholi.

 

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Zdjęcia (5)

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 16.12.2019, 21:22
Te klimaty w tych dawnych Prusach, pachną mi znacznie gorzej, jak np. w dawnej Galicji (Małopolska, Podkarpacie, Lubelszczyzna).
W dawnej Galicji jestem u siebie, a w dawnych Prusach - gdzie ja jestem......???

Pozostałe