Parkowanie ważniejsze od bezpieczeństwa?

  • 27.01.2020, 18:51 (aktualizacja 27.01.2020, 19:57)
  • Adam Nawrocki
Parkowanie ważniejsze od bezpieczeństwa?
Tym razem chciałbym na przykładzie kolejnej nowo wyremontowanej drogi  pokazać w jaki sposób projektanci oraz nasi urzędnicy  nie dbają o bezpieczeństwo na drogach. Pod moją ocenę wziąłem  ulicę Sterlinga. Jest to droga miejska nie tak dawno (bo w 2018 roku) przebudowana  za kwotę 1 690 000 zł. Jest ona  bardzo ładnie zrobiona ale czy bezpieczna i zgodna w przepisami o ruchu drogowym?

Jedziemy od ul. Smugowej w lewo w ul. Sterlinga i widzimy znak B-5 (zakaz wjazdu samochodów ciężarowych). Tutaj pojawia się pierwsze moje pytanie: skąd takie auta mogą tam przyjechać i po co?

Druga sprawa, widzimy tabliczkę z napisem nie dotyczy mieszkańców tylko pytam: jakich mieszkańców, Krakowa Gdańska czy innej ulicy? Ja też jestem mieszkańcem, czy to znaczy, że zakaz mnie dotyczy, czy też nie dotyczy?  Dalej obejmuje służby komunalne. W sumie to również nie potrzebne,  ponieważ pojazdy wysyłające żółte sygnały błyskowe mogą pod takie zakazy wjechać bez problemu. Mówi o tym art. 33.1 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Moim zdaniem taki znak z taką tabliczka i słupkiem jest zbędny i powinno sie go zlikwidować.

Następna sprawa, która jest ważna dla bezpieczeństwa, to możliwość zatrzymania pojazdu w pewnej odległości od przejścia dla pieszych. Art.49 prawa o ruchu drogowym mówi o bezwzględnych 10 metrach,  a jak widać na fotografiach, tu takie miejsca są zlokalizowane zaraz za przejściem, co stwarzać może zagrożenie dla przechodniów.

Na tym zdjęciu tego nie widać ale po lewej stronie znajduje się droga dla rowerów oraz droga dla pieszych. Odpowiedniego znaku tam nie ma.

 

DSC02020.JPG

 

Jedziemy dalej i widzimy znak D-1, czyli droga z pierwszeństwem. Tylko, czy to jest ważna informacja dla nas skoro tam znajduje się wjazd na drogę jednokierunkową w strefę zamieszkania?

DSC02021.JPG

 

Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się wyniesione skrzyżowanie, które jest bardzo dobrze wykonane i oznakowane w miarę poprawnie. Dlaczego "w miarę"? Otóż dlatego, że brak jest wymalowanych pasów dla pieszych. Rozporządzenie mówi nam jasno i wyraźnie jakiej barwy i jakiej odblaskowości, grubości powinna być farba na takiej powierzchni .

DSC02022.JPG

 

Miejsca parkingowe są za blisko przejść dla pieszych. Wystarczy że zaparkuje tam jakieś auto dostawcze i nie będzie widać czy ktoś zza niego nie wychodzi.

 

DSC02383.JPG

 

Jedziemy dalej i... znowu widać zbędny znak D-1. Skręcając w lewo jest droga jednokierunkowa więc po co ten znak? Przy okazji ostrzegamy Was przed jazdą tą ulicą od stronu ul. Smugowej. Kosze na odpady ustawiane są w takich miejscach, które ograniczają widoczność osobom wyjeżdżającym z bocznych uliczek. 

 

DSC02384.JPG

 

DSC02385.JPG  

Nieco dalej widzimy znak A-7 z znakiem D-2 czyli koniec drogi z pierwszeństwem. Brak jest znaku "ustąp pierwszeństwa przed skrzyżowaniem". Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych określa, jak stawiać znaki i gdy jest koniec drogi, która miała wcześniej pierwszeństwo to wstawia się zestaw znaków D-2 A-7 i powinna być tabliczka jeszcze pod spodem,  ponieważ A-7 na tej drodze może stać do 25 metrów od skrzyżowania i przed skrzyżowaniem powinien jeszcze stanąć znak A-7 (powtórzony). Znowu widać zaparkowane pojazdy bardzo blisko przejścia dla pieszych.

 

DSC02387.JPG

 

Zwracamy i... widzimy znak B-5 z tabliczką, którą już opisałem. Tutaj ten znak jest potrzebny, gdyż ul. Zieloną poruszają się ciężarówki, ale tabliczka powinna być inna (nie dotyczy zaopatrzenia na terenie miasta oraz pojazdów nauki jazdy). Widzimy w głębi znak C-13/16, czyli droga dla rowerów i pieszych. Proszę spojrzeć, że na znaku droga dla rowerów jest lewą stroną ale kostka czerwona i wymalowane znaki rowerowe są po prawej stronie czyli odwrotnie powinno być. I taki błąd ciągnie się do skrzyżowanie z ul. Smugową (dodam, że ten znak jest wielkości mini).

 

DSC02388.JPG

 

Mamy parking i jest zła tabliczka, gdyż pokazuje parkowanie na chodniku jest to tabliczka T-30a i powinna być T-30i

 

DSC02390.JPG

 

Znowu mamy niepotrzebny znak D-1. Jak spojrzymy w prawo na tym skrzyżowaniu mamy zestaw znaków D-40 i B-35 i to jest wielki błąd. Znak zakazu jest zbędny.

 

DSC02391.jpg

 

DSC02392.JPG

 

Tutaj nie rozumiem tego oznakowania poziomego. Jest znak P-10 czyli przejście dla pieszych oraz P-11 droga dla rowerów i tutaj przytoczę trochę przepisów. Znaki P-11 stosuje się, jeżeli zachodzi konieczność przeprowadzenia ruchu rowerzystów z drogi lub pasa dla rowerów w poprzek jezdni drogi ogólnodostępnej.  Linie ciągłe stykają się zewnętrznymi krawędziami tych linii, a inne znaki umieszcza się w odległości nie mniejszej niż 2,0 m od nich, oprócz znaku P-10, który można umieszczać w odległości nie mniejszej niż 0,5 m. dopuszcza się dodatkowe oznaczenie powierzchni przejazdu barwa czerwona. czyli jak widać znak P-11 jest nie prawidłowy gdyż nie ma odległości 0,5 m od znaku P-10

 

DSC02396.JPG

 

Tutaj jest brak zestawu znaków D-2 z znakiem A-7 tabliczką pod znakami mówiącej o odległości do skrzyżowania.

 

DSC02397.JPG

 

Na tym kończę opis ul. Sterlinga. Dalej jest jeszcze gorzej... ale o tym jeszcze napiszę...

Krótko podsumowując. Jesli ktoś projektuje takie drogi, powinien brać od uwagę nie ilość miejsc parkingowych (chociaż podobno wciąż ich brakuje) ale  przede wszystkim bezpieczeństwo pieszych a w szczególności dzieci, które na takich osiedlach biegają i są mało widoczne. To, że dotąd nic się jeszcze złego nie stało, nie oznacza, że nie należy być zapobiegliwym.  

Adam Nawrocki

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (25)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

tomasz
tomasz 28.01.2020, 09:17
zapraszam Pana Mariusza na przejażdżkę na ul. Biernackiego , Techniczna, Chemików ze szczególnym zwróceniem uwagi na parkowanie przy bloku Biernackiego 11 tu o bezpieczeństwie w ogóle nie ma mowy
MS
MS 28.01.2020, 10:54
Poproszę Adama, by się wybrał
Adam N.
Adam N. 28.01.2020, 21:23
Byłem tam i to kilka razy ale się boję tam jeździć tak jak w dni targowe na rynku strach strach ale po proszę o cierpliwość napiszę coś o tych ulicach.
stefan
stefan 28.01.2020, 07:57
Ilość miejsca na Sterlinga powala na parkingi i chodnik i trawnik plus ścieżka dla rowerów. W stolicy by to deweloperka inaczej zorganizowała...O niebo bezpieczniej jadę i idę niż na Granicznej o której wspomniano. Podziwiam twórcę za zaangażowanie w oznakowanie. Zawsze coś w niektórych głowach zostawi taka dyskusja.
Wyspa na skrzyżowaniu ok, bo np na Krzyżowej to różnie wygląda.
było i jest
było i jest 28.01.2020, 19:37
W Warszawie nie byłoby ani ścieżki ani trawnika, jeśli prywaciarz by za to odpowiadał, a odbierający urzędnik zawsze jakimiś okrągłymi zdaniami o lokalnych trudnościach by to wytłumaczył. Tak jest na Skarbka z Gór, czyli – moim zdaniem modelowej ulicy nowych obywateli w apartamentach 36 metrów kwadratowych na 3 osobową rodzinę, z parkingiem na rower (!), jako płatnej opcji. Samochód nikogo nie interesuje, więc parkowany jest początkowo przy najbliżsyzm markecie, a jeśli tam problemy, to na jakieś samowolce za płotem osiedla. Ciesz się, ze masz dach nad głową w stolycy, z zobowiązaniem którego możesz nawet nie zdążyć spłacić przed śmiercią, bo w międzyczasie pożresz się z żoną i się rozejdziecie więc dojdą jeszcze dwa tysie comiesięcznego bulenia przez 20-26 lat w zależności ile miał dzieciak w chwili zasądzania.

Oj, przepraszam, macie racje – buli to się na ZUS, na „nędzne” państwowe szkoły (do których mimo, wyboru nadal się jakoś bachora posyła a nie do prywatnych), i jeszcze nędzniejszą publiczną służbę zdrowia.

Tutaj nie jest bulenie, tutaj są „koszty życia w nowoczesnym świecie i standardzie” który wbrew wszystkim mierzalnymi wskaźnikom, masz uważać za wyższy od Twoich rodziców, którzy wprawdzie własne mieszkanie NA WŁASNOŚĆ mieli po 10-letnim (słownie: dziesięcioletnim), stażu pracy, nawet w jakiejś mieścince gdzie i nad rzekę nie trzeba było jechać 3 godziny, a wystarczył rower a najczęśej był autobus nawet z najdalszego zadupia w mieście, i z automatu dostawali edukacje dla dzieciaka od narodzenia po maturę, a często i dalej. Ale co tam.

Także to jest stołeczny standard dla większości. Za dużo nasłu***esz gawęd bratowej z callcenter, która wyjeżedząjac na prowincje pożycza samochód i zakłada najlepsze łachy by zrobić na tobie wrażenie.
PrzestrzeńDlaLudziGP
PrzestrzeńDlaLudziGP 27.01.2020, 23:12
Pan wybaczy, ale sama znajomość przepisów nie wystarczy w tym przypadku. Życie robi swoje, mieszkam w jednym z bloków przy tej ulicy i część tych znaków (Droga z pierwszeństwem D-1) Radzę zobaczyć jak wygląda ruch faktyczny na sterlinga między blokami po prawej stronie tej ulicy w kierunku zielonej. Dodatkowo znak B-5 mówiący o pojazdach ciężarowych - chyba nie doświadczył Pan tam przejeżdzającego tira do Carfoura. Moim zdaniem o ile faktycznie można czepiać się błędnych znaków w ścieżce rowerowej i odległości względem oznakowania o tyle czepianie się o znaki D-1 i B-5 czy wymalowanie wyspy jest zbędne zwłaszcza jeśli ktoś rozpatruje daną przestrzeń w kontekście jednej ulicy a nie całej przestrzeni jako kwartału z zabudową i ruchem towarzyszącym. Dlatego autorowi polecam w pierwszej kolejności albo przeprowadzenie badania/wywiadów, lub po funkcjonowania w danej przestrzeni, a dopiero później krytykowanie.
Veritas
Veritas 27.01.2020, 18:31
Przepisy są tak napisane, że odległość od przejścia, tyczy się postoju na ulicy, a nie parkingu przy ulicy. Do tego co do samochodu dostawczego... Pieszy ma zakaz wychodzenia zza przeszkód i obowiązek szczególnej ostrożności... Jeśli się tego czepiać, to w alejach przy 7 czy alibi czy dalej przy postoju taxi... Bo tam trzeba ba być zjebem, żeby dać tam przejście po całej szerokości jezdni...
Kierowca
Kierowca 28.01.2020, 21:26
Jak nie rozumiem mam zakaz wychodzenia za przeszkód to którędy mam iść i ciekawe gdzie wyczytałeś że odległość tyczy się ulicy
Taxi
Taxi 27.01.2020, 22:43
A czym w/g ciebie różni się postój a parking???
RnI
RnI 27.01.2020, 20:26
Poczytaj KRD. Hahaha
m&m
m&m 27.01.2020, 13:29
Rozumiem wytykanie błędnego oznaczenia ulicy. Uwagi pewnie w większości są słuszne. Ale pisanie, że ilość miejsc parkingowych na takim osiedlu, to nie priorytet,... to chyba nie ma Pan samochodu. Remont Strerlinga naprawdę ucywilizował sytuację. Jak ktoś będzie testował przyspieszenie swojego auta na takiej ulicy, to żadna organizacja przestrzeni nie pomoże. Chyba, że usuniemy auta- wtedy będzie wszystko widać. Ale takie radykalne pomysły powinny skazywać pomysłodawców na ogólną ignorancję i pukanie się po czole. Tymi autami są wożone również dzieci. Skrzyżowanie Sterlinga -Ogrodowa było już świadkiem kilkudziesięciu stułczek i wypadków. I to również w czasach, gdy aut było na osiedlu kilka razy mniej i widoczność była lepsza. Zbudowany w tym miejscu próg na pewno działa na wyobraźnię kierowców.
RnI
RnI 27.01.2020, 14:17
To po co ci dwa auta? Parking jest przystosowany odpowiednio pod ilość mieszkań a nie mieszkańców...
m&m
m&m 27.01.2020, 18:39
po g... jak nie wiesz po co. sam możesz pchać przed sobą wózek na karton cebulaku i nic ci do tego ile ma ktoś inny . jakbym miał 3 albo 4, to widocznie tyle bym musiał mieć.mieszkaniec...niektórym się już ładnie w głowach odkleja. szlachta osiedlowa ja piernicze.
.
. 27.01.2020, 14:41
Nie jest pod nic przystosowany, pcha sie te miejsca parkingowe wszedzie, jakby to byul jakis prorytet.

Przodownik czy miasto nie powinni tego robic. Tak nie robią developerzy na na Domaniewskiej czy Wołowskiej w Warszawie. Masz samochód? Twój problem. Jest komunikacja miejska, jest ścieżka rowerowa, są chodniki.

Promocja samochodziarstwa to jest ślepa uliczka z której bardzo trudno się będzie wycofać. Bo precież jak stać ( a dzisiaj już na samochód każdego stać), to cooooo? Mam nie miiiić? I po 6 aut na m4.

Studia dla dzieci? Nie stać.
Mieszkanie, już w ogóle nie ma mowy.
Ale mam samochód.

Dziadostwo pieprzone nie widzi co dzieje się we Francji, gdzie ludziom podwyższono właściwie o parę groszy paliwo i życie okazło się nie do zniesienia. Robota do której chcą, 200 km od domu. Dzień w dzień. To nas czeka.
varan
varan 27.01.2020, 18:35
"Przodownik czy miasto nie powinni tego robic. Tak nie robią developerzy na na Domaniewskiej czy Wołowskiej w Warszawie. Masz samochód? Twój problem. Jest komunikacja miejska, jest ścieżka rowerowa, są chodniki."
Idąc tym tokiem rozumowania można np zaprzestać stosowania instalacji gazowej. Przecież są lokale gastronomiczne, kuchenki elektryczne lub na gaz z butli. Toaleta w każdym mieszkaniu to też fanaberia, przecież wystarczy jedna na 8-10 mieszkań. A dla "czyściochów" wybudować z 10 łażni miejskich ;)
O ile latem po chodnikach i drogach rowerowych można się bez problemu poruszać, to od pażdziernika do marca/kwietnia przedzieranie się przez kłęby smogu lub stanie w nich na przystanku jest kiepskim pomysłem. Bezpieczniej jest wskoczyć do własnego auta ograniczając przebywanie w smogu do minimum.
Problemem tego osiedla są upstrzone bloki jeden przy drugim bez miejsca na parkingi wewnątrz osiedla.
Moim zdaniem dużo bardziej niebezpiecznie jest na ulicy Granicznej gdzie ruch samochodowy i pieszy jest dużo większy, a zatoki parkingowe krótkie przez co dłuższe samochody przylegają do jezdni, a nawet na nią wystają. .
f
f 27.01.2020, 21:29
Przed godziną minęła mnie babka nz rowerze właśnie tam na Smugowej. Bzdury wypisujesz, w Szwecji ludzie w miastach jeżdżą na rowerach przez cały rok. U nas zresztą też. Ale nie pozbędziesz się mentalnego balastu, póki nie zrozumiesz, że żyjąc w mniejszym mieście nie jesteś gorszym człowiekiem jak Ci wmawia TVN.
varan
varan 28.01.2020, 18:20
Czytaj ze zrozumieniem ! Napisałem że jazda rowerem w smogu nie ma sensu, a Ty wyskakujesz ze Szwecją :o
To może mi pokaż miasto w Szwecji w którym normy powietrza są przekroczone o 500-600 %, że już nie wspomnę o przekroczeniach rzędu 1000 czy więcej procent.
f
f 28.01.2020, 18:58
Gdyby Airly (komercyjna firma udostepniajaca mierniki za 70 zł w górę miesiecznie – to jest lepszy zarobek niż na komórkach teraz), działała w Szwecji, pewnie byłyby przekorczone i tam.

Jazda w smogu sens ma taki jak każda inna podróż z pracy. Zawsze się jakoś dostaniesz. Ten syf uważasz do samochodu nie wchodzi? Jeszcze gorzej bo w zamkniętej przestrzeni kisisz się przez – no w zależności ile jedziesz.

To jest tak jak z papierem i suszarkami do rąk w koblach publicznych. Nowuuuczesnym kołtunom wydaje się, że jak coś pobrzęczy, powieje ciepłem to ich życie jest już level wyżej, niż gdy sobie chusteczką do nosa z własnymi glutami po jednej stronie, wytarłeś. A okazuje się, że bakterii jest więce w suszarce która wisi w kiblu w których sra pół miasta w tym żule z chorobami przewlekłymi, lokalne Durczoki z wenerycznymi, niż za dawnych czsów gdy właśnie leżał papier który częsciej był zmieniany, czy nawet jakaś szmata która była co jakis czas prana, albo wyrzucana.

Szwecje Ci dałem, bo wiem, że lubisz mimo, że to jeden z krajów z czołówi z odsetkiem alkoholików w społeczeństwie. Zresztą wóda, przemoc, teraz coraz mniej skrywany rasizm.
Zasłużyli?
Zasłużyli? 28.01.2020, 19:17
w Kauflandzie wieczorami strasznie z kibla śmierdzi. Nawet tam nie wchodząc. Po prostu na wejściu do sklepu odór wali. Obok piekarnia Otrębusy, która zdaje się nawet jakieś perfumy o zapachu pieczywa do promocji stosuje w swoich sieciówkach... Wszystko na nic.

Mając już doświadczenie z tym problermem w innym miejscu, to z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że znowu jakiś lokalny przedsiębiorca bez papierów korzysta z innowacyjego sposobu opróżniania szamb za pieniadze i spuszczania urobku bez kosztów na którymś z podwórek w okolicy.

O ile ci biedacy z TTBSów okolicznych pewnie nie widzą co z tym zrobić i po prostu „przywykli”, jedzą kolacje w takiej atmosferze co dwa–trzy tygodnie, bo z taką częsotliwością z tego co pamietam pan sobieto spuszczał, to jednak ktoś tam trochę mądrzejszy w Kauflandzie powinien sprawę zgłaszać na Kępę. Beka kupy zamożniejszych tomaszowian łup do studzienki miejskiej – półtorej godziny smrodu w 50-100 mieszkaniach biedaków. Zasłużyli?

20-21 zazwyczaj tam w Kauflndzie taka sytuacja jest.
f
f 27.01.2020, 13:45
zgadzam się, ale zawsze bawi mnie te argumenty za posiadaniem samochodu :)) Tym razem dzieci :)) Hehehehe :))

To jest idiotyzm, ale niestety coraz bardziej popularny. 10 minut kiedyś rano nagrywałem jedno z ruchliwszych skrzyżowań rano. Co drugie auto z fotelikiem.

O czym to świadczy?
1. Wieloletnia zapaść komunikacji publicznej.
2. Kompleksy zagłuszane samochodem, często naprawdę bardzo starym, bardzo głośnym, dla wszystkich łącznie z właścicielem / ką bardzo szkodliowym.

m&m
m&m 27.01.2020, 17:14
Nie można generalizowac, ale tak wygląda wzrost wzrost gospodarczy i cywilizacja w naszych czasach... Ludzie mają auta... Mam wrażenie, że albo takie rzeczy pisze banda frustratów bez samochodu albo ludzie, którzy przyczynę posiadania swoich czterech kółek bezwstydnie usprawiedliwiaja z ze niby bardziej szlachetnych i niemalomiasteczkowyh pobudek niz tej całej reszty motłochu i itd o których pisza.... Nie wiem co gorsze.
f
f 27.01.2020, 21:33
Jedyne co Ci wzrosło przez te 20 lat to mniemanie, że żyjesz lepiej niż Twój ojciec. Nie znajac jednego jezyka obcego wyjeżdżajac na dwutygodniowe wakacja podczas których kradniesz ręczniki z egipskich hoteli ***
m&m
m&m 27.01.2020, 22:58
Kradzież, to nie rzecz, która mi przychodzi do głowy gdziekolwiek. Nie obciążaj innych grzechami z twoich mokrych snów. Ludzie mają auta. Po dwa na rodzinę też. i to jest normalne. Macie komunistyczne łby, które nie zauwazyly, ze od czasu rozpowszechnienia telefonow komorkowych, internetu zycie teoche sie zmienilo i przyspieszylo. Chciałbym dosyć czasów,kiedy będę mógł sobie jechać rowerkiiem na miasto załatwić sprawę.Ale póki co dajcie mi odrzutowiec i nie mogę obrobic. I tak ma większość tych , którzy staw8aja te znienawidzony auta. Bo tak to już dziś jest. Ja tam kibicuje kazdemu - niech ma po cztery auta na mieszkanie. A was toczy zawisc i o obludnicy toczycie rozprawki majace was, dla waszrgo samooiczucia, postawic po bardziej oswieconej stronie spoleczenistwa. w kazdym widza cos. pseudointeligentcy analitycy wad u innych.
Tylko opis
Tylko opis 28.01.2020, 14:33
(...)od czasu rozpowszechnienia telefonow komorkowych, internetu zycie teoche sie zmienilo i przyspieszylo (...)

Dlatego warto sie uczyc za mlodu, by nie potwierdzilo sie przyslowie: nie chcialo sie nosic teczki to trzeba nosic woreczki.

Teraz juz nie w jednym zakladzie pol godziny piechota od domu, ale po calym wojewodztwie ze skrzynka bulek.

Z tym internetem i komorkami :)) rzeczywiscie masz racje. Kolorowi w wiekszych miastach juz dowoza nawet butelke coli zamowiona przez aplikacje.

Przyspieszylo, przyspieszylo.
Teksty dla ludzi
Teksty dla ludzi 27.01.2020, 12:25
Ciekawy tekst.

I wteszcie opis (przynajmniej na poczatku), o jaki znak chodzi a niemtylko B-1, B-2, B-3.

Fajnie sie czytalo, duzo zrozumialem.

Pozostałe