Czy cukier uzależnia tak, jak narkotyki?

  • 04.02.2020, 21:17 (aktualizacja 10.02.2020, 19:44)
  • Artykuł partnera
Czy cukier uzależnia tak, jak narkotyki?
„Gorszy od heroiny”, grzmią media, kiedy tematem numer jeden staje się cukier. Znany nam biały kryształ chętnie stawiają oni zaraz obok kokainy i innych środków, które głęboko uzależniają człowieka. Porównanie do narkotyków doskonale działa na naszą wyobraźnię, bo łatwo nam wyobrazić sobie wrak człowieka, który ledwie już żyje, ale dalej chce dostać „działkę”, nawet, jeżeli jego organizm przestaje funkcjonować. Wyobrażamy sobie tak siebie, po cukrze, ewentualnie jako osoby podłączone do szpitalnej aparatury, żądające słodkich przysmaków. To wszystko jest bardzo abstrakcyjne, dlatego trzeba sobie wyraźnie powiedzieć: dość. Ale nie „dość” cukru, bo jeżeli jesteśmy rozsądni, to nic się nam nie stanie.

Warto sobie powiedzieć, że niektórzy ludzie po odstawieniu cukru faktycznie wykazują objawy podobne do zespołu abstynencyjnego, aczkolwiek owe objawy są krótkotrwałe. Nie pojawia się w tym momencie zagrożenie życia, jak w przypadku alkoholu czy narkotyków, pacjenta nie trzeba hospitalizować tylko dlatego, że nie posłodził herbaty albo nie zjadł batonika, nikomu też nie dzieje się krzywda. To skąd przekonanie u mediów, że cukier wytwarza podobny mechanizm, co narkotyk?

Mechanizmy uzależnienia

Uzależnienie, jak mówią terapeuci, jest stylem życia. Kiedy na kozetkę trafia alkoholik, to dostaje pytanie o inne nałogi: papierosy, narkotyki, a także jedzenie. Jeżeli kompulsywnie się objada, to terapeuta wcale nie będzie zaskoczony – gdy już jesteśmy uzależnieni od jednej substancji, to nasz mózg łatwo przywiązuje się do innych. Osoby zestresowane, osoby chorujące na różnego rodzaju zaburzenia łatwiej uzależniają się od substancji, których spożywanie sprawia przyjemność.

W ten sposób tworzy się właśnie mechanizm uzależnienia. Na początku człowiek je lub pije daną rzecz regularnie, ciesząc się po prostu jej smakiem i działaniem. Dopiero później, wskutek owej regularności, zaczynają się pojawiać niebezpieczne sytuacje – szybko przechodzimy bowiem do momentu, w którym tracimy kontrolę, zaczynamy się chować z daną substancją, zaczynamy spożywać jej coraz więcej i więcej, spada również tolerancja, przez co musimy przyjmować jej już bardzo dużo. Tak jest z narkotykami i alkoholem, tak jednak nie będzie z cukrem, ponieważ cukier sam w sobie nie jest bardzo szkodliwą substancją oddziaływującą na mózg: układ nagrody co prawda odczuwa przyjemność i w ten sposób nasz organizm cieszy się z kolejnej dawki słodkiego, ale nie oznacza to, że całkowicie nas jej podporządkowuje.

Kłamstwa i niedopowiedzenia w kwestii cukru

Bez wątpienia szkodliwość cukru będzie miała miejsce, kiedy zaczniemy go spożywać w dużych ilościach, co do tego nie ma chyba wątpliwości. Tym niemniej samo pojęcie „uzależnienie od cukru” w świetle tego, co powyższe, jest bardzo dużym niedomówieniem, żeby nie powiedzieć, że kłamstwem. Uzależnić się bowiem można od jedzenia – jako takiego – i objadać kompulsywnie, kiedy zwiększa się nasz stres. Kiedy to robimy, to faktycznie nasz mózg wysyła nam sygnał, że chce więcej, zwłaszcza, kiedy dochodzi do sytuacji niebezpiecznej, czyli takiej, w której się objadamy.

Istnieje więc coś takiego jak uzależnienie od nadmiernego jedzenia, kompulsywne objadanie się, czasami przez samych dotkniętych nazywane obżarstwem. To proste – nasz mózg bardzo lubi uczucie sytości, toteż niektórzy owym uczuciem chcą niejako zamaskować problemy związane z codziennym życiem. W konsekwencji dochodzi do tego, że spożywają ogromne wręcz ilości cukrów oraz tłuszczy, jedzą coraz więcej i, rzecz jasna, tyją. Ich metabolizm zaczyna się zmieniać.

Więcej na temat uzależnienie od cukru czytaj na stronie: Czy to prawda, że cukier uzależnia?

Jak się ma do tego rzekome uzależnienie od cukru? Niewątpliwie potrawy słodkie zajmują bardzo wysokie miejsce na drabinie potrzeb osoby, która kompulsywnie się objada. Smak słodki jest wysoce lubiany przez nasz organizm, ponieważ sygnalizuje, że dana rzecz jest jadalna. Smak gorzki czy bardzo słony w przeszłości informował człowieka o tym, że coś jest trujące. Oszukujemy więc nasze najbardziej atawistyczne mechanizmy.

Wszystko jest kwestią stylu życia

Rezygnacja z dużej ilości cukru może objawiać się u osoby kompulsywnie jedzącej pewnym niepokojem. Także osoba zdrowa, która radykalnie zmniejszy ilość słodzonych potraw będzie się czuła nieco gorzej z początku, a to dlatego, że przyzwyczaiła organizm do dużej ilości energii, ciągle dostarczanej do organizmu.

Nie zmienia to jednak faktu, że uzależnienie od cukru mija bardzo szybko – co w zasadzie nie wiąże się nijak z definicją uzależnienia, które przecież trwa całe życie – alkoholik zostaje alkoholikiem, a narkoman narkomanem. W przypadku cukru sprawa jest nieco bardziej złożona, bo po prostu możemy z niego ot tak zrezygnować i po pewnym czasie w ogóle nie będzie nam go brakować. Kiedy zaś wrócimy do słodzenia potraw, to okaże się, że wcale nie potrzebowaliśmy aż tyle cukru i wszystko będzie się nam wydawało bardzo słodkie – to znaczy, że spadnie nam tolerancja na cukier.

Do wszystkiego można się przyzwyczaić, to kwestia zdrowego stylu życia. Jeżeli dawkujemy sobie w rozsądnych ilościach konkretne produkty, to na pewno nie będziemy cierpieć z powodu uzależnienia.

Artykuł partnera

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe