Porozmawiajmy o zmianach klimatycznych

  • 03.03.2020, 15:45
  • Mariusz Strzepek
Porozmawiajmy o zmianach klimatycznych
Zapraszamy na konferencje naukową w ramach "Kongresu Polska Wielki Projekt", która odbędzie się w sobotę, 7 marca w Urzędzie Miasta w Tomaszowie Mazowieckim. Jego głównym punktem będzie panel dyskusyjny dotyczący zmian klimatycznych w Polsce oraz tego, czy i jak możemy się do nich przygotować. Wydarzenie będzie też dobrą okazją do porozmawiania z pracownikami tomaszowskiego magistratu i załatwienia swoich spraw.

Kongres rozpocznie się o godz. 15. Jego głównym punktem będzie panel dyskusyjny ph. „Czy możemy zapobiec suszy?”. Wśród prelegentów znajdą się: Joanna Kopczyńska ‒ zastępca prezesa Wód Polskich ds. zarządzania środowiskiem wodnym, Paweł Sałek ‒ doradca Prezydenta RP ds. klimatu, Artur Michalski ‒ zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Krystian Szczepański ‒ dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska, Kazimierz Perek ‒ dyrektor RDOŚ w Łodzi, mecenas Jędrzej Bujny ‒ prawnik specjalizujący się w tematyce komunalnej, a także Tomasz Duda ‒ dyrektor techniczny Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Skierniewicach.

Przy okazji kongresu odbędzie się również Dzień Otwarty w tomaszowskim Urzędzie Miasta. Na parterze w budynku A (hol główny) od godz. 11 do godz. 15 dyżurować będą pracownicy poszczególnych wydziałów merytorycznych, którzy będą udzielać informacji mieszkańcom.

Dyżur pełnić będą przedstawiciele wydziałów: Ochrony Środowiska; Inwestycji; Architektury; Gospodarki Nieruchomościami; Ewidencji Ludności i Działalności Gospodarczej (będzie np. można złożyć wniosek  o wydanie dowodu osobistego); Podatków i Opłat; Spraw Społecznych i Promocji Zdrowia; Edukacji.

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 06.03.2020, 11:56
Z uwagi na nie najlepszy stan zdrowia, nie przyczołgam się na tę "kunfyryncyje".
Chciałbym, aby ktoś ze słuchaczy zapytał np. p. Kopczyńską i p. Szczepańskiego o to, czy:

- mają jakiekolwiek rozeznanie o wielkości zasobów wód powierzchniowych i podziemnych do wykorzystania w naszym województwie (o naszym powiecie - nawet nie marzę) w celu likwidacji skutków suszy. Najlepiej, jakby ktoś to podał procentowo i ilościowo w stosunku do całości zasobów wodnych w województwie,

- mają jakiekolwiek rozeznanie o aktualnych, technicznych możliwościach poboru wód powierzchniowych i podziemnych w celu likwidacji skutków suszy. Jeżeli takich możliwości nie ma, albo delikwenci nie mają takiego rozeznania, to o czym możemy, k.u. dyskutować w temacie suszy ?!?!
Drobna uwaga: wszystkie, aktualne źródła wod powierzchniowych i podziemnych, w 90% są przystosowane jedynie do poboru wody do celów gospodarczych i socjalno-bytowych. Więc pozostaje pytanie: czy są czynione kroki, aby przygotować ujęcia wody również na pobór wód np. do nawodnień. Na tym tle: Polska to kraj - jeden z najuboższych w zasoby wodne: powierzchniowe i podziemne.

PS. O bu.r.d.e.l.u, jaki stworzyło nowe, skopane, Prawo wodne - już nie wspomnę (od 2017 r. już trzy razy było zmieniane).
Ajdejano
Ajdejano 04.03.2020, 13:30
Dodatek nr 2: do p. Joanny Kopczyńskiej i do p. Krystiana Szczepańskiego (jedni z wielu "prelegentów" na tej "kunfyryncyi"): zapoznajcie się wcześniej z wieloma terminami, dotyczącymi zasobów wód powierzchniowych i podziemnych. Te terminy są zawarte w: Prawie wodnym, Prawie ochrony środowiska, Prawie geologicznym.
Jedynie zasoby wód powierzchniowych i wód podziemnych mogą pomóc nam - ludziom w zapobieganiu skutkom suszy.

PS. Będę na tym sabacie niedouczonych urzędasów w sobotę i Was przepytam.
Ajdejano
Ajdejano 03.03.2020, 22:33
Cytat z powyższego materiału:
>>Kongres rozpocznie się o godz. 15. Jego głównym punktem będzie panel dyskusyjny ph. „Czy możemy zapobiec suszy?”.<<

Oczywiście - błąd w sztuce: zjawisku suszy nie możemy zapobiec, natomiast możemy zapobiegać SKUTKOM tej suszy.

Chyba tam pójdę i posłucham, co nam zaproponują ci prześwietni przedstawiciele różnych urzędów, powołanych głównie do "niczego nierobienia" . Dobrze, że ci prześwietni przedstawiciele zostali nazwani tylko "prelegentami", a nie np. naukowcami albo chociaż fachowcami.

Kiedyś tzn. "za komuny" byli tacy różni partyjni agitatorzy, też nazywani "prelegentami". Źle mi to określenie w uszach dzwoni....

PS. Na temat wody cokolwiek mogę z tymi "prelegentami" pogadać... i parę ciekawych (nie zawsze łatwych) tematów mogę im podrzucić.

Pozostałe