Jak zabija dezinformacja? Zdrowie w czasach fake newsów

  • 18.03.2020, 11:21
  • Mariusz Strzepek
Jak zabija dezinformacja? Zdrowie w czasach fake newsów
Fake newsy dotyczące koronawirusa szerzą się błyskawicznie. To jednak zaledwie kropla w morzu fałszywych wiadomości związanych ze zdrowiem. Lewoskrętna witamina C, szczepionki powodujące autyzm, cudowne suplementy zwalczające raka – lista mitów medycznych jest długa. Nieprawdziwych treści jest wiele i prawie zawsze przyświeca im jeden cel: osiągnąć partykularną korzyść.

Fake newsy są, niestety, coraz powszechniejszym zjawiskiem. Ich łatwemu rozprzestrzenianiu sprzyja specyfika mediów społecznościowych – otwartych, ogólnodostępnych portali, gdzie można swobodnie dyskutować i wymieniać poglądy z innymi użytkownikami.  Tymczasem prawie 40% ruchu w sieci generują boty, natomiast głównym celem fake newsów jest wywoływanie niepokoju przekładanego na korzyści autorów fabrykujących fałszywe informacje.

Ponadto, warto pamiętać, że problem nie dotyczy wyłącznie przestrzeni wirtualnej: fałszywe wiadomości mogą pojawiać się również w mediach tradycyjnych, takich jak telewizja czy prasa. Informacje te bazują przede wszystkim na emocjach, więc jedną z ich podstawowych cech są sensacyjne, przesadzone i nachalnie zachęcające do sprawdzenia tytuły. Fake newsy mogą dotyczyć wszystkich sfer życia, jednak szczególnie niebezpieczne są te o tematyce zdrowia.

Dlaczego nie wierzymy nauce i kto zarabia na szkodliwej informacji?

Brak zaufania do nauki to bardzo szkodliwa i niebezpieczna postawa. Warto jednak wiedzieć, że uleganie wierze w pseudonaukowe treści nie bierze się znikąd. Zarówno oglądanie reklam suplementów, jak i przyswajanie fałszywych, sensacyjnych informacji, uruchamia w ludzkim mózgu ten sam mechanizm. Chodzi o tendencję do upraszczania rzeczywistości, która daje poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad sytuacją.

Eksperci wydają się często nieosiągalni i zdystansowani, a informacje przez nich przekazywane skomplikowane i niejasne. Szczególnie, kiedy chodzi o dolegliwości fizyczne, które nierzadko wymagają dodatkowych badań lub czasu. W tej sytuacji dowód anegdotyczny, czyli np. zasłyszany od zaufanego przyjaciela lub członka rodziny, jest prostszy i łatwiej dostępny, przez co dla mózgu wiarygodniejszy od słów eksperta. Jednak to właśnie brak krytycznego myślenia, wiara w mity medyczne i uleganie fake newsom może nieść katastrofalne skutki dla zdrowia.

Pozostaje pytanie: kto zyskuje na przekonywaniu, że szczepienia są niebezpieczne, lekarze i naukowcy kłamią, a cudowne suplementy leczą raka? Odpowiedź jest prosta -  szarlatani, którzy ochoczo sprzedają „zamienniki” leków i szczepionek oraz autorskie sposoby terapii. Ich celem są przede wszystkim łatwowierne osoby, które szybko ulegają atmosferze strachu wywoływanej fałszywymi doniesieniami. Nierzadko żerują także na tragedii pacjentów zmagających się z ciężkimi chorobami, którym dają złudną nadzieję na poprawę stanu zdrowia.

Emocje nad rozsądkiem, czyli jak daliśmy się oszukać, że szczepienia powodują autyzm

Leczenie magią i nadnaturalnymi sposobami przypisujemy dawnym czasom – przede wszystkim wiekom, w których edukacja nie była dostępna dla wszystkich, a naukę potępiano. Inaczej ma się kwestia ruchów antyszczepionkowych – wielu wydaje się, że te narodziły się najdalej kilkadziesiąt lat temu. Nie jest to prawdą: przeciwnicy szczepień istnieją tak długo, jak same szczepionki, a ich argumenty od początku bazowały na niewiedzy i wywoływaniu strachu. Jednak to właśnie teraz internetowe szerzenie dezinformacji burzy zaufanie do szczepień bardziej niż kiedykolwiek.

Jeden z najpopularniejszych mitów łączący szczepienia z autyzmem to zasługa fake newsa – konkretnie jednej fałszywej publikacji autorstwa Andrewa Wakefielda. Jej autor od początku z premedytacją fałszował dowody i wyniki swoich badań, za co stracił prawo do wykonywania zawodu. Jego hipoteza została wielokrotnie obalona przez niezależne od siebie grupy ekspertów na całym świecie, a mimo tego przeciwnicy szczepień powołują się na nią do dziś.

Mitów medycznych związanych ze szczepieniami jest więcej; dotyczą m.in. rzekomej zawartości toksycznej rtęci, wysokiej częstotliwości występowania niepożądanych odczynów poszczepiennych i przeciążania układu immunologicznego dzieci. Regularnie pojawiają się także nowe fake newsy dotyczące np. ciężkich, śmiertelnych i zazwyczaj zatajonych przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Wiedza i krytyczne myślenie najlepszym remedium na dezinformację

W przeciwstawianiu się dezinformacji kluczową rolę odgrywa świadomość problemu i rozwijanie krytycznego myślenia. Pamiętajmy, że fake newsy charakteryzują się m.in. sensacyjnym i emocjonalnym wydźwiękiem, sugerowaniem spisków i  nawoływaniem do zbiorowej reakcji. Ponadto, szukając w internecie informacji o zdrowiu zawsze warto sprawdzić wydawcę znalezionych treści. Naszą czujność powinny wzbudzać portale, które publikują wyłącznie anonimowe informacje lub mają dużo reklam konkretnych produktów czy usług. Wiedza medyczna powinna zawsze opierać się na dowodach naukowych, faktach i badaniach, a nie emocjach, czynnikach nieracjonalnych czy osobistych opiniach. Miarodajne źródła rzetelnych informacji zazwyczaj są certyfikowane przez Ministerstwo Zdrowia, instytucje publiczne lub autorytety medyczne.

W Polsce naprzeciw dezinformacji dotyczącej szczepień już od ponad pięciu lat wychodzi akcja Zaszczep się Wiedzą. Jej organizatorzy tworzą na portalu www.zaszczepsiewiedza.pl bezpieczną przystań, gdzie „można zaszczepić się wiedzą przeciwko epidemii niewiedzy, ale też jej współczesnej, zmutowanej odmianie: „wiedzy” pozornej, kreowanej anonimowo w przestrzeni internetu, podrabianej tak samo, jak podrabia się inne produkty, aby były tanie, przystępne i do złudzenia przypominały prawdziwe.”

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Alan
Alan 19.03.2020, 15:54
Cześć wszystkim. Nazywam się Alan Jakub, pochodzę z Vegas w Stanach Zjednoczonych. Chciałbym Wam wszystkim powiedzieć, jak znajduję lekarza, który wyleczył mnie z RAKU SKÓRY, który miałem przez trzy lata z jego naturalnym lekiem ziołowym, który mi podarował. Wszystko zaczęło się pewnego dnia, gdy surfowałem po Internecie, zobaczyłem komentarz kobiety o imieniu MARIA KATRINA z Polski, która podzieliła się swoim zeznaniem na temat tego, jak ten lekarz wyleczył ją z wirusa opryszczki, ale nigdy tak naprawdę nie wierzyłam, po prostu postanowiłam to zrobić próbę, więc skontaktowałem się z Dr. SANI, który powiedział mi wszystko, co musiałem wiedzieć i co zrobić, aby wyleczyć się i uwolnić od choroby nowotworowej. Poszedłem więc prosto i robiłem zapasy dla ziół, które przygotował dla mnie ziołowe leki, zastosowałem zabiegi ziołowe, jak powiedział, po kilku tygodniach czułem się znacznie lepiej i zdrowo, moja siła odzyskała i natychmiast poszedłem sprawdzić w szpitalu tylko po to, żeby lekarz powiedział mi, że jestem wolny od raka, moja skóra wróciła do normy, a wszystko w moim zdrowiu znów jest idealne. to był największy cud, jaki kiedykolwiek przytrafił mi się w życiu. I obiecałem dr SANI, że podzielę się jego dobrą pracą ze światem, nieliczni mogę powiedzieć o tym DR. SANI, chcę również skorzystać z okazji, aby podziękować mu za wspaniałą pracę i rozwiązanie w moim życiu.
Jeśli zdiagnozowano u Ciebie raka lub pokrewną chorobę, możesz skontaktować się z nim przez e-mail: [email protected] LUB WhatsApp / Call on: +2348118184266
WuPe
WuPe 18.03.2020, 12:09
Bardzo niebezpiecznym fake newsem jest rozpowszechnianie jakoby zwierzęta domowe są masowo zabijane i porzucane, choć nie mogą przenosić wirusa. Otóż nic takiego nie ma miejsca, natomiast mogą przenosić wirusa, co udowodnili naukowcy z Chin, którzy wyizolowali go z pyska psa. Nie można popadać w panikę, bo jest to taka sama furtka zarażenia jak z jabłka w supermarkecie, które macał chory. Pieski behawioralizm nakazuje wsadzanie pyska do wszelakich napotkanych na spacerze wydzielin pozostawionych przez człowieka. Ma on też 4 drepczące łapy i brak butów, które zostawiłby na wycieraczce w przedpokoju. Utrata ostrożności poprzez fake newsy rozpowszechniane przez nieodpowiedzialnych ludzi może mieć fatalne skutki.

Pozostałe