Dzielne dziewczyny z POZ. Dziękujemy za walkę

  • 24.03.2020, 20:37 (aktualizacja 24.03.2020, 21:03)
  • Lord Lud
Dzielne dziewczyny z POZ. Dziękujemy za walkę
Nierzadko bez masek, bez skafandrów, bez większych zabezpieczeń. Każdego dnia dyżurują po kilkanaście godzin na dwie zmiany.  

Nie mówi się o nich wiele, nie słychać o nich w telewizji, ale to on odbierają setki telefonów dziennie. Łagodzić awantury wywoływane przez agresywnych pacjentów, których dzisiejsza rzeczywistość przerasta, a u kilku procent z nich zamknięcie drzwi od przychodni jest równoznaczne z powolną aczkolwiek wyimaginowaną  śmiercią. To one jako pierwsze dostają rykoszetem za decyzje rządzących w kwestii służby zdrowia. Tak wygląda dzisiaj rzeczywistość pracowników w POZ.

Czy przesadzam z tą ostatnią tezą? Ani trochę. Przez ostatnie tygodnie wielu z was było świadkami paniko-wirusa w tomaszowskich sklepach spożywczych, które wywołało zamieszanie prowadzące do braków towarów na półkach. Dzisiaj ze strachu o brak leków w aptekach, podobne akcje możemy ujrzeć w placówkach POZ, gdzie ludzie chcą robić kilkumiesięczne zaopatrzenie w leki, gdyż strach przed brakami bierze górę nad rozsądkiem.

O ile większość z pacjentów tych placówek stara się być wyrozumiałymi w tej trudnej sytuacji, o tyle duży procent ma pewien problem  z tym,  że sytuacja w kraju uległa zmianie, a wszelkie swoje frustracje wylewają na pracownikach placówek Podstawowej Opieki Zdrowotnej i uwierzcie, że nie są to "lekkie" słowa. 

Idąc do POZ warto zdać sobie sprawę że dziewczyny podobnie jak Panie z Aptek czy lekarze i pielęgniarki z TCZ są dzisiaj na pierwszej linii frontu tej walki z COVID-19. Dzisiaj drzwi zamknięte od przychodni są tylko w teorii. Po pierwsze - chorych trzeba leczyć, gdyż nie brakuje przypadków pilnych, które wymagają konsultacji z lekarzem, czy też pobrania krwi.  Po drugie: czym dzisiaj są zamknięte od kilku dni drzwi poradni, kiedy te Panie w lutym miały kontakt z tysiącami pacjentów?

W obecnym momencie jedyną tarczą antywirusową Pań i Panów z POZ jest pisemna deklaracja pacjenta o tym, iż nie miał on kontaktu z osobą z podejrzeniem koronawirusa, czy też osobą zakażoną – czyli można rzec żadna.

 Praca dziewczyn  nie kończy się w poradni. To też biura, czy zdalna praca po godzinach w domu, gdzie czekają małe dzieci (także poważnie narażone). W tym ostatnim przypadku praca ta nie jest związana z wynagrodzeniem, a chęcią pomocy innym, chęcią wsparcia nas w tych trudnych chwilach poprzez dokształcanie się co rusz w  nowych wytycznych, czy też przygotowanie harmonogramu rozmów telefonicznych tak, aby pacjent jak najszybciej odebrał swój  kod do recepty.

W swoim imieniu chciałbym publicznie przeprosić Was za te wszystkie złe słowa, jakie na was spływają z różnych stron od mało wyrozumiałych pacjentów, a jednocześnie podziękować za walkę, jaką na co dzień toczycie narażając własne zdrowie, po to abyśmy my mieli komfort leczenia.  

Lord Lud

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ktoś
Ktoś 25.03.2020, 12:02
Przepraszam za nas wszystkich . Podziękowania dla Wszystkich Policjantów i Strażaków jak również dla Straży Miejskiej Tak się skupiamy na medycznej stronie , że zapominamy ile trudu wkładają wymienione osoby Panie i Panowie Wielkie Dzięki .Wiem ile pracy Was teraz czeka
tomaszowianka
tomaszowianka 25.03.2020, 10:47
Dziękujemy policjantom i straży miejskiej za ich ciężką prace e tej sytuacji
Ktosik.
Ktosik. 25.03.2020, 08:56
Kochani.Uważam,że akurat Panie z POZ nie należą do bohaterów tej sytuacji.Poradnie pozamykane ,kontakt owszem mają ale telefoniczny.Uważam, że są grupy zawodowe o których nawet Pan zapomniał.Są to sprzedawcy ,aptekarze ,pracownicy szpitala przy ul.Niskiej, pracownicy Rentgena,Pracownicy Laboratorium,Opiekunki Medyczne.A co do pizzy i pączków proszę uwierzyć są tylko dla wybranych.Myślę,jednak że w tej sytuacji nie ważne są te pączki.Chylę czoło przed tymi wszystkimi którzy pracują i narażają swoje zdrowie.Trzymajcie tak dalej.Bez Was byłoby jeszcze gorzej.
Danuta
Danuta 25.03.2020, 10:45
Nie wiem skad informacja, ze kontakt z pacjentem jest tylko telefoniczny. Poradnie nie sa do konca zamkniete. Po teleporadzie z lekarzem zostalam wezwana na wizyte do poradni, bo lekarz uzal, ze musi zrobic odsuch. Tak tez nie dajmy sie poniesc temu, co pisza ludzie. Lekarz POZ rowniez przyjmuje pacjenta w swoim gabinecie.
Jo
Jo 25.03.2020, 15:45
Dziewczyny z POZ to idzcie na L4 😅 jak Pani twierdzi ze macie lekka prace. Niech wszyscy ida do szpitala 😅
Leon
Leon 25.03.2020, 08:15
Nie zapominajcie o pracownikach mops, kierowcach, aptekarzach, ekspedientach, świadczących usługi, innych...
Pizza dla wszystkich, bułeczki dla wszystkich proponuję. W szpitalu raczej brakuje odzieży ochronnej...a nie pączków.
Mieczyslaw
Mieczyslaw 25.03.2020, 10:48
Pracy w sklepach juz pisano, z tego co pamietam. O aptekarzaj przeczytalem w powyzszym tekscie. Mysle, ze o pewnych grupach zawodowych beda powstawac artykuly. Dajmy czas redaktorom, bo zapewne i tak maja ogrom tekefonow, czy maili odnosnie tego, co teraz sie dzieje w naszym miescie.
Personel medyczny
Personel medyczny 25.03.2020, 07:24
Panie Redaktorze. Może jeszcze kilka słów o pracownikach szpitala przy ul. Niskiej. Tam też pracuje personel medyczny przy pełnym obłożeniu. Na Oddziale Rehabilitacji pacjenci rotują się a pracownicy nie mają żadnego zabezpieczenia. Mamy nadzieję, że może ktoś nas zauważy zanim zrobi to COVID-19.
Medyk
Medyk 25.03.2020, 07:08
Nie zapominajmy o paniach ekspedientkach, czy to w małych osiedlowych sklepikach czy Biedronkach. Mają ostro przechlapane, tłumy ludzi i nie wiadomo chorych czy zdrowych spotykają. A natykają się na zdecydowanie większa liczbę osób niż załogi pogotowia czy przychodni/szpitali.
Nieprawda
Nieprawda 25.03.2020, 12:40
bo w sklepikach osiedlowych mogą jednocześnie przebywać tylko 3 osoby + ekspedientki. Wirus nie lata po sklepie.
Jo
Jo 25.03.2020, 15:47
Dokładnie jest jak piszesz i bedzie o paniach ekspedientkach bo moim zdaniem to nakwieksze bohaterki
Rob
Rob 24.03.2020, 21:51
A czy o osobach pracujacych w aptece ktoś pamięta?
Też się przecież narażają.
Robert
Robert 24.03.2020, 22:17
Jest w tekscie wspomniane o pracownikach aptek :)

Pozostałe