Społecznie zbędny…

  • 02.04.2020, 11:18 (aktualizacja 02.04.2020, 13:46)
  • ćma
Społecznie zbędny…
Zastanawialiście się kto na dziś należy do takiej kategorii osób? Dziś nie ma lesbijek, gejów, księży, dyrektorów, dzieci, dziadków, cioć i innych tematów zastępczych. Od ponad miesiąca jesteśmy społecznie zbędni lub społecznie użyteczni. Kto do cholery wymyślił taką klasyfikację ludzi, nie wiem. Wiem jednak, że chce być „społecznie użyteczną” i kropka.

Okazało się nagle, że społecznie przydatni są ratownicy medyczni, salowe, pielęgniarki, lekarze, ekipy sprzątające, grabarze, policja, wojsko, straż miejska, pożarna, ekspedientka w sklepie. Czyżby tak samo jak i z papierem toaletowym, który okazał się najbardziej pożądanym dobrem. Może złe porównanie, ale tylko ono się nasuwa. W kryzysie on bowiem stał się dobrem pożądanym chociaż jest normalnie do… sami wiecie

Prosta obserwacja pokazuje bowiem, że nikt w zarządzaniu kryzysowym nie zwrócił uwagi na podstawowy czynnik, który powinien byś najważniejszym w planowaniu strategii na wypadek godziny „W”. Otóż w sytuacji kryzysowej najważniejsi są ludzie, którzy pomagają. Czy samozatrudnione pielęgniarki na kilku etatach i to w różnych miejscach nie były w strategiach brane pod uwagę?

Może to właśnie społecznie użyteczni powinni stworzyć na przyszłość strategię zarządzania kryzysowego, a nie pseudo inteligentni politycy bez żadnej wyobraźni. Taki tylko jeden z przykładów, bo to my społeczeństwo cierpimy dziś przez swoja własną głupotę. Boimy się bo… jest dezinformacja, brak rzetelnego przekazu medialnego i maseczek? Tak człowiek w XXI wieku boi się o brak maseczek!!!

Zamiast tego czy w razie choroby znajdzie się dla niego miejsce w szpitalu? Otóż zastanawiam się jak czuje się dziś taki społecznie bezużyteczny emeryt, rencistka, niepełnosprawny, czy osoba z chorobami współistniejącymi. Czy sądzicie, że Wasz wysoki iloraz inteligencji może Wam zapewnić w obecnej sytuacji bez względu na wszystko świetlaną przyszłość?

Taka postawa bezczynności szlachty kiedyś jako jej świadomy wybór była najprostszą, odpowiedzią na bezsilność, często wynikającą z braku możliwości zmienienia rzeczywistości. Ach to „liberum VETO”.... Bo czy w kryzysie radzą sobie systemy totalitarne? Oby nie tylko.

Ale wrócę na chwilkę do tytułowych „społecznie zbędnych”. Czyli takich, których utrzymujemy? Etyka… a może próba myślenia, że „wyeliminowanie” spowoduje na dziś, że kryzys ekonomiczny nas tak bardzo nie dotknie. Dla większości z nas, wychowanych w duchu jakiejkolwiek wiary jest to nie do przyjęcia, nieprawdaż?

Zatem zadajmy sobie pytanie, gdzie u społecznie zbędnych podział się instynkt samozachowawczy, gdzie intuicja pozwalająca unikać bodźców zagrażających życiu. To przecież „MATKA NATURA” wyposażyła homo sapiens w pierwotne instynkty pozwalające przetrwać. Co spowodowało, że to one zostały tak zagłuszone przez szaloną wręcz miłość do niezależności. Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie je zepsutej ryby... no chyba, że z głodu.

To chyba dziki konsumpcjonizm pozwala zatem biegać siedemdziesięciolatkom posiadającym lodówki po kilka razy dziennie na zakupy. A może szukają możliwości zmniejszenia dystansu społecznego ze względu na obojętność najbliższych? Któż to może pojąć. Ostatnio usłyszałam jak jeden starszy jegomość powiedział będąc trzeci raz tego samego dnia w sklepie, że on i tak niedługo umrze, uwierzcie społecznie dzisiaj przydatna pani z kasy celnie odpyskowała, że ma „gdzieś” jego życie, ale ona swoje szanuje.

Daleka jestem od oceniania zachowań ludzi w sytuacjach kryzysowych, ale będąc zwykłym obserwatorem życia codziennego jako mniej lub bardziej zbędna społecznie zaczęłam zdawać sobie sprawę z oczywistego spojrzenia na skuteczne zarządzanie społeczeństwem w kryzysie. Otóż wyposażona w intuicję mam odruch wymiotny na wszystkie obserwowane patologiczne zachowania. I widzę, że system wsparcia w bytowaniu społecznym o dziwo zadziałał cudownie.

Wszyscy, którzy potrzebują pomocy w zrobieniu zakupów, pomocy w zapewnieniu żywności są zwyczajnie zaopiekowani, a mimo to brak im ludzkich odruchów, które mają polegać tylko na zachowaniu dystansu społecznego. Szukając przyczyn widzę tylko jeden najważniejszy aspekt, czyli potrzebę życia w stadzie, czyli w jakiejś chociażby najmniejszej społecznej komórce. To ta potrzeba jest najbardziej w człowieku anno domini 2020 wykształcona? Myślicie tak jak ja? Ważniejsza jakakolwiek więź z kimkolwiek niż życie?

No cóż czyżby ryba nie psuła się od głowy? Absolutnie nie! Mamy bowiem do czynienia z ławicą zepsutych ryb, teorii spiskowych, dezinformacji, a to powoduje, że uciekamy w strachu, w poczuciu braku bezpieczeństwa do zachowań autodestrukcyjnych.

Homo sapiens COVID 19 „quo vadis”? Temat zastępczy, którym żyjemy dziś to wybory. Ogarnijcie się na dziś i zastanówcie wszyscy politykujący czy jutro jak zaboli Was ząb będziecie mieli gdzie iść do dentysty, czy jak zachorujecie za tydzień i nie znajdzie się dla Was miejsce w szpitalu będzie miało dla Was znaczenie kto będzie prezydentem?

Moje myślenie na dziś skupia się wokoło dwóch celów mojego prywatnego zarządzania kryzysowego. Pierwszy: NIE ZACHOROWAĆ!, drugi w przypadku zaistnienia pierwszego: WYZDROWIEĆ! Do tego towarzyszy mi motto w kryzysie: „COVID-19” Chcę być społecznie użyteczna po to, by pomóc najbliższym, chociażby tylko przez nienarażanie ich na jakiekolwiek pogorszenie zdrowia.

Kiedy przestajemy myśleć o panującej epidemii, maseczkach, zdrowiu, zakupach, świętach, kryzysie gospodarczym, wyborach otwiera się nam w głowach przestrzeń do wszystkiego co będziemy robić, kiedy skończą się nasze ograniczenia. Wszystkie nasze lęki zmieniamy wtedy na planowanie… Obniżmy temperaturę, nie szukajmy zbędnych emocji, odłóżmy na bok zbędne politykierstwo, teorie spiskowe, myślenie o tym, że nic złego się nie wydarzy zastanówmy się przez chwilę w przeddzień sytuacji mega kryzysowej w jaki sposób w najbliższych kilku tygodniach możemy być społecznie użyteczni!

ćma

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ng
Ng 02.04.2020, 18:51
Cześć społeczeństwa naczyta się głupot, naogląda filmików pseudolekarzy, pseudonaukowców i innych samozwańczych ekspertów, którzy plotą niestworzone rzeczy o obecnej sytuacji i czynniku chorobotwórczym, który ją wywołał i później leżą jak w dym na wywczas do parku, albo codziennie "po bułeczki do biedry", bo jakiś żądny sławy i tokarz, przekwalifikowany tymczasowo na wirusologa czy epidemiologa powiedział im w przydługim filmie na yt, że żadnej pandemii nie ma, wirusy nie istnieją a sytuacja jest wynikiem cichej wojny np.
W dobie internetu, telefonów komórkowych i innych cennych ale i zdradliwych narzędzi bezpośredniego przekazu ludzie nadal nie wierzą ani w to co widzą, ani w to co słyszą a jednocześnie wierzą nadmiernie we wszelkie teorie, które w najgłupszy i najbardziej oddalony od faktów i nauki sposób tłumaczą otaczającą rzeczywistość. Szkoda tylko, że to wszystko odbija się również na tych, go są wokół. Bo jeśli zachorujemy, zarazimy mnóstwo innych ludzi. Wielu nie dorosło do dzisiejszej sytuacji. Kiedy wychodzę w maseczce i rękawiczkach słyszę często za sobą drwiące słowa... Na ulicy. I o dziwo - wcale nie od nastolatków. Widzę też kaszlące i ledwo stojące starsze panie, które twierdzą, że koniecznie musiały przyjść do sklepu.
I boję się, że przyjdzie chwilą, gdy I ja stanę się nieużyteczna. Nie będę mogła zrobić zakupów rodzicom, schorowanej cioci czy koleżance w potrzebie. Chciałabym, żebyśmy umieli dbać o siebie nawzajem w odpowiedzialny sposób
varan
varan 02.04.2020, 20:00
Na covid 19 umrze w Polsce jakieś 300-500 osób, a z powodu tej przesadzonej histerii ilość zgonów w roku 2020 ale i w następnych 2-3 latach wzrośnie w porównaniu do lat 18-19 o 70, 100 a może i 150 TYSIĘCY !!
Dlaczego, ano dlatego że pacjenci onkologiczni będą diagnozowani zbyt póżno, bo kardiologiczni nie zostaną w porę zdiagnozowani - zawały, udary, wylewy, bo ktoś nie zostanie w porę zoperowany choćby ze względu na torbiel, nie leczone będą schorzenia układu oddechowego czy ze względu na spadek odporności przez "kiszenie" się bez ruchu przez kilka tygodni w czterech ścianach, czego skutkiem będzie "łapanie" byle wirusa czy bakterii które do tej pory były dla 99,5% populacji zupełnie niegrożne. Przykłady można mnożyć w zasadzie w nieskończoność.
Jakieś ograniczenia są oczywiście wskazane ale zamykanie parków , plaż w kwietniu ! ! czy na ulicy dwumetrowy odstęp między małżonkami mimo iż godzinę wcześniej wstali ze wspólnego łóżka to IDIOTYZM !
Odp do Tomasxowianki
Odp do Tomasxowianki 02.04.2020, 13:24
A radni za co biora kase, niektorzy nic nie robia tylko na zdjeciach sie lansuja. A terapeuci niech beda oplaceni bo kto zaopiekuje sie pani dzieckiem po calej pandemi. I znow bedzie larum podniesione. Mysle ze jak inne instytucje czy zalklady maja 70% placone, ktore maja postuj, ale to wszystko jest dla naszego bezpieczenstwa.
Tomaszowuanka.
Tomaszowuanka. 02.04.2020, 12:04
Paradoksów jest wiecej.Jestem matką dziecka niepełnosprawnego uczęszczającego na warsztaty Terapii Zajęciowej .Warsztaty są finansowane ze środków społecznych czyli nas pracujących Warsztaty są zamknięte z wiadomych względów pandemii Nasze dzieci muszą mieć opiekę.A personel tam pracujący siedzi w domu.Moje pytanie za co tym ludziom my jako powiat płacimy.
Odp
Odp 02.04.2020, 17:45
Mysle ze to napisala mama ktora malo co pracuje z dzieckiem, tylko ma wymagania od innych, a moze pani sie nie podoba praca terapeutow. Nikt nie uzdrowi tych dzieci, warsztaty sa po to aby przebywaly ze swoimi rowiesnikami na takim samym piziomie. Cieszmy sie ze wogole takie warsztaty istnieja, bo kiedys takie dzieci siedzialy zamkniete w czterech scianach. Szanujmy ludzi ktorzy zajmuja sie niepelnosprawnymi, chorymi, i ludzmi starymi bo nie kazdy by za wszelkie pieniadze chcialby to robic. Opiekunowie, terapeuci to ciezki kawalek chleba. Praca w warsztatach, czy dps jest bardzo niewdzieczna.
Litosci
Litosci 02.04.2020, 14:23
Serio??? A podsyłajala pani, ze ci ludzie musza za coś jesc? To nie maszyny? I ze jak ich się zwolni / to później nie będzie pani miała do czego wrwcac????? Ludzie, ogarnijcie się!!!!!!!!!

Pozostałe