Zdalne nauczanie… i co dalej.

  • 28.04.2020, 20:05
  • Imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Zdalne nauczanie… i co dalej.
Obecna sytuacja spowodowana  zagrożenia koronawirusem przełożyła  się na nasze nauczanie i dotknęła  nasze  polskie szkolnictwo. Od 25  marca zamknięto przedszkola, szkoły uczelnie wyższe. W myśl rozporządzenia MEN-U  i Szkolnictwa Wyższego realizowane jest nauczanie zdalne .. na odległość. Ministerstwo podało jedynie ogólne informacje, natomiast ze szczegółami tego nauczania  borykają się dyrektorzy placówek , nauczyciele, uczniowie.

Powoduje to liczne "spięcia" na tej  tej linii. Na początku z informacji o zawieszeniu pracy w tych placówkach ucieszyli się i skakali – wręcz do góry – uczniowie i nauczyciele, studenci itp. Jednak obecnie ta euforia radości już zanikła. Wszyscy chcieliby jak najszybciej wrócić  do nauki i pracy. Kilkugodzinne siedzenie przed komputerem powoduje nie tylko dysfunkcje fizyczne np. problemy z kręgosłupem , ale także psychiczne dotyczy to szczególnie nastolatków). Powoduje u nich zaburzenia psychiczne np. lęk, , niepewność, poczucie osamotnienia itp.

Inna kwestia to  sprawa  obecności i  oceniania uczniów w warunkach ,,pozaszkolnych". czy chociażby nabywania wiedzy bez pomocy nauczyciela "na odległość" ( jak np. w Australii, gdzie rząd doskonale rozwiązał ten problem).

 Aktualnie Ministerstwo podało obligatoryjną wiadomość o dacie tegorocznej matury i egzaminach ośmioklasistów. Natomiast kiedy nauczyciele i uczniowie wrócą do szkoły stoi wciąż pod znakiem zapytania.

Chcę zwrócić  uwagę jeszcze na pewien problem,  który występuje nie tylko na naszym tomaszowskim podwórku. Do pracy zdalnej jest potrzebny komputer. A co zrobić, jeżeli dziecko nie posiada takiego sprzętu (bo takie sytuacje, też mają miejsce), albo jeżeli w domu jest 3 lub 4 dzieci i  1 komputer,  a wszyscy muszą w tym samym czasie pracować zdalnie..

W odczuciu rodziców nauczycieli, pracowników oświaty nikt i nic nie zastąpi bezpośredniej pracy nauczyciela z dzieckiem… chociażby posiadało najlepszy sprzęt informatyczny.

 

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (19)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

WuPe
WuPe 29.04.2020, 09:45
Jejku jakie głupoty... Znam nauczycieli bardzo zadowolonych z obecnego sposobu nauczania. ,,Kilkugodzinne siedzenie przed komputerem powoduje nie tylko dysfunkcje fizyczne np. problemy z kręgosłupem , ale także psychiczne dotyczy to szczególnie nastolatków" - hahaha;-) To chyba komentarza nie wymaga?;-) Kłamiesz, komputer nie jest potrzebny do zdalnych lekcji. Materiały dostaje się wtedy drukowane.
hasp
hasp 29.04.2020, 10:38
Tylko jaka jest jakość pracy na takich materiałach? Nauczycieli znam bardzo wielu, a żadnego zadowolonego. Bawi Cię taka sytuacja? Można wsadzić kij w mrowisko? Ja widzę same negatywne skutki, pomijając choroby kręgosłupa, ale izolacja, nie wpływa na niczyją psychikę dobrze. Odseparowywanie dzieci od siebie, niesie opłakane skutki z punktu widzenia psychologicznego. I jak dorosły zna mechanizmy, które pozwolą mu do pewnego momentu, na walkę z takim stanem , tak dzieci niestety nie. One muszą mieć czas socjalizacji,wspólnej zabawy, poczucia przynależności do jakiejś wspólnej grupy (społeczność klasowa, przedszkolna). Ta sytuacja zubaża psychikę, bardzo! Więc nie pieprz, byleby popieprzyć.
Zdalny uczeń
Zdalny uczeń 28.04.2020, 22:58
Pani nauczycielka przychodzi do szkoły ze swoim (różowym) laptokiem (za 3 tysie) i pracuje zdalnie ze szkoły, bardzo ciężko (10 godzin ponadwymiarowych na tydzień). Jak twierdzi, nie będzie płaciła dodatkowo za prąd, używając ładowarki w domu. Ale nikt z ucznów jej nie odpisuje ..... ;-(
?
? 28.04.2020, 23:13
Po kolorze wyceniłeś?
Dobre strony pandemii
Dobre strony pandemii 28.04.2020, 21:08
Po tym wszystkim, przy płynącej powszechnie ze szkół zachęcie do korzystania z nowych technologii, na pewno wielu rodziców, którzy do tej pory nie planowalo wcześnie dziecoom kupować laptopa – teraz zrobi to.

Tak sobie myślę.

O ile smartfon ma już każdy berbeć, o tyle z pelnofunkcjonalnym komputerem nie jest wcale tak dobrze. A do nauki – nie czarujmy się – potrzebne jest coś z klawiaturą fizyczną. Na smarftonie odtwarzającym jedynie obraz i rejestrującym go, dzieciak może wcześnie zetknąć się z patologią. Można cudować z blokowaniem stron itd, ale wszystko można obejść.

Gdybym miał dziecko wczesnoszkolne, to bardzo bym starał się kupić laptopa i przez kilka pierwszych lat w ogóle nie podłączał go do sieci. To może być nawet wtedy coś ze słabszym procesorem. Z 1 GB RAMu. Nowy, albo po starszym rodzeństwie. Sieć zablokować w najprostszy sposób – nie ujawniać dziecku hasła do Wi-Fi.

Nauka pisania w Wordzie czy w darmowym Libre lub Open Office, jakichś fajnych krótkich tekstów, może Power Point z laurką dla babci, może nawet Excel. To zaprocentuje.

Internet na samym końcu.
JAn
JAn 28.04.2020, 20:59
"Chcę zwrócić uwagę jeszcze na pewien problem, który występuje nie tylko na naszym tomaszowskim podwórku. Do pracy zdalnej jest potrzebny komputer. "

Czy chirurg przynosi sobie do miejsca pracy własny stół operacyjny i skalpel? NIE
Czy chirurg pracuje zdalnie ? NIE
Czy górnik przynosi sobie do miejsca pracy własną koparkę i łopatę? NIE
Czy górnik pracuje zdalnie ? NIE
Czy... itp. itd.

A CZY z założenia nauczyciel ma mieć narzędzia do swojej pracy za swoją pensję i w swoim domu? A gdzie rachunki za prąd, kupno komputera, abonament za internet...?

Czekam na teksty typu:
- macie prace, to się cieszcie;
- macie tyle wolnego, wakacji;
- macie płacone;
- "siedzita w domach";
- "tera wreszcie pracujeta uczciwie"
- "tera sie opier""ata"
- budżetówka....

coś ktoś ?

question
question 28.04.2020, 21:33
Bardzo słuszne stwierdzenia. Skąd wzięło się przekonanie, że każdy nauczyciel ma komputer i odpowiednie oprogramowanie pozwalające uczyć na odległość? Pracodawca jest obowiązany zapewnić odpowiednie wyposażenie stanowiska pracy.
Brak komputerów u uczniów - tego nie do końca rozumiem. Przecież rodzice dostają na każde dziecko miesięcznie nieopodatkowane 500 zł. Nawet na siedmiolatka wystarczyło odłożyć te 500 zł i kupić za te pieniądze komputer. Rodzic zapyta - a abonament internetowy? Oczywiście z tych 500 zł. To są pieniądze na dziecko a nie na raty za nowe auto!!!
@
@ 30.04.2020, 18:41
Bzdury. Oprogramowanie jest bezplatne. Transmisji na YT wprawdzie od poczatku marca nie zrobisz nie majac 1000 subskrybujacych, ale film nagrac mozna. 10 minutowe sety razy 4 i jest godzina lekcyjna samego wykładu. To tylko You Tube. Bezplatna wersja.
@question
@question 28.04.2020, 21:55
jesli nauczyciel nie ma komputera to dyskwalifikuje go jako nauczyciela. Wykładać algebrę po godzinach, na liczydle. NIE ZA NASZE PODATKI!
kjo
kjo 29.04.2020, 10:53
Idąc tym tokiem, jeśli kierowca zawodowy nie ma własnego TIRa z naczepą, to go też to dyskwalifikuje jako kierowcę zawodowego? Jeśli piosenkarz nie ma własnego studia nagraniowego, to go dyskwalifikuje, jako piosenkarza? A jeśli ksiądz nie ma własnego kościoła? Tak można przykłady mnożyć i mnożyć. To pracodawca ma obowiązek zapewnić stanowisko pracy! Nauczyciele też są ludźmi, mają rodziny, dzieci, które również mają nauczanie zdalne> To co? Taki z trójką dzieci, ma mieć trzy komputery, po jednym na dziecko, czwarty dla siebie? I pewnie wynajęty biurowiec, bo w typowym mieszkaniu, w blokowisku miejsca brak!
My, z tej gorszej waszym zdaniem Polski
My, z tej gorszej waszym zdaniem Polski 28.04.2020, 23:08
Za 500 złotych laptop? To chyba jakis uzywany? A to juz trzeba sie troche znac i ryzkwoc czy typ przysle ci z rozlaną matrycą czy całą. Czy zawiasy będą na tyle obluzowane, ze bedzie to de facto komuputer stacjonarny wymagajacy sciany czy jednak da sie go przenies na stol w innym pokoju.

Jako dorosly czlowiek pracuje sobie i na sprzecie za 250 zl, ale to jest systematyczne przeczesywanie Allegro i jednak troche juz doswiadczenia z takimi wysylkowiczami. I to tez nie bez porazek.

Standardowy komputer nadajacy sie do pracy dla osoby niezorientowanej a chcącej po zainstalowaniu podstawowych programow cos sobie napisac korzystajac z internetu, to jest 1200-1500 zl w sklepie.

Za 500 zl mozesz sobie dziubać - jednego miesiaca kupić samą skorupę, drugiego dysk twardy (kto doradzi? Czy wszyscy mamy sie znac?), trzeciego dokupić sobie RAM, a czwartego baterię, bo rzecz jasna za 500 zl sprzeda ci cwaniaczek z internetu z taką ze nawet Windows nie zdarzy sie zaladowac.

Takie sa realia.
Na internetowym forum mozemy sie przechwalac kto czego tam nie potrafii, ale rzeczywistosc trzeszy i widokiem wlasciwie codzinnym jest 50-60 latka spisujaca co chwile na nowo czesto zmieniajcy sie ostatnio rozklad jazdy na przystanku.

Jezdzi z nudow? Nie, jezdzi bo musi.

To tylko pijaczyny? Dziecioroby? Odpady od zdrowego spoleczenstwa?

Cos nas duzo :(
Kojot
Kojot 28.04.2020, 22:18
Jeśli uczeń nie ma komputera to dyskwalifikuje obecny rząd, po cholere rozdają kasę na samochody i ***y za 500+
Dingo
Dingo 28.04.2020, 22:48
Bez samochodu dzis nie masz pracy. Kolejne rządy SLD (dzisekszy Biedroń)-PSL-PO poniszczyły komunikacje zbiorową szczególnie na prowincji, ze nawet 15 km jest barierą nie do przejscia.

500+ to sa w takiej sytuacji nedzne grosze, gdy musisz codziennie korzystac z auta.

Nikt poza szczylami z zamoznych domow, nie kupuje auta dla przhjemnosci. To sa zawsze koszty.
question
question 29.04.2020, 12:42
Te 500+ nie jest przeznaczone na samochód i paliwo do pracy (pracujesz - zarabiasz). To są pieniądze przeznaczone na utrzymanie dzieci.
Praca bez sensu
Praca bez sensu 29.04.2020, 18:05
Więksość prac w Polsce nie daje szansy na utrzymanie się. Przynajmniej z jednej pensji.
Beka
Beka 28.04.2020, 21:25
Nie masz komputera przyjdz i pracuj w szkole...prad i internet dostaniesz.A jesli wolisz w ciepełku domu .Czy chirurg przynosi skalpel?Ja jestem nauczycielem i noszę pióro . Zero zrozumienia. Kazdy ma dosc koronawirusa...ale sa wieksze problemy
Żal na Ciebie patrzeć, naprawdę :( Tylko narzekanie. Przyznaj z kotem…
Żal na Ciebie patrzeć, naprawdę :( Tylko narzekanie. Przyznaj z kotem siedzisz do dziś? 28.04.2020, 21:24
„Czy chirurg przynosi sobie do miejsca pracy własny stół operacyjny i skalpel? NIE”

Antoni Kosiba w „Znachorze” Dołęgi-Mostowicza nogi składał wiejskim dłutem stolarskim.

Jak to mówią? Złej baletnicy rąbek u spódnicy?
Czy o tym co nie gdy nie potrafi pływaćm narzeka, że woda zarzadka...

Jeśli nie potrafisz zorganizować pracy zdalnej dzieciom to może jest tak, że na pedagogikę poszłaś jedynie dlatego, że najłatwiej – do dzis – się tam dostać. Pięć lat na koszt nas wszystkich, teraz ciagłe roszczenia.

Bleh :(
Alchemik
Alchemik 29.04.2020, 06:56
Rozumiem że ty się się nie uczyłes. Nawet to zrozumiałe po stanie umysłu. Od 5 lat to koronawirusy biorą po kilka tys miesięcznie zasiłków, dodatków, świadczeń, zupek, na koszt nas wszystkich. Nie każdy musi mieć komputer, laptop, telefon i internet. Tak uczeń jak i nauczyciel, lekarz itp. Po prostu państwo rozdało kasę nie patrząc na co szła. No a szła na wakacje, samochody, raty na telewizor i praklę. Mało kto inwestował w dzieci. Darmowe pieniądze w postaci 500+ stały się elementem budżetu domowego a nie inwestycja w dzieci. Nie wyskakuj więc z takimi tekstami bo zwyczajnie nie wiesz o czym piszesz. Najlepiej gdyby ktoś Ci dziecko nauczył, wychował, lekcje odrobił, czas zorganizował mu bo Jaśnie pan podatki płaci i wymaga.
bez czwartego podbródka
bez czwartego podbródka 29.04.2020, 11:05
„Po prostu państwo rozdało kasę nie patrząc na co szła”

To jest hejt do którego już się przyzwyczailiśmy, chyba na nikimi to już nie robi wrażenia. Wyrzucasz po prostu swoje frustracje obrażając mnóstwo uczciwie pracujących ludzi. Nie potrafisz tego udowodnić tylko snujesz seoje wizje. I to też nieudolnie, bo jakby biedniejsze osoby w XXI wieku nie mogły mieć pralki.

Zatem tak, sklepikarzyku, lokalny producencie farb (a częściej ściągaczu ich z marketow z Łodzi, sprzedajac tutaj 100 razy drożej), tłusta nieokrzesana mo.rd.o często z taką kozią rudą bródką by ten okrągły czerep troche uszlachetnić, choć tylko w oczach najbliższych, to że nie jest już Ci łatwo wykorzystywać ludzi płacąc im pensje które nie starczały na opłacenie rachunków, to że podobni Tobie byznesmeny od firm chwilkówkowych, nie mają już całorocznych żniw na łamaniu życiorysów, to że coraz mniej ludzi musi wyjeżdzać z Polski by zarobić na chleb, a wiodąc tam życie poniżej standardów przeciętnego Hindusa.

to martwi tylko Was.

Pozostałe