Poetyckie zaślubiny sprzed ponad wieku

  • 29.04.2020, 16:21 (aktualizacja 02.05.2020, 14:36)
  • redakcja
Poetyckie zaślubiny sprzed ponad wieku
Być może, w natłoku tematów związanych z koronawirusem warto zauważyć też rocznicę, o której przypominają czytelnicy naszego portalu. Otóż 101 lat temu miał miejsce niezwykle ciekawy ślub. Wzięła go para niezwykła. Panem młodym był poeta Julian Tuwim, a Panną Młodą, Stefania Marchew, mieszkająca w Tomaszowie Mazowieckim, muza i towarzyszka poety przez całe jego życie, uwieczniona także na portretach przez Stanisława Ignacego Witkiewicza. Tuwim, piekną Stanię wypatrzył  w dorożce jadącej ulicą Piorkowską w Łodzi. Było to w 1912 roku. Ślub wzięli 30 kwietnia 1919 roku w łódzkiej synagodze. Uroczystości weselne odbyły się w domu stryja Stefani. Przyjęcie dla przyjaciół – poetów zorganizowano w Warszawie. Uczestniczył w nim m.in. Leopold Staff

.

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Andrew
Andrew 02.05.2020, 14:36
Nie da się podważyć dorobku poetyckiego Tuwima.Do dzisiaj najmłodsze pokolenia na wierszach poety uczą się i wychowują.
Szkoda, że Tomaszów tylko tak symbolicznie " wykorzystuje " fakt
małżeństwa Juliana Tuwima i Stefani Marchew /rodowitej tomaszowianki/ w promowaniu miasta.
bejc
bejc 30.04.2020, 08:28
No i fajnie.Choć troszeczkę wzmianka o tym wydarzeniu pomogła przybliżyć człowieka, jego życie i dorobek artystyczny
AK-47
AK-47 30.04.2020, 18:42
Tuwim całe życie wstydził się swojej twarzy, cierpiał na depresję, zmagał się ze swoją polsko-żydowską tożsamością. Maria Dąbrowska w 1948 r. zanotowała w „Dzienniku”: „Dziś w »Życiu Warszawy« opis tryumfalnego przyjęcia Tuwima w Moskwie, jako tego, »co protestował przeciwko Polsce przedwrześniowej, a w czasie wojny zagrzewał do walki z okupantem«. Jezus Maria! Ile słów, tyle łgarstw. Tuwim [...] co przed wojną ściskał się z Wieniawą Długoszowskim i Nowaczyńskim i ani śniło mu się przeciw czemukolwiek protestować (z wyjątkiem, jak każdy poeta, przeciw filistrowi i mieszczuchowi – w wierszach); a gdy wojna wybuchła, uciekł (słusznie, bo by go Niemcy rozwalili, jak rozwalili jego matkę, której nie zabrał), we Francji napisał wiersz »Ja się bić nie potrafię«, a po wojnie wznowił teatrzyki i przedstawienia w rodzaju: »Królowej Madagaskaru«, »Słomkowego kapelusza«, »Jadzi wdowy« etc., na czym robi kokosy. Wszystko to jest zwyczajnie ludzkie. Tylko po co robić z niego bohatera? Wystarczy – że poeta”.
W czasie II wojny przebywa w USA. Współpracuje z nieformalną grupą skupioną wokół prof. Oskara Langego. Podejmuje – programowo na terenie USA działalność agitacyjno-propagandową na rzecz przyszłego Związku Patriotów Polskich w Moskwie, a następnie na rzecz programu PPR w kraju oraz poparcia dla Armii Ludowej i Krajowej Rady Narodowej .Komunistyczne władze uznały ściągnięcie poety do kraju za wielki sukces, Tuwim dostał do dyspozycji willę w Aninie, samochód z kierowcą, bywał na balach, benefisach, audiencjach, zgodził się nawet ocenzurować "Kwiaty polskie", które ukazały się w 1949 roku. Po śmierci Stalina Tuwim w tekście dla sowieckiej „Prawdy” stwierdzał: „+On jest nasz!+ - powie ludzkość krocząc w przyszłość z jego imieniem na ustach. Od Łaby po Ocean Spokojny, wszędzie imię Stalina będzie imieniem żywym, najdroższym”. Więc jak pisała M. Dąbrowska (która też ma trochę za uszami)... "Wystarczy – że poeta”....
PS. Polecam dwie książki: Jacek Trznadel "Hańba domowa" oraz Bohdan Urbankowski "Czerwona msza"
?
? 30.04.2020, 19:37
Ciekawe czym zrobilby taka kariere tuz po wojnie gdyby nie był Żydem?

To ze PRLowi pasowal jako poeta negujący międzywojnie z pozycji świadka to jasne, ale takich znalazloby się wielu.

Pytanie czy jesli nie bylaby to żydowska rodzina czy mialoby dla propagandzistow stalinizmu w Polsce znaczenie?
AK-47
AK-47 30.04.2020, 20:51
Tuwim po 1945 roku napisał 12 wierszy....Czy pochodzenie miało wpływ na jego powojenna karierę? Po części tak ale.....Ale karierę wtedy robił również Władysław Broniewski herbu Lewart, ochotnik w wojnie polsko-bolszewickiej, gdzie dorobił się m.in. orderu Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyża Walecznych. Dodam jeszcze, że Tuwim pod koniec roku 1941, w Stanach Zjednoczonych, wziął udział w zakonspirowanym zebraniu zorganizowanym przez Sekcję Polską Kongresu Słowian Amerykańskich, czyli w istocie komunistyczną jaczejkę. W spotkaniu tym uczestniczyli także m.in. polonijni działacze komunistyczni: Leon Krzycki, Wojciech Harach, Bolesław Gebert.
PS Bolesław Gebert ps. "Ataman" i Oskar Lange ps. "Friend" to sowieccy agenci.
?
? 30.04.2020, 21:06
Wiersze to nie kariera. Właśnie im bardziej głody tym bardziej płodny. Chodzi o powojenną promocje, na jaką nikt inny liczyć nie mógł.
AK-47
AK-47 30.04.2020, 21:32
Myślę, że był bardziej hołubiony z powodu powrotu z USA niż za powojenną twórczość. Sowieci takich ludzi mistrzowsko rozgrywali. Tuwim bywalec salonów II RP.....po wojnie również tyle, że czerwonych. Przed wojną ściskał się z Wieniawą-Długoszowskim po wojnie z Bierutem. Z tym że: Bolesław Wieniawa-Długoszowski to poeta, malarz,lekarz. Bohater! Zasłużony żołnierz o którym Antoni Słonimski pisał: "Dzwoniąc szablą od progu idzie piękny Bolek....Ulubieniec Cezara i bożyszcze Polek...." A Bierut? Sowiecki agent.

Pozostałe