Jestem na diecie niskomedialnej

  • 29.04.2020, 20:04 (aktualizacja 06.05.2020, 13:45)
  • Aneta Grab
Jestem na diecie niskomedialnej
​​​​​​​Dawno nie cieszyłam się tak bardzo z pielęgnowania „własnego ogródka”. Obietnicą atrakcyjnej podróży, w czasie pandemii, okazał się wyjazd do mechanika samochodowego. Wizyta u diagnosty. Lepsza niż tinder.

Dres z sieciówki z najmodniejszymi lampasami malwa, buty sportowe, delikatny makeup i lecę. Do tej pory (od kiedy usamodzielniłam się na nowo), mierziło mnie, że muszę mieć w głowie schemat organizacyjny związany z obsługą auta. Jakiś czas temu byłam tylko kierowcą. Niestety, do moich obowiązków, doszła naprawa auta. Sypie się biedak od kilku lat, staję się powoli bankrutem. No ale w okresie COVID-19, auto stało się dla mnie oazą wolności, odskocznią od panującej dżumy, moją dietą medialną. Dawno, ale to naprawdę dawno nie odczuwałam takiej frajdy z posiadania mojego małego francuza. Teraz, szczególnie w okresie wariacji medialnej, gdzie komentarze redakcyjne są jeszcze bardziej agresywne i prostackie, to jedynie nie mające nic wspólnego ze szczujnią dziennikarską – miejsca, gdzie załatwia się sprawy przeciętnie zarabiającego Kowalskiego z małomiasteczkowa (mimo kilku etatów). Nie wiem jak jest w waszych miastach, miasteczkach, czy wioskach. Dzieje się.

W czasie, gdy pomysły zagubionych i żądnych władzy, skądś polityków, podawane przez prasę pragnącą uchodzić za najbardziej opiniotwórczą w czterdziestomilionowym kraju należącym do UE i NATO chciałoby się dużo więcej.

Zakładając, że widmo śmierci nie wisi nade mną, w rasowej maseczce z motywem zwierzęcym nakręcam się rozmową. Awaria wspomagania elektrycznego – tylko hipoteza, czy aż… . To, że zmieniam koło w samochodzie, ok. To, że w historii napraw nauczyłam się co to rozrząd, wysprzęgliki, planowanie głowicy, ok. To, że szukając u kilku mechaników diagnozy dla włączającej się kontrolki oleju, gdzie odpowiedź była jedna: czujnik ciśnienia oleju, a dalej kilkukrotna jego wymiana: 5 bar a może więcej?!, w ciągu 2 miesięcy, która nie zmieniała nic. Trafił mnie szlag. Wertując w jakże pojemnej wyszukiwarce Google wszystkie możliwe czujniki, trafiłam na dziadostwo, na które nie trafili mechanicy – czujnik temperatury oleju. Po drodze to chcieli dolewać, to spuszczać, wymieniać pompę, a to tylko jedno małe nic za 40 złotych. Poszukiwania jak igły w stogu siana, i sen z moich powiek. Finalnie eureka. Myślę sobie kolejna walka przede mną, ba wojna.

Kolejne zatracanie się – via wieloletnie.

W przedbiegach do wyborów nie wykluczone, że 10 maja, taka odskocznia, nabiera innego znaczenia. Obietnica zakażenia nowym wirusem, wydaje się być odległa, w stosunku do skutków, jakie niesie izolacja i brak życiodajnych soków. I znowu ktoś targnie się na swoje życie, przekonany że dożył ostatniego dnia końca demokracji, spali się albo wyskoczy przez okno oglądając komentarze telewizyjne.

Marketing polityczny nie jest walką na wyroby – jest walką na percepcje. Ja to wszystko uznaję raczej za rozdętą różnicę percepcji niż obiektywną rację.

Od pewnego czasu ton „Polityki” zaostrzył się, jakkolwiek uważam, że jest ciągle jeszcze łagodny i obciążony, jak to nazywam, tresurą dobrych manier. W obliczu Wersalu i iście angielsko-dworskiej etykiety emanującej z alternatywnej diety medialnej to rzeczywiście nie lada wyczyn. Polityka powinna towarzyszyć rzeczywistości a nie żałować niegdysiejszych śniegów, w stylu IPN-u.

Co do moich cierpień to hola – moje cierpienia idą za burtę. Wraz z nadchodzącym majem mam jedną refleksję. Uważam, że więcej zgonów obecnie generuje brak opieki medycznej nad pozostałymi chorymi na inne choroby aniżeli koronawirus. Zabija ich strach i echo COVID-19. Nie ma pacjentów, którzy wystraszeni przez media i polityków wolą umierać w domu z powodu chorób, które powinny być leczone w szpitalach. Ten obłęd koronawirusowy doprowadzi świat do tragedii.

Aneta Grab

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (12)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

zając
zając 30.04.2020, 12:37
Poznasz chorego po komentarzach jego!!!!!!!1
Obserwator
Obserwator 30.04.2020, 09:50
Ajdejano ty potrafisz czegoś nie skomentować negatywnie?? czy tylko siedzisz i czytasz z nudów i potem piszesz żeby tylko kogoś skrytykować??
Ajdejano
Ajdejano 02.05.2020, 18:23
Dorzucę drobiazg do mojej wczorajszej odpowiedzi dla ciebie.
Jeżeli mi w swoim wpisie zarzucasz, że z nudów tylko i wyłącznie negatywnie potrafię wszystkich dookoła oceniać i w następstwie atakować (w tym wypadku chodzi o tę filozofkę A.G.), to byłbyś w porządku wobec mnie, gdybyś najpierw tę panią A.G. pochwalił za to, że jej tekst jest taki wzniosły i nawet - podniosły.
Jednak ty tego nie zrobiłeś, tylko od razu, z grubej rury wystartowałeś do mnie.

Czyli, też mogę wajchę w twoją stronę przerzucić i postawić ci zarzut, że też tylko siedzisz w fotelu i p.i.e.r.d.z.i.s.z w ten fotel, wysyłając negatywne bączki do innych.

Pozdrowienia od starego czekisty. .
Ajdejano
Ajdejano 01.05.2020, 11:26
Potrafię. Jeżeli to coś, co komentuję, ma jakikolwiek dodatni sens.
Nie cierpię takich zwykłych bezmózgowych badziewiaków, którzy kreują się na jedynie słusznych opiniodawców.
A.G.
A.G. 01.05.2020, 18:21
Jaki Pan, taki świecznik. To co Pan pisze, również przy okazji tekstów, których Pan nie czuje, z wiadomych powodów... , pokazuje tylko i wyłącznie, że jedynym słusznym opiniodawcą jest Pan. Reszta sio. Biega Pan po całej gazecie, z lawiną hejtu. Nikt tego nie bierze na serio. Tym bardziej ja. To chyba Pana boli najbardziej. W życiu warto być widzialnym i posiadać własne zdanie. Mowa jest srebrem. Milczenie złotem. A Pana foch to foch. Pozdrawiam
Iwona
Iwona 30.04.2020, 07:49
Fajny tekst. Wreszcie coś z dystansem.
Ajdejano
Ajdejano 01.05.2020, 11:28
A'propos: z dystansem - do czego, lub do kogo ?
AntyTV
AntyTV 29.04.2020, 23:54
A mnie się podoba...artykuł :)
Sam mam dość telewizji i innych mediów, które na siłę, dopychając kolanem, próbują narzucić własną narrację - zwłaszcza polityczną.
Mam to w żopie - jak mówią Ślązacy - robię swoje i ważnych informacji szukam sam, gdyby nie bajki dzieci to telewizor mógłbym wyrzucić przez okno :D
Ajdejano
Ajdejano 29.04.2020, 20:41
Jak zobaczyłem to zdjęcie powyżej tej pani, to najpierw muszę napisać po angielsku: her mouth are baeutiful !!!
A poza tym: pustota - wszędzie, na zewnątrz i w środku.
A.G.
A.G. 29.04.2020, 21:25
Pan tak celowo?! Lubi Pan ze mną prowadzić polemikę. Felieton ma to do siebie, że jest w osobistym tonie, lekkiej formie, wyraża punkt widzenia autora. I na Boga, po co Pan przeklinasz autorkę?, przecież nie wydał Pan pieniędzy. I jak zawsze, czy nie szkoda zmarnowanych szans na poczytniejsze felietony?! Pozdrawiam - autorka.
Ajdejano
Ajdejano 29.04.2020, 22:40
Dziecko drogie: nie przeklinam Pani, tylko piszę, że to, co Pani Pisze - jest beznadziejne. Więc, jeżeli felieton ma to do siebie, że wyraża punkt autora - jest O.K. Tylko zapomniałaś- dziecko drogie- o tym, że jeżeli ten Twój prywatny punkt widzenia, na cokolwiek, wyrażasz w medium publicznym, to to już nie jest Twój prywatny punkt widzenia.

Chyba, że myślisz tak: ja jestem tak wielka, ,że nikt nie śmie mnie krytykować

Bez wyrazów uwielbienia dla Twojego"yntelektu".

Pozostałe