Czy gmina może wprowadzić zakazy korzystania z wody w czasie suszy?

  • 11.05.2020, 14:04 (aktualizacja 14.05.2020, 18:19)
  • Artykuł partnera
Czy gmina może wprowadzić zakazy korzystania z wody w czasie suszy?
Jednym z najważniejszych obszarów adaptacji do zmian klimatu jest zabezpieczenie zasobów wody, zwłaszcza pitnej. Na tle państw Unii Europejskiej, Polska wyróżnia się stosunkowo niewielkimi zasobami wód, niska jest również efektywność ich użytkowania. Mniejszymi rezerwami dysponują jedynie Czechy, Cypr i Malta. Coraz częściej w naszym kraju występują okresowe trudności w zaopatrzeniu w wodę, zagrażając przerwami w jej dostawie. Przyczyną tego stanu rzeczy są m.in. postępujące zmiany klimatu, powodujące wydłużenie się okresów bezopadowych, zmniejszenie się grubości pokrywy śnieżnej oraz skrócenie czasu jej zalegania przy jednoczesnym wzroście zapotrzebowania na wodę w związku z falami upałów. Czy w sytuacji zagrożenia deficytem wody zakazy i ograniczenia w korzystaniu z wody są uzasadnione prawnie? Odpowiedzi na to pytanie udzieliła Anna Sosnowska, ekspert Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego.

Latem 2019 r., szczególnie w czerwcu, w wielu gminach odnotowywano zagrożenie deficytem wody. W związku z tym, władze niektórych gmin[1] wprowadziły, w drodze przepisów porządkowych, zakaz korzystania z wody w celach gospodarczych i rekreacyjnych, takich jak nawadnianie przydomowych ogródków, mycie pojazdów, napełnianie przydomowych basenów. W innych gminach ograniczono się jedynie do wystosowania apeli do mieszkańców o racjonalne i oszczędne korzystanie z wody. Niektórzy zgłaszali  wątpliwości w zakresie podstaw prawnych i kompetencji władz gminy do podejmowania takich decyzji. W związku z tym nasuwa się pytanie, czy w świetle obowiązujących przepisów prawa, gminy mogą mieszkańcom ograniczyć korzystanie z wody? Zgodnie z artykułem 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, każdy organ władzy publicznej, w tym władze gminy, mogą działać wyłącznie w takim zakresie, w jakim posiadają do tego kompetencje na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Główną ustawą regulującą ustrój gminy, jej zadania oraz kompetencje jest ustawa o samorządzie gminnym. Art. 7 ust.1 zawiera katalog zadań własnych gminy, w tym sprawy gospodarki wodnej, wodociągów i zaopatrzenia w wodę. Ponadto do zakresu działania gminy należą wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów (art. 6 ust. 1 tej ustawy). Czy jednak sam taki ogólny przepis o zadaniach gminy wystarczy, żeby wprowadzić przepisy nakładające na członków społeczeństwa zakazy?

- Sam przepis określający zadania gminy nie stanowi podstawy do wprowadzenia na terytorium gminy tego typu zakazów. Wprowadzenie przez organy gminy ograniczeń w korzystaniu z wody w postaci określonych zakazów jest możliwe w drodze przepisów porządkowych, ale dopiero wówczas, gdy są spełnione ustawowe przesłanki, określone w artykule 40 ustęp 3 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r. Przepisy porządkowe to szczególna forma, służąca ograniczaniu wolności i praw zagwarantowanych w Konstytucji RP, jednak możliwa do wdrożenia  w wyjątkowych, uzasadnionych sytuacjach. Jak wynika z artykułu 40 ustęp 3 ustawy, dla skutecznego ustanowienia aktu prawa miejscowego na tej podstawie, konieczne jest łączne spełnienie dwóch przesłanek: obiektywnej i subiektywnej. Ocena spełnienia tych przesłanek odbywa się zawsze w odniesieniu do sytuacji z momentu wydania przepisów porządkowych, w odniesieniu do okoliczności zachodzących w danej gminie.

- komentuje Anna Sosnowska, ekspert Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego.

Wprowadzając ograniczenia w korzystaniu z wody, władze gminy powinny po pierwsze dokonać analizy obowiązującego stanu prawnego, w celu ustalenia, czy ograniczenia lub zakazy, nie zostały już uregulowane w innych aktach prawnych (przesłanka obiektywna). Weryfikacja powinna obejmować przede wszystkim  to, czy na terenie gminy nie został wprowadzony stan klęski żywiołowej, a wojewoda nie wydał aktu prawa miejscowego na podstawie artykułu 31 ustępu 5 prawa wodnego lub czy przepisów w tym zakresie nie wprowadził organ jednostki terytorialnej wyższego stopnia (powiatu). Aby spełniona została przesłanka subiektywna, przepisy porządkowe muszą być konieczne do ochrony wartości wymienionych w tym przepisie.

Organ gminy powinien rozważyć, czy zagrożenie suszą jest na tyle poważne, że istnieje realna i konieczna potrzeba wprowadzenia ograniczeń oraz czy są one niezbędne dla ochrony życia lub zdrowia obywateli, jak i dla zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego. Przesłanka ta może budzić w praktyce wątpliwości, ponieważ jest subiektywna. Przydatne dla organów w tym zakresie będą wskazówki wynikające z orzecznictwa, przedstawione w opracowaniu zamieszczonym na stronie projektu Klimada 2.0.

- dodaje Anna Sosnowska, ekspert IOŚ-PIB.

W Polsce od prawie 40 lat susze rolnicze występują co roku, jednak w ostatnich latach ich zasięg jest większy, są coraz dłuższe i występują znacznie częściej. Dane wskazują, że w tym roku również będziemy mieć do czynienia z tym zjawiskiem. Jak wynika z monitoringu prowadzonego przez Państwową Służbę Hydrologiczno-Meteorologiczną, okres od grudnia 2019 do lutego 2020 charakteryzował się niskim poziomem opadów, osiągając w niektórych regionach zaledwie 40-60% normy wieloletniej. Korzystanie z odpowiednich instrumentów prawnych może zatem okazać się coraz częstszą praktyką ze strony samorządów, które w ten sposób będą adaptować się do nowych realiów.

Artykuł partnera

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Jańcio wodnik
Jańcio wodnik 20.05.2020, 14:43
Ta pani ekspert, to żaden ekspert. Jeżeli ona pier...., że np.:
"Organ gminy powinien rozważyć, czy zagrożenie suszą jest na tyle poważne, że istnieje realna i konieczna potrzeba wprowadzenia ograniczeń oraz czy są one niezbędne dla ochrony życia lub zdrowia obywateli, jak i dla zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego. Przesłanka ta może budzić w praktyce wątpliwości, ponieważ jest subiektywna. Przydatne dla organów w tym zakresie będą wskazówki wynikające z orzecznictwa, przedstawione w opracowaniu zamieszczonym na stronie projektu Klimada 2.0." , to jest to dziewucha, która za dobrą kasę dynda gdzieś-tam, w jakiejś dobrej instytucji, za nasze - podatników pieniądze.

To jest totalna, odpustowa szmira. Nie należy się podniecać takimi podejrzanymi "ekspertami" .
Wiktor
Wiktor 11.05.2020, 20:31
A co się stanie z boiskiem przy ulicy Sikorskiego w takim razie?
l
l 12.05.2020, 02:53
Nie wiem co się stanie teraz, wiem co działo się w Waszych czasach. Czyli 6 lat temu, tak?

Najpierw niby przypadkiem „wyrwało się jedno przęsło” po miesiącu „wyrwało się drugie” „Niezidentyfikowany pojazd w nocy uszkodził i co zrobić” (gest rozłożonych rąk do tego)

Po roku padł płot, wystarczy, że z jednej strony. Zaczeło się wjeżdząnie na plac bo „przecIŻ panie miejsca ciągle brakuje” by 2,3,4,16–sty samochód w rodzinie przez noc przetrzymać, „a przecIŻ pracować panie, czymś trzeba”

Po dwóch lat było to co na przykład jest na rogu Bohaterów Getta i Jerozolimskiej... dziki parking na pół hektara? Czy cały hektar. Przyznam szczerze, że ja czegoś takiego nie widziałem nigdzie w Polsce. To wygląda jak jakieś cygańskie osiedle bloków na Słowacji.

Tam nie mieszka, więcej ludzi niż przy wieżowcu przy Romualda Mielczarskiego na Niebrowie, a na Niebrowie do tego zdarzają się miejsca wolne wieczorem... Tutaj nabite.

Odpowiedź jest chyba taka – choc nie forsuję jej, a raczej chciałbym na ten temat porozmawiać –  że na Bochaterow Getta mieszka więcej młodszych ludzi. Ale podkreślam: nie wiem.

Mimo, że najbliższy plac zabaw to oddalony pół kilometra - park Rodego (bez piaskownicy), lub mini placyk zabaw na terenie szkoły wygospodarowny ostatnio po przejściu 2 ulic...

Także, pytasz co będzie. Tutaj byłoby podobnie.

Jeśli kolektyw - czy to w postaci spółdzielni, czy to w postaci miasta, czy to w postaci w końcu Państwa Polskiego w formie Policji nie reagowałby.

A jeśli chodziło Ci o suszę, to spokojnie. Susza w ogólnopolskich mediach postkomunistycznych skończy się wraz z wyborami, niezależnie od wyniku.

Jest stabilny rząd, ludziom żyje się wyraźnie lepiej, nie ma się czego uczepić, to a to wirus, a to susza. Wilgotniej już jest, tylko patrzeć aż komar się pojawi, to będzie gadka o jakichś plagach / szarańczach i pożułkłe liśćie będą pokazywać, że nie będzie co jeść. Rzucam tan na szybko, zobaczycie po suszy coś nowego straszącego Polaków, postkomuniści wymyślą.
mister  robot
mister robot 12.05.2020, 11:08
To ja czytam ostatnio na TVP Info, że susza będzie się pogłębiać, a okazuje się że to wszystko kłamstwa?
Moja studnia też mnie oszukuje bo wody tylko ma na mniej niż 2 kręgi, a zwykle było na 3-4.
To niby susza zależy od rządy - gdzie tak mówili?
.
. 12.05.2020, 15:30
Nie wiem czy kłamstwa, ale widzę też że co drugi dzień  pada. Wczoraj bylem nad rzeką jakoś niskiego poziomu nie ma. Jedną drugą.
Te wszystkie klęski nagle spadają przed wyborami. Dziwne.
A czy można korzystać
A czy można korzystać 11.05.2020, 16:38
z wody z własnej studni, na własnym podwórku?

Pozostałe