Lasy tylko dla... no właśnie

  • 20.05.2020, 10:12 (aktualizacja 20.05.2020, 11:13)
  • Stanisław Konstanty Gruszczyński
Lasy tylko dla... no właśnie
Wojewoda łodzki podejmuje decyzje nnie konsultując ich z lokalnymi samorządami ani z instytucjami, których w znacznym stopniu one dotyczą. Pisaliśmy już kilka tygodni temu o przewiezieniu do nas grupy pacjentów zarażonych koronawirusem z Domu Pomocy Społecznej w Drzewicy bez uzgodnienia, czy tomaszowski szpital posiada odpowiednie warunki do tego, by pacjentów przyjąć, zaskakując władze miasta i zarząd spółki. Tym razem (o czym pisalismy wcześniej) zdecydował o ogrodzeniu części lasu w okolicach Małych Grot. na tablicach informacyjnych czytamy, że płot ma zabezpieczyć mieszkańców przed dzikami. Wszak nie od dziś wiadomo, że "dzik, jest dziki, dzik jest zły" i ma bardzo ostre kły. Otrzymalśmy wreszcie odpowiedź wojewody na zadane przez nas pytania.

Interesuje mnie, jakie przesłanki legły u podstaw decyzji o wygrodzeniu części lasów w miejscowości Smardzewice? 

Budowa tego typu ogrodzeń pozwala ograniczyć lub zatrzymać przemieszczanie się zwierząt, jest stosowana zarówno w przypadku konieczności zatrzymania migracji dzików z terenów na których stwierdzane są przypadki zakażenia wirusem ASF w kierunku obszarów dotychczas wolnych od tej choroby, jak również po to by ograniczyć migrację dzików z obszarów leśnych na tereny wiejskie i zurbanizowane.

Należy tutaj również wspomnieć, że teren ten jest niezwykle korzystny z uwagi na położenie (południowo-wschodnia część woj. łódzkiego) jak również uwarunkowania formalno-prawne. Lokalizacja ta pozwala na wykonanie płotu na terenie gruntów Lasów Państwowych. Pragniemy zauważyć, że w Polsce nie ma możliwości wykonania ogrodzenia na terenie gruntów prywatnych. Należy zwrócić również uwagę, że płot będzie przedłużeniem zalewu Sulejowskiego który w naturalny sposób ogranicza migrację zwierząt dziko żyjących. Zabezpieczając w ten sposób rozprzestrzenianie się wirusa ASF na teren woj. Łódzkiego a w szczególności chroni tereny powiatów, w których intensywnie prowadzony jest chów i hodowla trzody chlewnej (powiat piotrkowski i łódzki-wschodni).

Oczywiście byłaby to argumentacja w jakiejść mierze słuszna, gdyby nie fakt, iż naturalnym "przedłużeniem" Zalewu Sulejowskiego jest nie płot ale rzeka Pilica, przez którą dziki nie są raczej w stanie się przeprawić. 

Rzeczywiście zdarza się, że dzikie zwierzęta są gośćmi w miastach i wioskach. Dzieje się tak jednak w wyniku działalności człowieka i lokalnych samorządów, które w sposób niekontrolowany i należy to podkreślić, niekorzystny dla środowiska, przekształcają grunty rolne w tereny zabudowy mieszkaniowej. Jest to między innymi jedną z istotnych przyczyn ubożenia zasobów wód gruntowych. Zwierzęta pozbawiane są swojego naturalnego środowiska trudo się więc dziwić, że w poszukiwwaniu pozywienia zaglądają do skupisk ludzkich. 

Osobnym tematem, na jaki zwraca się często uwagę jest duża liczba wypadków i kolizji z udziałem dzikich zwierząt. Niestety i w tym przypadku nie są winne zwierzęta, ale mało rozsądne zachowanie człowieka, który często nie stosuje się do znaków instalowanych przy drogach. Idealne wręcz przykłady to ulice Dąbrowska i Nagórzycka. Ustawione są tu znaki zarówno ograniczenia prędkości, jak i ostrzegające przed obecnością zwierząt. Nikt się do nich nie stosuje. Nie ma praktycznie tygodnia, by przy jednej i drugiej drodze nie leżała potrącona sarna. O tych dwóch ulicach i migracji zwierzyny pisaliśmy już wielokrotnie w kontekście planowanego przebiegu obwodnicy 

Czy o podjęcie takiej decyzji  wnioskował wojewódzki inspektorat weterynarii?
Jeśli tak, to  kiedy?

Rozporządzenie Wojewody Łódzkiego nr 5/2020 z dnia 21 lutego 2020 r. zostało wydane na wniosek Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Łodzi który wpłynął do Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w dniu 14 lutego 2020 r.

- tak informuje rzeczniczka prasowa wojewody. Co innego w tej sprawie twierdzi wojewódzki lekarz weterynarii, informując nas, że wniosek w tej sprawie skierował do wojewody w marcu br. Co ciekawe w marcu też dokonano juz odbioru wykonanych ogrodzeń. 

Ile przypadków ASF wykrytych zostało w woj. łódzkim?
Ile zarażonych dzików znajduje się w powiecie tomaszowskim według posiadanych przez Państwa danych?
Ile dzików zarażonych wirusem wykryto w powiatach ościennych?

Województwo łódzkie pozostaje wolne od choroby zakaźnej ASF zarówno udzików jak i świń.

- odpowiada wojewoda. 

Na jakiej podstawie zlikwidowano obowiązkowy pas umożliwiający dostęp do  rzeki ludziom? - proszę o podanie konkretnej podstawy prawnej (akt prawny i artykuł)

Podstawa prawna: art. 46 ust. 3 pkt 8l ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2018 r. poz. 1967 oraz z 2020 r. poz. 148).

- czytamy w odpowiedzi. Przyjrzyjmy się wobec tego wskanemu przepisowi. Jego dokładne brzmienie zamieszczamy poniżej. 

nakazuje właściwemu nadleśniczemu Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe wykonywanie na określonym obszarze ogrodzeń ograniczających lub zatrzymujących migrację zwierząt z terenów leśnych;

Problem w tym, że nia ma tu ani słowa dającego uprawnienia do ograniczania dostępu do rzeki. Tymczasem organy administracji państwowej i samorządowej mają obowiązek działania jedynie w granicach prawa. Zasada iż to co nie jest zabronione, jest dozwolone władz publicznych nie dotyczy. W tym konkretnym jednnak przypadku mamy wyraźny zakaz grodzenia linii brzegowej wód publicznych, Wynika on bezpośrednio z ustawy Prawo Wodne

Art. 232. 1. Zakazuje się grodzenia nieruchomości przyległych do publicznych śródlądowych wód powierzchniowych oraz do brzegu wód morskich i morza terytorialnego w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar.
2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy grodzenia terenów ochrony bezpośredniej stref ochronnych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy oraz obrębów hodowlanych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2168).
3. Przepisu ust. 1 nie stosuje się na terenach zamkniętych w rozumieniu art. 2 pkt 9 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne.
4. Właściwy organ Wód Polskich, a na obszarze pasa technicznego dyrektor urzędu morskiego, mogą, w drodze decyzji, zwolnić z zakazu, o którym mowa w ust. 1, jeżeli jest to niezbędne dla obronności państwa lub bezpieczeństwa publicznego.

Wojewoda uwaza jednak inaczej. Jego zdaniem:

Wydanie rozporządzenia w sprawie wykonywania ogrodzeń ograniczających lub zatrzymujących migrację zwierząt z terenów leśnych nie wymaga konsultacji z Państwowym  Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie.

Co ciekawe, za złamanie zakazu w tej samej ustawie zawarte są sankcje karne w postaci grzywny w wysokości do 5. tysięcy złotych. Czy dotyczą one jedynie "szarego zjadacza razowego chleba"? Na to niestety wygląda. Co na to wszystko gmina Tomaszów, na której terenie obszar leśny się znajduje?

Teren wygrodzony w lesie nie należy do gminy Tomaszów Mazowiecki, nie byliśmy o tym fakcie informowani. Nie posiadamy wiedzy na temat ilości dzików zarażonych ASF na terenie lasów. Sprawy poruszane przez Pana nie należą do kompetencji gminy.

- odpowiada na nasze zapytanie Sekretarz Gminy Tomaszów Mazowiecki Przemysław Sepkowski

Zabezpieczaniem terenów zurbanizowanych przed dzikimi zwierzętami zajmowała się Najwyższa Izba Kontroli.  Kontrolowano gminy, czy  prawidłowo i skutecznie zajmują się ochroną mieszkańców i ich mienia przed zagrożeniami powodowanymi przez takie zwierzęta. Sprawdzono też czy zapewniały im opiekę weterynaryjną, pomimo, iż wprost nie miały takiego obowiązku. Większość gmin opracowała odpowiednie procedury działania. W 80 proc. samorządów interwencje podejmowały Straże Miejskie, które były odpowiednio wyposażone, a ich pracownicy, w większości przypadków, wyszkoleni w tym kierunku. 

Także NIK podkreśla, że obecność dzikich zwierząt (wolno żyjących) w miastach wynika głównie z postępującej urbanizacji. Rozszerzanie granic administracyjnych miast powoduje, że włączane są do nich naturalne siedliska zwierząt, a ich szlaki migracyjne - przecinane. Zwierzęta szybko adaptują się do życia w warunkach miejskich, gwarantujących pokarm i dostępność schronień.

Jednak występowanie ich w przestrzeni miejskiej często prowadzi do sytuacji konfliktowych - groźnych zarówno dla samych zwierząt jak i ludzi. Według policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji w latach 2017-2019 (I półrocze) w Polsce doszło do 465 wypadków drogowych przy udziale zwierząt (oprócz wolno żyjących także domowych i gospodarskich), w wyniku których zginęło 27 osób, a 549 zostało rannych. W tym samym okresie zarejestrowano również ponad 62 tys. kolizje z udziałem zwierząt, z tego najwięcej w województwie mazowieckim (6 990), śląskim (6 557) i lubelskim (5 239). Trudno jednak uznać, że odgradzanie rzeki zapobiegnie wypadkom komunikacyjnym. Ważna jest także kultura. Istnieje wiele państw, gdzie zwierzęta na drodze traktuje się w sposób uprzywilejowany. 

 

Liczba kolizji i wypadków drogowych z udziałem zwierząt w latach 2017 - 2019 (I połowa). Źródło: Opracowanie własne NIK na podstawie danych z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (dane na 9 lipca 2019 r.).

 

Stanisław Konstanty Gruszczyński

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

WuPe
WuPe 22.05.2020, 02:34
Dziki doskonale pływają i Pilicę pokonują w chwilę.
varan
varan 20.05.2020, 19:18
W ogrodzeniu są 3 prowizoryczne furtki (tyle widziałem), w tym jedna jest nad samym brzegiem, między Pilicą a drogą do Smardzewic. Wydaje mi się że autor wykonując powyższe zdjęcie chyba stoi obok jednej z nich. Posługując się tarczą zegara ma ją na "7" lub "8" godzinie.
Hk
Hk 20.05.2020, 16:18
Ta...dziki...hehe. Kopalnia już tam dzików nawypuszczała, że trzeba było im zagrodę zrobić. A tak serio, to ludzie w mieście mówią, i kilku pracowników kopalni, że to właśnie na potrzeby wydobycia takie grodzenie.
Zły - c.d.
Zły - c.d. 20.05.2020, 14:32
Drogi "S.K. Gruszczyński": jesteś Pan radnym powiatowym, czyli obeznanym, w tym naszym polskim państwie prawa (a może i bezprawia), więc masz Pan dobre rozeznanie, jak to prawo działa (a może - jak nie działa) w naszym polskim grajdole.
Więc: do kogo pretensje: do władzy, którą sami sobie wybraliśmy, czy może do nas - durnowatych , którzy tę władzę sami sobie wybraliśmy ?!

Jak powiedziałby "ruskij sałdat" : "eto adin ch...." . I miałby rację.
Końcowe rozważanie: może ta Konfederacja - to jest to ?!
Mart
Mart 21.05.2020, 11:02
Dopóki ludzie nie zrozumieją że rząd nie ma własnych pieniędzy (a tak bedzie dopóki bedą oglądać TVPiS i TVN) a podatki to zubożanie i demoralizacja społeczeństwa, władza będzie taka jak do tej pory.
Zachęcam do zapoznania się z tym co głosi Konfederacja ale w ramach GOSPODARKI - a nie darcie japy że Piekło Kobiet.
Zły
Zły 21.05.2020, 18:43
Piszesz: " Zachęcam do zapoznania się z tym co głosi Konfederacja" . No to może w dwóch, trzech słowach opisz nam, co mówi KONFEDERACJA na temat możliwości działania jakiegokolwiek państwa bez uzyskiwania przez to państwo JAŁMUŻNY (podatków) od obywateli tego państwa.

PS. W tych naszych utopijnych, różnych mafijnych partiach, być może, wy jesteście najmniej idiotyczni.
Gabi
Gabi 20.05.2020, 13:36
Czy polskie lasy są jeszcze w rękach Polaków? czy może jakiś już inwestor zagraniczny tnie i wywozi surowiec w świat czerpiąc kokosowe zyski.
Zły - c.d.
Zły - c.d. 20.05.2020, 16:28
Młoda: jak byś pogadała z ludźmi z branży drzewiarskiej, to byś dowiedziała się, że polskie drewno nie umywa się do drewna z Syberii, z Finlandii, itd. Polskie drewno nadaje się tylko na: różnego rodzaju płyty, elementy drewnopochodne, itd.
Ale Ikei i tak na tym drewnopodobnym surowcu zależy, bo w Finlandii, Szwecji itp. krajach, ten drewnopodobny surowiec będzie kosztował kilkukrotnie więcej.
Szwedzi, Finowie, Duńczycy nie chcieliby na meble z takiego surowca nawet popatrzeć, a my - piejemy z zachwytu.

Pozostałe