Przez Twe oczy, Twe oczy zielone...

  • 27.05.2020, 23:18 (aktualizacja 28.05.2020, 10:25)
  • Karol Lechowicz
Przez Twe oczy, Twe oczy zielone...
Niestety (a może na szczęscie) mamy takie czasy, które wymuszają na nas przewartościowanie myślenia dotyczącego wielu aspektów naszego życia. To, o czym wspomina Prezydent w wywiadzie dla NaszTomaszow.pl (który przeczytacie jutro), a więc zmiany podejścia do kultury, dla uważnych obserwatorów jest oczywiste od dawna. Często na ten temat pisaliśmy na łamach naszego portalu. Niestety wydatkowanie dużych pieniędzy na festyny i wydarzenia kulturalne stosunkowej niskiej jakości, to nie przypadłość Tomaszowa Mazowieckiego, ale niemal wszystkich samorządów. U nas i tak jest z tym w sumie nienajgojrzej 

Kiedy blisko 30 lat temu Business Club Tomaszów Mazowiecki zainicjował Festiwal "A może byśmy tak... do Tomaszowa" żyliśmy w innej całkowicie rzeczywistości. Rynek usług muzycznych był taki, że koszty wynajęcia tzw. gwiazdy wieczoru były wielokrotnie niższe niż jest to obecnie. Teraz kilkudziesięciominutowy występ wykonawcy potrafi kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. A co ciekawe, często mamy do czynienia z "artystami" popularnymi, ale w absolutny sposób pozbawionymi talentu (nie wskazując nikogo z imienia i nazwiska).

Najzabawniejsze jest to, że to właśnie samorządy nakręciły koniunkturę, starając się zapewniać igrzyska dla swoich mieszkańców. Gdyby nie to, różni idole Disco Polo nie mieliby szans na wielotysięczne gaże, bo szybko zweryfikowałby ich rynek. Wytworzono więc sztuczny popyt. Zamiast odbiorcy, płaci samorząd. Gdyby trzeba było wydać 100-200 zł na bilet, by obejrzeć sepleniącego idola, wiele osób na taki wydatek by się nie zdecydowało. Dni Tomaszowa z założenia miały być swiętem miasta, a więc co do zasady prezentować aktywność jego mieszkańców.

Z czasem ta idea nie tylko się zdewaluowała, ale wręcz umarła. Dzisiaj naajbardziej jej bliska jest formuła pikniku "Lokalni niebanalni". Powiedzmy sobie wprost: organizowanie 3-dniowej imprezy z piwem w roli głównej i wiejskimi songami, to w chwili obecnej, zmarnowanie pieniędzy publicznych. I chyba nie warto zaklinać rzeczywistości. Tak po prostu jest. Być może nadal oglądalibyśmy różnych Staśków, Zenków i Maryśki, gdyby nie koronawirus. Jak widać są też jego pozytywne skutki. 

Często dziwimy się, że interesujące wydarzenia kulturalne przyciągają u nas jedynie garstkę ludzi. W doatku zawsze tych samych. Sorry Winnetou, a ile mają przyciągać, jeśli ludzi nie edukuje się kulturalnie od najmłodszych lat i zamiast kształtować gusta w nieco bardziej wysublimowany sposób, karmi się ich telewizyjną papką rodem z komercyjnych stacji, gdzie wulgarne dziewuszyska przerabia się na "damy" a "królowe życia" to postacie z barwną sutenerską przeszłością.

Persony nazywane dumnie osobowościami telewizyjnymi, nie potrafiące często posługiwać się poprawnie ojczystą mową. W poszukiwaniu kolejnych "gwiazd" można przecież sięgnąć kiedyś po Mariusza Trynkiewicza i zrobić szoł "Każdy kraj ma swojego Mansona i Teda Bundy".  Czy ktoś "kuma" tego rodzaju rozrywkę? Nie całkiem zabawna egzotyka może być może przyciągnąć naszą uwagę przez 5 no może 15 minut, kiedy klikamy sobie przyciskami pilota, ale przecież nie 3 razy w tygodniu.

Do tego seriale pt.: możesz być chudsza, ładniejsza, poznaj własną wartość, zmień siebie. Załóż inną kieckę, a będziesz wspaniała. Kurde, nigdy nie jest to związane ze wzbogaceniem zasobu przeczytanych książek, wizytą w teatrze, kształceniem, albo tworzeniem artystycznych potraw, ale zawsze z zakupami w takim czy innym butiku, usługami mniej lub bardziej fachowych stylistek, fryzjerów itd.. Ktoś to pochłania i nie rozumie, że jest robiony w przysłowiowe "bambuko".

Ajajaj, no i przy tym krótkim przeglądzie telwizyjnych "bestsellerów" zapomniałbym wspominieć o dwóch prostakach jeżdżących po całej Polsce, by "ratować" salony fryzjerskie i po chamsku, w ordynarny sposób, często agresywnie, strofujących, bywa, że dwukrotnie starsze od nich kobiety. Szoł mast gołn on.  

Mniejsza zresztą o to, ktoś chce niech ogląda, dokonując równoczesnego spustoszenia wśród pozostałości własnych komórek mózgowych, których nie zniszczył smog i niezdrowe fast foody. Przecież przez 3 ostatnie miesiące słuchaliśmy zropaczonych dam, które nie mogły sobie regularnie pazurków wystylizować, albo ufarbowac odrostów. Wspominam o tym tylko dlatego, że powiedzenie o "skorupce, która za młodu nasiąka" jest wciąż aktualne, a to właśnie ukształtuje Wasze dzieciaki na całe życie, chociaż właściwiej byłoby powiedzieć... zdeformuje. 

Uwaga! Nie wszystko jest absolutnie mierne. Oglądam od niedawna Down the Road Kossakowskiego - pouczający, wzruszający i uczący tolerancji. Powinniście pokazywać ten program swoim dzieciom. Możecie sprawić, że będą lepsze i bardziej wrażliwe. 

Przyszedł właśnie czas na edukację, która znajdzie się na nieco innym poziomie. Z jednej strony wyłuskiwanie utalentowanych rodzynków w przedszkolach i szkołach przez nauczycieli pasjonatów, z drugiej niezwykle ważne kształtowanie postaw i nauczanie uczestniczenia w kulturze, zarówno jako jej twórca, ale i jako widz. A przede wszystkim uwrażliwienie. I na to wydawać publiczny grosz i warto i trzeba. Tyle, że to zadanie zbiorowe, dla szkół, domów kultury, organizacji społecznych itd. 

Karol Lechowicz

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Tomaszów
Tomaszów 29.05.2020, 15:18
A facet który śpiewa o zielonych oczach i inne jego piosenki , to porażka , slumok
WuPe
WuPe 29.05.2020, 01:59
Akurat mam odmienne zdanie o Down the Road... Uważam ten program za szczyt wyrachowania telewizji. ,,Pouczający, wzruszający i uczący tolerancji" może jest, ale dla osób, które traktują niepełnosprawnych jak kosmitów (?). Uważam, że lepszą robotę robił Maciuś z Klanu. On pokazywał, że osoba cierpiąca na zespół Downa może żyć niemal jak ktoś zdrowe. Kossakowski wyolbrzymia problemy i wyrachowanie ośmiesza te osoby.
Malgosia
Malgosia 29.05.2020, 09:19
Uważam, ze większość ludzi traktuje niepełnosprawnych jak kosmitów do tego z trądem. Kossakowski i tak zrobił dobra robotę. Co możesz powiedzieć o wyolbrzymianiu przez niego problemów? Choć tydzień czasu żyłeś, zajmowałeś się taka osoba??? Znasz ich troski, ich niemoc i bezsilność? Znasz ich sile, która pcha ich, by choć trochę żyć jak ludzie zdrowi? Najbardziej dziwi mnie to, ze wypowiadają się ludzie, których to nie dotyczy. Niezależnie od celu jakim kierowała się tv ważne jest to, ze ktoś chciał ich pokazać, ze są, żyją w naszym społeczeństwie i starają się „normalnie” funkcjonować.
WuPe
WuPe 29.05.2020, 15:31
A dlaczego zakładasz, że nie mam/nie miałem kontaktu? Oglądałem 3 odcinki, czułem się zażenowany i dziękuję. Uważam, że program pokazuje ciemne strony takich osób i przedstawia ich w najgorszym świetle jako zupełnie wyobcowanych. Aha i Kossakowski robi to przede wszystkim dla pieniędzy i słupków oglądalności - to telewizja prywatna.
Malgosia
Malgosia 29.05.2020, 19:48
Wiesz, ja tez oglądałam ten program i do tego żyje od 22 lat z osoba niepełnosprawna, wiec myśle, ze więcej mogę powiedzieć na ten temat. Te osoby są wyobcowane i nie są akceptowane przez społeczeństwo i generalnie Kossakowski pokazał prawde. Każda telewizja robi wszystko dla słupków i pieniędzy, no może oprócz jednej, która karmi ludzi kłamstwami, a Panstwo dokarmia ogromna kasa.
MS
MS 29.05.2020, 08:53
Opinie mają to do siebie, że każdy może mieć własną.
ateista
ateista 29.05.2020, 07:26
to chyba oglądamy różne programy, bo ja odnoszę zupełnie odmienne zdanie
Jimmy
Jimmy 28.05.2020, 22:27
Kiedy blisko 30 lat temu Business Club Tomaszów Mazowiecki zainicjował Festiwal "A może byśmy tak... do Tomaszowa" żyliśmy w innej całkowicie rzeczywistości.

Dni Tomaszowa od 30 lat? Nie wiedziałem, że 1998 rok był 30 lat temu.
Organizator
Organizator 29.05.2020, 17:11
1996 r. Pierwsza edycja, jeszcze gdzieś mam dyplom od prezydenta Knapa.
m&m
m&m 28.05.2020, 16:18
Brawo! Dziś śpiewać każdy może. Z telewizji i internetu wylewa się tylko: łał, super, aplauz . Kretyńskie teleturnieje, debilne programy o niczym, żałosne gale i osobowości roku. Najpierwsze skrzypce grają pajace, którzy chcą być znani z tego, że są znani. Dzieciaki to chłoną i rosną z nich po prostu pustaki, dla których szczytem marzeń jest nagrać debilny filmik na tiktoku. Albo odegrać idiotyczny czelendż. Im głupszy- tym lepszy- np.zejszczać się w spodnie przed kamerką. Ile razy można w kółko wałkować kto ładniej zatańczy czy zaśpiewa? Sztuczne życie, sztuczne telenowelki. Odmóżdżenie znajdzie się dla każdego.
ja
ja 28.05.2020, 11:00
Brawo Mariusz
red
red 28.05.2020, 10:59
I niby wszyscy się zgadzamy a wczoraj na otwartym kanale chałtura w czasach zakazów, pandemii, może się Pan do tego odniesie. Wszyscy są równi ale my jesteśmy równiejsi? Jak to płakano ile Lis zarabiał , dziś wypłata p.Ogórek elokwentna i adekwatna (tylko do czego) nikomu nie przeszkadza.
9
9 28.05.2020, 07:03
Odważny, ale ważny tekst. Dziękuję za niego.
Malgosia
Malgosia 28.05.2020, 00:45
Pomyłka. Powinno być Panie Karolu
Malgosia
Malgosia 28.05.2020, 00:43
Panie Mariuszu zastanawiam się jaki był cel tekstu powyżej. Czy chodziło o usprawiedliwienie działań pana prezydenta miasta tz. braku imprez masowych w mieście? Uważam, ze decyzja nie wymaga wyjaśnień, tłumaczeń , bo powszechnie wiadomo jaka jest sytuacja w kraju i na naszym podwórku i nikt zdrowo myślący nie myśli o bzdurnej zabawie, a o tym, ze za jakiś czas nie będzie miał za co „do gara włożyć” . Widzac , co się dzieje, ze epidemia to nie tylko chorzy, brak sprzętu, ale tez podwyżki cen praktycznie wszystkiego i wizja utraty pracy. Myśle, ze większość mieszkańców rozumie, ze pieniążki potrzebne są na inne ważniejsze cele, ze wciąż niebezpieczne są skupiska czego dobrym przykładem jest nasz szpital i ilość zarażonych. Poza tym był czas, ze tego typu imprez nie było w naszym mieście i ludzie żyli świat się nie skończył.
Gwiazdki czy gwiazdy jakie się pojawiały w 90% nie moja bajka. Preferuje inny gatunek muzyki czy rozrywki. Myśle jednak, ze większości naszego małego społeczeństwa „gwiazdy” pasowały. Patrząc po ilości ludzi zmierzających na koncert 8 marca sepleniącego pana on również u nas jest kochany. Odniósł się Pan przy okazji do programów jednej stacji tz. jakości, tematyki i generalnie osób w nich udział biorących. Nikt nikogo nie zmusza do oglądania tych. Jednak są ludzie, którym się to podoba. Przyznam, ze jak przez przypadek trafie na taki, to zdarza mi się obejrzeć. Nie znaczy to, ze się utozszamiam z tym, co oglądam i książek nie czytam. Generalnie lubię mieć szerokie spojrzenie na to, co mnie otacza. Co do programu, który Pan poleca Down the Road sprawa bardziej skomplikowana. Program świetny i żal, ze więcej takich nie powstaje, ale czy on zmieni myślenie ludzi? Nie sadze. Generalnie temat jest mi bliski, bo sama jestem matka niepełnosprawnego dziecka, a właściwie już mężczyzny. Kilka miesięcy temu komentowałam artykuł o WTZ, a właściwie usiłowałam wytłumaczyć ludziom drogę edukacji niepełnosprawnych dzieci i tego jak to wyglada w Piotrkowie. Powiem krótko. Ciężko było i nie spodziewałam się, ze spotkam się z takim niezrozumieniem. Z drugiej strony, czego spodziewać się po ludziach, których to nie dotyczy.
Reasumując nie jestem fanka Prezydenta, ale uważam, ze brak imprez rozrywkowych, to bardzo dobra decyzja w obecnej sytuacji. Jeśli chodzi o edukacje młodych ludzi, to jeśli rodzice sami nie zadbają, nie wskażą drogi i nie odkryją talentów swoich dzieci, nie naucza szacunku do drugiego człowieka, to nawet najlepsza miejska edukacja nic nie da.
Ilo
Ilo 28.05.2020, 13:47
Lepiej bym tego nie ujęła, w sumie to śmiało mogę podpisać się pod każdym Pani słowem
MS
MS 28.05.2020, 08:14
Chodzi bardziej o podejście systemowe. Jak zwykle w przypadku tego, co piszę. Jest okazja odejść od złych nawyków, zapewniania pospolitej rozwywki. Zwracam na to uwagę od lat. Samorząd nie może zastępować i wyręczać agencji koncertowych czy impresaryjnych. Kiedyś już o tym pisałem. Może tworzyć warunki, ale niekoniecznie to finansować. Oczywiście temat wielowymiarowy. Sam kiedyś organizowałem trochę imprez i pracowałem w podobnej agencji. Sytuacja wygląda tak, że samorząd traktowany jest jak "dojna krowa", albo może raczej jak frajer, ujmując to bardziej kolokwialnie. Stawki są windowane przez Agencje. Tego samego wykonawcę można "kupić" taniej, jesli się nie jest samorządem czy inną instytucją publiczną.

Równolegle brakuje pieniędzy własnie na edukacje kulturalną, rozwijanie talenrtów i zzaintersowań. Nie możemy tego przerzucić na rodziców, którzy sami są... niezbyt w tym zakresie wyedukowani, a bywa, że często nie są w stanie tego zrobić z innych powodów. Jeśli chcemy mieć światłe społeczeństwo, to jako społeczeństwo musimy wziąć za to odpowiedzialność.

Programy, o których piszę autentycznie odmóżdżają. Budują wzorce negtywnych zachowań. W dodatku mam wrażenie, że robione coraz gorsze i coraz mniej wymagające myślenia.

PS
Te dziwne nazwiska, to taka moja mała prowokacja. Dopiero jedna osoba załapała o co chodzi. Inne szukają ich na Facebooku. To też oznaka myślowego zdziczenia.
Malgosia
Malgosia 28.05.2020, 08:30
Dziękuje. Zrozumiałam idee tekstu. W 100% się z Panem zgadzam.

Pozostałe