Drugą stroną ulicy....

  • 25.06.2020, 21:39 (aktualizacja 25.06.2020, 22:33)
  • Mariusz Strzepek
Drugą stroną ulicy....
Od kilku tygodni trwa budowa kilku budynków jednorodzinnych u zbiegu ulic Bema oraz Dąbrowskiej. Inwestycję prowadzi lokalny deweloper. Problem jednak w tym, że prowadzone przez niego prace stwarzają zagrożenie dla osób przemieszczających się ulicą Bema. Kilkanaście dni temu na słupie energetycznym powieszono znak informujący o zwężeniu jezdni oraz tablica nakazująca pieszym przejście drugą stroną ulicy. Wprowadzenie takiej organizacji "ruchu" jest możliwe po uprzednim poinformowaniu o tym właściwych zarządców drogi i wniesieniu opłat za zajęcie pasa drogowego. W zależności od kategorii drogi opłaty te są w różnych wysokościach. Problemem jednak jest to, że pieszych skierowano na stronę ulicy, gdzie nie ma chodnika. W dodatku ulica Bema jest bardzo ruchliwym ciągiem komunikacyjnym. Osobnym problemem jest fakt, że chodnik przez połowę dnia zastawiony jest samochodami. Piesi więc muszą je omijać schodząc bezpośrednio na jezdnię. Policja, która często tędy przejeżdża nie zwraca uwagi ani na zagrożenia, ani na fakt, że znaki ustawiono niezgodnie z przepisami

Okazuje się, że wykonawca wystąpił do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta z wnioskiem o zajęcie pasa drogowego. Organizację ruchu zaakceptował także Zarząd Dróg Powiatowych. Nikt jednak nie pokusił się o to, by sprawdzić, czy faktycznie wprowadzono proponowane i zakceptowane rozwiązania.

- Na odcinku od skrzyżowania z ulicą Dąbrowską prowadzone są od kilku miesięcy prace budowlane związane z budową budynków mieszkalnych jednorodzinnych w granicach działki, której podmiotem ewidencyjnym jest "deweloper". Gmina – Miasto Tomaszów Mazowiecki nie jest właścicielem terenu, na którym powstają budynki mieszkalne, o których mowa. Zgodnie z art. 40 ust. 1, ust. 2 pkt 1, ust. 3, 4, 11, 13 i 15 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych oraz § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 czerwca 2004 r. w sprawie określenia warunków udzielania zezwoleń na zajęcie pasa drogowego po rozpatrzeniu wniosku złożonego przez „dewelopera”, została wydana wnioskodawcy decyzja zezwalająca na zajęcie pasa drogowego drogi gminnej ulicy gen. Józefa Bema (działka o nr ewid. 50/1 obr. 24) w Tomaszowie Mazowieckim w celu prowadzenia robót polegających na budowie przyłączy do posesji zlokalizowanych przy ulicy gen. Józefa Bema 91 (działka o nr ewid. 50/5 obr. 24) oraz ulicy gen. Józefa Bema 95 (działka o nr ewid. 50/7 obr. 24) w okresie od dnia 15.06.2020 r. do dnia 19.06.2020 r.. . W celu budowy w/w przyłączy wodociągowych oraz kanalizacji ogólnospławnej zgodnie z projektem ruch kołowy pojazdów na ulicy Bema został częściowo zamknięty na odcinku budowy i przekierowany objazdem. Ruch pieszych natomiast został częściowo zamknięty na odcinku budowy i skierowany na drugą stronę ulicy ( 0,5m opaska chodnikowa ). - wyjaśnia dyrektor ZDiUM, Szymon Michalak. 

Jak poinformowano nas w Zarządzie Dróg Powiatowych częściowe zajęcie  pasa drogowego miało obejmować całkowite wyłączenie z ruchu odcinka ulicy Bema od ul. Dabrowskiej do ul. Ogrodowej.  Mimo wykonywanych prac, wyłączenia chodnika (na okres dłuższy niż określony we wniosku) tego odcinka ulicy nie zamknięto. Ruch samochodowy odbywał się normalnie. Dopiero obecnie uzupełniono na ulicy ubytki masy bitumicznej a więc 6 dni po wskazanym we wniosku terminie. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami otrzymujący zezwolenie na wejście w pas drogowy drogi gminnej, zobowiązany jest do stosowania wszelkich środków zapewniających bezpieczeństwo ruchu drogowego na czas prowadzenia robót oraz oznakowania robót zgodnie z załączonym zatwierdzonym projektem tymczasowej organizacji ruchu oraz ponoszenia odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa w zajmowanym pasie drogowym i odpowiedzialności cywilnej wobec osób trzecich z tytułu szkód mogących zaistnieć w tym terenie w związku z prowadzonymi robotami. W jaki sposób teren oznaczono można zobaczyć na dołączonej fotografii. Pozostaje też pytanie, czy sama odpowiedzialność uchroni osoby trzecie przed potencjalnym nieszczęściem. 

W stanie istniejącym ulica Bema na odcinku wykonywanych prac, posiada nawierzchnię mineralno bitumiczną o szerokości 6,5m oraz chodnik o szerokości 2m po stronie wykonywanych prac, po drugiej stronie opaska chodnikowa o szerokości 0,5m i zieleniec po obu stronach. Koszt zajęcia samej jezdni o ile wynosi on powyżej 50% szerokości wynosi  9,00 zł za metr kwadratowy powierzchni dziennie. Licząc 100 metrów długości ulicy opłata powinna wynosić ponad 7.5 tysiaca złotych dziennie. Kwota jest więc niebagatelna. 

- W wydanej decyzji zezwalającej na wejście w pas drogowy drogi gminnej – ulicy gen. Józefa Bema w celu prowadzenia robót związanych z budową przyłączy i kanalizacji do posesji nr 91 i posesji nr 95 ustalono opłatę za zajęcie pasa drogowego w oparciu o uchwałę nr XXI/183/2019 Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego z dnia 19 grudnia 2019 r. w sprawie opłat za zajęcie pasa drogowego dróg gminnych na terenie miasta Tomaszowa Mazowieckiego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg (Dz. Urz. Woj. Łódzkiego z dnia 30 stycznia 2020 r. poz. 716), w której § 2 ust. 1 określa stawki opłat, tj. za zajęcie 1m² powierzchni pasa drogowego drogi gminnej w celu, o którym mowa za każdy dzień zajęcia:

1) chodnik – 6,00 zł,

2) zieleniec i pobocze – 5,00 zł

3) do 50% szerokości jezdni – 6,00 zł

4)  powyżej 50% szerokości jezdni – 9,00 zł

- czytamy w informacji ZDiUM.

Jak już wspomniano projekt tymczasowej organizacji rcuhu zatwierdzili i zaopiniowali pozytywanie: Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta w Tomaszowie Maz.; Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Maz. (nie wnosząc żadnych uwag); Starosta Tomaszowski. Żaden z wymienionych organów nie zadał sobie jednak trudu weryfikacji wykonania i prawidłowego oznakowania. Co nie powinno być trudne, ponieaż do wniosku o wydanie zezwolenie na zajęcie pasa drogowego załączono zatwierdzony projekt organizacji ruchu.

Szczegółowe warunki zarządzania ruchem na drogach publicznych oraz w strefach zamieszkania, a zwłaszcza w zakresie wprowadzenia oznakowania pionowego oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu i wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem określa rozporzędzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzeniem ( Dz.U. z 2017 r. poz. 784).

Zarządzanie ruchem jest realizowane przez podejmowanie czynności organizacyjno – technicznych, działania te realizuje, odpowiednio od kompetencji, organ zarządzający ruchem oraz organ sprawujący nadzór nad zarządzaniem ruchem.

Organy zarządzające ruchem określa art.10 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym Starosta zarządza ruchem na drogach powiatowych i gminnych. Rozpatrywanie projektów organizacji ruchu oraz wniosków dotyczących zmian organizacji ruchu, zatwierdzanie organizacji ruchu na podstawie złożonych projektów, przekazywanie zatwierdzonej organizacji ruchu do realizacji, prowadzenie kontroli prawidłowości zastosowania i funkcjonowania znaków drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz ich zgodności z zatwierdzoną organizacją ruchu oraz współpraca w zakresie organizacji ruchu i jego bezpieczeństwa z innymi organami zarządzającymi ruchem, tj. Policją – należą do zadań realizowanych przez organ zarządzający ruchem.

****

Na podobne sytuacje warto zwracać uwagę. Niedawno w okolicach Wiaderna zginął młody motocyklista. Przejeżdżał obok nowowybudowanych domów oraz terenu budowy kolejnych bliźniaków. Poruszają się więc tu pojazdy budowy a na drodze nie ma żadnego stosownego oznakowania. 

Mariusz Strzepek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Fan
Fan 05.07.2020, 01:39
👎
AB
AB 27.06.2020, 22:17
"W dodatku ulica Bema jest bardzo ruchliwym ciągiem komunikacyjnym" ciekawe stwierdzenie, pytam się kiedy, panie redaktorze? Bo ja nie zauważyłem. Trochę więcej rzetelności.
Heniek
Heniek 27.06.2020, 10:59
Brawo, rzetelny artykuł, nic dodać nic ująć.
Prawidłowa organizacja ruchu nie kosztuje tak naprawdę dużo przy kosztach całej inwestycji, wymaga tylko trochę czasu i chęci.
Adam N.
Adam N. 26.06.2020, 21:52
Nikt nigdy nie kontroluje takich robót i prawidłowości w tymczasowym oznakowaniu. Miasto nie takiego etatu który by się tym zajmował powiat ma jednego człowieka który jest na całe miasto i powiat ale jego nawet granatem od biurka nikt nie oderwie w Policji jest wielki brak ludzi więc nie ma kto się tym zajmować ale wszystko jest do czasu bo zawsze jak coś się złego wydarzy to zaraz są kontrole itp.
Już kiedyś pisałem o takim stanie rzeczy autor zauważy to gdyż blsko tam mieszka
Proszę przejechać się na nowo budowaną ścieżkę rowerową tam się dopiero dzieje.
Heniek
Heniek 27.06.2020, 11:10
Wszystko jest dobrze dopóki jest dobrze. Po fakcie służby nie mają litości.
Kontroli dokonywać powinny służby państwowe do tego celu wyznaczone. Policja jest jedną z nich, pracownik ze stosownymi uprawnieniami i upoważnieniami ze strony zarządcy dróg też by się przydał, ale w tym przypadku terytorium działania wymusza ilość osób wyznaczonych do tego celu. Jedna osoba za biurkiem co sprawdza wnioski to troszkę za mało, a będzie tych wniosków coraz więcej.
Ten sam problem mają firmy gazowe, telekomunikacyjne, wodne, energetyczne, gdzie ich urządzenia są rozsiane po dużym terenie i muszą nadzorować ich stan techniczny. Ba mają obowiązek prawny, z którego rozlicza ich prokurator.
varan
varan 26.06.2020, 14:53
Przede wszystkim to znaki drogowe muszą być umieszczone na odpowiedniej wysokości. Wysokość kolan nie jest odpowiednia, więc znaki nie obowiązują.
Czy naprawdę budując ulicę nie można tych przyłączy wyprowadzić z pod ulicy choćby w chodnik czy pas zieleni, tylko za każdym razem trzeba "ryć" w asfalcie ?! Przecież chyba 3 metry rury jest tańszy niż remont połatanej ulicy, która się w kilka lat rozleci.
Ale co to urzędasów obchodzi, przecież swoich pieniędzy nie marnują!
Heniek
Heniek 27.06.2020, 11:22
Po co taka mowa nienawiści "urzędasów"?
Masz rację co do rycia w drodze często można tego uniknąć ale z powodu kosztów, projektanci z wykonawcami tego nie robią.
Izi
Izi 26.06.2020, 11:35
Nie panikuj. Już wszystko w normie. Jeżdżę tam codziennie dwa razy dziennie i jeszcze nie widziałam żadnego niebezpieczeństwa. Zajmijmy się ważniejszymi rzeczami. A domy jakoś zbudować trzeba. Zainteresujmy się może gówniarzami chlejącymi alkohol przy Wandy Panfil w dodatku na placu zabaw, to jest dopiero zagrożenie dla małych dzieci.
Heniek
Heniek 27.06.2020, 11:17
Jakoś zbudować to nieznaczny iść na kompromisy kosztem bezpieczeństwa.
Tematem jest organizacja ruchu, po co wyciągać tematy zastępcze aby rozmyć dyskusję? Place zabaw, chlejusy i innych problemów równie ważnych , mamy na zapasie. Jedna sprawa na raz i wykonana poprawnie, tego się uczmy.
Jam
Jam 26.06.2020, 14:09
jeździsz, to nie widzisz zagrożenia (bo sam je sprawiasz), gdybyś chodził pieszo to na pewno byś to zagrożenie widział
WuPe
WuPe 26.06.2020, 08:36
No niestety bycie profesjonalistą w przypadku osób zarządzających czymkolwiek publicznym w naszym mieście bywa nieoczywiste.
Nadkierownik
Nadkierownik 26.06.2020, 07:48
A ja popieram Redaktora. Często jeżdżę tamtędy i widzę ludzi idących bądź jadących rowerami na cmentarz lub na spacer w tej okolicy. Dziury jakie wydłubali chyba na przyłącza powodują jazdę slalomem i duże zagrożenia. Policja? Tak często stoi pod lasem ale robi niewiele, nawet za te nielegalne wystawy samochodów na trawniku obok nich (zatoka autobusowa) się nie wezmą.
TM2
TM2 29.06.2020, 15:09
Ten trawnik to teren prywatny nieogrodzony.
Walec drogowy
Walec drogowy 26.06.2020, 07:18
Rozkuli na jezdni asfalt w kilku miejscach, bo trzeba zrobić podłaczenia, to oczywiste. Ale przywrócić do właściwego stanu - tego to już nikt nie potrafi. "Po nas, już tylko wertepy ..."
El
El 26.06.2020, 11:37
Spoko. Już załatali. Nie róbmy dramy. Inwestor i tak szybko idzie z robota.
Biały "asfalt"
Biały "asfalt" 26.06.2020, 12:34
Tą fuszerkę nazywasz załataniem??? Mam nadzieję, że to chwilowa prowizorka.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 26.06.2020, 05:07
Mieszkam na tej ulicy i nie chodzą tędy jakieś pielgrzymki żeby aż tak mogło to przeszkadzać widać że uwijaja się chłopaki jak mogą a Pan podkladasz im nogę, bardziej mógłby Pan zająć się tematem przejeżdżających i nagminnie łamiących prawo w tym miejscu ciężarówek(tych jeżdżących na Białą Górę bo to one najbardziej się spieszą oraz pozostałych przejezdnych)jak i innych "demonów prędkości" które często przekraczają prędkości powyżej 70km/h żeby jak najszybciej "przeskoczyć" ten tranzytowy odcinek - to jest zagrożenie, a mowa o częstym przejeżdżaniu policji mija się prawdą bo wtedy bali by się tędy jeździć. Pozdrawiam
AZTM
AZTM 26.06.2020, 09:47
Zgadzam się .Też jestem mieszkańcem tej okolicy [Ogrodowa] potrzeba panie redaktorze zająć się tematem ciężarówek które pędzą z nadmierną prędkością [dzięki robotom we wspomnianym artykule chwilowo omijają naszą ulicę ] dodałbym jeszcze że prędkość łamana jest przez auta osobowe z przedstawicielami różnej maści.Korzystając z uprzejmości Pana redaktora apelowałbym do kierowców wszystkich pojazdów o rozwagę i trochę kultury za kierownicą,bo potem może być za pózno. Poz...

Pozostałe