Polska wersja dobrobytu

  • 20.07.2020, 20:32 (aktualizacja 20.07.2020, 20:53)
  • Adrian Sęk
Polska wersja dobrobytu
Czy Państwo zauważyliście, że siła nabywcza złotówki spada, a za tą samą kwotę możemy kupić coraz mniej produktów niż trzy – cztery lata temu?

Gdy płacę za zakupy, przypominam sobie konwencje wyborczą Prawa i Sprawiedliwości w Tarnowie z 2019 roku., na której  Prezes Jarosław Kaczyński, mówił o budowie polskiej wersji państwa dobrobytu. Na określenie dobrobytu mamy już słowo i wiemy co ono oznacza, ale wychodzi na to, że Polska wersja  musi różnić się czymś od zwykłego dobrobytu. Powoli zaczynam rozumieć, że jest to twór językowy bliski „sprawiedliwości społecznej”, która tym różni się od zwykłej sprawiedliwości,  czym krzesło od krzesła elektrycznego lub noc poślubna od gwałtu zbiorowego. Po nici do kłębka udało się rozszyfrować „Polską wersję dobrobytu” i zaczynam rozumieć, czemu stajemy się coraz biedniejsi.

Filozof liberalizmu Alexis de Tocqueville napisał w XIX wieku: „Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze”. Jest to oczywista wada systemu demokratycznego, którą Prawo i Sprawiedliwość doskonale rozumie i postanowiło cynicznie wykorzystać wdrażając szereg programów socjalnych. Rząd rozdaje pieniądze w formie programów takich jak:  500+, wyprawka dla dzieci (300+), Mama 4+, 13 emerytura, program bezpłatnych leków dla seniorów i podniesienie pensji minimalnej.

Jak podaje Forum Obywatelskiego Rozwoju - Flagowy program obozu rządzącego; 500+ w roku 2019 kosztował każdego obywatela 814 zł. Polityka rozdawnicza kosztuje, a władza ma tylko trzy opcje skąd pozyskać fundusze. Pragnę przypomnieć, że państwo nie ma własnych pieniędzy więc musi: powiększać dziurę budżetową, podnosić podatki lub drukować pieniądze.

Po pięciu latach, tego eksperymentu mamy 34 podwyżki podatków i opłat wprowadzonych przez PiS i Prezydenta Andrzeja Dudę. Ponadto, inflację na wysokości 4,1 proc., która jest największą inflacją w Europie, jednocześnie największą od 19 lat w Polsce. Ceny w czerwcu w stosunku do czerwca ubiegłego roku wzrosły o 3,3%. Dzięki temu krajowa gospodarka dogorywa w konwulsjach, a obywatele są coraz biedniejsi.

Momentami, aż trudno nadążyć za tą Polską wersją dobrobytu, która odnotowuje sukces za sukcesem. Mam nadzieje, że Państwo wiecie, iż od pierwszego lipca wdrażany jest nowy podatek od serwisów VoD. Oznacza to, że ceny abonamentów serwisów takich jak Netflix, Ipla itp. wzrosną. Natomiast w ostatni piątek, Pan Prezydent podpisał „bon turystyczny”  - kolejny program socjalny, który obciąży Nasz państwowy budżet.

Program ten, nasuwa mi wyraźne skojarzenia z czasami słusznie minionymi, tzw. komuny. Obóz władzy nie buduje socjalizmu, lecz po prostu rekonstruuje komunę, za cel obierając przywrócenie powszechnych "wczasów pod gruszą". Wtedy również mieliśmy Polską wersję dobrobytu, różniącą się od zwykłego dobrobytu francuzów i amerykanów, ale są jednak plusy tej całej sytuacji. O tamtych czasach, człowiek słyszał jedynie opowieści i czytał książki, jednak jeszcze kilka „sukcesów” i będę mógł skonfrontować opowieści z rzeczywistością i poczuć idylliczny smak bogactwa.

***

Nieco na inny temat. Wybuchła ostatnio fala hejtu związana z wprowadzeniem do szkół średnich przedmiotu "Język łaciński i kultura antyczna". Pragnę zauważyć, że łacina będzie jednym z czterech przedmiotów do wyboru, obok filozofii, plastyki i muzyki. O tym, jaki przedmiot będzie nauczany w danej placówce zadecyduje jej dyrektor. Z własnego doświadczenia wiem, że przedmiot "do wyboru" jest kompletną fikcją i marnowaniem czasu ucznia. Najczęściej nauczyciele mają zerowe kompetencje do uczenia tych przedmiotów i nawet nie podejmują próby przekazania wiedzy. W praktyce jest to "lekcja wolna", a szkoda, bo na papierze przedmiot wydaje się być interesujący. Gdyby teoria pokrywała się z praktyką, to uważam wprowadzenie przedmiotu niżej opisanego na ocenę "bardzo dobrą".


 

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej:

"Rolą przedmiotu język łaciński i kultura antyczna realizowanego w zakresie podstawowym jest wyposażenie uczniów w umiejętność czytania pod kierunkiem nauczyciela prostych tekstów łacińskich. Celem zajęć nie jest przekazywanie uczniom wiedzy deklaratywnej o języku i jego strukturze gramatycznej, ale kształcenie przede wszystkim umiejętności oraz pokazanie uczniom oddziaływania języka łacińskiego oraz kultury grecko-rzymskiego antyku na języki i kulturę europejską wieków późniejszych. Podstawa programowa ma dać nauczycielom szansę wykształcenia wśród uczniów przekonania z jednej strony o doniosłości, z drugiej – o atrakcyjności tych humanistycznych zagadnień."


 

Adrian Sęk

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Belfer
Belfer 21.07.2020, 22:35
Ciekawe jak będzie z dostępnością kadry pedagogicznej po filologii klasycznej na cito. Życzę powodzenia wszystkim dyrektorom. Chciałam zauważyć, że nawet jeśli znajdą się chętni absolwenci tego kierunku to organizację roku składa się w okolicach kwietnia, w której się planuje również środki na pensje tych nauczycieli. Więc raczej wybór łaciny i kultury antycznej będzie fikcją głównie z tego powodu. Może za rok, jak Ci nauczyciele, którym brakuje godzin do etatu szturmem pójdą na kolejną na prędce zorganizowaną podyplomówkę. Tylko czy będą w tej dziedzinie ekspertami, szczerze wątpię...
WuPe
WuPe 21.07.2020, 22:04
Tekst jest tendencyjny, miejscami cyniczny i pozbawiony faktów, czerpiący z mitów i baśni dla uzyskania poklasku ludzi których łatwiej zjednać krytykując innych. PiS zbytnio nie odbiega od swych poprzedników w tworzeniu podatków, proszę podać dane ile podwyżek podpisał sam Komorowski (aha, jak długo był prezydentem?) i ile wtedy wynosiła minimalna i średnia pensja. Proszę podać skąd wynika tegoroczny wykres inflacji, na co te 800 zł z groszami za 500+ zostałoby wyprowadzone .. yyy... wydane za czasów PO, suche dane ile PiS dodrukował pieniędzy, jak to się dzieje że w przysłowiowej biedronce nie da się zrobić zakupów bo tłok i proszę podać przykład państwa w którym rośnie pensja i za tę samą kwotę można kupić tyle samo co 3-4 lata temu, wzrost cen o 3,3,% czego dotyczy i jaki wpływ na niego miał covid? Dziękuję z góry.
zejk
zejk 21.07.2020, 12:34
Panie Adrianie, niby przypadkiem, a jednak dosyć akuratnie połączył Pan dwa tematy - makroekonomię i edukację. Do tego się właśnie to wszystko sprowadza, czyli do braku edukacji ekonomicznej. To całe utyskiwanie na ludzi, którym władza jedną ręką wyciąga z kieszeni stówę, aby drugą dać pisiont, a oni w podzięce wrzucają odpowiednie karty do urny. To jest właśnie edukacja jest sednem. Żeby ludzie wiedzieli skąd i po co są pieniądze w gospodarce, żeby poznali podstawowe prawa ekonomii. Niestety to pokolenie, które tak ochoczo wybiera nam aktualne władze, bo przecież oni dają, nie mnie, ale wnuczce czy synowi, pokolenie ludzi w dużej części w wieku emerytalnym jest z tego punktu stracone - oni już się tego nie nauczą. Z resztą ludzie w tym wieku mając do wyboru bezpieczeństwo i rozwój zawsze zachowawczo wybiorą bezpieczeństwo. Przytaczając dr Wójcikowskiego wolą nocniki zamiast nowej politechniki.

Nie rozumiem więc skąd u Pana aprobata do tego nowego przedmiotu szkolnego - michałka, którego nauka wnosi całkowite NIC do umysłu młodego człowieka. Czym jest nauka czytania ze zrozumieniem prostych tekstów po łacinie? Czy nie można po prostu wrzucić tego w tłumacza google? Z resztą jakie aktualne teksty powstają po łacinie? To głównie sentencje i maksymy oklepane już w potocznej mowie. Kolejna sprawa, to jak można się nauczyć podstaw języka w 30 godzin lekcyjnych w grupie 20-30 osób, przy okazji wplatania w tę naukę elementów historii (dublowanie z programem tego przedmiotu) i kulturoznawstwa? Przecież to będzie kolejny przedmiot do zadawania słówek do domu, albo lekcja wolna z zaliczeniem na referat (sklejkę kilku artykułów z wiki). Ta propozycja jest całkowicie niepoważna, prowadzi do jeszcze większego obciążenia młodzieży wiedzą bezużyteczną lub taką, której nie używając, zapomną po wakacjach. Tego typu przedmioty w formie rozszerzonej mogą być przydatne w klasach humanistycznych, dla całej reszty - zawracanie tyłka.

Tutaj łączy się kolejna cegiełka, czyli promowanie nauk humanistycznych przez obóz "dobrej zmiany". Ma to w mojej ocenie kilka funkcji udatnych dla tegoż:
1. Udawanie, że czegoś młodzież się uczy.
2. Niskie koszty wprowadzenia - nie trzeba do nauczania tych przedmiotów żadnej infrastruktury oprócz ławek i tablicy.
3. Hodowanie kolejnych pokoleń polaków - ekonomicznych analfabetów.

Program szkolny jest przeładowany wiedzą, z której młodzież jest się w stanie rozliczyć jedynie metodą ZZZ. Brakuje godzin na przedmioty ścisłe, które uczą konkretnych umiejętności: liczenia, analizowania, wyciągania wniosków.

Podsumowując, w mojej opinii, na wieść o wprowadzeniu dodatkowej godziny zajęć, powinien Pan postulować, żeby to była godzina matematyki, fizyki, ekonomii czy przedsiębiorczości. Wtedy w perspektywie kilku-kilkunastu lat będziemy mieli więcej świadomych obywateli, zajmujących się tym co tu i teraz, ufających, że przyszłość należy i zależy od nich. Młodych ludzi umiejących liczyć, wiedzących, że pieniądze biorą się z pracy, a nie od rządu.
question
question 21.07.2020, 09:27
Większość to widzi, jednak w dalszym ciągu będą głosowali za "cośtam+".Tyle, że "cośtam+" powoduje wzrost ceny brutto dóbr, na które, tych co nie mają "cośtam+", zwyczajnie już stać.
Olek
Olek 21.07.2020, 08:29
Nie będzie dobrobytu jeśli prywaciarz wykręca kilka do kilkanaście procent zysku z danego procesu a Państwo mu zabiera 23% VAT z automatu - czy proces jest zyskowny czy stratny. Państwo w końcu padnie jak koń pod Morskim Okiem ;)
Mariusz
Mariusz 20.07.2020, 22:57
Całkowicie się zgadzam... takich ludzi potrzebujemy w Tomaszowie Pozdrawiam i trzymam kciuki
Ajdejano
Ajdejano 24.07.2020, 13:48
Cytat: "...takich ludzi potrzebujemy..." . Potrzebujemy - to znaczy, kto potrzebuje ?!?! My - Naród czy wy - szumiwody ?!?!
Adrian Sęk
Adrian Sęk 21.07.2020, 11:37
Dziękuję za pozytywny odbiór. Nie poddajemy się, działamy i walczymy dla prawdy i naszej przyszłości!
Serdecznie pozdrawiam.
Ajdejano
Ajdejano 24.07.2020, 13:45
Od jak dawna walczycie "...dla prawdy i naszej przyszłości" i ilu was jest - BOJOWNIKÓW -co ?!?! "Cóś" słabo walczycie o tę prawdę i waszą przyszłość. Cienko widzę te waszą walkę. Wielkich tłumów ą nie porywacie!!! Nie wystarczy włożyć krawacik na "gumkie", wyjść na podium ze skrzynek i przemawiać do około 7-12 osób. Wyjaśniam: taka ilość osób - to nie są tłumy.

Nie poddawajcie się - towarzyszu Sęk!!! Za 25 lat wasz tłum, towarzyszu Sęk, będzie liczył już co najmniej13 osób.
tomaszowianin
tomaszowianin 20.07.2020, 21:19
Panie Sęk. Ja to też mam problem z tym, że nigdy przez ponad 60 lat za żadnych naszych rządów nie nadążałem za tym naszym Polski dobrobytem. Ale podobno prawie tylko w prawie prześcignęliśmy (nie tylko dogoniliśmy) Evropę i teraz ta Evropa ma kłopoty. I po co nam to było?

Pozostałe