Porwana przez ojca dziewczynka ze zdiagnozowaną białaczką

  • 29.07.2020, 06:22 (aktualizacja 01.08.2020, 16:20)
  • red.
Porwana przez ojca dziewczynka ze zdiagnozowaną białaczką
Sprawa 3,5 letniej Julii, którą kilka miesięcy temu porwał i przetrzymywał jej ojciec, nauczyciel z prywatnej szkoły w Tomaszowie Mazowieckim zyskała nowe smutne oblicze. Okazuje się, że dziewczynka jest poważnie chora. Lekarze zdiagnowali u niej ostrą białaczkę limfatyczną. Trafiła więc na oddział onkologooczny jednego z łódzkich szpitali. Informacje na ten temat przekazał portal Patriot24, związany z detektywem, Krzysztofem Rutkowskim. Serwis zapowiada również, że tematem porwania zainterowała się Elżbieta Jaworowicz z Telewizji Polskiej, której ekipa już kręciła materiał w naszym mieście. Jego emisja ma mieć miejsce w sierpniu. Przypomnieć należy, że matka Julii ma wyłączne prawo do opieki nad dzieckiem orzeczone przez Sąd Rodzinny. Ojcu te prawa ograniczono do kontaktów weekendowych.  

.

red.

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (21)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

.
. 30.07.2020, 05:10
"Porwanie" - w takim razie działania policji były śmieszne, bo co 3 dni przyjeżdżali i grzecznie pukali do drzwi, jednocześnie pytając sąsiadów czy może widzieli dziecko lub ojca. No to chyba jak się kogoś PORYWA a policja zna adres - a matka ma pełne prawo do opieki (co nie jest prawdą, bo miejsce pobyty dziecka ma być przy matce, ale ojciec nie ma żadnych ograniczeń w tym przypadku do widzenia się z córką) to może odebrać dziecko siłą. To chyba coś się nie zgadza w tym co napisaliście. I radziłabym zasięgnąć najpierw więcej informacji o całej sytuacji. Poza tym - matka robiąc taka zadymę robi dziecku przysługę? Gdyby to moja córka była taka chora to bieganie po redakcjach byłoby ostatnia rzeczą, jaką mam w głowie.
Kolega
Kolega 30.07.2020, 01:58
Weź się nie ośmieszaj!!!
EK
EK 29.07.2020, 21:22
Ojciec Julci to dobry człowiek, a na temat matki nie chcę się wypowiadać.
Życzę aby Julcia wyzdrowiała.
Nie piszcie głupot skoro nie znacie prawdy.
Nie macie o czym pisać?...
R.
R. 30.07.2020, 20:04
Hahaha, dobry człowiek ! najlepszy kawał, jaki słyszałem.
MX
MX 30.07.2020, 20:00
Dobry człowiek? Gdyby taki był to nie robiłby takich rzeczy. Nie rób drugiemu, co tobie nie miłe! Dobrze, że w koncu o tym piszą. Bezradność, bezsilność w końcu przerodziły się w działanie.
T. M.
T. M. 30.07.2020, 18:13
Z zasady nie komentuję tej sprawy, ale te słowa wołają o pomstę do nieba... DOBRY CZŁOWIEK.... Chyba autor nie wie o kim pisze... Proponuję wystawiać o nim opinię po na podstawie faktów, a nie pobożnych życzeń....
Matka
Matka 29.07.2020, 16:42
Ojciec dziecko przetrzymywał wbrew postanowieniu sądu i robił z matki chorą psychicznie z tomaszowskim lekarzem. A matka wiedziala że dzieje się coś z dzieckiem . Uniemożliwił dziecku dalszą diagnostykę poprzez swój przestępczy proceder. Powinni za to odpowiedzieć i ponieść surową karę. Julicia trzymamy za Ciebie kciuki w walce z chorobą.
...
... 29.07.2020, 13:55
Sprostować nalezy,że ojciec nie ma ograniczonych praw do opieki nad dzieckiem i nie ma mowy o żadnym porwaniu. Nie jest prawdą, że ojciec ma ograniczone kontakty do weekendu. Nie trafiła na oddział cudem, tylko zawiózł ją ojciec.
Zdrówka Julcia
Zdrówka Julcia 30.07.2020, 19:48
Zawiózł, bo już musiał a kilka tygodni przed odebranien matce w CZP próbował z matki zrobić wariatkę, która na siłę szuka dziecku choroby. To nie jest normalne zachowanie... W takim przypadku prawdopodobnie Julcia mogła być wczesniej zdiagnozowana.
Zdrowiej Julcia
Zdrowiej Julcia 30.07.2020, 09:38
Sąd ile razy przyznał prawo do opieki matce? Przetrzymywanie dziecka i odizolowanie od matki od 3maja, to nie porwanie? Programowanie dziecka przeciwko matce, to ojcowski wyraz miłości? Białaczka limfatyczna (ostry stan) rozwija się w ciągu dwóch tygodni, dając już jednoznaczne sygnały, jakim cudem ojciec dowozi tak późno? Dajcie mu medal. Nie życzę nikomu takiego losu. Biedna Julcia...mamusia już ciebie tuli. Zdrowiej ptaszyno!
Maria
Maria 29.07.2020, 12:44
Dla Julci potrzebna jest krew. Kto może proszę o oddanie krwi ze wskazaniem Julia szpital na Spornej w Łodzi
.
. 29.07.2020, 12:39
Czy w przypadku "porwania", szczególnie gdy adres przetrzymywania osoby "porwanej" jest znany policji, nie jest tak, że niezwłocznie następuje próba odbicia "porwanego" oraz zatrzymanie "porywacza" do dyspozycji prokuratury i sądu? Czy może jednak nie mamy do czynienia z "porwaniem", skoro nie było takich działań policji? Publiczne oskarżanie o popełnienie ciężkiego przestępstwa, które (wnioskując z braku reakcji służb) nie miało miejsca ... odważnie.
Uważam też, że wyciąganie niejednoznacznych spraw rodzinnych na forum publiczne jest nieprzyzwoite, a budowanie atmosfery skandalu w obliczu dramatu obojga rodziców tym bardziej niesmaczne.
MM
MM 30.07.2020, 19:53
Ciekawe jest dlaczego służby zawiodły i w tak karygodny sposób olały postanowienie sądu . Nie dziwię sue ze policja w dxisiejsxych czasach nir ma poważania!
jd
jd 29.07.2020, 16:55
Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. A o służbach w tm szkoda się wypowiadać- ręce opadają.
Roma
Roma 29.07.2020, 15:13
Dramatyczna to jest sytuacja dziecka.
To ja tutaj
To ja tutaj 29.07.2020, 13:55
uprowadzenie kogoś w tym przypadku dziecka jest czym inny jak uprowadzenie rodzicielskie, nie jest to już wtedy sprawa "kryminalna" tylko rodzinna. Jeśli chodzi o wywlekanie spraw rodzinnych to już zrobili sami rodzice. Można nawet było poczytać wyroki i postanowienia sądów, więc autor tego artykułu Ameryki nie odkrył. Niestety nie jest tak prosto, pierw należy złożyć wniosek o wydanie dziecka osobie uprawnionej a następnie jeśli to nie pomoże to przymusowe odebranie przez kuratora na podstawie art.5981. To wszystko i tak nie będzie miało znaczenia za kilka lat bo dziecko i tak samo zdecyduje z kim i o czym będzie chciało "gadać" ;-)
Żenada
Żenada 29.07.2020, 07:29
Żenujący był mail dyrektorki do rodziców w tej sprawie - żenujący. Straciła szkoła w moich oczach dużo.

Pozostałe