Dyrektorem szpitala zostanie... katecheta

  • 10.09.2020, 11:23
  • Mariusz Strzępek
Dyrektorem szpitala zostanie... katecheta
Dzisiejszy felieton miał dotyczyć zupełnie innego tematu. Tymczasem na DGP ukazał się artykuł, którego autor sugeruje, że w najbliższym czasie dojdzie poważnych zmian w systemie ochrony zdrowia. Najkrócej to ujmując, Prawo i Sprawiedliwość, zamierza przejąć szpitale powiatowe i pozbawić władztwa nad nimi samorządy. Kolejny pomysł na centralne zarządzanie przez partyjnych fachowców od… wszystkiego.

To, że system wymaga głębokiej reformy jest faktem bezdyskusyjnym. Dziś jest mocno niewydolny, a wszystko wskazuje na to, że stan ten będzie się jeszcze pogłębiał. Pomysłów na istotne zmiany nie ma. Zamiast tego planuje się nam zaserwować coś, co przypominać będzie reformę sądownictwa, która jego pracy w żaden sposób nie usprawniła.

Baba z wozu koniom lżej?

Teoretycznie, z punktu widzenia takiego powiatu jak nasz, to idealne rozwiązanie. Wszak jeden problem, z jakim przychodzi nam się borykać ubędzie. Wydzierżawimy obiekty, zamiast dopłacać, będziemy inkasować czynsz, a miasto zgarnie od szpitala podatek od nieruchomości. Obrazek niemalże idylliczny. Tylko… po co komuś wówczas powiat? By zarządzał oświatą, do której także musi dopłacać?

Zakres zadań własnych, jakimi obecnie się zajmujemy już jest „symboliczny”. Zadania zlecone mogą bez problemu przejąć urzędy miasta i gmin. Tak samo wspomniane szkoły ponadpodstawowe. Gdyby więc w ślad za przejęciem szpitali szła również likwidacja powiatów, to być może warto byłoby taki pomysł rozważyć, czyniąc oszczędności na liczebności administracji i radnych, będących głównie  konsumentami systemu. Ale raczej nie ma się co łudzić…

Wraz z utratą szpitala, samorząd lokalny utraci wpływ na jego funkcjonowanie. Tak samo jest obecnie w przypadku Straży Pożarnej czy Policji. Nadzór nad tymi służbami jest de facto zerowy. To wojewoda i inny urzędnik oderwany (nie tylko) od lokalnej rzeczywistości będzie decydował o tym, co w Tomaszowie jest potrzebne. Jakie choroby należy leczyć, a z którymi trzeba będzie udać się do zielarza lub znachora. PRL wraca? W niektórych umysłach jak widać nigdy nie przestał funkcjonować.

Centralizacja czy prywatyzacja?

To w sumie dosyć ciekawe pytanie. Ludźmi stosunkowo łatwo manipulować (jak nie wierzycie, to przeczytajcie komentarze na naszym FB pod artykułem o szkole katolickiej) dlatego nie mam wątpliwości, że duża grupa ludzi uwierzy, że tego rodzaju działania Rząd czyni dla ich dobra. Właściwie trudno mieć nawet do nich o to pretensje. Ktoś, kto nie zna systemu od środka nigdy nie będzie w stanie pojąć zasad jego funkcjonowania. Ludzie widzą, że jest źle i chcą zmian… niestety… jakichkolwiek. A tu „bylejakość” nie wystarczy. Tu chodzi o ludzkie zdrowie a często też życie.

Nie ma więc powodów do radości. Bo de facto centralizacja doprowadzi do… prywatyzacji. Paradoksalne, ale niestety takie zagrożenie istnieje. Na rynku usług medycznych brakuje przede wszystkim rąk do pracy.  Wystarczy przyjrzeć się kolejkom do specjalistów niemal wszystkich dziedzin medycyny. Brakuje też pielęgniarek i położnych, a za chwilę brakować będzie też ratowników medycznych.

Przy braku dostępności lekarzy rozwijał się będzie… sektor prywatny, który jest bardziej elastyczny w procesie pozyskiwania personelu medycznego. Koszty oczywiście będą ogromne. Już dzisiaj za prywatną wizytę lekarską w niektórych przypadkach należy zapłacić nawet 300 zł.  Z tego co się orientuje obecnie prywatne placówki płacą lekarzom 150 zł za godzinę dyżuru. W TCZ jest to ok. 50-60 zł. Już dzisiaj widoczne jest zachwianie proporcji. Ci chorzy,  których stać korzystają i korzystać będą z pomocy. Ci niezamożni będą… umierać na ulicach lub w kolejkach do przychodni, w których pracować będą emeryci i desperaci cierpiący na bezsenność. I nie jest to stwierdzenie bynajmniej na wyrost, czy w jakiś sposób nieuprawnione.

Od lat rozmawiając od ochronie zdrowia mówi się głównie o pieniądzach. Są oczywiście ważne, ale dzisiaj już system zasilany jest gigantycznymi kwotami. Potrzeby są i będą większe, bo stajemy się społeczeństwem geriatrycznym. Same pieniądze jednak problemu nie rozwiążą.

Przed ostatnimi wyborami nasłuchaliśmy się o specjalnych funduszach dla służby zdrowia, w tym pieniądzach na inwestycje (czasem mam wrażenie, że rządzący zapominają, że sprzęt się amortyzuje i zużywa). Póki co wszyscy nabrali wody w usta, a prezydencki projekt ustawy  jest gdzieś, lecz… nie wiadomo gdzie. Zamiast tego mamy kolejny chytry plan nacjonalizacji i jak się domyślam upartyjnienia, dziedziny w której fachowość ma wyjątkowo istotne znaczenie.

PS

Kolejnym genialnym pomysłem powinna być nacjonalizacja zakładów pogrzebowych. Mogłyby one stanowić integralną część placówek publicznego sektora usług zdrowotnych. Póki co mam jednak nadzieję, że ktoś pójdzie po rozum do głowy... jeśli nie będzi mógł znaleźć we własnej to może poszukać w cudzej. 

PS II 

Tytuł felietonu ma oczywiście charakter prowokacyjny 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wuefista lepszy od katechety
Wuefista lepszy od katechety 14.09.2020, 04:07
Tytuł prowokacyjny bo katecheta to co to jest jakiś zawód który z marszu ludzie traktują pobłażliwie?

W przeciwieństwie do wuefisty, prawda? Co drugi dyrektor w ważniejszych szkołach w Tomaszowie to byli goście od rzucania/kopania/klepania piłki. To są inteligenty, to są menadżery. No rzeczywiscie :(

Decydowały tak samo układziki towarzyskie, sportowe czy pseudosportowe – bo przecież zwzwyczaj to już brzuchate dziady były. No ale jeździł spotykał się od 10-15 lat w gremiach które potem trafiały do samorządów i zostawał dyrektorem. Chlanie z kolegami, potem posada.

Także symetryzm jak najbardziej uzasadniony, a jeszcze zobaczmy czy katechecie nie uda się przeprowadzić gruntownego remontu w szkole, pobudować może czegoś. Wtedy będzie... albo cisza, albo złość z tego płynąca, ale wywalana pod innym pretekstem.

Katolicki kraj, katolickie czasem elity. Nic nienaturalnego.

Zawod jak każdy inny.
gosia
gosia 13.09.2020, 15:56
???
Ajdejano
Ajdejano 12.09.2020, 18:43
Ludziska poniżej: czy wy wszyscy - szaleju się napiliście?!?!?!.
Wszyscy p..........  jakieś totalne farmazony.
Teraz, tomaszowski szpital działa dobrze i tym cwaniakom, którzy chcą cokolwiek zmieniać, powiedziałbym tak: o.......... się od tomaszowskigo szpitala.
Tom
Tom 13.09.2020, 11:09
Tam nic nie działa dobrze , i wszyscy doskonale o tym wiedzą , widocznie po za jednym . . .
Kiler
Kiler 12.09.2020, 20:19
Dziala dobrze ? Ha ha w jakim aspekcie ?
Jola
Jola 11.09.2020, 13:04
Czy to oby Pan M. R. RADNY?
69
69 11.09.2020, 12:28
Skąd on biorą w TM tyle katechetów wszędzie katecheta na publicznym stanowisku - czy jest tu gdzieś wylęgarnia - kuźnia tych talentów ?
TM
TM 11.09.2020, 09:11
BRAWO Redaktor !!!!
Tom
Tom 10.09.2020, 19:08
Może było by lepiej , gorzej być nie może . . . Zresztą nie ma co się łudzić że szpital będzie miejscem gdzie się ratuje życie lub zdrowie pacjentów . Liczy się kasa , a nie chory człowiek. Przepraszam prawdziwych lekarzy . . .
gość
gość 10.09.2020, 13:42
Szpital by nie istniał, gdyby płacono lekarzom takie stawki.Dziś szpitale mają takie stawki dla pielęgniarek chcąc je zatrzymać u siebie.
.
. 10.09.2020, 13:26
Kolejnym genialnym pomysłem powinna być nacjonalizacja zakładów pogrzebowych.


Co pokazał wolny rynek w tym obszarze usług widzieliśmy w tekście Łowcy skór Marcina Kąckiego
KW
KW 10.09.2020, 12:37
Ale to już było...... i myślałem, że nie wróci więcej. Potem wydzielimy Kolumnę Transportu Sanitarnego itd , etacików za gówniane pieniądze przybędzie jak w Wodach Polskich i trza będzie powszechnie dorabiać, czyli wicie rozumicie cuś za cuś.
Pracownik
Pracownik 10.09.2020, 11:43
W TCZ jest to 50-60 zl/h za dyżur lekarza...
Panie Strzepek... Jak już piszesz topisz prawdę w obie strony. Lekarz w TCZ jak usłyszy mniej niż 150 zl/h to puka się w czoło i wychodzi... Nie wciskajcie ludzia kłamstw... Pozdro

Pozostałe