Zieleń nie jest tu kolorem nadziei

  • 11.09.2020, 19:10
  • redakcja
Zieleń nie jest tu kolorem nadziei
Być może już jutro zaprezentujemy Wam dokument pn. OPERAT WODNOPRAWNY NA PIĘTRZENIE I RETENCJONOWANIE WÓD ZBIORNIKA SULEJÓW. Opracowanie przygotowano jakiś czas temu na zlecenie Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie i skierowano do konsultacji. Jego treść może budzić liczne wątpliwości (do których wrócimy). Teraz chcemy pokazać Wam efekt wieloletnich zaniechań, ale też wpływu wodniackiego lobbingu. Kilka tygodni temu oddano do użytku zrewitalizowaną przystań miejską. Miejsce robiłoby doskonałe wrażenie, gdyby nie zielona zupa, która leniwie przepływa w pobliżu. Zwykliśmy nazywać ją Pilicą, ale być może niedługo przyjdzie nam zmienić jej nazwę i będzie ona związana z zapachem jaki sie z niej wydobywa. Przypomnijmy tylko, że mieszkańcy Tomaszowa wodę z Pilicy piją, ponieważ ujęcie znajduje się powyżej Przystani przy ulicy PCK.

.

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 2 dni temu, 19:52
W nawiązaniu do "m&m".
Ci durnie, którzy w czasie komuny projektowali ten "zalew" (a faktycznie - tę dużą kałużę, musieli wiedzieć, jakie jest topograficzne ukształtowanie tej wielkiej kałuży. Więc powinni wiedzieć, jakie będą skutki zatrzymania wód Pilicy (największy lewobrzeżny dopływ Wisły) w tej kałuży. Należy podejrzewać, że o tym wiedzieli, jednak kierownictwo ówczesnej, jedynie słusznej pzpr nie pozwoliło tym karierowiczom otwierać mordy.
m&m
m&m 14.09.2020, 10:02
Dajcie sobie spokój z tymi teoriami co trzeba zrobić ze zbiornikiem, bo to głupie... Zalew to po prostu zbiornik zaporowy, który siłą rzeczy jest skazany na zjawisko eutrofizacji. Dodatkowo parametry zbiornika i jego zlewni stawiają go w najwyższej kategorii podatności na zakwity. Jedyną nadzieję dawałoby odcięcie dopływu substancji odżywczych do zbiornika. Głównie chodzi o tereny rolnicze- spływ powierzchniowy ściągający azotany z nawozów do rowów, rzeczek, Pilicy i wreszcie Zalewu. Na szczęście fosforany nie osiągają stężeń powodujących zakwity, bo byłoby wielokrotnie gorzej. Pokazowe strefy ekotonowe w ilości trzech istnieją nad zalewem. Ale żeby to było skuteczne, to należałoby zorganizować takowe w całej zlewni. Plus kilka towarzyszących temu działań. Wiadomo dlatego to się dzieje. Wiadomo jakie są metody walki. Nie jest to prosta sprawa, ale bardziej chyba dlatego, że nie ma się za to kto wziąć.
rom
rom 13.09.2020, 10:35
Moim zdaniem zalew ma za dużą powierzchnię a żeby to utrzymywać trzeba minimalizować przepływ wody do Pilicy. Jest to moim zdaniem świadome działanie degradujące środowisko tak zalewu jak i rzeki - okropne!!!!
maniek
maniek 12.09.2020, 15:20
Patrząc na coraz gorszy z roku na rok stan wody w Pilicy należałoby zrobić porządek z zalewem, którego tama hamuje wszystkie śmieci i zanieczyszczenia. Uważam że całą wodę z zalewu należy stopniowo spuścić a pozyskany teren zamienić w polder zalewowy na wypadek jakichś wielkich opadów. No i budowa asfaltowej ścieżki rowerowej wokół Pilicy, na wzór tego co zrobili np. Szwajcarzy wokół Renu. Wezwać również należy zarządcę zalewu do natychmiastowego posprzątania śmietniska wokół tego zbiornika i nakładać regularnie kary za patologiczny bałagan. O śniętych, zdechłych rybach nie chcę pisać bo zbiera się na wymioty jak się na to popatrzy i powącha.
Ajdejano
Ajdejano 12.09.2020, 14:56
Do "rf" poniżej: 200% racji. Jednak nie licz na to, że tzw. "redakcja" przyzna Ci rację. Ich celem jest rozrobienie tematu , a nie wyjaśnienie tematu.
Zapowiadają, że upublicznią operat wodno-prawny na piętrzenie i retencjonowanie wód w zalewie.

Póki co: ten cały zalew, to jedna wielka porażka: najpierw komuny, a teraz tych, którzy aktualnie rządzą (PO-PIS, lewacy, lewacy z zsl/psl i inne wygibusy) .
Jednak, czego można się spodziewać po wszelkiej rasy "polytykach-durniach" , którzy mają w głębokiej ..... pogardzie nas - ich wyborców.
rf
rf 12.09.2020, 11:49
Co roku to samo, artykuł od czapy nie opisujący nawet przyczyny takiego stanu rzeczy, woda się użyźnia bo rośnie w niej stężenie azotanów i fosforanów co daje doskonałe warunki do rozrodu sinicy tak samo roślin stałych obrastających dno rzeki i brzegi zalewu, jeśli problem nie zostanie wyeliminowany będzie tylko gorzej, czynników takiego stanu rzeczy może być wiele, niewybetonowane szamba w bliskich okolicach zalewu i pilicy, niekoniecznie oczyszczone ścieki które trafiają do rzeki czy nawożone pola z których razem z deszczem wszystko spływa do zbiornika, jeśli w końcu ktoś się za to nie weźmie będzie tylko gorzej, osobiście byłem świadkiem jakieś dwa lata temu jak beczkowozem wieczorem do wolbórki gość puszczał ścieki, nie do pomyślenia że zatruwamy swoje środowisko na taką skale. Problem jest wielki nie tylko lokalnie ale w skali całego kraju, awaria czajki też daje wiele do myślenia ale ile jest mniejszych rzek, potoków, strumyków które są regulowany, betonowane i traktowane jak odpływ wody z miast i zrzut ścieków, potrzebna jest racjonalna gospodarka wodna, naturalna retencja i ściganie wszystkich którzy zatruwają i niszczą środowisko.
m&m
m&m 14.09.2020, 13:03
Dużo by dało nawet wprowadzenie dobrych praktyk rolniczych np. taka głupotka jak oranie nie w kierunku strumyka czy rzeki, tylko wzdłuż, co już znacząco może ograniczyć łatwość spłukiwania. To są pozornie drobne rzeczy, ale problem jest, że wszyscy gadają a nikt nie pomyśli , żeby to wdrożyć
Rozpacz!
Rozpacz! 11.09.2020, 22:53
Byłem ostatnio nad zalewem. Woda to zielona zupa a brzeg jedno wielkie śmietnisko. Oprócz śmieci starych są też pozostawione niedawno. A tyle się mówi o zanieczyszczeniu środowiska, organizuje sprzątania itp. Rozpacz!

Pozostałe