Galeria  ARKADY

  • 09.10.2020, 13:01
  • Antoni Malewski
Galeria  ARKADY
Artykuł poniższy, pisałem 11 lat temu (2009 rok). Jest fragmentem książki, mojego autorstwa - „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie” - i dotyczy jednego z niewielu, jeszcze istniejących historycznych budynków, które powstawały za panowania (XIX wiek) rodziny założyciela naszego miasta, hrabiego Antoniego Ostrowskiego (w tym roku -2020- mija 190 lat od założenia naszego grodu). Zamieszczam ten artykuł, gdyż aktualnie w magistracie, rajcowie mają podjąć bardzo trudną i ważną decyzję - Czy sprzedać obiekt (byłe „Końskie jatki”), która stanowi dzisiaj miejsce krzewienia tomaszowskiej kultury czy zostawić ją nadal w jurysdykcji miasta

„Tomaszowskie małe sukiennice” to budowla w centrum miasta, w części północno/wschodniej pierzei Placu Kościuszki, w kompleksie architektonicznym budynku i schodów ul. Rzeźniczej (dawna Marcepanowa) w dół do ul. Tkackiej. Wzniesiona w I połowie XIX wieku (lata1830-1837)  z przeznaczeniem na jatki rzeźniczo-cukiernicze. Zaistniała w planie zabudowy gospodarczej założyciela fabrycznego miasta Tomaszowa,  hrabiego Antoniego Ostrowskiego. Funkcję jatek ze sprzedażą taniego mięsa, w tym koniny, Arkady pełniły przez prawie 130  lat. Zapamiętałem tę część miasta z nienajlepszej strony. Zawsze w czasie sprzedaży mięsa, warzyw, owoców, panował wokół jatek brud i bałagan. Walały się porozrzucane skrzynki, opakowania towarów, liście sałaty, kapusty, cebula, cuchnęło zgnilizną.

Pokonując drogę obok jatek przyspieszało się kroku, zatykając nos. Wieczorem kiedy zamknięto sklepy, narożnik Placu Kościuszki służył miejskiemu, „szemranemu” towarzystwu na różnego rodzaju „spotkania”. Podcienia służyły do spożywania alkoholu, załatwiania potrzeb fizjologicznych a nawet uprawianie przygodnego seksu. Narożnik ulicy Rzeźniczej zawsze był kiepsko oświetlony. Było ciemno tak, że można było robić różne rzeczy, nawet... dostać po „gębie”.  Gdy uzupełniano oświetlenie, to  tylko na chwilę, bo jakiś zakazany typ zazwyczaj tłukł i tak bardzo słabo świecące żarówki. 

Na początku lat 60-tych w jatkach, dużym wzięciem wśród młodzieży cieszyła się cukiernia pani Schabowej. By nie stracić klienta właścicielka utrzymywała na deptaku porządek, chwała jej za to. Dzięki temu nie były już śmietnikiem, a stały się bardziej  „cywilizowane”. Cukiernia oferowała pyszne ciasta z kremem i winogronami oraz wyroby cukiernicze, istniała do końca działalności handlowej jatek.

Na przełomie lat 60/70 ub. wieku powstała koncepcja by „tomaszowskie sukiennice” przerobić na placówkę kulturalną, których Tomaszów Maz. nigdy nie posiadał  w nadmiarze. Pan Antoni Skrzydlewski  ówczesny kierownik Wydziału Kultury Urzędu Miasta oraz pan Mieczysław Pracuta konserwator zabytków w Łodzi, przyczynili się do dokonania gruntownej przebudowy obiektu z przeznaczeniem na  „Galerię pod ARKADAMI”.

Adaptacja budynku polegała na wyburzeniu ścian dzielących 10 pomieszczeń handlowych oraz w części północnej dostawienie ścianek na pomieszczenie socjalne. Początkowo Galeria była prowadzona przez miejskie Muzeum a następnie przez Wydział Kultury UM. Ogromną pracę dla upiększenia architektury Galerii, wykonał artysta malarz, główny architekt miasta odpowiedzialny za wystrój, pan Ryszard Kustrzyński.
 
Na początku lat 90-tych Urząd Miasta wydzierżawił obiekt prywatnym użytkownikom, którzy podjęli próbę urządzenia  w Galerii salonu awangardowej sztuki współczesnej. Obiekt w dniu 29 grudnia 1967 roku  wpisano do rejestru zabytków pod Nr. 178, w/g Karty Ewidencyjnej Zabytków Architektury i Budownictwa PSOZ oddz. Piotrków Tryb.
 
W 1995 roku gospodarzami Galerii zostali państwo Dorota, Bogdan i Mariusz Sobańscy. To oni właśnie podjęli się ambitnego przedsięwzięcia uczynienia z Galerii  ARKADY eleganckiego salonu wystawienniczo – koncertowo - handlowego. W porozumieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków,  nowi gospodarze przeprowadzili generalny remont mocno już podniszczonego obiektu. Wymieniono całkowicie instalację elektryczną i grzewczą. Wstawiono (pomysł pani Doroty Sobańskiej) zewnętrznie 10 okien, dzięki czemu skasowano podcienia „sukiennic” a tym samym wydatnie  powiększono powierzchnię użytkową Galerii.
 
Państwo Sobańscy jako gospodarze,  przebudowaną galerię przeznaczyli do eksponowania i sprzedawania zarówno obrazów, rzeźb, grafiki jak również biżuterii artystycznej oraz unikatowych tkanin i ubiorów autorstwa znanych plastyków profesjonalistów i amatorów. Niepowtarzalna, urokliwa sceneria ARKAD służy do organizowania spotkań, występówi innych wydarzeń kulturalnych z udziałem znanych artystów polskiej estrady i kabaretu. Jest pierwszą w województwie placówką prywatną, galerią sztuki, spełniającą ważną rolę w życiu kulturalnym miasta i regionu.. Służy koneserom sztuki ale także szerokim rzeszom mieszkańców, chcącym przyjemnie i kulturalnie spędzać wolne chwile. 
 
Przez  13 lat „panowania” rodziny Sobańskich  do  Galerii ARKADY zapraszanych było na różne spotkania, koncerty, recitale, prelekcje i odczyty dziesiątki wybitnych ludzi, przedstawicieli przeróżnych dziedzin życia, ze świata filmu, teatru, opery i operetki, muzyki  poważnej i rozrywkowej, malarstwa i grafiki, karykatury, rzeźby, artystycznego tkactwa czy komputerowej grafiki.  Wymienię kilka postaci ważnych dla polskiej kultury i sztuki, którzy gościnnie uczestniczyli w spotkaniach w tomaszowskiej galerii, między innymi; malarstwo, grafika – Andrzej Mleczko, Maria i Roman Duszkowie z USA, Józef Panfil, Danuta Muszyńska, Maruszka Lipińska żona Eryka, Ryszard Horowitz, Józef Jakubczyk (tkaniny artystyczne),- Szymon Szymankiewicz (malarstwo artystyczne na tkaninie), film, teatr, kabaret– Jerzy Zelnik, Jerzy Filar (kabaret UCHO), Wiesław Michnikowski, Wojciech Młynarski, Andrzej Jaroszewski, Maciej Zembaty, Adek Drabiński, Marcel Szytenchelm (ten od Tuwima), Mirosław Mierosławski, (mim z Wrocławia), Irena Jun (Teatr Studio), opera i operetka – Maria Fołtyn, Bernard Ładysz, Bożena Haussman, Dorota Wójcik, Jolanta Bobras, Ryszard Wróblewski, Rafał Songan, Edward Kamiński, muzycy, piosenkarze, instrumentaliści – Bogusław Mec, Włodzimierz Votka, Lola Szafran, Włodzimierz Nahorny, Anita Lipnicka, Waldemar Kocoń, Tadeusz Woźniak, Ryszard Rynkowski, Maciej Maleńczuk,  Zofia Komeda żona Krzysztofa, Urszula Dudziak, Grażyna Łobaszewska, Jerzy Połomski, Janusz Strobel, Jose Torres, Krzysztof Ścierwiński, Bernard Masselli, John Porter, fotografia – Marek Karewicz i wielu, wielu innych.  
 
Luty jest miesiącem, w którym zmarł polski, wybitny artysta, piosenkarz, malarz Czesław Niemen. W tym roku już po raz kolejny, piąty,  Janek Pyska i Sławek Zientara z synem Łukaszem zorganizowali wieczór poświęcony pamięci Niemena. Każde spotkanie w Galerii wypełnionej po brzegi słuchaczami, wzrusza i przywołuje najpiękniejsze  wspomnienia z tamtych lat. 
 
W ostatnie soboty miesiąca, tak jest od sierpnia 2005r,  odbywają się spotkania w moim stałym cyklu „Herosi Rock’n’Rolla”. Przyciągają one do ARKAD nie tylko miłośników, fanów epoki Rock&Rolla, moich znajomych, przyjaciół ale również młodzież, co jest znamienne przy obecnym, niedoskonałym, pozostawiającym wiele do życzenia prezentowaniu „współczesnej muzyki” na falach eteru. Galeria ARKADY  swoją różnorodnością, doborem tematów i ciekawych ludzi na spotkania, pełni w mieście bardzo ważną i odpowiedzialną funkcję. Chwała gospodarzom.
Antoni Malewski

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 12.10.2020, 21:22
Tolo: z przyjemnością czyta się te Twoje wspomnienia.
Pozdrawiam.
PS. I nie nazywaj obecnych miejskich radnych - rajcami. "Rajca", to dosyć dawne, polskie określenie, które kiedyś określało szanowanych miejskich lub ziemskich, odpowiedzialnych rajców, a nie tak, jak obecnie: cwaniaczków-radnych, załatwiających głownie swoje, prywatne geszefciki, a nie publiczne sprawy.
Edek
Edek 09.10.2020, 16:44
dzierżawca płaci czynsz to po co sprzedawać skoro przynosi dochód , najłatwiej cudze wysprzedać i łatać dziury i kredyty. Dobry gospodarz skupuje a nie sprzedaje

Pozostałe