ASF? Epidemia? Dzik jest państwowy, czyli... niczyj

  • 12.11.2020, 18:55 (aktualizacja 12.11.2020, 19:36)
  • Mariusz Strzępek
ASF? Epidemia? Dzik jest państwowy, czyli... niczyj
Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły... Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo zaraz zmyka. Dzik na którego ja natrafiłem 3 dni temu w lesie przestraszyć nikogo nie mógł, ponieważ... po prostu nie żył. Sądząc po rozmiarach, zwierzę, dosyć młode, leżało przy jednym z leśnych duktów. Powiat tomaszowski znalazł się niedawno w żółtej strefie zagrożenia ASF, ponadto w pobliskiej Dąbrowie znajduje się hodowla trzody chlewnej, konieczność uprzątnięcia i zbadania padliny wydawała się więc oczywista... Okazuje się jednak, że nie dla każdego

Pierwszy telefon wykonałem do tomaszowskiej Straży Miejskiej. Kilka razy w podobnych sprawach już mi pomagali. Tutaj jednak pojawił się problem. Teren należy nie tylko dl Lasów Państwowych ale znajduje się także w obrębie gminy Tomaszów. Mimo to, uczynny Strażnik skierował mnie do dyżurnego tomaszowskiej komendy powiatowej policji.

Sam również do niego zatelefonowałem, ale... wcale nie jest to takie proste. Dotychczasowy numer 7261000 jest już nieaktualny, więc nie pozostawało nic innego jak skorzystać z alarmowego 112. Operator numeru chyba pierwszy raz miał do czynienia z podobną sytuacją, więc nie zwlekając podał mi numer bezpośrednio do Tomaszowa. 

Porozmawiałem z dyżurnym, który jak się trafnie ocenił potencjalne zagrożenie epidemiczne i obiecał, że zgłosi problem do Nadleśnictwa Smardzewice. Oddzwonił też do mnie po kilkunastu minutach z informacją, że  mój numer telefonu przekazał leśnikom, bym mógł wskazać im dokładne miejsce, w którym dzik się znajdował. Do końca dnia nikt się ni odezwał. Kolejny dzień to święto, więc pewnie i leśnicy świętowali, ale dzisiaj zacząłem się niepokoić, że ktoś temat zlekceważył. 

Postanowiłem więc osobiście zatelefonować do Nadleśnictwa Smardzewice. Faktycznie, zainteresowania martwym zwierzęciem jakiegoś specjalnego nie wyczułem. Za to Pan, z którym rozmawiałem zaczął mnie odsyłać do koła łowieckiego "Niebieskie Źródła", które dzierżawi na potrzeby łowieckie tę część lasu. No do jasnej.... cholery. 

Zapytałem więc, czy nie lepiej może zgłosić do Powiatowego Lekarza Weterynarii. Usłyszałem, "że może i lepiej". 

Wykonałem więc kolejny telefon. Tym razem sympatyczna Pani zapisała sobie mój numer telefonu i obiecała, że jak tylko któryś z weterynarzy wróci "z terenu" zaraz się do mnie odezwie. I tak się faktycznie stało. Po około godzinie zadzwonił Pan, z którym umówiłem się w lesie. Obejrzał dzika, stwierdził, że leży tu już zapewne ponad tydzień, że weźmie próbki do analizy i uprzątnie truchło. 

Przy okazji dowiedziałem się, że ktoś będzie musiał za tę usługę zapłacić i że będę to najprawdopodobniej ja, bo to ja zachowałem się w sposób niesfornie obywatelski i wykonałem zgłoszenie. W sumie mnie to za bardzo nie zniechęci. Trudno, trzeba będzie pójdę do Sądu. Tylko, że jeśli faktycznie taki proceder się u nas praktykuje, to coś chyba stoi tutaj na głowie. 

To taka mała "rodzajowa" scenka, ale pokazuje ona doskonale jak papierowym państwem jest Polska. Walkę z ASF wojewoda Bocheński toczy poprzez wydawanie papierowych zarządzeń i wygradzanie metalowymi siatkami lasów. Kiedy trzeba podjąć interwencję, Nadleśnictwo, które gospodaruje lasami w imieniu Skarbu Państwa, nie jest w stanie samodzielnie wykonać prostych działań w postaci telefonu do osoby właściwej do konkretnej interwencji.

Obywatel odbija się od biurokratycznych murów i zaczyna zastanawiać się czy może w życiu rzeczywiście lepiej jest nie mówić, nie widzieć, nie słyszeć 

Mariusz Strzępek

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 17.11.2020, 19:01
Szanowny Panie Mariuszu:zachowuje się Pan i pisze Pan, jak dziecinny, mały Kaziu po dużym deszczu. Jakby Pan dopiero dwa dni temu się urodził. Taki stary (Średnio stary), a taki naiwny - w państwie idiotycznych krasnali.
Pan chce upominać się o przestrzeganie prawa, dotyczącego np. ASF ?! Prawa, które mieliby wypełniać jacykolwiek urzędnicy państwowi, czy samorządowi ?!?! Jest Pan totalnie śmieszny, albo naiwny.
Ci różni urzędnicy, czytaj: totalne nieroby, nie po to "uczęszczają" do swoich biur, aby załatwiać cokolwiek pożytecznego, ale po to, aby te 9 godzin dziennie odbębnić w tym urzędzie te 8 godzin i mieć te różne sprawy i ten pier.... urząd głęboko w d..użym poważaniu.

A Pan, jak małe dziecko: a "moze bedzie lepij" ???
vicente
vicente 20.11.2020, 02:17
no to tak trywialnie odpowiem .Panie sułku .....super. Teraz idę ratować nie dziki ...
wielbiciel Pana S.
wielbiciel Pana S. 16.11.2020, 14:20
Ja myślę że trzeba najpierw zapoznać się z procedurami takich zgłoszeń, a później pisać oskarżające artykuły.
Edek
Edek 16.11.2020, 17:54
Chciałbyś nas wciągnąć w rozgrywkę - w berka z urzędnikami??? ...oni biorą pieniądze za swoje stanowiska i odpowiedzialność za takie sytuacje...niech więc wezmą się do swoich obowiązków...ja przepraszam widzę że koniec świata jest już blisko???!!!
Piotr
Piotr 13.11.2020, 20:21
Zdrowe świnie zabrać do utylizacji to cały sztab by się znalazł w ciągu dwóch godzin
...)
...) 13.11.2020, 16:08
sprawa powinna być załatwiona przez pierwszego urzędnika (strażnika miejskiego), któremu zgłoszono sprawę! to ON powinien tylko poprosić zgłaszającego o wskazanie miejsca i na tym powinna się zakończyć sprawa dla zgłaszającego.Nie ma co zganiać na państwo... to od nas zależy jak pracujemy , czy olewamy czy wykonujemy swoje obowiązki za które jesteśmy wynagradzani.
koniószy
koniószy 13.11.2020, 07:47
"coś chyba stoi tutaj na głowie" - nie od dziś. Stadnina koni w Janowie ... Specjaliści - nie muszą kończyć żadnych szkół, bo ...
t
t 12.11.2020, 20:29
"... csenka, ale pokazuje ona doskonale jak papierowym państwem jest Polska."
Nie tylko Polska, ale wszystkie urzędy od góry do dołu.
varan
varan 12.11.2020, 20:06
Urzędnicy szkoleni są chyba głównie ze spychologii ;) Państwo z tektury postrzępionej przez szczury.
A.
A. 13.11.2020, 11:27
Jeżeli kryterium przyjęcia na urzędnicze stanowisko kierownicze i wyżej są zasługi wobec aktualnie rządzących i przeróżne długi wdzięczności a nie kompetencje, wiedzavi wykształcenie to co się dziwić.
Sławek
Sławek 14.11.2020, 06:04
Przecież tak jest od 1945 roku to jeszcze się nie przyzwyczaiłeś/aś?
A.
A. 14.11.2020, 12:38
Ja się nigdy nie przyzwyczaję.

Pozostałe