Wszystko to z myślą o młodzieży... bicie piany i lanie wody

  • 05.03.2021, 07:40 (aktualizacja 05.03.2021, 17:27)
  • redakcja
Wszystko to z myślą o młodzieży... bicie piany i lanie wody
Prawie 2 godziny trwała w czasie ostatniej sesji Rady Miejskiej dyskusja na temat Młodzieżowej Rady Miejskiej. Wszystko za sprawą wprowadzonego do porządku obrad punktu dotyczącego jej rozwiązania. Powodem jest fakt, że gremium to upływie roku od wyboru wciąż nie ma możliwości funkcjonować. Konieczna jest zmiana statutu i dostosowanie go do trwającej pandemii. Komisja Spraw Społecznych skierowała wniosek o odłożenie głosowana i zorganizowanie spotkania, na którym młodym radnym wyjaśniono by powody takiej decyzji. Projekt uchwały stał się okazją do narcystycznych popisów oratorskich, bo przecież wszystkim zależy na losie emigrującej masowo z Tomaszowa młodzieży. Pytanie tylko, czy aby na pewno....

Rząd chce

Głosowanie tomaszowskich radnych zbiegło się z decyzją Rada Ministrów, która przyjęła projekt nowelizacji ustaw samorządowych. Ułatwiać ma on między innymi powoływanie młodzieżowych rad i sejmików przy jednostkach samorządu terytorialnego. Rząd zaproponował, aby rada gminy mogła wyrazić zgodę na utworzenie młodzieżowej rady gminy na wniosek co najmniej 1/5 swojego ustawowego składu a także wójta (burmistrza, prezydenta)  lub zainteresowanych środowisk, w tym organizacji pozarządowych. Młodzieżowa rada gminy będzie miała charakter konsultacyjno-doradczy. Ma mieć także prawo inicjatywy uchwałodawczej. Tryb zgłaszania projektów określi jej statut. 

Jak zadania "młodzieżowców" widzi Rada Ministrów? Wśród zadań wymienia się opiniowanie projektów uchwał dotyczących młodzieży, udział w opracowaniu działań strategicznych gminy na rzecz młodzieży i ich monitorowanie, a także  podejmowanie działań w zakresie edukacji obywatelskiej.

 - Dzięki ułatwieniu powoływania i funkcjonowania młodzieżowych rad oraz sejmików, przedstawiciele młodego pokolenia zyskają narzędzie do wpływania na kształt życia wspólnot lokalnych. Młodzież będzie mogła także zdobywać pierwsze doświadczenia, jeśli chodzi o aktywność publiczną i społeczną

- czytamy w rządowym komunikacie


Obecne przepisy jedynie szczątkowo regulują funkcjonowanie młodzieżowych rad na poziomie samorządu gminnego i całkowicie pomijają możliwość powołania tego typu organów przy samorządzie powiatowym czy wojewódzkim.

Art. 5b. 1. Gmina podejmuje działania na rzecz wspierania i upowszechniania idei samorządowej wśród mieszkańców gminy, w tym zwłaszcza wśród młodzieży.
2. Rada gminy na wniosek zainteresowanych środowisk może wyrazić zgodę na utworzenie młodzieżowej rady gminy mającej charakter konsultacyjny.
3. Rada gminy, powołując młodzieżową radę gminy, nadaje jej statut określający tryb wyboru jej członków i zasady działania.

Młodzieżowe rady są uwzględnione jedynie w Art. 5b Ustawy o samorządzie gminnym, przy czym, jak widać powyżej, są to jedynie trzy ustępy, które dotyczą działań gminy w kwestii upowszechniania idei samorządowej wśród młodzieży, ograniczonej procedury powoływania młodzieżowej rady gminy przez radę gminy, a także kwestii statutu młodzieżowej rady gminy. Z kolei w ustawie o samorządzie powiatowym oraz w ustawie o samorządzie województwa nie ma w ogóle zapisów dotyczących takich gremiów 

Rady są, ale... na niby

Młodzieżowe rady funkcjonują obecnie w ponad 500 gminach. W Tomaszowie Mazowieckim pierwszą taką Radę powołano, kiedy Prezydentem Miasta był Mirosław Kukliński, a więc blisko 20 lat temu. W tym czasie wyborów dokonywano co najmniej kilka razy. Efektów wymiernych jakoś nie widać. I nie jest to wina młodych ludzi, ale raczej ich starszych odpowiedników w "dorosłych" samorządach. Za każdym dostają swoich opiekunów i (z całym szacunkiem do nich) nie bardzo się do powierzonej roli nadają. 

W miejscu, gdzie potrzebni są ludzie kreatywni, mający odpowiednie podejście i odrobinę charyzmy, odnajdujemy partyjniackich "ściemniaczy" i politycznych starców (niezależnie od daty urodzin widniejącej w metryce). Skoro we własnych radach nie wykazują się zbyt wielką inicjatywą uchwałodawczą, trudno jest oczekiwać, by pomysłami zarażali młodzież. Stąd brak jakichkolwiek inicjatyw. 

Młodzieżowe Rady są ale funkcjonują na niby. Są wybory i entuzjazm, a później przychodzi zderzenie ze ścianą a w ślad za nim... zniechęcenie. Czy ktoś zna jakiegokolwiek członka młodzieżowej rady, który w dorosłym życiu został samorządowcem? Może warto się nad tym zastanowić i odpowiedzieć na pytanie: dlaczego? 

Rząd ładnymi słowami pisze o tworzeniu strategii ukierunkowanych na młodzież. Łatwo pisać o rzeczach oczywistych. Praktyka jest o wiele bardziej smutna. Codzienność pokazuje, że problemem jest stworzenie sensownej strategii w dziedzinie oświaty, uwzględniającej uwarunkowania lokalne, demograficzne, ekonomiczne itd... Strategii integrującej różne samorządowe szczeble. Dokumenty, jakie są tworzone, to fikcja. Wystarczy przyjrzeć się sprawozdaniu z ich wykonania w powiecie tomaszowskim. Ktoś je uchwala i na tym kończy się cała aktywność. Ne czytają ich nawet dorośli radni. 

Młodzi dla Tomaszowa, Tomaszów dla młodych

Przy okazji każdych wyborów znajdujemy "cwaniaczków", którzy w swych obietnicach i przechwałkach odwołują się do młodzieży. Na Facebooku pojawiają się profile mające reklamować komitety i kandydatów. Po wyborach stają się martwe lub po prostu znikają. Przed ostatnimi atakował nas każdego dnia profil "Młodzi dla miasta. Miasto dla młodych" promujący Platformę  Obywatelską.

Dzisiaj na próżno go szukać na tym popularnym portalu społecznościowym. Wszystko na to wskazuje, że został przemianowany na funpage Adriana Witczaka. A przecież mieliśmy szumne zapowiedzi inicjatyw ukierunkowanych na tomaszowską młodzież. Co z nich zostało? Kompletnie nic. Co najwyżej jeden narcystyczny radny, który postanowił skorzystać z zebranyc przy wyborach "followersów".

Na próżno na stronach internetowych tomaszowskiego magistratu będziemy szukać, wniosków, interpelacji, czy projektów uchwał, których adresatem byłaby młodzież. Chyba, że za takie uznamy interpelacje w sprawie walki ze smogiem i budowanie postawy ekologicznej poprzez wprowadzenie do szkół zajęć dodatkowych z praktycznej wiedzy ekologicznej lub uruchomienia usługi roweru miejskiego i możliwości wypożyczania hulajnóg elektrycznych. Czy aby na pewno są to tematy najistotniejsze z punktu widzenia młodego człowieka, szukającego swojego miejsca w dorosłym życiu? 

Poprzednio na młodzieży próbował podpromowywać się Jarosław Batorski, utworzył nawet w ramach Platformy Obywatelskiej tzw. Koło Młodych. Efekty również należy określić jako mizerne.

Wcześniej byli też inni "młodzieżowcy" i zawsze kończyło się tak samo... na laniu wody i biciu piany. 

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ajdejano
Ajdejano 11.03.2021, 07:46
Święte słowa - Panie Redaktorze.
PS. Przypuszczalna sytuacja , z życia wzięta: jak to dobrze, synusiu, że załapałeś się do tej młodzieżowej rady miasta. Może wreszcie "załatwimy" tę naszą brzydką sprawę z tym naszym domem. Tatuś cię doprowadzi do tych "starych" radnych, którzy pomogą nam "załatwić" nasz problem.
NIECH ŻYJE DUPOKRACJA!!!
KOBUS
KOBUS 07.03.2021, 19:35
Organ zbędny, potrzeby młodych są zgodne z wiekiem. Tylko kasa się liczy
Nie zawsze
Nie zawsze 08.03.2021, 15:13
kasa się liczy. Najczęściej nadmiar kasy niszczy
zarówno starszych jak i młodych osobników.
WuPe
WuPe 07.03.2021, 08:31
Uważam, że hulajnogi, czy rowery, to odpowiednie problemy i atrakcje jakie interesują nastolatków;-) Problemem w Tomaszowie jest brak reprezentantów w wieku produkcyjnym 20-30 lat i propozycji dla nich. Ps Zauważyliście, że nasi miejscy młodzieżowcy nadspodziewanie szybko przemieniają się w seniorów? Ostatnio natknąłem się na zdjęcie wspomnianego Batorskiego - nie wygląda na swoje lata, nie mówiąc już o Tomku Wawro, który chyba od zawsze walczył o problemy najstarszych mieszkańców Tomaszowa - taki dobry wnusio.
R&D
R&D 06.03.2021, 10:36
Dyskusji brak bo zaorane. Najlepiej jest zostać dwudziestokilkuletnim radnym i uważać, że mądrości świata całe opanowane. Już historia pokazała ilu takich robiło japą zamiast łapą. Dopóki partyjniactwo będzie rządzić, będą dzielić stołki między siebie, ściema zamiast kreatywności i postawa społecznikowska, to zapomnijmy o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego.
Leksio
Leksio 05.03.2021, 20:20
Samorządność w szkołach - dobry temat. Analiza przypadku.
Robin point
Robin point 05.03.2021, 12:52
10/10 doskonale w punkt

Pozostałe