Remont zaplanowany ale nieprzygotowany. Za brak kompetencji urzędników zapłacą jak zwykle pacjenci

  • 18.03.2021, 09:38 (aktualizacja 18.03.2021, 11:48)
  • redakcja
Remont zaplanowany ale nieprzygotowany. Za brak kompetencji urzędników zapłacą jak zwykle pacjenci
Trwa chaos związany z remontem szpitalnego budynku przy ulicy Niskiej. Okazuje się, że planowana od lat inwestycja, jest faktycznie nie do końca zaplanowana. Zarząd powiatu, który jest inwestorem nie przewidział, że szeroki zakres prac budowlanych i ich rodzaj wymagają przeniesienia 40 pacjentów Zakładu Pielęgnacyjno Opiekuńczego. W normalnych warunkach nie byłoby większego problemu, chorzy trafiliby na oddział wewnętrzny i być może częściowo na neurologie. W czasie pandemii jednak łóżka na oddziałach stały się niezwykle cenne i zostały zarezerwowane dla chorych na Covid 19. Obok ZPO w remontowanym obiekcie działa także oddział rehabilitacyjny. Jego funkcjonowanie można jednak na jakiś czas zawiesić.

Jak już wcześniej informowaliśmy, budynek szpitalny przejść ma gruntowny remont termomodernizacyjny. Wcześniej powiat próbował kilkakrotnie pozyskać dofinansowanie na ten cel, jednak okazało się, że Wydział Inwestycji Starostwa Powiatowego nie potrafi solidnie przygotować stosunkowo prostego wniosku. Dwa razy został on odrzucony ze względów formalnych, co stanowi niemałą kompromitację. Tym razem wniosek nie był potrzebny, wystarczyła prosta deklaracja konieczności wykonania zadania (chociaż wiele osób w ogóle kwestionuje sensowność tej kosztownej inwestycji - i ich argumentacji trudno odmówić słuszności).

Inwestycja mimo wszystko rusza. Ma charakter kompleksowy. Wykonane zostaną nie tylko prace zewnętrzne, takie jak:  docieplenie ścian fundamentowe  i zewnętrznych oraz wymianą stolarki okiennej i drzwiowej, ale także  przebudowana zostanie instalacja centralnego ogrzewania oraz ciepłej wody użytkowej wewnątrz budynku. Wszyscy zgadzają się, że prace trudno bezie wykonać w trakcie normalnego funkcjonowania oddziałów. Wszyscy się zgadzają, jednak nikt tego nie brał pod uwagę. Dokumentacja przetargowa mówi wprost, że o przeniesieniu pacjentów nie powinno być mowy. Jednak po jego rozstrzygnięciu wyłoniony wykonawca stwierdził że w takich warunkach prac nie jest w stanie przeprowadzić.  

Pojawił się poważny problem z 40 pacjentami Zakładu Pielęgnacyjnego. Ich ewakuacja nie jest sprawą prostą. Większość z nich, to osoby leżące. Należy dla nich stworzyć odpowiednie warunki. Ad hoc wymyślono więc, że zostaną oni przeniesieni do Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Polnej. Pomysł sam w sobie może nie byłby najgorszy ze względu na duża liczbę wolnych miejsc w tomaszowskich DPS-ach. Tyle, że należało go wcześniej skonsultować z pracownikami i dyrekcją. Nikt nie zadał obie tego trudu.

Zamiast tego wysłano sygnał, że placówka zostanie zlikwidowana, a umieszczenie w niej ZPO, to jedynie preludium do jej wygaszenia. To chyba już taka przypadłość obecnych władz powiatu i partii, jaką reprezentują, że ludzie ci nie potrafią rozmawiać i prowadzić rzetelnego, uczciwego dialogu. W sposób protekcjonalny narzuca się swoje pomysły, wywołując konflikt, a w przypadku protestów z tych pomysłów się wycofuje. Podobnie jest w tym przypadku, co świadczy niestety o niskim poziomie kompetencji zarządczych. 

Pracownicy DPS zaczęli protestować. Pisali pisma do radnych, wojewody. Wywołali dyskusję, której chyba nikt się nie spodziewał. W poniedziałek do Tomaszowa ściągnięto posłankę Anitę Sowińską, która zorganizowała konferencję prasową i skierowała szereg pism do władz wojewódzkich i krajowych. Wszystko wskazuje na to, że Starosta Mariusz Węgrzynowski parlamentarzystki się wystraszył. Decyzję o przeniesieniu pacjentów ZPO do DPS na Polną jednak zmieniono.  

Teraz pojawił się nowy pomysł. Chorzy trafią do DPS ale na ulicę Jana Pawła II. W ten sposób w obiekcie wymieszani s zostaną z pensjonariuszami domu pomocy społecznej. ZPO ma być w wydzielonej części z osobnym wejściem. Przy okazji wytworzono kolejną sytuację konfliktową, bo Starosta postanowił na przenosinach dodatkowo zarobić. Od Tomaszowskiego Centrum Zdrowia zażądano opłaty w wysokości 1500 złotych za każdą przeniesiona osobę. Daje to niebagatelną kwotę 60 tysięcy złotych miesięcznie a wiec ponad pół miliona złotych za czas trwania remontu na Niskiej. 

Nikt nie wie jak tę kwotę wyliczono. To, że koszty (choćby mediów) jakieś będą jest oczywiste, ale czy aby na pewno w takiej wysokości i czy aby na pewno powinien je pokrywać szpital skoro inwestycję prowadzi powiat. Radni powiatowi twierdzą, że jest to próba pokrycia kosztów funkcjonowania DPS, które w ostatnim czasie są deficytowe. 

Warto zwrócić uwagę, że Tomaszowskie Centrum Zdrowia zakontraktowane ma obecnie 53 łóżka dla pacjentów ZPO. Ze względu na pandemię i konieczność przenosin zajętych jest 40. Aby działalność zbilansować potrzeba jest ich ok. 60. Biorąc pod uwagę poziom kosztów stałych, to każde dodatkowe stanowi zysk dla szpitala. Oddział jest więc na minusie, a stratę zwiększa jeszcze opłaty, których domaga się Starosta Węgrzynowski. Z ekonomicznego punktu widzenia sensowniejsze więc wydaje się zamknięcie całkowite oddziału na czas remontu. Co z pacjentami? Cóż... niech się o to martwi NFZ. 

Niepokoje pracowników DPS są uzasadnione. Informacja o tym, że ZPO ma zwiększyć liczbę łóżek i zyskać nowa siedzibę na Polnej są "tajemnicą poliszynela". Na Niskiej pojawiła się bowiem koncepcja rozszerzenia działalności oddziały rehabilitacyjnego. Dodatkowe łóżka dla rehabilitacji pocovidowej oraz rehabilitacja neurologiczna. Rzecz jednak w tym, że covidowskich miejsc musi być co najmniej 60 a neurologiczni pacjenci pacjenci muszą być rehabilitowani pod nadzorem neurologa. 

O wiele więc sensowniejszym byłoby stworzenie na Niskiej dużego ZPO składającego się z 60 łóżek i przywrócenie rehabilitacji do szpitala przy ul. Jana Pawła II oraz jej wydzielenie dla potrzeb chorych po udarach. 

Tymczasem zapowiadane jest zawieszenie działalności oddziału rehabilitacyjnego, który i tak działa dzisiaj w ograniczonym zakresie. Kolejka pacjentów jest gigantyczna i przez nie całkiem przemyślane decyzje i niekompetencje zarządu powiatu tomaszowskiego jeszcze się wydłuży.  Gdyby sprawnie przeprowadzono w ubiegłym roku remont na psychiatrii tego problemu by nie było. Na szczęście prace na tym oddziale niedawno ruszyły. 

Niestety wydaje się, że ochrona zdrowia nie jest priorytetem pisowskich władz powiat tomaszowskiego na czele ze Starostą Mariuszem Węgrzynowskim. Świadczy o tym fakt, że do tzw. tarczy nie złożono żadnego wniosku dotyczącego wzmocnienia systemu lecznictwa w  Tomaszowie. Wnioski z komisji zdrowia i od szpitala wrzucono do kosza. Zamiast nich postanowiono wydać 3 miliony złotych na remont zatęchłego garażu w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym, co jest chyba jednym z największych skandali obecnej kadencji samorządowej (chociaż ich lista jest naprawdę długa). Teraz władze powiatu odpowiedzialnością za własne zaniechania i brak kompetencji chcą obciążać zarząd szpitalnej spółki. Wszak winny zawsze musi się znaleźć. 

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Jaśko
Jaśko 18.03.2021, 21:06
A zdjęcie to odział zakaźny szpitala.....
Ajdejano
Ajdejano 18.03.2021, 20:16
Ten kompletny ignorant i nieudacznik, powiatowy katecheta i jego przyboczna świta, są niezwykle odporni na jakiekolwiek, sensowne i krytyczne uwagi pod adresem tej powiatowej sitwy.

Pytanie: dlaczego mają w du...żym poważaniu tę krytykę ich dyletanctwa. Odpowiedź jest prosta, jak sznurek w kieszeni: ci kompletni ignoranci i dyletanci doskonale wiedzą, że za dwa lata (2023) odbędą się wybory samorządowe. W tych wyborach, w powiecie tomaszowskim, oczywiście wygra PiS. Ważna uwaga: nie mylić PiS-u powiatowego katechety z prawicą np. Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego!!!

Powracamy do wątku zasadniczego.
Więc, wygrywają mohery i katecheta (PO - to polityczny plankton - Czarku K. i porąbany, wypindrzony Witcza...) i w radzie powiatu przeważają ludzie brzuchatego katechety. i np. wchodzący każdemu w du... lewacy z zsl-u.

Taka sitwa w banalny sposób, ponownie wybiera na starostę tego dotychczasowego giganta.
I swojski, cwaniacki układzik pięknie się zamyka.

Więc pytam naszego Admina: czy Pan się szaleju najadł ?! Kogo Pan się czepia: niezatapialnego ignoranta ?! Nie wie Pan, że w każdym, samorządowym, przestępczym układzie, nic Pan nie wskóra ?!

PS. Za dwa lata: PAŻIWIOM - UWIDZIM !!! Tak mawiają Rosjanie.
KumKaplica
KumKaplica 18.03.2021, 15:57
ja nie kumam! jak to się stało że tacy ludzie zarządzają starostwem??
Marian
Marian 18.03.2021, 14:36
A można było zamiast przekazywać za grosze budynek po Domu dziecka kurii, Wyremontować i tam zrobić ZPO. Ale to starosta kościołowi by się naraził
Na ratunek
Na ratunek 24.03.2021, 21:49
Jak można tak bezrozumnie zwalniać wykwalifikowaną i oddaną schorowanym ludziom kadrę opiekunów DPSu?
Tomaszów nie potrzebuję ludzi mądrych i pełnych poświęceń?
Mam nadzieję, że pani poseł i ludzie rozumni powstrzymają złe, niewyobrażalnie szkodliwe działania starosty
Edek
Edek 18.03.2021, 21:53
osoby odpowiedzialne za oddanie Domu Dziecka za bezcen powinni być pozbawieni stanowisk pracy, własnego majątku i wywiezieni na gnoju jak Jagna
Rysiu Ohucki
Rysiu Ohucki 18.03.2021, 14:30
W Ośrodku stoi prawie pusty 3 piętrowy internat, który w latach świetności gościł ponad 200 dzieciaków ze szkoły. Łazienki przystosowane dla niepełnosprawnych. Kuchnia, stołówka, pralnia. Może decydenci szukają rozwiązania na księżycu, a nie wiedzą, że 1200 metrów od nich i 700 metrów od tego szpitala jest taki obiekt :-)
Edek
Edek 18.03.2021, 21:57
Rysiu ciekaw jestem gdzie jest taki budynek,
Justyna
Justyna 18.03.2021, 13:36
A co robi wódz naczelny tych niekompetentnych gryzipiórków?, rozgonić takich do swych zagród!
xxx
xxx 18.03.2021, 13:07
wał i burdeel

Pozostałe