Pierwsze kroki w AA 

  • 30.04.2021, 07:07 (aktualizacja 30.04.2021, 07:30)
  • redakcja
Pierwsze kroki w AA
Pierwsze kroki w procesie trzeźwienia, jak wcześniej wspomniałem, postawiłem za sprawą wyroku sądowego (takie to były czasy). Zmuszony zostałem do podjęcia leczenia w profesjonalnym, państwowym Ośrodku Leczenia Uzależnień, pod koniec lat 80-tych ubiegłego wieku.

Do ośrodka zostałem „dostarczony” przez MO. Na szczęście nie zakuto mnie w kajdanki. Milicjant - konwojent, był moim szkolnym kolegą. Zaufał mi, że nie ucieknę. Tak za komuny traktowano wyroki sądowe, bez względu na rodzaj i ”ciężkość” przestępstwa. Chciałoby się rzec, jak dobrze mieć kolegów!

W tamtym okresie w naszym mieście powstał Klub Abstynenta, istniał od roku, a w nim równocześnie samopomocowa grupa nazwana Grupą Anonimowych Alkoholików, w skrócie Grupa AA. Nikt z pierwszych uczestników grupy nie wiedział dokładnie „z czym to się je”. Muszę przyznać, choć byłem dobrze wyedukowany w zakresie problemu alkoholowego w ośrodkach uzależnień, że pierwszy kontakt z AA nie napawał mnie optymizmem. Nie wierzyłem, że kiedykolwiek mogę przestać pić, że wejdę w proces trzeźwienia trwający już ponad 30 lat. NIESAMOWITE. A jednak to zrobiłem. Jak do tego „wyczynu” doszło?

Trzy powyższe, załączone legaty (JEDNOŚĆ, SŁUŻBA, ZDROWIENIE) są podstawą, wręcz katechizmem, nie tylko w procesie zdrowienia indywidualnym każdego alkoholika, ale są trwałym spoiwem istnienia Wspólnoty AA. Tego nie posiadają instytucje odpowiedzialne za stan zdrowia, utrzymanie abstynencji, trzeźwości w naszym narodzie. W tych trzech legatach nie ma mniej ważnych, ważniejszych zapisów. Każdy z nich jest bardzo ważny, z zachodzącą korelacją, nie ma żadnej gradacji, stopniowania. Jedynym warunkiem by spełniały swoją wspólnotową funkcję jest ten, że musi, między nimi, zachodzić, i zapewniam, że zachodzi znak równości.

Stanowią ONE jednolitą CAŁOŚĆ. Logo AA by było skutecznym i trwałym środkiem przekazu musi stanowić MONOLIT. Poza sugestiami zawartymi w 12 Krokach/12 Tradycjach AA bardzo ważną funkcję, która jest podstawowym przesłaniem w mityngu AA, musi istnieć  związek pomiędzy uczestnikami spotkania. W AA wiele jest, poza sugestiami (również przez niektórych zwanym programem), bardzo ważnych i mniej ważnych sentencji, zapisów, myśli, publikacji, niezbędnych w procesie zdrowienia.

Jedna wspólnota – wiele wyznań. We wspólnocie nie wolno nam się wywyższać, ażeby nigdy nie uważano nas za twórców i założycieli nowego wyznania religijnego. Wyznajemy z pokorą, że zasady AA wywodzą się ze starych, sprawdzonych źródeł.

Jedną z nich jest nieśmiertelny tekst, zapis ludzkiej mądrości, najczęściej czytany ze wszystkich innych tekstów na spotkaniach WSPÓLNOTY AA na całym świecie - to DESIDERATA. Kiedy przyszedłem na pierwszy mityng, bogaty w doświadczenia, tak mi się wydawało, wyniesione wprost z profesjonalnego ośrodka uzależnień, nie zakładałem na dłużej „zagrzania” miejsca we Wspólnocie. Wręcz przeciwnie, czułem do innych uczestników spotkania, mitingów, nieuzasadnioną awersję.

Stało się jednak inaczej. Nie jestem w stanie wytłumaczyć tego fenomenu, tym bardziej, że mądrości, wiedza zdobyta w ośrodkach uzależnień utrudniały mi (wyjmij watę z uszu i włóż sobie w usta) na grupach AA słuchanie drugiego uczestnika, co w konsekwencji okazało się dla mnie jedyną podstawą w procesie zdrowienia (SAMODIAGNOZA).

Tu również dowiedziałem się, „że nie należy czerpać z rzeki, może być w niej mętna woda …. ale z jej źródeł”. Takim źródłem okazał się, nie tylko dla mnie, miting AA czyli spotkanie z drugim alkoholikiem. To dzięki słuchaniu drugiej osoby (na mityngu mówimy, dzielimy się sobą w pierwszej osobie „JA”) mogłem zdiagnozować swoją chorobę, poznać samego siebie, ze wszystkimi niedoskonałościami, wadami, rzadziej zaletami.

redakcja_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Antoni Malewski
Antoni Malewski Wczoraj, 07:47
W całym procesie picia alkoholu przez człowieka, nie jest to reguła, ale ... ale też trzeba odróżnić "pijaka" od człowieka alergicznie uczulonego na alkohol czyli "alkoholika". Nie każdy pijący, nawet dużo, jest alkoholikiem ale może się nim stać w czasowej konsekwencji, jeżeli utrzyma tę CZĘSTOTLIWOŚĆ. Pijak pije dopóki ma pieniądze, czy to swoje czy pożyczone, CZY KTOŚ MU POSTAWI. Przy ich braku może nie pić tygodniami, natomiast alkoholik (tracący kontrolę w trzech podstawowych dziedzinach życia - PRACA, ODPOCZYNEK, SEN), nie musi się upijać, alkoholik nie może pełnić podstawowych funkcji życiowych, jeżeli nie wprowadzi do organizmu choć "szczyptę" alkoholu, pod różną postacią (piwo, wino, wódkę czy inne alkoholo podobne substancje jak np. denaturat, krople inoziemcowe czy amol itd itp). Znam wielu alkoholików, również w naszym mieście, którzy nigdy się nie upili, a ... a nie potrafią bez wprowadzenia alkoholu do organizmu nic zrobić wokół siebie, przejść na drugą stronę ulicy czy wykonywać proste, zarobkowe prace, czynności fizyczne jak i umysłowe. Nie bez kozery, nauka, medycyna, WHO odkryła i zakodowała ją jako CHOROBĘ o nazwie - ALKOHOLIZM (niczym polskie dywizjony lotnicze w bitwie o Anglię np "Dywizjon 303") w kodeksie chorób pod blokiem numerów "300" i wyżej. Pijak może się napić jak tylko chce, alkoholik MUSI się NAPIĆ, żeby porzeżyć jednostkę czasu tj "24 godziny".
nieważne
nieważne 02.05.2021, 12:12
Właśnie dziś minęło równo 10 lat jak zerwałem z nałogiem a piłem ze 20 lat i to dużo. Od 10 lat nie miałem nawet kropelki w ustach. Jednego jestem pewien. Nie da się człowieka zmusić do zerwania z nałogiem. Albo się chce albo nie. Przy czym mówiąc, że ktoś chce, nie mam na myśli kogoś, kto ogłasza to wszem i wobec, że zrywa z nałogiem tylko kogoś kto naprawdę do tego dąży a nie tylko udaje. Jakikolwiek masz nałóg tylko wówczas możesz zerwać z nim. Wszystko siedzi w naszej głowie. Życzę wszystkim którzy są uzależnieni zerwania z nałogiem, pamiętajcie, wygrana po ciężkim meczu dużo lepiej smakuje niż te lekkie. Z alkoholizmem walczy się cały czas, nie urlopu od tej walki to dlatego jest takie ciężkie, każdej godziny, każdego dnia trzeba odmawiać sobie i innym tego "to tylko jeden kieliszek, to tylko jedno piwko", jeśli nie napijesz się pierwszego to nie napijesz się ani drugiego, ani żadnego następnego. Życzę wam zdrowia i sukcesów w walce z nałogiem.
Ajdejano
Ajdejano 30.04.2021, 21:24
Tolo: cały ten twój "cykl" tych materiałów na temat: alkoholizm/wspólnota AA, zaczyna mi pachnieć taką trochę sekciarską działalnością.
Wyjaśniam, dlaczego:
- ci, którzy już wpadli w alkoholizm - oczywiście nie będą czytać jakiegoś-tam "Naszego Tomaszowa" w tym temacie. Oni są: albo już nawaleni, albo trzeźwieją, mają kaca i kombinują jak tu zdobyć kasiorkę, aby jak najszybciej uzupełnić braki alkoholu w organizmie,
- ci, którzy są AA - też nie będą czytać jakiegoś-tam "Naszego Tomaszowa" w tym temacie. Dla tych osobników i osobniczek, te Twoje pogadanki, to zbyt długie teksty do przeczytania i do przemyślenia.

Więc, nie dziwię się, że ten temat trafia w próżnię.

Pozdrowienia.

Pozostałe