Spada forma, mnóstwo wakatów. Nie ma chętnych do pracy w Policji.

  • 07.06.2021, 13:34 (aktualizacja 09.06.2021, 16:18)
  • News4Media
Spada forma, mnóstwo wakatów. Nie ma chętnych do pracy w Policji. lodzka.policja.gov.pl
W Dzienniku Urzędowym polskiej policji ukazało się zarządzenie Komendanta Głównego, wedle którego funkcjonariuszom obniżono progi sprawnościowe, jakie muszą pokonywać w czasie corocznych testów. Czy powinniśmy obawiać się, że spadająca forma mundurowych wpłynie na nasze bezpieczeństwo?

Wytyczne Komendanta Głównego Policji ws. testów sprawnościowych wzbudziły podejrzenie mediów, że funkcjonariusze, którzy stoją na straży naszego bezpieczeństwa, są w słabszej formie niż jeszcze kilka lat temu. Jeśli wziąć pod uwagę ten sam dokument z 2011 r. okazuje się, że każde z ćwiczeń ma dziś normy łatwiejsze do zrealizowania niż poprzednio. „Powód jest zaskakujący – idzie w ślad za spadkiem ogólnej kondycji społeczeństwa, a więc i funkcjonariuszy. Zamiast podnosić poprzeczkę, będą mogli być mniej sprawni.” – czytamy w dzienniku Rzeczpospolita.

Czy te obawy są słuszne?

„W jaki sposób w ciągu dekady kondycja funkcjonariuszy spadła, widać na przykładzie wymogów sprawnościowych z zarządzenia szefa KGP z 2011 r. i obecnego, z maja. I tak np. bieg „po kopercie" najsprawniejsi policjanci (mężczyźni) muszą wykonać już nie w 23,5 sekundy, ale w 23,8 (w grupie wiekowej do 29 lat), z kolei w przypadku 40–50-latków granice przesunięto znacznie: z 24,7 do 25,1 sekundy.” – czytamy analizę zmian gazety Rzeczpospolita.

Przesłaliśmy do Komendy Głównej Policji prośbę o wyjaśnienie, czy obniżenie norm sprawnościowych było wynikiem pogarszającej się kondycji policjantów. Odpowiedź otrzymaliśmy w oficjalnym komunikacie, który pojawił się na stronie KGP po naszym kontakcie:

„Wbrew niektórym sugestiom medialnym, zmiany w testach sprawności fizycznej policjantów nie wynikają ze spadku ogólnej kondycji fizycznej społeczeństwa, a wręcz służą zintensyfikowaniu działań mających na celu utrzymanie przez wszystkich policjantów jak najlepszej sprawności fizycznej przez cały okres służby bez względu na wiek, staż czy płeć.”

Takie wyjaśnienie policji może wydawać się sprzeczne z przyjętymi w zarządzeniu nowymi zasadami. Z jednej strony obniżane są wymagania sprawnościowe, z drugiej zaś KGP twierdzi, że chce w ten sposób zwiększyć aktywność fizyczną wśród funkcjonariuszy. To wzajemnie się wyklucza. Obawy dziennika mogą zatem być w pełni podstawne. Policja tłumaczy się jednak, że normy te są na tyle wysokie, aby ich wykonanie było gwarancją, że funkcjonariusz będzie w stanie prawidłowo wykonywać czynności służbowe. Argumentem ma być fakt, że "na przestrzeni lat nie odnotowano sytuacji, w których policjanci w obowiązkowych terminach nie zaliczali testów sprawności".

Testy nikogo nie ominą

Jak podkreśla policja w swoim komunikacie, istotną zmianą jest zniesienie możliwości nieprzystąpienia do egzaminów w wyjątkowych sytuacjach, np. w czasie odbywania delegacji służbowej. Wcześniejsze zarządzenia dawały taką możliwość, jednak w świetle nowych zasad, testy będą obowiązkowe dla każdego funkcjonariusza. Ponadto wprowadzona zostaje zasada, że egzamin uznany będzie za zaliczony, jeśli z każdego ćwiczenia policjant uzyska ocenę min. dopuszczającą. Wcześniej obowiązywała średnia ze wszystkich wykonywanych zadań.

Problem z wakatami

Policja od dłuższego czasu boryka się z brakiem chętnych do służby. Odkąd zniesiono możliwość przejścia na emeryturę po 15 latach służby, liczba osób zainteresowanych pracą sukcesywnie spada. Nie zachęcają też zarobki. W całym garnizonie łódzkim w ubiegłym roku było ponad 500 wolnych wakatów. Do służby zgłosiła się połowa tej liczby.

Problemy kadrowe pogłębiają liczne zwolnienia chorobowe (w tym długoterminowe). W dodatku dużą grupę stanowią obecnie kobiety, które korzystają ze zwolnień ciążowych, czy urlopów macierzyńskich. Pozostali policjanci są więc mocno przeciążeni pracą. 

W komendzie powiatowej policji w Tomaszowie Mazowieckim pracuje obecnie 270 osób. Z tej liczby 213 to policjanci i policjantki. 

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Pawełek
Pawełek 08.06.2021, 15:09
Nie ma chętnych i nie będzie, już dawno było o tym wiadomo.
Niewdzięczna praca 24 godz., świątek, piątek, na zmiany i wszyscy ich mają w głębokiej. d.u.p.i.e... społeczeństwo i ich b.mierni przełożeni, jak tylko pójdzie coś nie tak.
To nie wiem, dlaczego takie wielkie zdziwienie zapanowało... raczej normalka.

Jest problem na mieście, w domu, rodzinie, radź sobie sam, nie dzwoń na "CIA"... nie przyjedzie :-)))
Nie zniechęcaj Romek vel. Pawełek bo lepszych warunków nie proponujesz
Nie zniechęcaj Romek vel. Pawełek bo lepszych warunków nie proponujesz 08.06.2021, 16:43
Kandydaci i kandydatki są. Nie wszystkich przyjmują. Z Tomaszowa zgłaszają się nawet akwizytorki z hurtowni.
Kilku etapowa rekrutacja jeśli nie prchodzisz, to nie przechodzisz, niezależnie czy będzie wakat czy nie.

Oprócz jakichś wyjątkowych sytuacji, które zdażają się raz na dekadę, to jest 8 godzinna praca Czy niewdzieczna? Jak każda z bronią. Ja bym na przykład nie chciał mieć przy sobie przedmiotu którym mogę błyskawicznie kogoś zabić. Co prawda w Tomaszowie ale i pewnie w większości miast do 100 tysięcy takim narzędziem jest samochód, no ale zabijanie nim to dzicz, która mam nadzieje z czasem będzie się cywilizować (zapytajcie, albo pojedźcie tam sami – jak się człowiek czuje jako pieszy na ulicach niemieckich czy angielskich miasteczek)

Reszta w Policji – same plusy. Służba jasno zdefiniowana nie jak u prywaciarzy, że wyrzucić może Cię każdego dnia, gdy wstanie lewą nogą, czy osa go w du.pę w ogródku ugryzie dzień wcześniej, a najczęściej po prostu nie idzie, a winę zwalić najłatwiej na pracownice.

Pospolita drobna przestępczość jest coraz rzadsza, bo pracy w ostatnich latach nie brakuje. A ta co się zdarza to łachy do obezwładnienia średnio sprawną kobietę. Nawet pał już nie noszą.

Pieniądze na pensje w Policji są zagwarantowane, więc i konflikotowych akcji przłożony–podwładny na tym tle nie ma. Dostosować się, nie udawać księcia i wszystko jest ok. Oprócz dochodzeniówki to jest objeżdżanie miasta i papiery.
Pawełek
Pawełek 08.06.2021, 21:04
A ty księciuniu..., za to zaproponowałeś im mega lepsze warunki, buahhaahha _ jakieś opowieści z mchu i paproci Żwirka.
Papierów to tam są całe tony, i ich kserówki, a ich praca nie polega na objeżdżaniu asfaltu. B.słabe pojęcie masz o pracy niestety w tej niebieskiej formacji.
Jest właśnie idealnie tak jak opisałem wyżej.
Pojedyncze tylko egz. przychodzą do pracy w policji. Ściana zach. i centrum RP pustki w naborze. Trochę ciut lepiej to wygląda na wschodzie kraju, sprawdź. Im więcej dostępnej normalnej pracy na rynku, tym będzie jeszcze b.brakować ludzi do tej ciężkiej, niewdzięcznej roboty policyjnej. A kasting, nabory i ich umiejętności nic tu nie zmienią, nie ma chętnych i już. Inaczej nie będzie. Teraz młodzieżówka ma inne priorytety i leje... na całą policję. Jest ona tylko potrzebna jak dzieje się im krzywda, wtedy jest lament i płacz. Tak też zachowuje się większość społeczeństwa. O ich słabych przełożonych nie będę tu wspominał, szkoda czasu i nie ma też o kim. Choć jak wszędzie, paru (z 4) jest "z jajem", reszta to... ... niech opiszą lepiej policjanci.
PS. do wiadomości nie jestem księciuniu, jakiś tam "twój Romek vel...x" _ pomyłka :-)))
Policja i Wojsko Polskie coraz bardziej porządaną pracą
Policja i Wojsko Polskie coraz bardziej porządaną pracą 09.06.2021, 02:53
Są jakieś dane ile osób się zgłasza a ile odpada?

Skąd to przekoanie?

To? „W całym garnizonie łódzkim w ubiegłym roku było ponad 500 wolnych wakatów. Do służby zgłosiła się połowa tej liczby”

250 osób przystąpiło do pracy? Czy zgłosiło się podczas rekrutacji? :) Bo jednak różnica zasadnicza.

Mi się wydaje, że jednak do aplikowało wiele więcej. Nie publikują, bo nie chcą straszyć.

Do WOTu ludzie się pchają, do Policji by nie chcieli. Rzeczywiście.

Napisałeś trochę o własnych wyobrażeniach na temat aspiracji młodzieży – czyli pewnie własna firma. Tak jest :)) Kto ma choć odrobinę oleju w głowie, cokolwiek wie o problemach – przede wszystkim nasycenia rynku, przeobrażeniach w handlu (bo jeśli chodzi o Tomaszów to tylko to wchodzi w grę, jeśli ktoś pochodzi z normalnej, nie uprzywilejowanej rodziny), ten nie bierze tego nawet pod uwagę.

Swoją drogą przydałby się jakiś tekst na temat tych poobdzieranych elewacji dopiero co wyremointowanych przez miasto kamienic. Firemki – krzaki. 2–3 lata. Samo centrum miasta :( Na początku Warszawskiej też. Od Kapsla dalej do Tesco. Boziu jaka ohyda.

Czasem nawet nie chce im się zdemnotować swojego szyldu. Zamocowanego na chama na kołki rozporowe wiercone na tyle niechlujnie, że wokół kołka kilka centymentrów zniszczonej powierzchni. Wystaje ta biała śiatka spod tynku Bleeee.

Gdy je w końcu jednak zdejmą pozostają jedynie właśnie te dziury i zacieki z deszczu wymieszanego ze smogiem. Sama powierzchnia nawet nie zdjążyła zmienić barwy od słońca i pod tym względem się nie odróżnia od reszty.

Wracając do Policji. Może rzeczywiście dobrym pomysłem jest tworzenie klas mundurowych. Zawsze część z tych dzieci zgłosi się zgodnie z predyspozycjami i rekrytacje przejdzie. Nie wiem jak tam z WFem, a na to powinien być kładziony nacisk. Pompoiwanie bicepsa na sterydach często, to nie sprawność fizyczna.

Przy WFie jeszcze mi się przypomniało. Zatrzymaj się kiedyś po deszczu przy boisku Mechanika. Ile ono ma lat? 6? 8? Na całej długości kałuża. Niech się modlą o globalne ocieplenie piwesze przymrozki i to będzie pękać. Tartan w Samochodówce to samo. Po prostu dramat. Kto to odierał i komu zlecno wykonanie tego.


Pozostałe