Pielęgniarki nie do zastąpienia

  • 10.07.2021, 09:52 (aktualizacja 15.07.2021, 13:24)
  • redakcja
Pielęgniarki nie do zastąpienia
Sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest dramatyczna. O tym, że zbliża się kryzys wiadomym było już od co najmniej kilku lat. Zaczyna brakować personelu medycznego. Dotyczy to zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek, które są fundamentem całego systemu. Bez kobiet w czepkach opieka zdrowotna przestanie istnieć. Tymczasem ponad 27 proc. obecnie pracujących pielęgniarek i położnych jest uprawnionych do przejścia na emeryturę. Jeśli zdecydują się na rezygnację z zawodu, 273 szpitale pozostaną bez kadry. Są to szokujące dane i problemy dotyczą wszystkich placówek medycznych. Także w Tomaszowie Mazowieckim. Rządzący wydają się nie dostrzegać, że potrzebne są zmiany. W tym te, które dostosowywać będą oświatę do współczesnych wymogów. Podjęta kilka lat temu próba przywrócenia liceów pielęgniarskich miała skrócić drogę dojścia do zawodu i zaradzić niedoborom kadrowym. Została jednak zablokowana przez związki zawodowe. Te same związki dzisiaj biją na alarm i proszą o pomoc Najwyższą Izbę Kontroli.  Marian Banaś, podjął decyzję o powołaniu specjalnego Zespołu Analizy Ryzyka. 

7 lipca 2021 r. przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych oraz Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych spotkały się z prezesem Najwyższej Izby Kontroli, Marianem Banasiem.  Skargę do NIK pielęgniarki zapowiadały jeszcze w czerwcu po serii protestów w sprawie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach. Ich zdaniem władze RP doprowadziły do zagrożenia bezpieczeństwa życia i zdrowia Polek i Polaków.

Prezes NIK,  podjął decyzję o powołaniu specjalnego Zespołu Analizy Ryzyka, którego celem będzie zaplanowanie, przygotowanie, a następnie prowadzenie systemowej kontroli dotyczącej szeroko rozumianych zagrożeń dla bezpieczeństwa systemu ochrony zdrowia w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii przedstawionych przez pielęgniarki i położne. Obszar ten zostanie również potraktowany priorytetowo jako jeden z elementów przygotowywanego obecnie Raportu o Stanie Państwa.

Ze środowiska medycznego od lat napływają niepokojące informacje. Medycy alarmują, że rozkład struktury wieku w zawodzie pielęgniarki i położnej wskazuje na brak zastępowalności pokoleń. Ponad 60 tys. osób zatrudnionych na tych stanowiskach, mimo nabycia uprawnień emerytalnych, wciąż pracuje w zawodzie. To aż 27,2 proc. ogółu zatrudnionych.

Gdyby wszystkie pielęgniarki i położne uprawnione do przejścia na emeryturę, zdecydowały się obecnie na odejście z zajmowanych posad, 272 szpitale pozostałyby bez kadry. Zgodnie z prognozami, w 2030 r. bez pracowników zostaną 482 szpitale.

 Obecny kryzys pokazuje w jaki sposób traktowana jest ochrona zdrowia. Reformowanie ma charakter symboliczny. Nie pomogą tu żadne pieniądze, ani zwiększenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. System wchłonie wszystkie pieniądze, jakie do niego dostarczymy, bez zmian strukturalnych, będą to jednak fundusze zmarnowane 

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych oraz Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych zgłosiły do NIK również szereg wątpliwości związanych z wydatkowaniem środków publicznych w związku z przeciwdziałaniem pandemii Covid-19.

 

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe