Dyplom dobrej uczelni to za mało 

  • 17.09.2021, 18:22 (aktualizacja 21.09.2021, 14:11)
  • Bożena Kubicka
Dyplom dobrej uczelni to za mało 
Jak wynika z danych Powiatowego Urzędu Pracy w Tomaszowie Maz. zapotrzebowanie  na pracowników fizycznych o konkretnych zawodach wciąż rośnie i o wiele lepiej radzą sobie oni na rynku pracy niż absolwenci wyższych uczelni. Firmy gotowe są zapłacić każdą cenę za operatorów wózków widłowych, mechaników, elektryków, murarzy, magazynierów, pomocników zbrojarza, konserwatorów urządzeń dźwigowych. Tych ostatnich jest wciąż zbyt mało.

W urzędach pracy w łódzkiem aż 70 proc wszystkich ofert adresowanych jest do pracowników fizycznych, 20 proc. do absolwentów uczelni wyższych, 10 proc. do osób bez  kwalifikacji. Z czego to wynika? Otóż sytuacja ta spowodowana jest w dużej mierze niedopasowaniem struktury kształcenia do wymagań pracodawców i szybkim wzrostem liczby osób z wyższym wykształceniem, których rynek pracy nie jest w stanie „wchłonąć”.

Jak podkreślają pracownicy PUP w Tomaszowie Maz. niedopasowanie systemu edukacji do potrzeb rynku wymaga od absolwentów elastyczności i gotowości podjęcia pracy w innym zawodzie niż wyuczony. Jak się więc okazuje dyplom dobrej uczelni to za mało, aby pracować.

Czasem firmy poszukują pracowników z niewielkim doświadczeniem na zastępstwo np. do działu obsługi klienta, czy na stanowiska asystenckie. Osoby te mają większą szansę na zaprezentowanie się potencjalnemu pracodawcy. Ryzykują tym samym konieczność konkurowania z większą liczbą kandydatów o zbliżonych kwalifikacjach. Zarobki pracowników fizycznych wahają się od 3 tys. zł do nawet 10 tys. zł brutto miesięcznie i są porównywalne z tymi, jakie otrzymują osoby po studiach.

Pracownik fizyczny, który nie miał dużej przerwy w zatrudnieniu, ani nie został nigdy zwolniony dyscyplinarnie nie będzie posiadał problemów ze znalezieniem pracy. W aktywizacji osób bezrobotnych dużą rolę odgrywają Kluby Pracy, które poprzez organizowanie szkoleń oraz doradztwo zawodowe pomagają ludziom w różnym wieku odnaleźć się na rynku pracy.

Pan Arkadiusz, którego spotkałam w PUP ma uprawnienia do pracy w magazynie. Przez trzy lata pracował na tym stanowisku w Anglii. „Wróciłem do kraju w zeszłym  tygodniu” – opowiada. „Myślałem, że po powrocie nie znajdę tak łatwo pracy. Jak się okazało mam już trzy oferty i teraz zastanawiam się, którą z nich wybrać”. Działy HR i firmy rekrutacyjne czekają na potencjalnych kandydatów. Warto skorzystać z tej okazji.

Bożena Kubicka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe