Poród na szpitalnym parkingu. Położnikiem okazał się sierżant

  • 23.09.2021, 12:15 (aktualizacja 23.09.2021, 14:03)
  • News4Media
Poród na szpitalnym parkingu. Położnikiem okazał się sierżant policja Ireneusz Iwańczyk z młodą mamą i chłopcem, którego na świat przyjął policjant.
Mimo że wszystko działo się pod szpitalem, to nie lekarz i nie zawodowy położnik odebrali poród. Chłopiec przyszedł na świat przy pomocy zupełnie kogoś innego.

Środa, wieczór. Sierżant  Ireneusz Iwańczyk z komendy policji w Kozienicach (województwo mazowieckie) spokojnie siedział w radiowozie. Auto było zaparkowane pod miejscowym szpitalem. W pewnym momencie mundurowy usłyszał bardzo głośny krzyk.

Natychmiast wybiegł z radiowozu i podbiegł do auta stojącego na parkingu. Tam zauważył mężczyznę z kobietą, która krzyczała, że zaczyna rodzić.” – relacjonuje sytuację policja i dodaje, że Iwańczyk zareagował natychmiast: „Funkcjonariusz założył rękawiczki i widząc wystającą główkę dziecka, odebrał poród”.

To nie koniec, bo w pewnym momencie noworodek zaczął się krztusić. Sierżant przełożył dziecko na dłoń i klepnął, a wtedy chłopiec, który dopiero co przyszedł na świat, wydał głos. Kiedy sytuacja była już opanowana, policjant delikatnie podał maleństwo matce. Chwilę potem na miejsce dotarli pracownicy szpitala.

Jak przekazał funkcjonariusz, było to dla niego niesamowite przeżycie. Sam za kilka miesięcy zostanie ojcem i od pewnego czasu czyta książki dotyczące macierzyństwa, co ułatwiło mu odebranie porodu.” – dodaje policja.

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe