Nagórzyce to nie tylko Groty. Mieszkańcy nie chcą być miastem.

  • 12.10.2021, 14:00 (aktualizacja 12.10.2021, 14:09)
  • redakcja
Nagórzyce to nie tylko Groty. Mieszkańcy nie chcą być miastem. Kotlinowa - ulica, której nie ma
Ruszyły spotkania Prezydenta Miasta z mieszkańcami Tomaszowa Mazowieckiego po przerwie związanej z pandemią Sars-Cov-2. Zazwyczaj były one okazją do prezentacji pomysłów, zamierzeń, planowanych inwestycji w danej dzielnicy i rozmów na temat potrzeb. Tym razem było inaczej, by nie powiedzieć.... dziwnie. Nagórzyce to peryferie miasta i to nie tylko w sensie "kartograficznym". Włączono je w granice Tomaszowa jeszcze w czasach PRL, tereny wiejskie miały stać się nową dzielnicą mieszkaniową. Chciano tu budować blokowiska. Na szczęście do tego nie doszło. Dzisiaj "nagórzycanie" żałują, że z ich wsi zrobiono dzielnicę. Porównują się do sąsiedniego Wiaderna, przywołują inwestycje, jakie poczyniła gmina wiejska pod rządami Franciszka Szmigla.

Władze Tomaszowa Mazowieckiego przespały swój najlepszy czas i nie wykorzystały walorów, jakie posiadają Nagórzyce. Nie dostrzegły też zagrożeń, jakie niesie ze sobą migracja ludności  do okolicznych miejscowości, zlokalizowanych najczęściej w gminie wiejskiej Tomaszów, Spale, Inowłodzu. Szansę natomiast pochwycił wójt Franciszek Szmigiel, który szybko "załapał", że tomaszowscy "emigranci" , którzy szukają miejsc do budowy swoich domów, to najczęściej osoby zamożne, które przyniosą do gminy nie tylko podatek od nieruchomości, ale również dostarczą wpływy z podatków osobistych. Tej migracji ludności nie trzeba się dziwić. Ucieczka przed smogiem, poszukiwanie lepszych warunków życia nie powinny być czymś zaskakującym... a chyba dla wielu osób takim jednak jest.  

Na wczorajszym spotkaniu mieszkańcy Nagórzyc krytykowali między innymi długi czas wydawania decyzji o warunkach zabudowy, Nie jest to jednak podstawowy problem związany z gospodarką przestrzenną. Miasta nie chce godzić się na lokalizację budynków wielorodzinnych (i słusznie). Jednak by te problemy raz na zawsze uregulować, należy przyjąć miejscowy plan zagospodarowanie, by to zrobić konieczna jest zmiana studium, ponieważ część terenów, to nadal tereny rolne. Obecny na spotkaniu Dariusz Żeleźny zapowiedział, że zmiany zostaną wprowadzone i plan zostanie przyjęty. Trochę szkoda, że miasto zwlekało z tym kilkadziesiąt lat. 

Problemów w Nagórzycach jest więcej. Od dłuższego czasu trwa konflikt miasta ze wspólnotą gruntową. To on zdominował wczorajszą dyskusję. Wspólnota dysponuje 40 hektarami gruntów, które wydzierżawia. Kilka lat temu na jej terenie zbudowano ścieżkę rowerową. Teraz właściciele terenu domagają się aby za grunty zapłacić. Podkreślają, że nie chcą ścieżki psuć, ale że trzeba sprawę formalnie uregulować. Zdaniem władz stawki za metr kwadratowy, jakie proponuje zarząd wspólnoty są zbyt wygórowane.  

Własnością Wspólnoty jest również fragment ulicy Kotlinowej, która tak naprawdę ulicą.... nie jest. Mieszkańcy, którzy mają przy niej swoje domy formalnie nie mają do nich dostępu.. Jedynie dobra wola wspólnoty sprawia, że można tędy dojechać do zabudowań. Wspólnota chce aby miasto jako priorytet potraktowało wykup kawałka ziemi pod powstanie ulicy po cenach rynkowych oraz zgadza się na mediacje w tej sprawie. Wojna polsko - polska w Nagórzycach trwa. Pojawiają się wzajemne oskarżenia, a Prezydent zachęca do rozliczenia zarządu wspólnoty gruntowej z przychodów jakie generuje dzierżawa terenów  

Obecny na spotkaniu Piotr Kucharski, radny i równocześnie mieszkaniec dzielnicy przekonywał, że nieodpłatne przekazanie   gruntów pod budowę drogi jest w interesie wspólnoty. Dzięki temu wartość ich gruntów powinna wzrosnąć o 1000 procent. 

 Rozmawiano także o planowanym przejęciu przez miasto ulic Nagórzyckiej oraz Jana Pawła II od ronda Sybiraków (skrzyżowanie z Wandy Panfil). Zmiana kategorii drogi powinna co najmniej ograniczyć ruch pojazdów ciężkich w tym miejscu. Miasto zapowiada inwestycje w ramach Polskiego Ładu. 

Marcin Witko wspomniał także o uregulowaniu prawnym własności nieruchomości, na której zlokalizowana jest siedziba ochotniczej straży pożarnej. Zapowiedział termomodernizację budynku oraz zagospodarowanie terenu wokół. Inwestycja z środków funduszu ochrony środowiska może kosztować nawet 2 miliony złotych. 

- Tak się zastanawiam czy nie lepiej byłoby od podstaw postawić remizę mniejszą i bardziej atrakcyjną niż inwestować w tą obecną "stodołę".  Przykładem jest OSP Łazisko. Obecnie budynek zajmuje centralną część działki.  Dzięki temu można byłoby cały teren lepiej zagospodarować - mówi mieszkaniec dzielnicy Piotr Maciejewski. 

Mieszkańcy pytali o przebudowę ulic Starowiejskiej i Ludowej. Zaplanowano ją na lata 2022-2023. Przyspieszenie jej realizacji i skrócenie procesu inwestycyjnego do jednego roku uważają za sprawę priorytetową. Jest to droga prowadząca m.in. do pobliskiej szkoły. Brak chodnika i jeżdżące tędy ciężarówki stanowią duże zagrożenie. 

Poważnym problemem jest też brak chodnika wzdłuż ulicy Nagórzyckiej w kierunku do Grot. Obecnie budowany jest fragment na odcinku od ul. Starowiejskiej. Inwestycję realizuje powiat tomaszowski. 

 

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Tomaszowianin
Tomaszowianin 13.10.2021, 10:47
Może i forma pisania przez autora pozostawia wiele do życzenia, to jednak faktem jest, że w naszym mieście buduje się bloki gdziekolwiek bez zachowania ładu przestrzennego. Przykłady: apartamentowiec na ul. Wiejskiej pomiędzy budynkami jednorodzinnymi, budynki wielorodzinne na ul. Długiej, okolice ul. Słowackiego, Zgorzelickiej, Grunwaldzkiej, blok przy ul. Chopina stojący prawie na domu od strony ul. Garbarskiej. Takie przykłady można by mnożyć. Czy miasta nie stać na architekta z prawdziwego zdarzenia, który zapanuje nad tym bałaganem? Mieszkanie w odległości ok. 5 m od kopcącego komina starego budynku jak ma to miejsce na ul. Wiejskiej nie jest komfortowe dla mieszkańców okolicznych bloków.
Smog
Smog 12.10.2021, 17:01
Co do smogu… czy w ościennych gminach ktoś go w ogóle mierzy? Bo wszczęcie sezonu oczy szczypią przejeżdżając…
Jaruba
Jaruba 13.10.2021, 13:44
Znalazł się, ku..., następny "polonista" . Cytat: "Bo wszczęcie sezonu oczy szczypią przejeżdżając… ". Też byłeś nawalony, "cy cóś" ?!
Prywaciarze to smog
Prywaciarze to smog 12.10.2021, 11:55
Ej, ale u nas w blokowisku smrodzi smogiem typek od dawnego warsztatu samochodwego. Takie tam bzdury, dookoła mnie wszyscy mają auta, nikt tam nigdy nic nie naprawial. Tylko to syfiarstwo smrodzi. Teraz są jeszcze jaja bo dobudowali plombę i komin jest ...5 metrów od okien. Przepraszam, ale hahahahaha :) To już wtedy zaczynała się patodeweloperka. To jest spółdzielcza plomba, ale chodzi o mentalność.
Szkoły nie, bo szkoda czasu, na łoko zmieści się, no to jest.

Ale wracając do wioch pod Tomaszowem.
To co? Tam na wiochach nie ma takich mieszkańców, co to po babci mają domek? Oni wszyscy są zamożni? Nie palą syfem?

Bzdury tam.

Wystarczy przejechać przez wieś by zobaczyć te walące się chałupy. To na zakręcie gdy się jedzie od grot? To są zamożni ludzie?

Wracając do bloków.
Właśnie z tej perspektywy to wpuszczanie tej prywatnej zabudowy przy blokowiskach było błędem. PRL to powinna wywłaszczyć dać im mieszkania w blokach, albo niech się się wynoszą. Tak było przy Wiejskiej z kilkoma domkami.
Jaruba
Jaruba 12.10.2021, 14:42
Przed napisaniem tego tekstu: albo dobrze byłeś nawalony, albo masz dobrze poprzestawiane klepki z mózgownicy. O sposobie twojego pisania po "polsku" , już nie wspomnę.

Jeżeli z główką masz ogólnie w porządku (nie wchodźmy w szczegóły, co do tej twojej główki), to przed następnym wpisem: nic nie pal, nic nie pobieraj, nic nie wstrzykuj.

Jeżeli to, co napisałem powyżej, nie miało miejsca, to napisze tylko tak: głupków nie robią, sami się rodzą.

Pozostałe