NIK krytycznie o policji i urzędach. Strach jeździć samochodem

  • 13.10.2021, 12:40 (aktualizacja 13.10.2021, 16:03)
  • News4Media
NIK krytycznie o policji i urzędach. Strach jeździć samochodem iStock
„Dane z polskich dróg powinny przerażać.” – mówi szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Najnowszy raport pokazuje, jak bezskuteczna jest walka z pijanymi kierowcami. Winę za to ponosi policja, urzędnicy i programy profilaktyczne, których właściwie nie ma.

Najnowszy raport pokontrolny NIK jasno wskazuje, że Polska jest tym krajem w UE, w którym najłatwiej można zginąć na drodze. Na 100 wypadków śmierć ponosi średnio 9,5 osób i jest to najwyższy wskaźnik w Europie. W dużej mierze przyczyniają się do tego pijani kierowcy. „W 2020 r. kierujący będący pod działaniem alkoholu spowodowali 1 656 wypadków (7,9 proc. wypadków z winy kierujących), w których zginęło 216 osób (10,7 proc. wszystkich ofiar z winy kierujących), a rannych zostało 1 847 osób (7,7 proc. wszystkich rannych z winy kierujących).” – wyliczono przedstawiając wyniki kontroli. Co gorsza, dane wskazują na tendencję wzrostową, bo jeszcze w 2017 roku nietrzeźwa była jedna na 160 skontrolowanych kierowców, a trzy lata później już jedna na 70.

Nic nie pomaga

NIK stwierdza jasno, że działania mające na celu wyeliminowanie pijanych z dróg są nieskuteczne. To samo dotyczy prowadzących po zażyciu substancji odurzających. W latach 2017-2020 za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego skazano (w pierwszej instancji) prawie 26 tys. osób, które były już wcześniej prawomocnie karane za takie czyny. Rząd nie podjął skutecznych działań, aby przeciwdziałać sytuacji. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego nie wskazała żadnych konkretnych rozwiązań. Jej praca ograniczała się do corocznej analizy statystyk, a przygotowywane zestawienia nie były kompletne.

Kontrole NIK wykazały też niską ściągalność należności Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Wysokość niewpłaconych kwot na jego rzecz przekroczyła w 2019 r. 240 mln zł (tj. ponad 77 proc. kwot orzeczonych przez sądy nawiązek i świadczeń pieniężnych). Wśród przyczyn tego stanu zidentyfikowano brak sankcji za uchylanie się od zapłaty zasądzonych kwot oraz bezskuteczną egzekucję komorniczą.” – punktuje kolejne działania NIK i dodaje, że z analizy spraw wynika, iż podnoszenie kar za „jazdę po pijaku” nie przyczynia się do zmniejszenia liczby przestępstw.

Opieszałość

Nie tylko strona rządowa, w ocenie kontrolerów, jest winna tej sytuacji. Zastrzeżenia są także co do pracy urzędów powiatowych. Zdarzało się, że nie wydawały one decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, gdy wymagały tego przepisy. Inne urzędowe działania – jak wysłanie kierowcy na kurs reedukacyjny – były nieterminowe i podjęte z błędami. Rekordem jest wystosowanie pisma po 434 dniach od wpływu do urzędu prawomocnego wyroku sądu. Zresztą sami sędziowie przekazywali informacje do starostw z opóźnieniem. „W wypadku zakazu prowadzenia pojazdów na krótki okres, taka zwłoka uniemożliwiała starostom wydanie decyzji o cofnięciu uprawnień kierującemu i w konsekwencji konieczne było wydanie zatrzymanego prawa jazdy.” – podaje przykład błędów NIK.

Policja

Wiele słów krytyki pada także pod adresem policji. Wytyka się jej, że w drogówce pracuje coraz mniej osób. Policjanci nie są właściwie przeszkoleni i nie potrafią ocenić, czy kierowca znajduje się pod wpływem jakichś środków odurzających. System kursowy dla funkcjonariuszy jest źle skonstruowany i okazało się, że (w skontrolowanych komendach) 40 proc. funkcjonariuszy drogówki nie ukończyło takiego szkolenia. „Wyniki anonimowej ankiety przeprowadzonej przez NIK wśród policjantów drogówki są alarmujące, ponieważ ponad połowa respondentów nie potrafiła ocenić, czy kierujący znajduje się pod wpływem środków odurzających oraz jakie czynności powinna wykonać podczas przeprowadzania badań z użyciem każdego typu narkotestu.” – alarmuje Izba i dodaje, że ponad 3/4 policjantów nie posiadało podczas każdej służby urządzenia lub testera do przeprowadzania badań na obecność środków odurzających.

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

WuPe
WuPe 13.10.2021, 23:23
Można to przedstawić zupełnie inaczej, 92,1% wypadków miało miejsce w wyniku np. wymuszenia pierwszeństwa, niedostosowania prędkości, czy wtargnięcia pieszego. Porównując liczbę wypadków, które spowodowali nietrzeźwi kierowcy na tle reszty Europy jesteśmy na ostatnim miejscu. Pijany kierowca w Polsce nie jest kompletnie żadnym problemem, to mniej niż 1/10 kierowców, którzy spowodowali wypadek drogowy. Należałoby walczyć z brawurą i patologiczną jazdą tych trzeźwych.
.
. 14.10.2021, 11:03
Tak, właśnie. Dziękuję za ten komentarz. Ale kultura prędkości jeszcze musi poczekać na rozliczenie. Za jakiś czas, mi się wydaje, że nie wcześniej jak za 20-30 lat, wszelkie zjazdy jeżdżącego żelastwa będą traktowane jak dziś Hubertusy. Trochę niewygodne, trochę anachroniczne, organizowane wprawdzie no bo jeszcze są pasjonaci, ale jednak już okrajane z niegdyś z głównych atrakcji jakim było zabijanie zwierząt.

Co to znaczy promowanie w mediach auta o błyskawicznym przyspieszeniu czy osiągach na drodze? A do tej pory w głownie o tym w tych programach się mówi. Ano oznacza to tyle, że przeciętny Kowalski te osiągi będzie praktykował w miasteczku. .

To nie chodzi tylko o patostreamerów Frogów i innych, to jest problem kulturowy, wpychania masom do głów, ze super szybkie auto to jest ukoronowanie ich wysiłków życiowych. Żadne auto nie jest, bo auto w cywilizowanych miejscach w gęsto zaludnionej Europie nie powinno być już koniecznością.
SA.
SA. 13.10.2021, 17:40
"...ponad 3/4 policjantów... urządzenia lub testera do przeprowadzania badań na obecność środków odurzających" - no to Ameryki tu raczej nie odkryli. Nigdy nie było przecież tak, by każdy patrol, a gdzie tu mowa, że każdy policjant posiada wszystko, co mu Ojczyzna miała dać do służby, a skąd kasa na to? - słaby jakoś ten NIK (widać pełna nieznajomość formy pełnienia służby, ale kontroluujją) Trzeba kogoś przebadać, to dowożą do komendy lub wzywany jest stos. patrol (jeżeli są jakieś podejrzenia). Nie wszyscy policjanci zajmują się kontrolą drogową i kierowcami, na co tyle tych urządzeń niby, ale chybione wnioski już napisane ;-))
Ponadto w RD pracuje tylko kilka % policjantów z ogółu każdej komendy, to nie jest podstawowa i wyłączną działalność Policji... i NIK tego nie wie.
Banaś powinien coś jarzyć o organach ściągania, w końcu on i jego rodzinka też ma co nieco za uszami... ale immunitet :-))

Pozostałe