Ile zarabiają prezesi miejskich spółek?

  • 18.11.2021, 17:18 (aktualizacja 18.11.2021, 21:11)
  • redakcja
Ile zarabiają prezesi miejskich spółek?
Portal samorządowy opublikował kilka dni temu zestawienie obejmujące wynagrodzenia prezesów miejskich spółek wodociągowych w ważniejszych miastach w Polsce. Dla przykładu Henryk Mielcarz z Kielc zainkasował w 2020 roku 537 tysięcy złotych. Z kolei Jacek Kaczorowski z Łodzi otrzymał 397 tysięcy. W porównaniu takimi krezusami dochody Marii Chilińskiej z ZGWIK w Tomaszowie w wysokości 277 tysięcy złotych wypadają stosunkowo skromnie. Pozostali prezesi miejskich spółek zarabiają jeszcze mniej

Ustawa o samorządzie gminnym definiuje katalog zadań własnych, które leżą w jej kompetencjach i które zobowiązana jest realizować. Jest on stosunkowo szeroki i obejmuje między innymi całość tzw. gospodarki komunalnej. Należą do niej zaopatrzenie w wodę, odbiór nieczystości, zapewnienie komunikacji miejskiej, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz. Ponadto wykonuje zadania z zakresu pomocy społecznej, w tym ośrodków i zakładów opiekuńczych; wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej; gminnego budownictwa mieszkaniowego; edukacji publicznej itp. Ten sam akt prawny pozwala w celu wykonywania tych zadań powoływać różnego rodzaju podmioty i jednostki organizacyjne w tym spółki prawa handlowego. Ich działalność jest mocno sformalizowane podlega przepisom Kodeksu Spółek Handlowych. 

Wynagrodzenia członków zarządów, w tym prezesów od dawna budzą liczne zastrzeżenia. Tym bardziej, że stanowiska te są często "łupem" w partyjniackiej walce na szczeblu lokalnym. W ten sposób zatrudniani są zasłużeni działacze, zamiast wybitnych specjalistów. Przy czym warto zaznaczyć, że wynagrodzenie na poziomie 20-30 tysięcy miesięcznie, wypłacone specjaliście nie powinno nikogo dziwić. I w dużych miastach nie dziwi. W mniejszych miejscowościach budzi często społeczny sprzeciw. Ale nie tylko w nich Stowarzyszenie Przyjazne Kielce  protestuje przeciwko zarobkom w wysokości przekraczającej pół miliona rocznie wypłacanym Hanrykowi Milcarzowi. – W Kielcach dominanta zarobków, czyli tyle, ile zarabia najwięcej osób, to około 2 tysiące złotych, a prezes „wodociągów” dostaje miesięcznie 45 tysięcy złotych! Skala jest porażająca. Apelujemy, aby obniżyć zarobki prezesa do wysokości Torunia, wielkością porównywalnego do Kielc – mówił Arkadiusz Stawicki, prezes Stowarzyszenia .

Portal Samorządowy prezentuje zarobki prezesów podobnych spółek w innych miastach wojewódzkich. W czołówce "rankingu" znaleźli się także Witold Ziomek – prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu (488 870,84 zł), Piotr Ziętara – prezes Wodociągów Miasta Kraków (442 338,60 zł), Ireneusz Jaki – prezes spółki Wodociągi i Kanalizacja w Opolu (426 311,96 zł), a także Jacek Kaczorowski – prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi (397 213,06 zł). W łódzkiej spółce nieźle zarabiają też dobrze lokowani partyjni działacze tacy jak Arkadiusz Gajewski (radny sejmiku województwa łódzkiego), który zainkasował zainkasował w ubiegłym roku za zatrudnienie w tomaszowskim ujęciu wody ponad 136 tysięcy złotych. 

Większość prezesów komunalnych spółek zarabia jednak poniżej 300 tys. zł. Władysław Majewski – prezes Toruńskich Wodociągów, otrzymuje za pracę 178 tys. zł,   Bogusław Andrzejczak – prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Gorzowie Wlkp. (219 151,68 zł), Sławomir Matyjaszczyk – prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie (254 039,40 zł), Krzysztof Witkowski – prezes Zielonogórskich Wodociągów i Kanalizacji (287 850,07 zł) oraz Beata Wiśniewska – prezes Wodociągów Białostockich (285 396,66 zł). 

W Tomaszowie Mazowieckim prezesem spółki ZGWiK jest pani Maria Chilińska. Za swoją pracę w ubiegłym roku (zgodnie z oświadczeniem majątkowym) otrzymała 278 tys. zł. Warto w tym miejscu wspomnieć, że zarząd tej spółki jest jednoosobowy,  a sama spółka zajmuje się nie tylko dostarczaniem wody, odprowadzaniem ścieków ale również gospodarką odpadową, w tym prowadzi punkt selektywnej zbiórki odpadów.  

Prezesi innych tomaszowskich spółek miejskich zarabiają dużo mniej. Wacława Bąk, zarządzająca chyba najtrudniejszą spółką, którą jest Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, otrzymała w ubiegłym roku wynagrodzenie w wysokości 188 tys. złotych.  Prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji, Grzegorz Glimasiński zarobił 109 tys. zł. Z tym, że przez niemal cały rok zajmował stanowisko wiceprezesa.  Na podobnym poziomie zarobki ma Jan Woźniak z Zakładu Gospodarki Ciepłowniczej. Wyniosły one 167 tys. zł. Roman Derks z Areny Lodowej (Tomaszowskie Centrum Sportu) otrzymuje rocznie 156 tys. zł. 

Skąd się biorą wynagrodzenia prezesów spółek komunalnych?

Zasady wynagradzania prezesów spółek komunalnych ustalił parlament przyjmując ustawę, która miała de facto ograniczyć zarobki członków rad nadzorczych oraz zarządów spółek publicznych. De facto je wywindowały mocno w górę i odebrały swobodę właścicielom spółek, a więc często samorządom.  Chodzi o zapisy ustawy z 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz.U Nr 26, poz. 306 z późn. zm.), zwanej „ustawą kominową”.

Ustawa uzależnia wynagrodzenia osób wchodzących w skład zarządu  od pełnionej w zarządzie funkcji, obrotów jakie generuje oraz liczby zatrudnionych osób.  Przepisy przewidują, że członkom zarządów i rad nadzorczych przysługuje wyłącznie wynagrodzenie miesięczne, które  nie może przekroczyć określonego ustawą limitu. Stanowi sześciokrotność, a dla członków rad nadzorczych - jednokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (bez wypłat nagród z zysku w IV kwartale roku poprzedniego) - w 2019 r. wyniosło ono 5367,71 zł.

 

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Babcia Jadzia
Babcia Jadzia 22.11.2021, 16:07
Ja nie mam nic do tego aby prezes ten czy tamten zarabiał dużo. Jest jednak jedno ALE. Prezesa rozliczać w cyklu co pół lub rocznym. Jeśli firma idzie na dno pod jego rządami to prezes też idzie na dno razem ze swoim majątkiem. Jeśli firma notuje zyski to prezes i cała reszta załogi dostaje podwyżkę płac. W ten oto prosty sposób wyeliminuje się kolesi co to nosili równo chorągiewke za prezydentem czy innym kacykiem partyjnym i w nagrodę wedle zasady BMW bierny, mierny, wierny dostali posadę prezesa.
PSP
PSP 22.11.2021, 13:12
" ... Wacława Bąk, zarządzająca chyba najtrudniejszą spółką, którą jest Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, otrzymała w ubiegłym roku wynagrodzenie w wysokości 188 tys. złotych...." najtrudniejszą ? a co w niej takiego skomplikowanego ? zarządzająca ? chyba tylko z nazwy .
Figo-fago
Figo-fago 21.11.2021, 19:31
Droga redakcjo: zajmijcie się lepiej przepisami na świąteczne pierniczki. To wam będzie wychodziło znacznie lepiej. A wasz główny (zarządzający teraz wami), niemiecki portal resztę załatwi.

Sawietskij pazdraw !!!
Figo-fago
Figo-fago 21.11.2021, 19:13
Bredzicie wszyscy jak ślepy we mgle lub w ciemnej nocy. Redakcja też podobnie bredzi. Redakcja z upodobaniem, lepszym większej sprawy, podaje do upojenia zarobki prezesów spółek wodociągowo-kanalizacyjnych z całej Polski. Redakcja zachowuje się tak, jakby się z ch....oinki urwała.
Cytowane spółki wod. - kan., to typowe jednobranżowe spółki. Natomiast, tomaszowskiej spółce z Kępy, miejski samorząd za moment wrzuci: śmieci, oczyszczanie miasta, miejską komunikację i ch..oinka wie, co jeszcze ...Znaleźli jelenia pod tytułem Pani Maria Chilińska i wrzucają tej Pani wszystko na Jej plecy.

Tak więc, ta nasza lokalna "redakcja" przepoczwarzyła się w takiego nic nie wiedzącego gniota, który uzurpuje sobie prawo do bycia jedynym sprawiedliwym w tomaszowski półświatku. Ogólna żenada. Zbliżacie się w wielkim tempie do innej, lokalnej, wsiowej, tit-o redakcji...
Baraniarz
Baraniarz 20.11.2021, 14:56
Witam
A może by z ciepłowni zrobić elektrociepłownie i wspolspalac odpady czyli RDF? Było by to z korzyścią dla miasta miej odpadów składowanych i tanie opłaty za odpady a przy tym produkcja energii elektrycznej. Panie prezesie Woźniak czas włączyc myślenie a nie dwa razy do roku opłaty za ciepło podnosić.
nowyładstarysyf
nowyładstarysyf 19.11.2021, 13:49
Przygrywka do podniesienia im pensji przy jednoczesnym podniesieniu nam opłat i podatków !

Nowy ład w pigułce :)
as
as 20.11.2021, 10:38
Prawda tylko w połowie bo większość spółek w rękach obecnej opozycji.
Baraniarz
Baraniarz 20.11.2021, 14:57
Wszyscy mianowani przez Prezydenta Witko. Jaka opozycja?
Tm tm
Tm tm 19.11.2021, 06:45
Czy podane w artykule kwoty są kwotami brutto czy netto?
nowy
nowy 19.11.2021, 14:11
pewnie brutto.

Pozostałe