Katastrofy zbliżają nas do siebie, ale tylko na chwilę

  • 28.11.2021, 21:40
  • Agnieszka Niewińska-Lewicka
Katastrofy zbliżają nas do siebie, ale tylko na chwilę
Katastrofy naturalne na nowo zbliżają do siebie partnerów, jednak stan ten szybko przemija, a związek stabilizuje się i wraca się do codzienności - piszą naukowcy w "Psychological Science".

Kilka lat przed uderzeniem huraganu Harvey na terytorium Stanów Zjednoczonych, zespół amerykańskich badaczy z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin (UT Austin) zrekrutował 231 par nowożeńców do badania rozwoju ich relacji po zawarciu związku małżeńskiego. Do sierpnia 2017 roku pary te kilka razy wypełniły ankietę dotyczącą satysfakcji ze związku. Naukowcy zauważyli, że dzięki rozpoczęciu tego badania dysponują idealnym wstępnym zestawem danych do sprawdzenia, jak klęski żywiołowe mogą oddziaływać na relacje między partnerami.

Po ok. 6, 12 i 18 miesiącach po tym, jak Harvey nawiedził Stany Zjednoczone, uczestnicy ponownie wypełnili ankietę dotyczącą zadowolenia ze związku. Zgłosili również, jak wielkie szkody ponieśli w związku z nadejściem huraganu, np. czy musieli ewakuować się z domu lub czy zostali ranni. Informowali też o poziomach chronicznego stresu i otrzymanym wsparciu społecznym.

Zgodnie z etapami rozwoju związku, tuż po zawarciu małżeństwa, między partnerami umacnia się więź, partnerzy czują się szczęśliwi i planują swoją dalszą przyszłość. Te emocje powoli opadają, związek stabilizuje się i przeradza w rutynę dnia codziennego. Jak zauważyli badacze, u par, które przeżyły klęskę żywiołową, wygląda to nieco inaczej.

"W okresie przed huraganem, badani zgłaszali stopniowy spadek satysfakcji ze związku. Ale zaraz po katastrofie oboje partnerzy cieszyli się podobnym skokiem zadowolenia ze związku"- mówią badacze.

Naukowcy sugerują, że mogło to być spowodowane wspólnym przeżyciem katastrofy z partnerem, który również stał się ofiarą tragicznego zdarzenia. "Bez względu na przyczynę nasze badanie sugeruje, że klęski żywiołowe raczej zbliżają partnerów, niż ich dzielą. Ale nie trwa to długo" - mówi Hannah Williamson z UT Austin w Stanach Zjednoczonych, jedna z autorek badania.

Analiza wyników wykazała, że satysfakcja i zadowolenie ze związku rosło wraz z osłabianiem się huraganu. Wkrótce potem jednak pary znów zgłaszały stopniowy spadek zadowolenia - podobnie jak przed katastrofą. Naukowcy tłumaczą to zjawisko tym, że gdy życie stopniowo wraca do normy, prawdopodobnie wracają również trudności, z którymi pary mierzyły się jeszcze przed katastrofą, lub też pojawiły się kolejne.

Dodatkowo badacze zauważyli, że wzrost satysfakcji u partnerów nie był związany z tym, jak bardzo dotknął ich huragan, ani z poziomem chronicznego stresu i wsparcia społecznego. Pary, które przed huraganem zgłaszały, że są w trudniejszej relacji, zwykle zgłaszały później największy wzrost satysfakcji. Może to jednak być spowodowane tym, że te pary, które przed uderzeniem Harveya zgłaszały największą satysfakcję ze związku, cały czas nie przeszły do kolejnego jego etapu, gdzie zadowolenie powoli spada.

Badacze zaznaczają, że próba badawcza obejmowała nowożeńców - być może pary, które mają dłuższy staż związku, wykazałyby inne relacje.

Więcej - na stronie publikacji źródłowej (https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/09567976211015677) (PAP)

 

Agnieszka Niewińska-Lewicka

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe