Jarosław Kaczyński straszy IV Rzeszą

  • 02.12.2021, 08:49 (aktualizacja 02.12.2021, 16:55)
  • News4Media
Jarosław Kaczyński straszy IV Rzeszą Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki Jarosław Kaczyński
Na poufnym spotkaniu polityków PiS z ust prezesa tej partii padły słowa, na które wielu zebranych na sali zareagowało bardzo entuzjastycznie. Jarosław Kaczyński mówił m.in. o Niemcach.

Zamknięte spotkanie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości odbyło się w środę wieczorem. Politycy tej partii informacje o posiedzeniu otrzymali kilka godzin wcześniej, a w przesłanej im wiadomości wyraźnie zaznaczono, że obecność jest obowiązkowa. Przemawiał prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Według anonimowych relacji poruszał najważniejsze obecnie tematy polityczne.

Nawoływał do mobilizacji, mówił, że posłowie muszą być obecni na wszystkich głosowaniach, a partia nie może sobie pozwolić na przegraną w sejmie. Prezes wspominał także o problemach i w tym kontekście, jak opisują uczestnicy spotkania, padło nazwisko Łukasza Mejzy. To wiceminister sportu, który według doniesień medialnych, miał w przeszłości zarabiać w mało etyczny – wręcz można przypuszczać oszustwo – sposób, obiecując wyleczenie nieuleczalnie chorych.

Uwaga mediów jednak skupia się na innych słowach Kaczyńskiego. Według informacji wielu redakcji i dziennikarzy Kaczyński wspominał o Niemcach. „Jak mówi nam jeden z posłów, Jarosław Kaczyński stwierdził, że 'Niemcy chcą budować IV Rzeszę'. Drugi potwierdza, że 'słowa o IV Rzeszy w kontekście polityki Niemiec padły'” - opisuje np. portal wp.pl, a Wojciech Szacki z „Polityki” ujawnia, że według jego informatorów były to słowa: „Ciężkie terminy przyszły na Europejczyków. Niemcy wyłożyły karty na stół i chcą budowy IV Rzeszy. My na to nie pozwolimy”.

Według anonimowych relacji uczestników spotkania, prezes po wygłoszeniu tych słów, otrzymał gromkie oklaski.

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Andrzej
Andrzej 04.12.2021, 20:17
To że Niemcy realizują swoją politykę, było wiadomo od dawna. I tylko naiwność PiS im to jeszcze bardziej ułatwiła. Brak zgody na ratyfikację decyzji Rady Europejskiej ws. systemu zasobów własnych Unii Europejskiej mogło ten proces trochę spowolnić ale PiS razem z Lewicą przegłosował. PO (partia pro unijna) była przeciwna ale po tym głosowaniu wjechał Tusk na "Białym Koniu" i pozamiatał (polityka PO ma być pro unijna, a nie nastawiona na grę wewnętrzną polską, która może podważyć funkcjonowanie UE).

A poniżej pewien cytat z prasy pewnego belga analizującego politykę niemiecką.
"A teraz w Niemczech pojawił się rząd, który chce stanąć na czele Europy – i to jak!
Niemiecka umowa koalicyjna, Koalitionsvertrag, momentami brzmi nie jak marny kompromis, ale jak przedwyborczy manifest partii – i to partii, na którą bym głosował.
Umowa jasno ujmuje podstawy: mówi o "swojej wizji europejskich Niemiec", która jest "osadzona w historycznym projekcie pokoju i wolności, jakim jest Unia Europejska..."
"Nowe Niemcy chcą dowartościować metodę wspólnotową, ale w razie potrzeby będą działać w oparciu na głównych grupach państw. Będą walczyć o silniejszy Parlament, z prawem inicjatywy de facto, jeśli nie de iure. Zobowiązują się do wprowadzenia jednolitej europejskiej ordynacji wyborczej z częściowo ponadnarodowymi listami i wiążącym systemem Spitzenkandidaten – wiodących kandydatów na przewodniczącego Komisji Europejskiej."
Tomaszow
Tomaszow 04.12.2021, 19:09
Pewna osoba, ktoś anonimowy tylko żeby dowalić Jarkowi:) spokojnie, bardzo dobrze i dobitnie powiedział co myślał, a co miał lizać d.... Jak Pan donald czy miał przepraszać za Polaków że nie jeżdżą na szparagi? Może szanowne media napisać o pani lembart, szatan które wyzywają od morderców naszych mundurowych!

Pozostałe