W życiu piękne są tylko chwile. 

  • 12.12.2021, 14:32 (aktualizacja 12.12.2021, 22:32)
  • Antoni Malewski
W życiu piękne są tylko chwile.
W mojej amatorskiej działalności społeczno muzycznej, „popełniłem” dziesiątki  felietonów dotyczących mojego miasta (np. o historycznych, już nie istniejących miejscach), nie tylko z moich spotkań muzycznych cyklu „Herosi Rock’n’Rolla”. W wyniku tych publikacji, powstały trzy książki – „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie”, „A jednak Rock’n’Roll” czy najbliższa mojemu sercu,  poświęcona tomaszowskiemu, kultowemu lokalowi jakim była kawiarnia "LITERACKA ”.  Publikacje to mój „tomaszowski tryptyk”. Z pierwszych dwóch wydawnictw, wiele rozdziałów zamieszczałem już na stronach „Nasz Tomaszów”. Ponieważ cały, niewielki nakład w/w pozycji został wyprzedany, ciągle odbieram telefony z pytaniem… Gdzie można  kupić te książki? postanowiłem „wykorzystać” dzisiaj niektóre rozdziały z ukochanej, trzeciej publikacji i zamieszczać stronie „Nasz Tomaszów”. Jako pierwszy rozdział rozpoczynający książkę „Rodzina LITERACKA ‘62”. Zapraszam na „Spotkanie po latach”.

I. Zamiast wstępu

W życiu piękne są tylko chwile.

Dla których warto czasem żyć. 

Miasto Tomaszów Mazowiecki. Ostatnia sobota karnawału, 5 marzec 2011 r,  poczekalnia kina “Włókniarz” w byłym, Międzyzakładowym Domu Kultury “Włókniarz” przy ul. Mościckiego 6 (dawna Armii Czerwonej). Przekraczając próg poczekalni kina, wyczuwało się szczególną, uroczystą atmosferę, jakże odmienną od tej, jaka panuje tu w dni powszednie. Ściany poczekalni wokół całego pomieszczenia, były udekorowane fotogramami (rozmiary 1,25 m x 2,20 m) Marka Karewicza, człowieka ze złotym obiektywem, najwybitniejszego naszego fotografa w branży jazz i rock’n’roll. Fotogramy przedstawiały pięćdziesięcioletnią historię polskiego rock’n’rolla, z podobiznami wielkich, począwszy od Bogusława Wyrobka, lidera pierwszego w Polsce zespołu big beatowego Rhythm and Blues, po Adę Rusowicz, Helenę Majdaiec, zespół Czerwono Czarni, Wojtka Kordę, zespół Niebiesko Czarni, Czesława Niemena, Mirę Kubasińską, Tadeusza Nalepę z zespołem Breakout, postać ojca polskiego rock’n’rolla Franciszka Walickiego po Muzyków Młodej Generacji podczas trwania koncertów w Jarocinie, początkowo, kolokwialnie zwanych rockowiskiem. Właśnie w wakacje roku 2010 roku minęło 30 lat jak zaistniało  w Polsce młodzieżowe, muzyczne przedsięwzięcie pod kryptonimem Muzyka Młodej Generacji (MMG) - JAROCIN. Fotogramy Marka Karewicza nadawały pomieszczeniu kinowej poczekalni, wymiar wspaniałej galerii rock’n’rollowej.

W holu po lewej stronie wejścia do byłej kawiarni Literacka  (w listopadzie 2010 roku zakończyła działalność), na jej wysokich i szerokich, dwuskrzydłowych drzwiach wiszą plakaty informujące, że  o godz. 18.00 pod patronatem Prezydenta Miasta  i Dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury odbędzie się otwarty dla jego mieszkańców, koncert rock’n’rollowy w wykonaniu tomaszowianina  z Londynu Arka Elvisa Milczarka (śpiewa najpiękniejsze covery z repertuaru Elvisa Presleya) i Marka Zarzyka Zarzyckiego z Warszawy, który wykonuje piosenki z lat 50/60-tych ubiegłego wieku w stylu starego, dobrego rock’n’rolla z repertuaru takich tuzów rhythm & bluesa, rock’n’rolla, bluesa jak, Jerry Lee Lewis, Chuck Berry, Little Richard, Billi Ray Cyrus, Ricky Nelson, BB King, Fats Domino czy Ray Charles. Ci dwaj piosenkarze mieli okazję parokrotnie występować w naszym mieście.

Zachowując filozofię Zdzisława Maklakiewicza z kultowego filmu Rejs, tu cytuję,- Ja proszę pana chodzę tylko na filmy sprawdzone, które znam, wiem jak się zakończą, na inne nie chodzę, nie będę ryzykował, – jako organizator spotkania przyjąłem podobną, sprawdzoną metodę, zapraszając na to święto znanych, już występujących  w Tomaszowie, wykonawców. Nad drzwiami głównego wejścia do sali kinowej, wisiał duży baner z napisem: Spotkanie po latach. Rodzina – Literacka 62 Tomaszów Maz. Dnia 5.03.2011 Roku.

Zbliżała się godzina 17.30, z rozstawionych w holu głośników dobiega na pół gwizdka, łagodna muzyka z tamtych czasów, wprowadzająca wszystkich znajdujących się w poczekalni w dobry, pogodny nastrój: Young Love, The Fool, I’m Sorry, Crazy Arms, Blueberry Hill, Such A Night, Coquette, One Night, Hello Josephine, My Prayer, I Forgot to remember to forget i inne szalone hity epoki lat 50/60-tych minionego wieku.

Bujane, westernowe drzwi głównego wejścia do poczekalni kina, rozpoczęły swoją pracę. W holu zaczęli się pojawiać pierwsi goście, wyglądali jak nietutejsi, tak jakby znaleźli się w tych pomieszczeniach przypadkowo, po raz pierwszy.  W sposób dziwnie nieśmiały, rozglądając się wokół, szukali kogoś im bliskiego, znajomego, przyjaznego. Na to wielkie, egzotyczne, jubileuszowe wydarzenie po 50 latach, przybyli tomaszowianie, uczestnicy pierwszych fajfów w Literackiej, porozrzucani po całym kraju i świecie, ale również zaczęli pojawiać się lokalni bywalcy Literackiej, którzy nie opuścili do dziś swojego miasta. Wszyscy oni nazwani - namaszczeni czasem - dinozaurami.

Antoni Malewski

Podziel się:

Oceń:

Zdjęcia (3)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe