Jest dobrze.... to może uda się popsuć

  • 17.01.2022, 09:33 (aktualizacja 20.01.2022, 06:34)
  • redakcja
Jest dobrze.... to może uda się popsuć
Przez wiele lat tomaszowskie schronisko dla bezdomnych zwierząt znane było z licznych konfliktów z dzierżawcami obiektu, wykonującymi zlecenie opieki nad czworonogami na rzecz miasta. Prowadzący przytulisko zmieniali się wielokrotnie, a na naszych łamach pojawiały się kolejne artykuły. Przyjeżdżały też kamery ogólnopolskich telewizji.

Schroniskiem zajmowali się przedsiębiorcy, fundacje i stowarzyszenia. Były też osoby związane ze środowiskiem "tomaszowskich zwierzolubów". W końcu zapadła decyzja, by miasto schroniskiem zajęło się samodzielnie. Problemy jednak nie wygasały. Wiele osób za ich wywoływanie obciążało działających w Tomaszowie wolontariuszy z organizacji prozwierzęcych. Czy słusznie? Trudno to oceniać, bo do porozumienia potrzebne są dwie strony i dialog.

Od kilku lat atmosfera się uspokoiła. Sami wolontariusze twierdzą, że jeszcze nigdy nie mieli tak dobrych relacji z kierownictwem. Z kolei dyrektor ZDIUM, Szymon Michalak mówi, że bez nich nie można byłoby pracować. To oni wyprowadzają psy na spacery, załatwiają karmę, organizacją zbiórki i przede wszystkim organizują adopcje. Gdyby nie oni psów w boksach na Kępie byłoby więcej. Jak jest dobrze, to trzeba zepsuć. Za schronisko wzięli się radni Koalicji Obywatelskiej, wspierani przez lokalnego amatora dziennikarza. Pod adresem wolontariuszy pojawiły się nie tylko oskarżenia o działanie wbrew interesowi zwierząt, ale też ordynarne, wulgarne obelgi.

Po publikacjach prasowych pojawiła się prawdziwa burza. Oburzeni wolontariusze postanowili skorzystać nawet z pomocy prawnej. Na forach organizacji prozwierzęcych się gotuje. Tomaszowian wspierają koledzy i koleżanki z całej Polski. Nie kryją swojego oburzenia i krytykują brak wiedzy i profesjonalizmu. - Obwinianie wolontariuszy o blokowanie adopcji, nazywanie procedur adopcyjnych PATOLOGIĄ, składanie skarg do Urzędu na te procedury jest uderzeniem w twarz wszystkich organizacji pro-zwierzęcych i wszystkich wolontariuszy w całej Polsce. (...) W artykule wypowiadają się weterynarze ( nie podając imion ani nazwisk ), że jak kociak wpadnie pod samochód to trudno? Wolontariusze w strachu, schronisko w strachu, urząd milczy bo jeden Pan sobie coś w głowie wymyślił, nie mając pojęcia w ogóle? - czytamy na stronie fundacji Małe Łapki, której członkowie nie wierzą, by w ten sposób mógł wypowiedzieć się jakikolwiek weterynarz. Uważają, że wypowiedzi wyssane są z przysłowiowego palca. 

 

 

Prozwierzęcy aktywiści piszą też pisma do Urzędu Miasta

W związku z działalnością Pana Krzysztofa Krasnodębskiego oraz radnych Miejskich - proszę o przekazanie - wniosków i zaleceń które wynikają z wniosku skierowanego do Komisji Skarg Wniosków i Petycji Rady Miejskiej oraz raportu z danego spotkania. Proszę o wskazanie osoby (etologa, behawiorysty, zoopsychologa - osoby zajmującej się dobrostanem zwierząt) - odpowiedzialnej prawnie - z odpowiednim wykształceniem merytorycznym która będzie konsultowała wnioski i zalecenia dla schroniska. Proszę też o przekazanych na piśmie raportów nadzoru pracy schroniska (w tym adopcji psów i kotów osobnie, wydatków na rzecz zwierząt oraz wydatków technicznych) z ostatnich trzech lat, oraz oceny pracy pracowników. Czy schronisko zatrudnia osoby z wykształceniem, doświadczeniem w kwestii dobrostanu psów i kotów?

Przypominam że zalecenia Rady Miejskiej nie mogą funkcjonować w sprzeczności do ustawy o ochronie zwierząt, i owe działania muszą być konsultowane z lokalnymi organizacjami społecznymi, a także z Inspekcją Weterynaryjną. Schronisko nie jest miejscem które ma dbać o wynik finansowy a ma zapewniać opiekę zwierzętom bezdomnym.

Dobrostanem zwierząt nie jest trzymanie psa całą dobę w budzie, puszczanie kota luzem - nie mówiąc już że jest to działanie niezgodne z przepisami ustawy o ochronie zwierząt już nie mówiąc o potrzebach gatunkowych. Oskarżenia dot. cierpienia zwierząt przez Pana Krzysztofa są potwierdzone przez specjalistę? Czy miasto i jego władze biorą udział w nagonce na grupę wolontariacką?

- pisze Mieszko Eichelberger - Zoopsycholog, behawiorysta Specjalista ds. dobrostanu kotów domowych, Ogólnopolski projekt "Kocie Porady" pytając równocześnie o relacje i kontakty prywatne Pana Krzysztofa z Radnymi Miejskimi Koalicji Obywatelskiej.

W ramach dostępu do informacji publicznych proszę o wskazanie wszystkich powiązań Pana Krzysztofa  z pracownikami ratusza i radą miejską pokrzykiwanie i szantaże w lokalnych mediach wystarczą czy radni i urząd miejski uginał się - zamiast zwyczajnie mediować między stronami i wypracować wspólne działania oparte na nauce?
 

Więcej o pracy wolontariuszy już wkrótce w specjalnej rozmowie jaką przeprowadziliśmy kila dni temu  

 

 

redakcja_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (32)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ams
Ams 20.01.2022, 11:58
Schronisko jest jednostką Urzędu Miasta chyba taką samą jak np. ZDIUM. Od dawna zastanawia mnie dlaczego zatem karmę dla zwierząt organizują wolontariusze, a nie ma na to zabezpieczonych środków w budżecie miasta. Może zaczniemy robić dla ZDIUMU zbiórki np. piasku do posypywania zimą ulic?
ania
ania 20.01.2022, 13:46
bo piasek jest ciagle ten sam a w schronisku bywa wiecej zwierzat ktore wymagają specjalistycznego zywienia, diety, chorują
To nie jest zart.
To nie jest zart. 22.01.2022, 18:38
Przy okazji wrzucice w Google: "posypywanie chodnikow fusami z kawy. Warszawa, Krakow"

Ja wypijam pol kilograma kawy tygodniowo. No 400 g. Ale czesto drugie trzeba otworzyc.

To oczywiscie nie jest na dzis prosba bo bylby kwik-ryk: łiiiiiii-łeeeeeee podatki place, mam jeszcze fusy zbierac. Ale temat warto wrzucic na agende tak jak kiedys nakretki. Moim zdaniem, bylby tez fajny aromat na miescie bo ja juz bieram sobie i te fusy nadal pachna kawa. Jesli ktos chcialby sprobowac to najpierw trzeba odsaczyc, kubek musi postac a potem w torebce (ja zbieram w torebce po czipsach), potrzasnac raz dziennie.
Nie plesnieje. Jedna torbe juz gdzies zmieszalem z piachem. To oczywisc jest brdzo malo, nic nie widac ale gdyby kazdy z nas zbieral przez caly rok to wszystkie chodniki przy gliwnych drogach by sie posypalo.

Sprawa z potencjalem integracyjnym. Choc pewnie nie teraz bo PiS blee.

Acha, jeszcze: podsuszone fusy mozna trzymac w torebce papierowej. Po mace, cukrze itd. Wtedy doschna jeszcze.Byle nie przemoczyly papieru.
To sobie "bieraj"
To sobie "bieraj" 22.01.2022, 20:46
te fusy z kawy, a potem posyp jakąś "gliwną" drogę, a potem usiądż na niej w jasnych spodniach. Daję głowę, że w żaden sposób nie dopierzesz portek.
Dosia
Dosia 23.01.2022, 21:13
Nie przesadzaj. Zużyte fusy nie brudzą bardizej niż piach, tym bardziej na zimo. Ale i kawa jako trudno spieralna to mit.
LENA
LENA 18.01.2022, 11:35
Dość marnotrawienia publicznych pieniędzy. W bogatych Niemczech schroniska utrzymują się z datków U nas na podwyżki wynagrodzeń nie ma ale na utrzymywanie rzekomej bezdomności zwierząt, kastracje, sterylizacje wydajemy miliony. Chory kraj
ania
ania 20.01.2022, 13:46
chory komentarz, bez tych kastracji nie damy rady zapobiec bezdomnosci, trzeba zainwestować zeby sie zwróciło
user89
user89 17.01.2022, 22:58
Wolontariusze wykonują swietna pracę. Mam kota z tego schroniska i procedury to nic strasznego dla czlowieka ktory chce dobrze dla zwierzat. Jesli ktos nie chce spelnic tych wymagan ktore sa naprawde niewielkie, nie powinien miec zwierzat.
kociarze
kociarze 18.01.2022, 15:48
Podpinam sie, osiatkowalismy balkon z narzeczona i juz kociki u nas smigaja, one bezpieczne a my spokojni. Duzo sie nauczylismy o dobrostanie zwierzat od wolontariuszki, bardzo fachowe i cieple osoby tam sa, pani ktora prowadzila nasza adopcje bardzo konkretna, skarbnica wiedzy
morelin
morelin 17.01.2022, 22:54
Ludzie zyją przekonaniami sprzed dziesiątek lat. Kot i pies powinien miec miejsce przy czlowieku. W domu. To juz nie te czasy, zeby zwierzęta trzymac na zewnatrz. Alarm z nich zaden, od myszy i szczurow są cale systemy deratyzacji. Zwierzeta to od dawna czlonkowie rodziny. Jesli ktos tego nie rozumie, jest ograniczony na wielu polach.
Miłośnik zwierząt domowych
Miłośnik zwierząt domowych 17.01.2022, 18:02
Ten "dom niewychodzacy" to jest bujda na resorach! 40 lat miałem psy i koty mieszkając w domu jednorodzinnym. Teraz nie mógłbym wziąć kota bo wyprowadzać musiałbym chyba na smyczy. Bzdura, mają rację ci co mówią że łatwiej adoptować dziecko niż zwierzaka.
Diabeł
Diabeł 18.01.2022, 08:43
Są ludzie którzy byli bici w dzieciństwie, a teraz biją swoje dzieci bo uważają że skoro sami byli bici i wyrośli na "normalnych ludzi" to uzasadnia to ich przemoc. Jak coś robisz źle to nie stanie się to dobre tylko dlatego, że robisz to przez 40 lat.
Miłośnik
Miłośnik 18.01.2022, 22:57
Bzdury opowiadasz, przykład z *** tak zwanej...
orien
orien 17.01.2022, 20:10
40 lat to mój wujo palił papierosy i nie miał raka płuc. I co? O konieczności i potrzebie domów niewychodzących mówią specjaliści i ludzie kierunkowo wykształceni. Samo "miałem" psy i koty nic nie znaczy. Większość ludzi w swoim życiu miało zwierzęta. I to nie świadczy o tym, że byli odpowiedzialnymi świadomymi opiekunami.
Miłośnik
Miłośnik 17.01.2022, 23:19
Specjaliści od gumowych dzwonów chyba. Nie ma szczęśliwszego zwierzęcia jeśli może posiedzieć na kolanach pani a potem przewietrzyć się na dworze. Kończę dyskusję bo to głupoty są.
brednie
brednie 18.01.2022, 15:45
nie masz zadnego wyksztalcenia zeby stawiac takie tezy. Nic nie wiesz, zaden z Ciebie milosnik
Miłośnik
Miłośnik 18.01.2022, 22:59
Zobaczyłbyś moje zadowolone z życia, wyspane, ugrzane, najedzone i przewietrzone koty :) Szkoda że nie mogą mówić, a wszystkich tych pseudoznawców by pogoniły pazurami.
brednie
brednie 20.01.2022, 13:49
kot to pościel, że trzeba go wietrzyć? bąk pod kołdrą? o czym Ty gadasz, lekarzowi, prawnikowi, czy innemu specjaliście też mówisz co ma robić?
andy
andy 17.01.2022, 17:46
Pan Krasnodębski ma odwagę aby swoje teksty podpisywać. Ciekawe kto kryje się pod nazwą ,,redakcja"? Czy ktoś czytał tekst źródłowy? Przecież nie chodzi w nim o zaprzestanie adopcji! Chodzi o zlikwidowanie bezsensownych biurokratycznych barier i branych z sufitu wymagań. Dlaczego regulamin schroniska dopuszcza (pod sensownymi warunkami) adopcję psów do kojców i spełniających kryteria bud, a wolontariusze kategorycznie tego zabraniają? Oczywiście - mogą stworzyć sobie schronisko, utrzymywać je i wtedy napisać, że tylko do mieszkań o powierzchni minimum 300 metrów kwadratowych z zakratowanymi oknami można brać kota, ale póki co jak chcą mają pomagać w schronisku a nie decydować o kryteriach.
No Name
No Name 18.01.2022, 15:16
Nic nie mają! Robią to bo chcą, nie dlatego że muszą a regulamin schroniska widocznie nie jest zgodny z ustawą o ochronie zwierząt. Ciekawe jakby wolontariusze odeszli, czy pracownikom będzie lżej
allan
allan 17.01.2022, 20:12
kolejny, ktory nie wie o czym gada. wymagania są potrzebne i nie są brane z sufitu, tylko z doswiadczenia i wiedzy. schronisko ma ustawowy obowiązek współpracować z organizacjami, a tylko one zrzeszają ludzi, ktorzy mają wyższą świadomość w temacie dobrostanu zwierzat
Miłośnik
Miłośnik 18.01.2022, 23:05
ha ha ha "wyższa świadomość w temacie dobrostanu" - co to za komunały są? Głupoty nie z tej planety. Nic dziwnego że zaraz schronisko z oszalałymi na punkcie "dobrostanu" wolontariuszami, pęknie w szwach od nadmiaru zwierząt.
brednie
brednie 20.01.2022, 13:50
ile zwierzat uratowałes i ilu zwierzetom z tego schroniska znalazłeś domy? pogadajmy o liczbach, co zrobiłeś z tą bezdomnością?
niedajciesie
niedajciesie 17.01.2022, 15:57
Organizacje działające na rzecz zwierząt są bardzo potrzebne. Krasnodębski ewidentnie nie zna ustawy i wszelkie pojecia zwiazane z ochroną zwierząt i poprawą ich dobrostanu są mu obce.
insider
insider 17.01.2022, 16:51
Całkiem możliwe. Na prawie w trybie zaocznym nie wszystko może przekazali.
insider
insider 17.01.2022, 14:59
Obstrukcyjna działaność zasypywania urzędów setkami pism, które nie mają na celu wyjaśnienia czegokolwiek, a są jedynie próbą zaistnienia ich autora. Kto mądrzejszy, nie odpowiada na to i tak nic z tego nie wynika. W przecinym razie tydzień z każdego miesiąca zajmuje w urzędzie praca jedynie nad odpowiedziami Krasnodębskiego. Nie on pierwszy w ten sposób się zachowuje i pewnie nie ostatni niestety.
Miłośnik
Miłośnik 18.01.2022, 23:02
Bzdury opowiadasz. Za nieodpisywanie w terminie na pisma przychodzące są kary - kodeks postępowania administracyjnego się kłania :)
opiekun psa
opiekun psa 17.01.2022, 14:37
https://animal-security.pl/wp-… Oto link do jednej z wielu różnych ankiet adopcyjnych psa. Każda organizacja pozarządowa tworzy swoją, a schroniska swoje. Nie widzę w nich nic dziwnego. Pies to nie rzecz. Pies to olbrzymia odpowiedzialność. Mój jest już ze mną ponad 10 lat. Za leczenie, jedzenie itp. kupiłabym niezły samochód, codziennie to też sporo obowiązków. Pies to też co do zasady wspaniały, bezinteresownie kochający "przyjaciel człowieka". Nie jest łatwo się czasem o 7 rano, czy w nocy zwlec z łóżka żeby wyjść za jego potrzebą na mróz. Czy w uświadamianiu lekkoduchom, dla których to "zabawka" jest coś złego ? Uważam, że nie. Uważam też, że karmienie łabędzi chlebem, dawanie kotu mleka i inne skrajnie nieodpowiedzialne postępowanie jest złe, a edukacji w tym zakresie brak. Nie wchodząc w konflikty generowane sztucznie, dla potrzeb lansu, na bazie mojego życiowego doświadczenia wiem, że "zwierze" w domu to wielka odpowiedzialność, dużo trosk, problemów, kłótni, poświęcenia. Dlatego uświadamianie nowych właścicieli jest potrzebne. Jeśli są gotowi podjąć się to super, a jeśli nie to trudno. I tyle w temacie, a przy okazji dobrze, że wypłynął może dzięki temu parę osób zrozumie, że pies to nie zabawka i czuje.
Ng
Ng 17.01.2022, 12:30
Jestem przerażona jak jeden "człowiek" ogarnięty nienawiścią i manią niszczenia innych może namieszać, napsuć krwi i zdrowia. Baaa... Jaki ma posłuch u innych. I że go jeszcze gazeta zatrudnia i publikuje... Ten ktoś powinien być skazany na publiczny ostracyzm do czasu, aż zrozumie ile krzywd wyrządza swoim postępowaniem i pójdzie do Canossy. Każdy normalny człowiek, z sercem po dobrej stronie zbojkotuje tego pseudo dziennikarza
Jan Kurka - specjalista ds. behawioralnego dobrostanu ptaków.
Jan Kurka - specjalista ds. behawioralnego dobrostanu ptaków. 17.01.2022, 12:27
Jako przedstawiciel międzynarodowej fundacji ,,Małe dziobki" domagam się, aby z budżetu miasta wyasygnowano stosowną kwotę na zakup klatek dla ptaków. Pozwalanie aby ptaki latały swobodnie jest zagrożeniem dla ich dobrostanu. Ptak poza klatką narażony jest na śmiertelne niebezpieczeństwo. Musimy dołożyć wszelkich starań aby zabezpieczyć godny byt naszym skrzydlatym przyjaciołom.
uzytkownik
uzytkownik 17.01.2022, 15:53
Ale odroznia Pan zwierze domowe twarzyszące od dzikich ptakow?
General difference
General difference 17.01.2022, 22:48
No a cześć dzikich ptaków jest pod ochroną. Na nie też polują koty wychodzące. Zupełnie bez sensu, bo nie po to, żeby zaspokoić głód, tylko dla zabawy

Pozostałe